odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie?

30.10.12, 14:08
Witam serdecznie smile
Właśnie zakończyłam przygodę z karmieniem 2-letniego syna i chciałabym poznać Wasze doświadczenia. Ile czasu zajęło Waszym dzieciom przyzwyczajenie się do nowej sytuacji? Młody generalnie daje radę, jednak głównie wieczorne usypianie jest koszmarne - płacze, bije mnie, złości się, przytula się żeby za moment mnie odpychać... Szkoda mi go jednak nie chcę i nie mogę już do karmienia wracać, z drugiej strony to dopiero 3 dni bez piersi więc z pewnością muszę dać mu jeszcze trochę czasu.
Ehh...ze starszą było trochę łatwiej - może dlatego, że po odstawieniu od piersi usypianie przejął tata?

Pozdrawiam smile
M.
    • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 30.10.12, 14:38
      Nie pomogę, bo dla nie odstawianie dziecka w tym wieku jest kompletnie pozbawione sensu i nie ma zadnego uzasadnienia. Idzie zima, juz gorszego momentu nie dało się wybrac + stres, rozpacz - i po co?
      Dziecko sie odstawia samo w pewnym momencie, jesli mu dać szansę.
      Kiedy się przywyczai? Moim zdaniem slad w psychice mu zostanie na zawsze, jak w przypadku wszystkich okropnych przezyc w najbardziej newralgicznym dla ksztaltowania psychiki czlowieka wieku.
      • maltry Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 09:25
        Widzisz, ja jestem zdania, że karmienie - żeby miało sens - musi sprawiać radość zarówno dziecku, jak i mamie. A ja miałam już dość, po prostu. Nie uważam, żeby była to dla niego trauma - raczej nowa sytuacja, z którą musi (razem musimy) się zmierzyć.
        • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 10:41
          Nie uwazasz, by oznaka traumy u dziecka byly: bicie, placz, odpychanie??
          To co jeszcze mialby zrobic, zeby okazac, ze jest nieszczesliwy i zebys to zauwazyla?? Z okna wyskoczyc?? Oj, niektore mamy maja jakos inaczej ustawiona emocjonalnosc (niz ja np.).
          • maltry Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 13:11
            > Nie uwazasz, by oznaka traumy u dziecka byly: bicie, placz, odpychanie??

            Nie, uważam że to przejaw złości, zachowuje się identycznie kiedy np. odmówię słodyczy albo starsza siostra zabierze zabawkę

            > To co jeszcze mialby zrobic, zeby okazac, ze jest nieszczesliwy i zebys to zauw
            > azyla?? Z okna wyskoczyc?? Oj, niektore mamy maja jakos inaczej ustawiona emocj
            > onalnosc (niz ja np.).

            Bardzo surowo oceniasz mnie jako matkę a nie wiesz o mnie i moim stosunku do dzieci nic poza tymi kilkoma zdaniami, które napisałam na początku...
            • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 14:38
              maltry napisała:

              > > Nie uwazasz, by oznaka traumy u dziecka byly: bicie, placz, odpychanie??
              >
              > Nie, uważam że to przejaw złości, zachowuje się identycznie kiedy np. odmówię s
              > łodyczy albo starsza siostra zabierze zabawkę

              No cóż, moim zdaniem zabranie piersi to coś innego niż odmowa słodyczy lub zabawki i jakoś nie chce mi się wierzyc, zeby reakcja dziecka była TAKA SAMA, no ale...
              Chyba Cię nie przekonam. Tak to odbierasz, no i co tu poradzić.
              Karmienie Cię drazni, i Twoje samopoczucie jest dla Ciebie w hierarchii wazności wyżej, niż samopoczucie/potrzeby itd. dziecka. OK - przyjmuję to do wiadomosci, I tak długo karmiłas, (jak na takie podejściewink)

              > > To co jeszcze mialby zrobic, zeby okazac, ze jest nieszczesliwy i zebys t
              > o zauw
              > > azyla?? Z okna wyskoczyc?? Oj, niektore mamy maja jakos inaczej ustawiona
              > emocj
              > > onalnosc (niz ja np.).
              >
              > Bardzo surowo oceniasz mnie jako matkę a nie wiesz o mnie i moim stosunku do dz
              > ieci nic poza tymi kilkoma zdaniami, które napisałam na początku...

              No, a skad mam brać inne przesłanki? Oceniam, co napisałaś. Jesli napiszesz cos innego, moze mi się ocena zmodyfikuje.
              Jak na razie widze kobietę, ktora odbiera dziecku pierś z powodu faktu, iz ja karmienie drazni, a reakcję dziecka bagatelizuje, porównując do tej, jaką przejawia przy jakichś drobiazgach. Jesli nie mam racji, to super.
              Słuchaj, tak poza tym, kp to nie jest najwazniejsza rzecz na swiecie i mozna (prawdopodobnie) być dobrą matką, niezaleznie od tego ile czasu się karmi i czym. Miejmy nadzieję, że tak własnie sie rzeczy maja w Twoim przypadku, czego Twoim dzieciom z serca zyczęsmile
              • maltry Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 23:05
                Pozwolisz, że zakończymy tą dyskusję? Nie ma szansy, żebyśmy doszły do porozumienia. Ty uważasz mnie za matkę-egoistkę, jak dla mnie Twoje wypowiedzi trącają z lekka fanatyzmem wink Pozostańmy po prostu każda przy swoim zdaniu smile
                • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 23:24
                  Ok, jasne. A argument o fanatyzmie jest standardowy przy tego typu wymianach, jesli ma to dla Ciebie znaczeniewink
                • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 23:29
                  Acha. I nie tyle nawet egoistkę, a raczej (bardziej) obarczoną problemami związanymi z niewystarczająco rozwiniętą empatią. To jest kłopot, oczywiście, nie dla Ciebie, tylko dla otoczenia. Tacy ludzie na ogół całe życie cieszą się dobrym samopoczuciem, czego nie można zawsze powiedziec o ich dzieciach, partnerach itd.
                  • froobek Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 23:38
                    Asjula, co jest? Gdzie Twoja wrażliwość? Dziewczyna pisze, że karmienie stało się bolesne. I próbowała przez dwa m-ce. To dla Ciebie nie podpada pod wystarczająco poważny powód? "Po prostu mam dość" zostało w kolejnych postach rozwinięte i pojawił się konkret.

                    Może jutro spojrzysz na sprawę świeższym okiem smile
                    • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 01.11.12, 00:10
                      Nie wiem, ale z biegiem czasu jakos moja wrazliwosc kierunkuje sie na dzieci, nie na ich mamy/tatusiow. Moze troche datego, ze moge miec jakas reorganizacje w organizmie przy odstawieniu się dzieckawink Serotonina mi sie odlaczyla.
                      Bo - TAK, moja droga zalozycielko watku. Dzieci odstawiaja sie same, bez placzu, bicia itd., jesli sie troszke czlowiek wysili.
                      • maltry Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 01.11.12, 01:43
                        Dziękuję. Za otwarcie oczu? Mam nadzieję, że naskakując na mnie wystarczająco poprawiłaś sobie samopoczucie - nie rozumiem tylko czym zasłużyłam sobie na taką ocenę.
                        Wydaje Ci się, że podjęcie decyzji było dla mnie jak pstryknięcie palcami? Mylisz się. Ale co ja Ci będę tłumaczyć, Ty już wyrobiłaś sobie opinię na temat.

                        A argument o fanatyzmie znam doskonale - słyszałam go nie raz kiedy przekonywałam znajome mamy planujące odstawienie niemowlaka, że mleko w piersiach wbrew pozorom jest i warto walczyć o karmienie bo to rewelacyjna sprawa - dla mamy i dziecka. Ale to taki drobiazg tylko, co tam egoistka może wiedzieć...

                        Spokojnych snów życzę. Idę poprzytulać się do syna i popłakać - a co tam, też mi hormony buzują. Nigdy nie myślałam, że uwagi rzucone przez kompletnie obojętną mi osobę mogą sprawić tyle przykrości - mogą.
                        I przepraszam za zakłócenie spokoju. Dobranoc
                        • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 01.11.12, 19:47
                          Posłuchaj, bardzo mi przykro, ze Cię wyprowadziłam z równowagi.
                          Widzę, że jesteś wrażliwcem, zarówno jeśli chodzi o ciało, jak i duszę (własną) .
                          Reagujesz płaczem na krytykę via net obcej baby, a reakcja dwulatka na zabranie piersi wydaje Ci się "złoszczeniem jak przy odebraniu zabawki". No rozumiesz, czy nie?
                          Troche jakby mniej empatii widzę w kwestii "czytania" reakcji i potrzeb dziecka, no ale mogę się mylić.
                          No nic.
                          Cieszyłabym się, gdyby uczucia, które w Tobie wywołałam pomogły Twojemu dziecku np. w postaci "zwrotu" kp, ale pewnie az tak się nie wzruszyłaś, Am I right?
                          Tak wiem, wredna jestem zdzira, ale sama jestem corka kobiety takiej, która interesowały wyłącznie własne uczucia, w związku z czym zawsze mi się kontrolki włączają, gdy np. ktoś pisze, jak to dziecko histeryzuje bez powodu, podczas gdy powodu wielkiego jak wól, sam mu dostarcza itp. itd.
                          Moze w Twoim przypadku wrażenie to było nieporozumieniem pewnym - bardzo bym się ucieszyła.
                          • dzidz_dzidziulec Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 01.11.12, 21:35
                            Hej, maltry nie napisała, że synek "histeryzuje bez powodu". Powód podała, jak i zaznaczyła, że dziecku na pewno potrzeba jeszcze czasu i że ona akceptuje jego zachowania związane z odstawieniem.
                            Nie rozumiem naprawdę tego ataku. W karmieniu biorą udział dwie strony i dla obu z nich ta sytuacja musi być pożądana. Dbanie o własne potrzeby nie jest niczym złym, przeciwnie - jest podstawową powinnością każdego i każdej z nas.
                            Bije czasami niestety z tego forum takie przesłanie, że są dwie grupy matek - jedne karmią do samoodstawienia, a wszystkie pozostałe to już ta druga grupa - i te, co nie karmiły wcale, i te, które w pewnym momencie podjęły decyzję o zakończeniu karmienia...
                            • mad_die Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 01.11.12, 22:05
                              A jak bym sie zapytała maltry gdzie jest tata malucha?
                              I czy nie jest tak, ze dziecko oberwalo (tak, dostalo nieźle, bo jednak z dnia na dzien zabralas mu cos stałego, cos co znal i czego byl pewien) za to, ze taty nie ma?
                            • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 01.11.12, 22:44
                              > Hej, maltry nie napisała, że synek "histeryzuje bez powodu". Powód podała

                              Ba, sama mu go dostarczyła, nieprawdaz?

                              > i zaznaczyła, że dziecku na pewno potrzeba jeszcze czasu i że ona akceptuje jeg
                              > o zachowania związane z odstawieniem.

                              No tak, to miło. Bo można jeszcze także nie akcpetować. I co wtedy się robi? Okazuje dziecku dezaprobatę poprzez ukaranie w jakiś sposób??

                              > Nie rozumiem naprawdę tego ataku. W karmieniu biorą udział dwie strony i dla ob
                              > u z nich ta sytuacja musi być pożądana. Dbanie o własne potrzeby nie jest niczy
                              > m złym, przeciwnie - jest podstawową powinnością każdego i każdej z nas.

                              Jasne, jasne.
                              Ja po prostu uważam, że jeśli nie ma równowagi "stron", czyli jedna jest z natury: słabsza, niewiele moze poradzic w przypadku jakichś opresyjnych działań, poza okazywaniem smutku (złości) z nadzieją, że to jakoś podziała itd., nalezą jej się jednak specjalne fory.
                              Czyli, inaczej, dbamy o siebie, ale SPECJALNĄ uwagę zwracając, jakie to ma skutki dla naszego dziecka.

                              > Bije czasami niestety z tego forum takie przesłanie, że są dwie grupy matek - j
                              > edne karmią do samoodstawienia, a wszystkie pozostałe to już ta druga grupa - i
                              > te, co nie karmiły wcale, i te, które w pewnym momencie podjęły decyzję o zako
                              > ńczeniu karmienia...

                              No nieee, bez przesady. Nie wrzucałabym dwóch ostatnich do jednego worka;P

                              A co do podziałów - zawsze można sobie jakieś wyrysować.
                              Ja, rzeczywiście, nie przepadam za drastycznymi metodami ostawiania od piersi, czyli takimi, które powodują rozpacz u dziecka. Mało jest chyba innych, ergo, rzeczywiście, wolałabym, żeby dzieci nie były "odstawiane", tylko karmiły się do momentu, kiedy same uznają, że juz im się to do niczego nie przyda.
                              Some day może przestanie moje nastawienie wydawać się ultraskie lub fanatyczne, tylko zwykłe, naturalne.
                              No, ale to by musieli chyba na początek jakimś edyktem zamknąć wszystkie fabryki przerabiające mleko z krówwink
                              Fajnie by było. Dorzuciłabym jeszcze silniki spalinowe, papierosy, alkohol i świat byłby taki pięknywink
                              • ciociacesia ale czy ona ma pretensje? 01.11.12, 23:11

                                > > Hej, maltry nie napisała, że synek "histeryzuje bez powodu". Powód podała
                                >
                                > Ba, sama mu go dostarczyła, nieprawdaz?

                                ona tylko szuka wsparcia, pocieszenia i pyta czy to jeszcze długo potrwa. fakt moze nie do konca przemyslanie sie zabrała do odstawiania, ale kurcze, lepiej zeby karmiła od poczatku butelka? wtedy by problemów z odstawianiem nie bylo, bo by sie dziecko do cycka nie przyzwyczaiło, prawda? kazdy dzien karmienia sie liczy, kazdy jest dla dziecka wazny, a ona jest przy nim, nie wyjechała zostawiajac go babci, wiec nie jest tak ze go nie wspiera.

                                wiadomo ze stanem idealnym jest saoodstawienie, ale kurcze wszak nie jest tak ze nie ma stanów pośrednich, a naskoczyłas na nia conajmniej jakby go ferberyzowała

                                > Czyli, inaczej, dbamy o siebie, ale SPECJALNĄ uwagę zwracając, jakie to ma skut
                                > ki dla naszego dziecka.
                                no tak dziecko nasze potrzebuje piersi, ale nie potrzebuje poswiecajacej sie matki. bo tego nie da sie przeskoczyc w pewnym momencioie zaczynasz oczekiwac podswiadomie wdziecznosci za twoje poswiecenie i zaczynasz tracic do dziecka cierpliwosc bo skubane jest nadal tylko dzieckiem i nie okazuje grzeczoscia wdziecznosci. dwulatka mozna niemal w kazdym przypadku bez stat w ludziach odstawic od piersi, moze autorka nie do konca przemyslanie sie do tego zabrała, ale cóz, widac doszła do sciany, a moze nie do konca przemyslała - tak czy tak tego typu oskarzenia jakie rzucasz raczej jej nie pomoga
                                • asjula1 Re: ale czy ona ma pretensje? 01.11.12, 23:25
                                  >
                                  > ona tylko szuka wsparcia, pocieszenia i pyta czy to jeszcze długo potrwa. fakt

                                  Ok, no. To 99% kolezanek bedzie ja tu wspierac i pocieszac, a ja sie porozczulam nad lzami dzieciecia. Moze byc?

                                  > moze nie do konca przemyslanie sie zabrała do odstawiania, ale kurcze, lepiej z
                                  > eby karmiła od poczatku butelka?

                                  Nie no, pewnie, że nie. Ty tez nie przesadzaj, bo ja raczej dokonałam kilku smutnych konstatacji, jakbym chciała kogoś atakowac, to by to jednak ciut inaczej wyglądało.


                                  wtedy by problemów z odstawianiem nie bylo, bo
                                  > by sie dziecko do cycka nie przyzwyczaiło, prawda? kazdy dzien karmienia sie l
                                  > iczy, kazdy jest dla dziecka wazny, a ona jest przy nim, nie wyjechała zostawia
                                  > jac go babci, wiec nie jest tak ze go nie wspiera.

                                  No raczej zauwazyłam, ze szuka wsparcia dla siebie. Przynajmniej tylko o tym pisała. Pytała, kiedy dziecię sie zamknie, a nie co zrobic, żeby mu było lepiej na świecie.

                                  Zresztą , OKOKOK. Może ja po prostu mam jakiś słaby dzień i nie wyczuwam subtelnych jakichś subtelności.

                                  > tak czy tak tego typu o
                                  > skarzenia jakie rzucasz raczej jej nie pomoga

                                  Bo ja chciałam nie jej pomoóc raczej;P
                                  • ciociacesia porozczulasz sie tez nad moim? 01.11.12, 23:55
                                    bo ryczało dzis 6 razy rzewnymi łzami
                                    • asjula1 Re: porozczulasz sie tez nad moim? 02.11.12, 00:00
                                      Czemu nie. Moje jakos od pewnego czasu nieplaczace, mam moce przerobowesmile
                                      • ciociacesia nie wiem tylko czy jej to roznice zrobi 02.11.12, 00:25
                                        bo z poczynionych eksperymentów wynika ze to ja mam sie nad nią uzalać. i nikt inny
                      • ona1983.10 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 03.11.12, 10:45
                        Asjula chyba za ostro reagujesz na takie sprawy i czy na pewno powinnysmy ją oceniac? Tak samo jak Ty nie lubisz być oceniania za karmienie 5latka czy tak 4latka smile Zresztą sama chyba nie karmiłaś swojego starszego syna? Z tego co kojarze? (być może moje kojarzenie jest mylne, ale wydaje mi się ze odstawiłas malenstwo bardzo szybko) Więc więcej dystansu ona przynajmniej dała swojemu dziecko 2 lata karmienia smile Takie dołowanie dziewczyny do niczego nie prowadzi. A co do uszczerbku psychicznego to 3/4 z nas powinna być odchylona bo założe się że pierś w latach 70/80 to mało kto widział na oczy smile Więcej luzu smile
                        • asjula1 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 03.11.12, 19:52
                          Oczywiscie, dpbrze kojarzysz - odstawiłam na rozkaz pani doktor w czasach, gdy nie było poradnictwa, stowarzyszen, lig i miejsc, gdzie ktos moglby mi powiedziec, ze pani doktor nie ma racji, straszac mnie, ze narazam zycie trzymiesieczniaka karmiac go w czasie choroby.
                          Byl to lekarz dyzyrny, w szpitalu, przerazilam sie, wiec nie dyskutowalam i baaardzo tego zaluje. No ale przyznasz, ze nieco to byla inna sytuacja, niz odstawienie z powodu takiego, ze nas ono drazni.
                          A co do odchylow, do sorry, ale czy Ty uwazasz, ze czlonkowie naszego spoleczenstwa sa na ogol pogodnymi, dobrze zsocjalizowanymi ludzmi, niesfrustrowanymi, nieagresywnymi, niewrednymi, uczciwymi itd?smile No to ja nie.
    • ciociacesia nie da sie zeby i tym razem usypiał tata? 30.10.12, 14:53
      to by chyba było najprostrze
      • maltry Re: nie da sie zeby i tym razem usypiał tata? 31.10.12, 09:04
        Niestety tym razem na pomoc taty nie mogę liczyć, muszę jakoś sama to ogarnąć...
        • ciociacesia nie daj sie bic 31.10.12, 12:29
          jak odpycha odejdz na te odleglosc na która cie odpycha.
          nie nakrecaj konfliktu, postaraj sie mu znalezc metode wyzłoszczenia, przy usypianiu to moze nie byc najlepszy pomysł ale jak moja 4 latka odpycha i bije to zmieniam to w akceptowalbna zabawe - niestety sprzeciw jasny i bezkompromisowy nie działał - za duzo emocji sie kłebiło - wiec jak zaczyna mnie klepac to nadstawiam dłoń zeby waliła jak w bęben i złosc szybko przechodzi, wojna na poduszki, skakanie po łózku - zwróc uwage czy nie kładziesz go za pozno - jest zbyt zmeczony, albo za wczesnie - złosci sie ze juz musi isc spac
          • froobek Re: nie daj sie bic 31.10.12, 12:35
            > jak moja 4 latka odpycha i bije to z
            > mieniam to w akceptowalbna zabawe - niestety sprzeciw jasny i bezkompromisowy n
            > ie działał - za duzo emocji sie kłebiło - wiec jak zaczyna mnie klepac to nadst
            > awiam dłoń zeby waliła jak w bęben i złosc szybko przechodzi, wojna na poduszki
            > , skakanie po łózku

            Podpisuję się czterema łapami smile
            Alternatywnie: przytulić mocno i przytrzymać, aż się popłacze, ale już nie z wściekłością, tylko z żałością - to także uwalnia emocje.
            • maltry Re: nie daj sie bic 31.10.12, 13:15
              O, super rady od Was otrzymałam - tym bardziej, że syn generalnie teraz ma fazę małego złośnika i często swoje niezadowolenie okazuje biciem smile
              Zawsze wydawało mi się, że kiedy Młody bije powinnam go zatrzymać i tłumaczyć, że tak nie wolno i takie tam. Ale ten sposób z zabawą fajny jest - jednak najlepsze rozwiązania są najprostsze wink
              • froobek Re: nie daj sie bic 31.10.12, 13:19
                Przeczytaj:
                merlin.pl/Rodzicielstwo-przez-zabawe_MAMANIA/browse/product/1,1021442.html?gclid=CLC90q-eq7MCFcy23godpkcA7A
                www.amazon.co.uk/Unconditional-Parenting-Moving-Rewards-Punishments/dp/0743487486/ref=sr_1_cc_1?s=aps&ie=UTF8&qid=1351685925&sr=1-1-catcorr
    • froobek Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 30.10.12, 15:55
      Jedyne, czym mogę się podzielić, to to, że mój synek (obecnie 3,5 roku i 3-4 karmienia na tydzień) za każdym razem, gdy sam redukował sobie jakieś karmienie, przez kilka dni zachowywał się koszmarnie. Przypisuję to, na poziomie psychologicznym, ogromnemu przeżyciu, jakim jest oddzielanie się od rodziców w tak namacalny sposób, a na poziomie biochemicznym - spadkowi prolaktyny we krwi. Ponieważ u Was dziecko zaliczyło i oddzielenie i spadek hormonu radykalnie, to wszystko może się tu zdarzyć. Około miesiąca pewnie będzie aferował, to taka moja hipoteza, niczym niepoparta.

      Jeśli nie możesz wrócić do karmienia, to trzeba by razem z nim opłakać tę wielką stratę. Nie wiem, narysować Wasz smutek czy coś. Dziecku zawalił się świat, trzeba by dać temu wyraz.
      Poza tym maksymalnie dużo noszenia w chuście czy co tam macie, jako pewien substytut.

      Tu raczej mało jest przypadków sztucznego odstawienia, więc nie wiem, czy dziewczyny znają z autopsji takie sytuacje.
      • maltry Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 09:27
        Dziękuję smile
        Młody ma mnie tyle, ile potrzebuje, jestem na każde zawołanie wink I chyba spanikowałam z początku, bo wczoraj było już "normalnie" - książeczka, przytulanki i usnął spokojnie smile
        • froobek Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 10:44
          Fajnie. Wiadomo, po dniu z piekła rodem musi nastąpić lepszy dzień. Pewnie i gorsze jeszcze będą, musisz się trzymać.

          Szkoda, że nie dasz się przekonać, choćby do wiosny jeszcze pociągnąć wink
          Co Ci w tym karmieniu taką nieprzyjemność sprawiało? Może można to jeszcze rozwiązać? Dwulatek to powinien powoli robić się przyjemnym bezproblemowym ssakiem... Ryzykujesz, że ominie Cię to, co w karmieniu najlepsze wink

          Proponuję w każdym razie nie bagatelizować potrzeby przejścia żałoby. No i moim skromnym zdaniem zwykłe przytulanie czy "bycie na zawołanie" nie zastępuje noszenia. Noszenie to bliskość szczególna.
          • maltry Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 13:31
            > Szkoda, że nie dasz się przekonać, choćby do wiosny jeszcze pociągnąć wink
            > Co Ci w tym karmieniu taką nieprzyjemność sprawiało? Może można to jeszcze rozw
            > iązać? Dwulatek to powinien powoli robić się przyjemnym bezproblemowym ssakiem.

            Bezproblemowym ssakiem zrobiła się moja córka po 18 m-cu - karmienie faktycznie zaczęło być przyjemnością smile Ją też karmiłam troszkę ponad 2 lata - musiałam zacząć się leczyć i nie było opcji karmienia, jednak Młoda przeszła odstawienie od piersi bez żadnego problemu, tym bardziej że wcześniej pierś była tylko 1xdz.

            Syn zaczął wracać do zwyczajów niemowlęcych - pierś musiała być w gotowości niemal cały czas - popił, pomiętosił, pociągał, postukał... Przestał przesypiać noce - na zasadzie smoczka, kiedy pierś z buzi on się budził, budził mnie i szukał. Zaczął "obsługiwać" się sam - kiedy miał chęć podchodził, ciągał za bluzkę, właził pod spód i nie przyjmował odmowy - czy to plaża, czy muzeum, czy centrum miasta, co kończyło się awanturą oczywiście wink W tym czasie jakoś dawałam radę. Jednak od 2 miesięcy miesiączkuję znowu i najzwyczajniej bolą mnie piersi, mam mocno nadwrażliwe sutki - cały czas, nie tylko przed okresem, przeszkadza mi nawet stanik o ssaniu nie wspominając - karmienie sprawia mi problem fizycznie, stało się bardzo dla mnie nieprzyjemne i bolesne. I mimo tego że uwielbiam (uwielbiałam) karmić uważam, że dzieci doskonale umieją wyczuć nastrój mamy i proponowanie piersi ze złością jest bez sensu... Próbowałam, dałam nam 2 miesiące, jednak nie chcę już dalej się zmuszać do karmienia.

            Oj, to się naprodukowałam.
            Dziękuję jeszcze raz za wszystkie rady smile
            • froobek Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 13:37
              > Syn zaczął wracać do zwyczajów niemowlęcych - pierś musiała być w gotowości nie
              > mal cały czas - popił, pomiętosił, pociągał, postukał... Przestał przesypiać no
              > ce - na zasadzie smoczka, kiedy pierś z buzi on się budził, budził mnie i szuka
              > ł.

              To akurat są typowe zwyczaje 1,5-roczniaka, córkę miałaś dziwną big_grin


              > najzwyczajniej bolą mnie piersi, ma
              > m mocno nadwrażliwe sutki - cały czas, nie tylko przed okresem, przeszkadza mi
              > nawet stanik o ssaniu nie wspominając - karmienie sprawia mi problem fizycznie,
              > stało się bardzo dla mnie nieprzyjemne i bolesne.

              No tak. Nie doświadczyłam, więc się nie wypowiem. Chyba jest tu wśród nas koleżanka, która karmi mimo nadwrażliwości, co oczywiście nie znaczy, że każda ma tak robić.
              • maltry Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 31.10.12, 23:02
                > > Syn zaczął wracać do zwyczajów niemowlęcych - pierś musiała być w gotowoś
                > ci nie
                > > mal cały czas - popił, pomiętosił, pociągał, postukał... Przestał przesyp
                > iać no
                > > ce - na zasadzie smoczka, kiedy pierś z buzi on się budził, budził mnie i
                > szuka
                > > ł.
                >
                > To akurat są typowe zwyczaje 1,5-roczniaka, córkę miałaś dziwną big_grin

                Hehe, człowiek się uczy całę życie jednak big_grin
    • ewka-1974 Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 02.11.12, 12:12
      ok, tygodnia i tylko wieczorem przed snem marudził, synek miał 2,5 roku. A potem całe noce zaczął porzesypiać i pięknie jeść. Z córką było identycznie. Ewa.
    • justkawb Re: odstawiony 2-latek - kiedy przywyknie? 02.11.12, 19:09
      Twoj synek potrzebuje czasu by przyzwyczaic sie do nowej sytuacji. Jestes z nim i to pomoze u zaakceptowac zmiany. Niektorym dzieciom latwiej przychodzi sie pogodzic z nowa sytuacja, inne potrzebuja wiecej czasu. Wiele z nich zachowuje sie w sposob bardzo ambiwalentny w stosunku do rodzica, ale z czasem to minie.
      Wazne jest bys byla pewna decyzji, ktora podjelas. Dzieci dobrze wylapuja niepewnosc rodzicow. Ty najlepiej znasz swoja relacje z synkiem i wiesz, co w Waszym przypadku sie sprawdza. A Twoj synek jest naprawde szczesliwym dzieckiem, skoro byl na maminym mleku przez dwa lata. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja