milosza_mama
20.11.12, 13:10
No właśnie jak w temacie...nie mam już siły, moje przeszło dwuletnie dziecko traktuje moje piersi jak smoczek.Chcę ja karmić, ale ostatnio jestem bardzo zmęczona po nocach takie jak mamy teraz. Nie mogę się odwrócić na drugi bok, a jak próbuję wyjąć jej pierś z buzi to jest straszny płacz. Rano jestem zła jak osa, co odbija sie na wszystkich domownikach, ale ile można nie spać? mąż mówi odstaw ją, ale ja pragnę by to było stopniowe, delikatne, naturalne, a jednocześnie czuję że tak dalej być nie może, karmić tak, ale nie mumlać pierś calą noc, bez efektywnego ssania.
Nie widzę rozwiązania, na pewno nie zakończę karmienia, ale tak też nie chcę dalej funkcjonować. Macie jakieś mądre rady?