kariatyda79
08.12.12, 01:09
Rozmawiałam niedawno z moją Babcią (91 lat) i tak jakoś zeszło na temat jedzenia mojego Malucha (11mcy).
PB: Karmisz go jeszcze twoim mlekiem?
Ja:No karmię.
PB: No ja też karmiłam póki chciały jeść, a teraz tego karmienia dzieci to nie rozumiem. KUpuje się jakieś słoiki w Rossmanie, które stoją na półce obok jedzenia dla psów i kotów. Jakieś kaszki w kolorowych pudełkach za 12 złotych. Ja to jak chciałam kaszkę dziecku dać to gotowałam mannę z torebki albo owsiankę i tarłam jabłko do tego, albo gruszkę. Albo warzywa gotowałam. A teraz stara już jestem i nic z tego dziecinnego jedzenia nie rozumiem...
Ja: Nie tylko Ty Babciu nie rozumiesz, nie tylko Ty
Jak fajnie mieć takie zwyczajne, bezpretensjonalne wsparcie