karmienie prawie 5 letniej córeczki

15.10.12, 14:26
Witam, jestem mamą prawie 5 letniej (w styczniu skończy 5 lat) córeczki. podczytuję Was od dawna i dziękuję,że jesteście. Do tej pory córka je mleko z piersi - właściwie tylko przed snem (w weekendy częściej). Raczej ukrywam, że jeszce ją karmię - wszyscy stukają się w głowę i patrzą trochę z obrzydzeniem(jedynie dla mnie i dla męża jest to naturalne). Proszę doradźcie - czy jest taki moment, że trzeba skończyć naszą przygodę z mlekiem? Chodzi mi o psychikę córki. Może nie dotarłam do jakichś badań a udowodniły, że zbyt długie karmienie może źle wpłynąć na moją córeczkę? Proszę o wypowiedzi, ale raczej nie proszę o posty w stylu "5 latka przy piersi to przesada...". Chodzi mi o konkretne informacje poparte badaniami czy z własnego doświadczenia. Pozdrawiam
    • aniaturek0409 Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 15.10.12, 15:43
      Ja karmię 2,5 latkę i mam nadzieję, że do lata sama się odstawi. Nie wyobrażam sobie karmić 5 lat. Ale jeżeli córcia sama lub poprzez zachęcanie nie odstawi się to pewnie będę karmiła dłużej bo jeżeli spotkam się z dużym protestem z jej strony to na siłę nie zabiorę piersi. Także może się okazać, że też będę karmiła pięciolatkę. Więc również jestem ciekawa opini na ten temat. Tym bardziej, że gdyby ktoś 3 lata temu powiedział mi że będę dawała pierś 2,5 latce to wyśmiała bym go.
    • ciociacesia karmie 4 latke 15.10.12, 16:07
      i mysle ze to jest dobry moment zeby wprowadzic zasade 'nie proponuje, czasem odmawiam'
      skoro zasypia przy piersi to bez spiny i nerwów warto pracowac nad innymi sposobami wyciszenia. dla mnie do 3 urodzin to normalka i spoko, a powyzej 5tych urodzin juz zaczyna byc dziwne, ale córka rośnie i zaczynam pytac sama siebie dlaczego własciwie dziwne... naturalne antropologicznie jest chyba do pierwszych stałych zębów.
    • asjula1 Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 15.10.12, 20:55
      Moj syn konczy w grudniu 5.
      Postanowilam juz dawno temu nie ingerowac w proces samoodstawiania, czyli zachowuje postawe calkowicie bierna - nie odmawiam, nie proponuje. Zastanawialam sie, co bedzie, jesli zastosuje model mongolski, czyl wcale sie nie odstawi przed szkolawink
      No, ale na szczescie od kilku miesiecy obserwuje jak sie odlaczawink - zapominal najpierw o jednym z dwu karmien, potem coraz czesciej o obu, a teraz zrobil przerwe 4-dniowa, o ktorej myslalam, ze juz over, ale jednak sobie przypomnial.
      Minely od tego wieczora znowu dwa lub trzy dni dni, w nocy raz sie obudzil w tej sprawie, ale tylko mruknal "cysia" i zasnalsmile
      Widze, ze po prostu wyrosl z tego i konczymy, a uwierzcie - byl niesamowitym cycoholikiem i watpilam, ze to sie kiedys w ogole wydarzywink
      Ja mysle, ze kp jest elementem fizjologii, jedna z rzeczy, ktore naturalnie sie zmieniaja wraz z dojrzewaniem, dziecko nie analizuje tego zbyt intensywnie. Moj potomek nie opowiada, nie mowi prawie w ogole o kp, tak samo, jak o oddychaniu, poceniu sie itdwink
      Z tego powodu, nie sadze, zeby mialo to na jego psychike jakis wplyw przy takim moim podejsciu - co innego odstawienie - tu sie moge zalozyc, ze jakis slad to zostawia, jako cos nienaturalnego.
    • mrs.t Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 15.10.12, 22:35
      Nie wydaje mi się - nie przypominam sobie (oczywiście nie jestem chodzącą alfa i omega a tylko interesuje się tematem kp )-zeby istnialy badania potepiajace dkp , udowadniajace ze moze to miec negatywny wplyw na dziecko.
      owszem , sa takie 'opinie' -powszechna, uliczna , ale takze opinie posrod psychologow , supernian czy innych ' specjalistow' od dzieci -smiem twierrdsic ze w wiekszosci to albo ludzie niedzieciaci albo faceci ktorzy nigdy nie kp, czy oszolomi z pogieta logika zadufani w naszej wielkiej mi cywilizacji zachodu , gdzie bliskość i naturalnosc W wychowaniu dziecka to dziwaczne pomysly

      Czy karmic takie duze dziecko? To zalezy od mamy i dziecka.To wylacznie ich wspna decyzja. Ab nie byc posadzona ze mama 'robi to dla soebie' musi sobie odpowiedziec na pytanie po co karmi.
      co zrobiilabyjakby sie czula gdyby dziecko przestalo. Czy ma granice karmienia? Czy jeski jest niechetna karmieniu , rozmawiala o tym z dzieckiem , przedstawila swoje potrzeby? Jak reaguje na to dziecko?

      Mama sama widzi po dziecku , jaki ma charakter , jak sie zachowuje obserwuje interakcje z otoczeniem ; apetyt;
      Mleko ,karmienie piersja nie ksztaltuje dziecka -elementow zdrowej psychiki jest duzo wiecej.
      Granice mozna stawiac dziecku w innych aspektach zycia..

      Z druguej strony wlasjie warto obserwowac dziecko , i obserwowac skad potrzeba u pieciolatka picia mleka z piersi. Czy to po prostu czysta potrzeba mleka (najlepszego , darmowego, zawsze odpowiedniego) czy potrzeba bliskosci (ktora mozna wszakze w pewnym , znacznym zapewne zakresie, zapewnc w inny sposob niz piersia ) czy
      cos innego.

      Na pewno beda dzieci zrownowazone, szczesliwe, zadowolne , pewne siebie, wrazliwe etc ktore pija mleko od mamy bo tak.bo zadna to filozofia. Beda tez dzieci niekarmione , a w timsycznych rodzinach, ktore wcale zdrowa psychika pochwakic sie nie beda moogly

      Fajni by bylo gdyby w naszej kulturze mozna by podjac decyzje o karmieniu TYLKO w oparciu o potrzeby dziecka, o sile, samozaparcie mamy a nie z powodu tego ze !@Co ludzie powiedza'

      gornej granicy Nie ma, procz tej antropologicznej powiedzmy (mleczne zeby np) czy wylicznik czlowiek/podobne mu ssaki (okreajaca wiek odstawiania na kiedykolwiek miedzy 2 a 7 rokiem zycia bez znaczenia kedy dokladniej)
      Zastanawialabym sie wiec co dalej po 7 roku zycia smile


      I dziwie sie, zwlaszcza w TYM watku , po dokladnych slowach autorki, ze ktos sie wpisuje ' ja bym 5latka nie karmila' , bo z znamy sie tyle na ile nas sprawdzono..
      • aniaturek0409 Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 15.10.12, 23:30
        I dziwie sie, zwlaszcza w TYM watku , po dokladnych slowach autorki, ze ktos si
        > e wpisuje ' ja bym 5latka nie karmila' , bo z znamy sie tyle na ile nas sprawdz
        > ono..
        Jeżeli to do mnie to ja nie napisałam że nie karmiła bym pięciolatka tylko,że sobie tego nie wyobrażam. I dodałam że tez w przyszłości mogę karmić pięciolatkę, bo na siłę nie wyobrażam sobie odstawić. Napisałam też, że mam nadzieję, że do lata się odstawi sama (choć przy moim cycoholiku to chyba mało realne, mimo tego delikatnie będę próbowała zasugerować zakończenie karmienia, jeżeli będzie bez protestów to pomogę jej w tym).
        Nie mam pojęcia też o czym mowa jak ktoś pyta czy takim długim karmieniem nie zaspokajam swoich potrzeb. A niby jakie miały by być te moje potrzeby? Pobudki w nocy? Brak możliwości uśpienia przez tatę? Ubierane się w stylu "żeby łatwo było cyca dać" ?
        Szczerze mówiąc to karmienie jest dla mnie mało przyjemne. Mam bardzo wrażliwe sutki i nikt nie ma prawa ich dotykać, a stanik musi być dobrze dopasowany inaczej drażni mi piersi. Ssanie przez dziecko toleruję ale do przyjemności nie należy. Dlatego też liczę na to, że w niezbyt odległej przyszłości odstawi się sama.
        A na razie karmię na zasadzie, nie namawiam nie odmawiam. A młoda ssie bardzo dużo jak na 2,5 latkę. Od 6-12 razy dziennie.
        • sulianna Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 07:55
          Dziękuję za wypowiedzi. Dla mnie samej to, że karmię tak duże dziecko jest totalnym zaskoczeniem. Po prostu tak wyszło. O odstawianiu często rozmawiamy, córka często sama mówi "ja już nie będę jadła cyca bo jestem w średniakach" - ale jak przychodzi wieczór to po prostu sięga po cycuszka i tak zasypia. Nie jestem uwiązana - wyjeżdżam na delegacje, wychodzę czasami wieczorem na spotkanie z koleżankami - wtedy zasypia z tatą. Córka argumentuje, że mleczko lubi a jak się źle czuje to twierdzi, że mleko ją leczy i jej pomaga (musiała to chyba usłyszeć od nas, bo chyba sama takich rzeczy nie wie?). Wiem, że jestem dla wielu osób "obrzydliwa" - cóż to nasza decyzja - choć tak naprawdę decyzją byłoby odstawiać już czy później - karmienie z piersi jest naturalne i nie widzę w tym decyzji - tak się dzieje po prostu. Myślę, że dla córki to potrzeba bliskości - tej jedynej wyjątkowej.
          • verenne Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 11:02
            Ja karmię czterolatkę smile
            Co Ci mam napisać?... U nas też tak wyszło wink I pewnie tez pokarmię jeszcze trochę. Odstawiać nie zamierzam, czekam aż sama się odstawi. nie proponuję, nie przypominam, ale u nas Młoda ostatnio ciągle chora (początki przedszkola), więc i ssanie nieco intensywniejsze.
            W sumie ciekawa jestem, ile jeszcze się pokarmimy wink
            • mrs.t Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 11:43
              verenne, tzn ktory rocznik jest twoja corcia? 2009?
              • verenne Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 21:34
                2008, z października smile Czyli czterolatką jest od "przed chwilą" wink
                • mrs.t Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 22:38
                  aaaa to mam jeszcze rok luzu! bo franek dopiero z 2009. to kurka ja jeszcze tylko tryzlatka karmie? EEE luzsmile
                  • ciociacesia :) 17.10.12, 09:42
                    nina z wrzesnia 2008. zaczynam odczuwac oddech 'pani od 8-latki' na plecach smile
                    • verenne Re: :) 17.10.12, 10:19
                      oj tam, oj tam...
                      ja tam sie nie przejmuje żadnymi oddechami, co ma być, to będzie wink tongue_out
        • mrs.t Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 11:42

          > I dziwie sie, zwlaszcza w TYM watku , po dokladnych slowach autorki, ze ktos s
          > i
          > > e wpisuje ' ja bym 5latka nie karmila' , bo z znamy sie tyle na ile nas s
          > prawdz
          > > ono..
          > Jeżeli to do mnie to ja nie napisałam że nie karmiła bym pięciolatka tylko,że s
          > obie tego nie wyobrażam. I dodałam że tez w przyszłości mogę karmić pięciolatkę
          > , bo na siłę nie wyobrażam sobie odstawić. Napisałam też, że mam nadzieję, że d
          > o lata się odstawi sama (choć przy moim cycoholiku to chyba mało realne, mimo t
          > ego delikatnie będę próbowała zasugerować zakończenie karmienia, jeżeli będzie
          > bez protestów to pomogę jej w tym).



          nie no wlasnie sorry, nie mialo to zabrzmiec tak jak zabrzmialo, nie chodzilo mi by kogos (ciebie) urazic i bys doszukiwala sie tam szpilek w swoim kierunku

          Ale o o to chodzi wlasnie, ze malo ktora z nas sobie to "wyobraza"
          dopoki nie karmi sie dziecka w danym wieku jest to wlasnie niewyobrazlne. A potem nagle naturalne.
          Bo jasne, "nie namawiamy nie odmawiamy" (po cichu liczac ze "sie odstawi"- choc przeciez, zwlaszcza na tym forum , taka postawa jest co najmniej dziwna - jakby nam sie spieszylo zeby ukrocic te wazne chwile ( wazne odzywczo czy emocjonalnie)
          ale nagle sie okazuje ze kulturalny ssak, pije mleko rad, dwa razy dziennie, nikomu nie wadzac, nie przeszkadzajac nikomu (no mamie i dziecku to nie przeszkadza, otoczenie pewnie sie mierzi) a tu trzecie urodziny, i czwarte. i co? Konca nie widac.
          I jak pisalam, niewiele kto sobie to wyobraza poki tego nie doswiadczy , a nadchodzi to naturalnie
          i tylko wlasnie otoczenie przypomina nam ze " a moze cos z tym nie tak"..
          ale to dywagacja, chodzilo mi tylko o to ze autorka zwrocila uwage i jasno wytluscila swoje pytanie,ktore nie brzmialo "czy bedziesz karmic pieciolatke/co sadzisz o karmieniu 5latkI"
          stad troche nerwowo zareagowalam na "nie wyobrazam sobie karmic 5 latka"


          pax.pax!
          • ciociacesia nie chodzi o to zeby ukrócic 16.10.12, 13:10
            tylko majac przed oczami tamten filmik o karmieniu 8 latki zapytuwuje sie gdzie jest granica i czy to juz nie jest dziwne i zbyt długie? w sensie czy za 3 lata nie bede jak ta pani - ktora te 2 lata temu wydawala mi sie dziwna
            • sulianna Re: nie chodzi o to zeby ukrócic 16.10.12, 13:45
              Właśnie, niby nie mam wątpliwości czy postępuję słusznie, ale... Też zadaję sobie pytanie czy to jednak może ja się mylę a nie wszyscy dookoła? Lekarz pierwszego kontaktu, ginekolog, pediatra i pielęgniarka w przychodni - nie mówiąc o znajomych - wszyscy pukają się w czoło. Jedynie mój dentysta nie komentuje i na pytanie czy nie zaszkodzi zębom córki takie podjadanie - uspokaja,że wszystko ok. Miałam nawet scysję z lekarką - młoda, bystra a tu uwaga do mnie, że szkodzę dziecku. Mówi, że ona też dba o bliskość z córką, która ma 9 lat i, że z nią śpi - ale tak długie karmienie to szkodliwe dla psychiki. Mnie zatkało i powiedziałam jej, że dla niektórych spanie z 9 letnią córką też pewnie jest dziwne i szkodliwe. Zaczerwieniła się i zamilkła. Gdzie jest granica? - każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Właściwie wiedziałam to, ale byłam ciekawa waszej opini.
              Wiem, że przynajmniej Wy mnie nie potępiacie i rozumiecie - chociaż tak do końca nie jestem tego pewnasmile))
          • aniaturek0409 Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 13:52
            Ja nie jestem obrażalska i nie podejrzewam Cię o wbijanie mi szpilek, pomyślałam tylko, że nieuważnie przeczytałaś to co napisałam smile
            • mrs.t Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 14:41

              > Ja nie jestem obrażalska i nie podejrzewam Cię o wbijanie mi szpilek, pomyślała
              > m tylko, że nieuważnie przeczytałaś to co napisałam :



              no niedokladnie owszem, ale owszem zareagowalam histerycznie na "Niewyobrazam sobie" bo ja tez sobie nie wyobrazalam,bo mial sie odstawic jak bylam w drugiej ciazy, a potem jak mial 3 latka przeciez , a teraz to sobie nie wyobrazam ze przed 5tym rokiem przestanie, wiec juz nic sobie wole nie wyobrazac uncertain
    • froobek Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 16.10.12, 22:52
      Fajnie, że się odzywasz.

      Z tego, co pamiętam ze wszelkich książek, jakie czytałam, 5-8 lat to fizjologia. Tak byśmy karmiły, gdyby nie kulturowe standardy, które na nas wpływają, nawet mimo woli. Z tego, co piszesz, żyjesz normalnie, karmienie nie jest dla Ciebie uciążliwe, Ty czujesz się z tym ok. O dziecko to akurat nie ma się co martwić, dla niego to norma, jak pocenie się właśnie. Ciekawa jestem, czy zdaje sobie w ogóle sprawę, że koleżanki nie piją mleka. Jak o tym nie mówiłaś, to pewnie nie smile

      Karmię 3,5-latka i myślę, że na jeszcze 1,5 roku byłabym gotowa, choć raczej tego nie doczekam. Do trzecich urodzin starałam się nie robić kompletnie żadnych ograniczeń, oprócz takich czysto logistycznych pt. "teraz nie mogę". Po trzecich urodzinach powiedziałam, że nie ma picia mleka w nocy, bo to dla mnie uciążliwe. Oraz wprowadziłam po raz pierwszy informację, że dzieci kiedyś przestają pić mleko. Synek jest w stanie pojechać beze mnie na wakacje itp. Od niedawna zgłasza się z częstotliwością 2-4 razy w tygodniu, również w czasie infekcji, więc chyba raczej kończy.

      Pamiętaj, że WHO mówi, że górnej granicy nie ma. I jej nie ma. Wydaje mi się, że w karmieniu rok w tę czy w tamtą stronę nie ma wielkiego znaczenia. Są tu na forum mamy karmionych 4-latków i dla mnie 5-latek jest absolutnie w granicach normy, nie robi na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia smile
      • sulianna Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 17.10.12, 07:23
        Froobek, dziękuję za Twój wpissmile)
        Mówiliśmy córce, że dzieci tak duże jak ona to raczej nie piją mleczka. Nie robi to na niej wrażenia, nie interesuje się tym - ona wie czego chce. jest na tyle bystra, że stwierdziła - "jak pójdę do szkoły to nie będę już piła z cycusia". Właściwie nie myślę za dużo o karmieniu - po prostu jest to niemal, tak jak mówiłaś - jak pocenie i oddychanie - coś naturalnego. dzisiaj rano córka weszła do łazienki zanim się ubrałam " o cycuś!, daj na minutkę" - błogo zamknęła oczki i pociumkała kilka sekund - "zimno Ci mamo? cyce są zimne" powiedziała i dotknęła małą rączką. To takie słodkie chwile.
        Pozdrawiam
        • asjula1 Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 17.10.12, 09:28
          Ranysmile) Taka duza panna powinna jakoś bardziej elegancko o biuście się wypowiadać. Jak Ci wypali gdzieś w przedszkolu do pani - "ładne ma pani cyce"?wink)
          • sulianna Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 17.10.12, 10:20
            Tu masz racjęwink Mówię jej, że to są piersi, ale coś jej ta nazwa nie pasuje. Starsza córka w pierwszej klasie na pytanie czym karmi krowa? odpowiedziała - "cycem". Pani niepotrzebnie zrobiła z tego aferę-nawet poruszyła to na zebraniu. Córka później bała się odpowiadać na pytania. Nie uczę się na błędach... Ech...
            • jombusiowa Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 17.10.12, 10:41
              Ja kiedyś nie wyobrażałam sobie karmienia 2 latka np, a potem to tak jakos naturalnie poszło..
              ja jestem z tych, co mi np bardzo przeszkadzają nocne karmienia, ale raczej nie idzie ich weliminować. Czasem jak jestem zmęczona, to nawet mi to do spania przeszkadza-mówię wtedy młodemu,że piesek potrzebuje przytulenia i żeby sie odwrócił-ale to działa po jakims czasie od ssania.
              Mąż myśli,że do 18 będę karmiła-więc jak się odstawi np ok 3 urodzin to będzie na wielki plussmile
            • asjula1 Re: karmienie prawie 5 letniej córeczki 17.10.12, 10:48
              Rany, pani niezle stuknieta, swoja droga...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja