piersi jak smoczek

20.11.12, 13:10
No właśnie jak w temacie...nie mam już siły, moje przeszło dwuletnie dziecko traktuje moje piersi jak smoczek.Chcę ja karmić, ale ostatnio jestem bardzo zmęczona po nocach takie jak mamy teraz. Nie mogę się odwrócić na drugi bok, a jak próbuję wyjąć jej pierś z buzi to jest straszny płacz. Rano jestem zła jak osa, co odbija sie na wszystkich domownikach, ale ile można nie spać? mąż mówi odstaw ją, ale ja pragnę by to było stopniowe, delikatne, naturalne, a jednocześnie czuję że tak dalej być nie może, karmić tak, ale nie mumlać pierś calą noc, bez efektywnego ssania.
Nie widzę rozwiązania, na pewno nie zakończę karmienia, ale tak też nie chcę dalej funkcjonować. Macie jakieś mądre rady?
    • asjula1 Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 14:04
      Sprawa jest przejsciowa - pewnie coś tam się w dziecku dzieje - stres, nowe okoliczności, moze zęby , jakas infekcja.
      Czlowiek w tym wieku na ogol jakies powody ma swojego dzialaniawink
      Moze sprobuj polozyc ja gdzies dalej - z tata np.? Nie bedzie mleka, moze nie bedzie jej sie chcialo lazic w poszukiwaniu, jesli sprawa nie jest gardlowawink
      Ja mialam o tyle dobrze, ze karmienie mnie specjalnie nie rozbudzalo - moze i Ty probuj karmic z zamknietymi oczami, w pozycji wygodnej, czyli umozliwiajacej spanie.
      • mad_die Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 15:46
        Asjula zrozum kobietę, dziecię ssie "na sucho" i to matkę może denerwować. Nawet w wygodnej pozycji umożliwiającej spanie.
        Ja w takich wypadkach (dziecku w tym wieku) wyjmowałam pierś tłumacząc, że trzeba ssać tak, żeby mleko leciało. A jak nie chce mleka, to może się przytulić. Wiadomo, nie zawsze dziecię z uśmiechem na ustach w środku nocy się na to godziło, ale nie było tez spazmatycznych płaczów - ot żal i tyle. Żal można ukochać i dalej spać razem smile
        • asjula1 Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 16:18
          No, ale ja ja swietnie rozumiem. Jesli ma sile uzerac sie po nocy z utulaniem - prosze bardzo. Ja tam z czystego lenistwa dawalam piers i szlam spac. Ew. juz lepsza opcja wydaje mi sie zanikniecie mamy i wymiana na tate - tzn PROBA. Czasem dziecko nie jojczy za piersia, jesli jej nie widzi. Jesli zacznie plakac jeszcze bardziej, no to powrot do wariantow poprzednio sugerowanych.
          • vienx Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 17:15
            Miałam zakładać podobny wątek, bo od kilku dni to już nie powiem, co mnie trafia. Tzn. "smoczkowanie" piersi trwa znacznie, znacznie dłużej, po prostu tak się przyzwyczaił, a ja nauczyłam, że na kłopoty- mamusia, na sen- mamusia, na wszystko, co nie- mamusia. A teraz jestem na siebie wściekła, bo to, co moje dziecko odstawia, to jakiś cyrk. Codziennie wrzeszczy, nie płacze- on wrzeszczy jak wściekły, a to ze zmęczenia (w żłobku nie chce zasnąć, mimo, że wcześniej z babciami zasypiał) i droga do domu to sajgon. A jak już zaśnie po powrocie do domu i obudzi się, a mnie nie ma (tak jest 3 razy w tyg, bo muszę wyjść jeszcze wieczorem), to mąż ma drugi sajgon. Wczoraj darł się ponad 40 min... Przepraszam, że tak brzydko piszę (tzn. że "darł się"), ale tego naprawdę nie można inaczej określić. Wieczorem nie może go uśpić nikt inny. W nocy jak się obudzi i mnie nie ma- dramat (a ja np. jestem w łazience, bo nie odważyłam się jeszcze wyjść wieczorem z domu, a Młody ma prawie 2 lata). A ja przeżywam swój dramat, bo nie wiem, czy mu krzywdy nie zrobiłam tym, że tak "podążałam" za jego potrzebami sad Młody zazwyczaj pije, ale w nocy często potrzebuje po prostu "pociumkać". Ryczeć mi się chce, bo tak jak autorka wątku- chciałabym, aby sam się odstawił, ale zaczynam mieć dosyć, bo jak tylko wyjdę z domu, a on jest zmęczony, to wiem, że będzie się działo okropnie. Jestem wymęczona, bo conocne pobudki i szukanie tylko mamy mnie wymęczają, kręgosłup wysiada. Jestem coraz częściej zwyczajnie wkurzona. I takie mam w sobie rozdwojenie jaźni bo i chcę kp i mam momentami dosyć.
            Przepraszam Mamo_Milosza, że tak się podpięłam, ale po dzisiejszym powrocie ze złobka (krzyczał całą drogę, bo chciał być na rękach i spać, a nie jestem w stanie go tyle czasu nieść, chodzić nie chce, w wózku nie chce- a ludzie tylko z politowaniem patrzyli) i na myśl, że za 40 min muszę wyjść, jestem cała rozbita i weszłam tu, żeby w końcu się poradzić...
            • asjula1 Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 17:22
              No cóż. Moze nie zabrzmi to pocieszająco, ale małe dziecko potrzebuje mamy (i taty). Mało masz czasu dla niego - złobek, wyjścia, to czemu się dziwisz, że jest sfrustrowany.
              On ma dwa lata, w idealnym świecie powinniście byc ciagle razem...
              • vienx Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 17:45
                Heh, idealnie byłoby, gdybym mogła z nim posiedzieć, albo gdyby mógł być jeszcze z babciami... Ale martwi mnie to, że bardzo, bardzo rzadko istnieję dla niego jako mama- towarzysz zabawy, aktywności. Jest tylko mama- mleczko i nic poza tym. Nie chce się ze mną bawić, a jak już to 5 min i - "jeeeko". Ciągle to samo... Ech, nie wiem, co się dzieje i co robić sad
                • asjula1 Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 20:00
                  O, post mi sie nie pojawil... To powtorze. Nie ma w tym nic dziwnego, tak to jestesmy skonstruowanismile Hint: piramida potrzeb Maslowa.
                  Najpierw papu, potem spokoj i poczucie bezpieczenstwa, potem milosc a daleko na koncu edukacja, rozwoj i takie tam.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb
                  anacco.pl/193_Teoria-potrzeb-Maslowa.html
            • mad_die Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 18:06
              A dajże mu tego mleka w żłobku, zaśnie przy piersi to go włożysz do wózka i z głowy big_grin
              Albo nieś na rekach i niech śpi.
              Albo w chuście i niech śpi.
              W nosidle na plecach.

              Jak jesteś w domu to piersi nie odmawiaj, czemuż to?
              Jak pije, niech pije. Jak ciumka to próbuj tłumaczyć. Wiadomo, bez żalu się nie obędzie, ale z czasem na pewno załapie o co chodzi smile
              Mój trzylatek (prawie) ma ostatnio fazę powrotu do drzemek w dzień - m a s a k r a - i potem zasypia mi dopiero gdzieś koło 23...... ALE zanim zaśnie to tysiąc pińcet dwa siedemset razy chce "mleko". I czasami je dostaje, ale czasami mu mówię "pobaw się trochę, za chwilę będzie mleko" i za chwilę jest mleko. I tak 10 razy wink
              Gdy nie ma drzemki za dnia, to wieczór trwa 5 minut big_grin i młody śpi. A tak? łe jeja.....
              • vienx Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 19:39
                Mad_die, Ty masz pomysł z tą chustą! Kurzy się na półce "no bo wakacje i spacery po plaży się skończyły", a przecież nie musimy się telepać wózkiem, ani targać na rękach (niby tylko 11,5 kg, ale nie uniosę...). Jednak dobrze było się wygadać, zawsze jakiś dobry pomysł wpadnie smile jutro próba generalna.
                A tak z "ciekawostek"- wróciłam już i dziecię nadal śpi... Mąż siedział cały napięty, że będzie powtórka z rozrywki (wczoraj dał ostro popalić) a tu cisza...
                Aha, w domu nie odmawiam, ale czasami mam już dosyć, jak non stop na mnie wisi, zwłaszcza, że jedna brodawka pobolewa- i wtedy się denerwuję. Czasami pękam, ale na szczęście Mąż przywołuje do porządku i mówi "przecież zawsze mówisz, że nie wolno mu odmawiać piersi, bo sam najlepiej wie, kiedy chce pić!". No i forum też mi pomaga, że nie sama mam takie wątpliwości...
                Dzięki!
    • mrs.t Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 18:09

      po pierwsze
      czy jakies pozytywy sa?
      Czy w dzien tez tak ssie?

      Jak dlugo to trwa? Zeby ma wszystkie? Jakies zmiany w zyciu ?

      > aktuje moje piersi jak smoczek
      hm.. moja zwyczajowa odpowiedz na to jest nastepujaca..
      ej no ciekawe czy mamy butelkowo smoczkowe zala sie ze "dziecko traktuje smoczek jak piers" Ciagle chce ssac, usypia ze smoczkiem, jak w nocy mu smoczek wypadnie to sie budzi"
      No cyhyba jednak piers byla pierwsza, jest pierwowzorem smoczka, wiec naturalne ze smoczek jako produkt wtorny ma sluzyc tym samym celom co piers.
      Wiec kiedy uwazasz "traktuje mnie jak smoczek" to wlasnie tak ma byc (jesli nie jestes w stanie innego zajecia zapewnic) - bo smoczek dziala na wzor i podobienstwo piersi a nie odwrotnie smile


      >mąż mówi odsta
      > w ją,
      nie wiem, byc moze zle interpretuje (to przepraszam) ale..czy szanowny maz sie 'obudzil' i stara sie nagle pomoc? No to swietnie . Zrobcie probe generalna. Powiedz mu ze "odstawiasz", niech bedzie w weekend co by chlopina mial czas sie wykazac (czy w inny dzien w ktor nie pracje) i przekaz mu dziecko na noc. No bez pomocy taty sie nie obejdzie przeciec (mogl sie wlaczyc sporo wczesniej) . ZNana zasada nie ma mamy - nie ma piersi. Zadaniem taty jest znalezienie wlasnych sposobow na usypianie. Przyniesie wam to obojgu korzysci - dlaczego ty masz znow "cierpiec"? nie wysypiasz sie karmiac, i masz sobie strzelac w noge (byc moze) i zamiast podac piers wymyslac sposoby nosic, uspakajac?

      mialam jeszcze pisac ale dzisiaj nie mam pozytywnej energii i brzmie nie tak jakbym chciala
      podrzuce tylko dwa linki do przegladniecia
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,140481782,140481782,Nocne_karmienie.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,139610861,139610861,droga_mrs_t_.html

      • milosza_mama Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 20:44
        > >mąż mówi odsta
        > > w ją,
        > nie wiem, byc moze zle interpretuje (to przepraszam) ale..czy szanowny maz sie
        > 'obudzil' i stara sie nagle pomoc? No to swietnie . Zrobcie probe generalna.
        > Powiedz mu ze "odstawiasz", niech bedzie w weekend co by chlopina mial czas sie
        > wykazac (czy w inny dzien w ktor nie pracje) i przekaz mu dziecko na noc. No b
        > ez pomocy taty sie nie obejdzie przeciec (mogl sie wlaczyc sporo wczesniej) . Z
        > Nana zasada nie ma mamy - nie ma piersi. Zadaniem taty jest znalezienie wlasnyc
        > h sposobow na usypianie. Przyniesie wam to obojgu korzysci - dlaczego ty masz z
        > now "cierpiec"? nie wysypiasz sie karmiac, i masz sobie strzelac w noge (byc mo
        > ze) i zamiast podac piers wymyslac sposoby nosic, uspakajac?
        >
        > mialam jeszcze pisac ale dzisiaj nie mam pozytywnej energii i brzmie nie tak ja
        > kbym chciala

        mąż pomaga i bierze dziecko, ale jak ona płacze 5 minut to mi ją przynosi, ja nie potrafię słuchać tego płaczu. On nie widzi możliwości uspokojenia i dlatego jest jak jest. Nasze dziecko miało kolki, i bywały dni że nosiliśmy ją kilka godzin dziennie w chuście czy na rękach, często płaczącą, dlatego płacz mojego dziecka powoduje we mnie fizyczny ból. No i powstaje również pytanie - a co jak odmawiam jej picia a ona głodna jest? a waży ciut ponad 10 kg.
    • milosza_mama Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 20:38
      Już spieszę z odpowiedzią, u nas jest tak, że Nataszka po prostu płacze wniebogłosy jak tylko próbuję w nocy odwrócić sie na drugi bok i wyjąć przy tym pierś z buzi. Pic daję jej kilka razy, ale jak cuiumka na sucho 20 minut to mnie szlag trafia i czuję że to jest wbrew moim potrzebom. śpimy razem, tzn. ja usypiam dzieci, a jak w nocy córka sie rozpłacze to idę do nich albo ją biorę do naszego łóżka. nie potrafię spać w trakcie picia, tzn. kiedyś potrafiłam, ale jestem już tak zmęczona pobudkami, i fizycznie mnie wybudza picie, dlatego pić jej chcę dawać ale nie mumlaćsad bo wtedy nie mogę zasnąć, i tylko czekam kiedy zapadnie w głębszy sen żebym mogła wyjąć pierś. Mąż jest bardzo dobry, i cierpliwy nie narzeka na karmienie, ale kiedy setny raz mu mówię że jestem niewyspana to tak to komentuje. Nie chcę jej odstawiać od piersi ale ograniczyć to mamlanie na sucho. Co szczególnie w trakcie okresu mnie tak denerwuje, nie jest to przyjemnesad I moje dzieko jest mną nasycone przynajmniej tak powinno być, bo jestem z nią w domu cały czas, nawet jak tata bawi sie z maluchami to córka co 10 minut mówi do mamy. O wyjściu gdzieś wieczorem nie ma mowy, tzn. w porze spania. Narzekam na to uwiązanie, ale jednocześnie kocham byc mamą, mam fajne dzieci, i bardzo lubię tą bliskość w trakcie karmienia, tylko to nocne smoczkowanie chce zlikwidować. No i mam pytanie czy Wasze dzieci też tak traktują pierś? czy tylko pija i tyle? czy to co jest u nas jest raczej rzadkie? Bo wprowadziłyście wcześniej jakieś ograniczenia, zasady? Czy może to po prostu mi tak przeszkadza a innym nie?
      • aleksandra1357 Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 22:21
        milosza_mama napisała:

        No i mam pytanie czy Wasze dzieci też tak traktują pierś? czy tylko pij
        > a i tyle? czy to co jest u nas jest raczej rzadkie? Bo wprowadziłyście wcześnie
        > j jakieś ograniczenia, zasady? Czy może to po prostu mi tak przeszkadza a innym
        > nie?

        Mój syn (2 lata i 4 miesiące), tak nie ma. W nocy ssie kilka razy, ale konkretnie, odwraca się na drugi bok i zasypia, dla mnie noce to nie problem. Natomiast w dzień potrafi prosić po 100 razy pierś, wziąć łyk i uciec - to jest kiepskie. I zawodzi często w miejscach, gdzie nie mogę nakarmić, że chce cycuszka, co jest mocno upierdliwe. Nie wprowadzałam żadnych zasad, jak mogę dać pierś, to daję.
        Ja też nie mam żadnego problemu z wyjściem w czasie drzemki w dzień czy wieczorem. Przy mnie syn zawsze usypia przy piersi, a jak mnie nie ma, to bez problemu usypia sam. Natomiast na noc nigdy nie wyszłam, bo jak się obudzi w nocy, to tylko pierś.
        Ogólnie myślę, że mogłabyś przez kilka nocy próbować wyciągać pierś zaraz po karmieniu. Pewnie będzie protest, ale może trochę się przemęczysz i potem będzie lepiej bez tego smoczkowania.
        • mrs.t Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 22:31

          > Ogólnie myślę, że mogłabyś przez kilka nocy próbować wyciągać pierś zaraz po ka
          > rmieniu. Pewnie będzie protest, ale może trochę się przemęczysz i potem będzie
          > lepiej bez tego smoczkowania.

          no wlasnie, moze cos wlasni ew stylu "mama spi tata spi mis spi mleko spi etc etc",
          "mama chce spac" ( takie rodzicielstwo bliskoci - nauka szacunku ze mama tez ma potrzeby) , "spij spij", "juz juz dam (czasem usnie zanim dasz)"
          ja w tych watkach co podrzucilam pisalam o niektorych sposobach ..
    • milosza_mama Re: piersi jak smoczek 20.11.12, 22:53
      Dziękuję Wam za wszelkie rady, człowiekowi zwyczajnie raźniej że nie jest sam z problemem.
      Wątki zalinkowane poczytam smile może coś nam się przyda
      poza tym zajrzałam porządnie do buzi i widzę ze górne piątki wychodzą. Cóż ale to trwa już długo... będę łagodniejsza więc i cierpliwsza, uuuu to moje kochane dziecko mogłoby choć jedna noc przespać, bym nabrała siły, tak 10 godzin ciągiem jak braciszek
      • agus7 Re: piersi jak smoczek 21.11.12, 12:28
        Mamo Milosza (i Nataszki wink
        Wiesz na pewno ze chcesz karmic piersia. Jednak cos Ci w tym karmieniu przeszkadza. Moja rada? Ustal sama ze soba co w kp jest dla Ciebie nie do zaakceptowania i przez tydzien-dwa sprobuj to wyeliminowac, jednoczesnie nie robiac corce zadnych innych rewolucji w codziennej rutynie. Ja oczywiscie sugerowalabym radykalne uciecie "karmien" nocnych. KARM piersia. Tylko i az tyle. Wyobrazam sobie jak denerwujace musi byc ciumkanie na sucho przez pol nocy uncertain a moze wyprowadzka z Waszego lozka, nowe lozeczko, nowa posciel, nowa przytulanka dla Nataszki? Tylko prosze nie pisz ze ona sie budzi z glodu - dla pewnosci daj jej kolacje smile
        Wiem po sobie ze wyspana matka to szczesliwa i cierpliwa matka!
        Powodzenia!
      • hatsu33 Re: piersi jak smoczek 23.11.12, 14:05
        Mam, miałam?? - to samo. Córcia 2 latka. W nocy praktycznie wisiałaby na piersi całą noc. PObudki 5-6 razy. Każda próba wyjęcia piersi z buzi - płacz, krzyk, złość, nawet bicie.. Dla mnie takie karmienie było już niefajne i męczące.
        Od 4 dni stosuję metodę cytuję MstT: mama śpi, tata śpi, mleczko śpi. Karmię ją tylko do zaśnięcia wieczorem, w nocy przytulam, masuję, trzymam za rączkę - co tylko chce. Pierwsza noc - piekło, ale to było wiadomo. Druga już była lepsza, miałam wrażenia, że panna przyjęła do wiadomości. Noc 3 i 4 - potwierdziły moje przypuszczenia- dzisiaj obudziła się w nocy TYLKO JEDEN RAZ!!
        Tak więc, mam nadzieję, że wyjdzie nam obu to na dobre - wreszcie się wyśpimywink) Bo okazuje się, że tak naprawdę nie potrzebowała już mleka tyle razy w nocy, tylko bliskości.
        • vienx Hatsu33 23.11.12, 17:35
          Hatsu33, a powiedz- jak córka obudziła się w nocy po raz pierwszy i nie dałaś mleka, to długo to trwało, zanim się uspokoiła/ zasnęła? Czy potem tej samej nocy też się wybudzała? Tylko Ty się nią zajmowałaś, czy tata też? Pytam, bo nie wiem na co się nastawiać, a też jestem bliska tego, aby ukrócić nocne maratony. Boję się jednak okropnie tego, co się będzie działo (on "normalnie" krzyczy tak, że szyby się trzęsą, a co dopiero w nocy, kiedy jest tak cicho... Może trzeba uprzedzić sąsiadów? wink ). Choć może w sumie wiem, co będzie nas czekało, tylko nie wiem, ile zniosę i czy przypadkiem męża na te noce z domu nie wyrzucić wink (co by nie utrudniał...)
          • hatsu33 Re: Hatsu33 24.11.12, 13:05
            Pierwsza noc, pierwszy raz - nie wiem dokładnie, ale jakoś ok. 40 min. trwało zanim znowu zasnęła. Mała nawet nie płakała specjalnie, może minutę - dwie, potem to były tylko krzyki, wrzaski, złość, bicie, ciągnięcie za włosy... no słowem, żadna rozpacz, tylko złość. Kolejna pobudka, to samo, ale zdecydowanie krócej (!).
            Myślę, że ta pierwsza noc jest strategiczna - to próba sił. I chyba trzeba być konsekwentnym, wprowadzając te nowe porządki. Inaczej chyba nie warto zaczynać.
            U mnie obecnie - jest naprawdę dobrze, choć jeszcze nie idealnie. Dzisiaj mała obudziła się wprawdzie dwa razy, ale po minucie marudzenia i próbie dobrania się do piersi, przytuliła się do mnie i zasnęła.
            Wiem, że niektóre mamy dobrze rozumieją, co to za ulga obudzić się tylko 1-2 razy, a nie zapewniać serwisu całonocnego...
            Myślę, że trochę czasu minie, aż zupełnie zaakceptuje nowe zwyczaje. Pierś do karmienia, a nie do bawienia. Bo wieczorem ją dalszym ciągu karmię.
    • kikimora78 Re: piersi jak smoczek 22.11.12, 09:49
      Mam to samo -tylko, ze u nas jest jeszcze kaszel, ciagnace sie przeziebienie - z jednego w drugie, i teraz lekkie rozwolnienie - nie umiem jej odmowic w takich okolicznosciach...
    • yumemi Re: piersi jak smoczek 25.11.12, 23:01
      hcę ja karmić, ale ostatnio jestem bardzo zmęcz
      > ona po nocach takie jak mamy teraz. Nie mogę się odwrócić na drugi bok, a jak p
      > róbuję wyjąć jej pierś z buzi to jest straszny płacz. Rano jestem zła jak osa,
      > co odbija sie na wszystkich domownikach, ale ile można nie spać? mąż mówi odsta
      > w ją,

      A czemu sama zajmujesz sie dzieckiem w nocy? Wystarczy ze troche te karmienia ograniczysz i np nakarmisz jak sie obudzi pierwszy raz, a kolejny niech juz sie maz dzieckiem zajmie i je uspokoi. U nas tak bylo jakos od 18 mca. Ja karmilam w nocy dzieki temu gora 2 razy, wysypialam sie, a maz z dwa razy mala w nocy uspokajal. przekladal na swoja strone lozka i tyle.

      > Nie widzę rozwiązania, na pewno nie zakończę karmienia, ale tak też nie chcę da
      > lej funkcjonować. Macie jakieś mądre rady?
      Zawsze najlepiej przestac myslec ze jest sie wylacznie jedynym opiekunem dzieckasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja