niby nic ,

14.02.13, 20:25

ale trzeba zauwazac nawet najmniejsze pozytywy.

dzisiaj pediatra nawet sie nie zajaknela o kp poltoraroczniaczki , zalecila piers w chorobie , i super.



swoja droga chyba nie wie ze karmie tez starszaka ktory tez z nami byl , ale co tam , nie wszystko na raz wink
    • shira.11 Re: niby nic , 14.02.13, 20:28
      no widzisz wink
      u mnie wcale nie ma tematu, bo moja pediatra chyba nie dopuszcza takiej mozliwosci wink
    • froobek Re: niby nic , 14.02.13, 20:30
      Że karmię tandem (a dziś akurat było potwierdzenie, że karmię) wiedzą:
      - synkowie i mąż wink
      - teściowa
      - dwie koleżanki dkp

      Nikt inny nie pyta, myślę, że nikomu się w głowie nie mieści.
      • mrs.t Re: niby nic , 14.02.13, 20:37
        froobku ja tez bardzo ostrożnie wybieram komu powiem wink

        shira, u nas byl temat bo natka rozdarta na cala przychodnie , ja z golym cyckiem wywalonym zeby chociaz na chwike złapała zebym mogla cokolwiek z ust doktorki usłyszeć smile

        swoja droga lapie sie ze natke karmie bez skrupulow ,jak male dziecko , bez zastanowienia , na zadanie
        no ale to pewnie dlatego ze mam porownanie ze starszakiem wink
        • froobek Re: niby nic , 14.02.13, 20:44
          > froobku ja tez bardzo ostrożnie wybieram komu powiem wink

          Ależ ja bym chętnie powiedziała, tylko nikt nie pyta wink
          Po prostu ileś tam osób widziało, wiedziało o moim karmieniu straszaka po porodzie i tam, gdzie to jest bliska relacja, spodziewałabym się co jakiś czas luźnego pytania "czy nadal?". A tu nic wink Takie kompletnie niewidzialne to nasze karmienie.


          > swoja droga lapie sie ze natke karmie bez skrupulow ,jak male dziecko , bez za
          > stanowienia , na zadanie

          Yyyyy, a niby jak byś miała karmić 1,5-roczne dziecko??
    • vienx Re: niby nic , 14.02.13, 20:39
      Niby nic, a cieszy smile
      Byłam niedawno u lekarza, starszy pan, miał mi przepisać leki, na co ja, że karmię. On na to, a tak, pół roku dopiero ma- na co ja, że nie, że pół roku po porodzie zaczęły się moje problemy, a dziecko ma 2 lata smile Zrobił oczy, powiedział- noo to chyba pora już odstawić? A ja- chyba jednak nie wink na co on- a to dobrze, dobrze, nie wnikam big_grin też taki minipozytyw smile

      A u ginekologa ostatnio nie przyznałam się, nie było po co, miałam robione badanie piersi i nic tam nie wyczuła. A byłam ciekawa, czy jak się karmi, to w takim "ręcznym" badaniu to jest wyczuwalne. No i nie jest smile
      • froobek Re: niby nic , 14.02.13, 20:41
        > miałam robione bada
        > nie piersi i nic tam nie wyczuła. A byłam ciekawa, czy jak się karmi, to w taki
        > m "ręcznym" badaniu to jest wyczuwalne. No i nie jest smile

        A mogło jej siknąć w oko big_grin
        • shira.11 Re: niby nic , 14.02.13, 20:45
          chyba zalezy w jakim odstepie czasu od karmienia jest badanie. Jak wracam z pracy to moj biust jest dwa rozmiary wiekszy i w dotyku jest to zdecydowanie odczuwalne, a dyskomfortu specjalnego nie odczuwam. A z tym siknięciem w oko się zgadzam wink
          • vienx Re: niby nic , 14.02.13, 21:06
            Cha cha, ale byłby numer wink choć mnie nigdy mleko nie sikało, może z raz, czy dwa w całej karierze.
            Byłam po całym dniu w pracy, ostatnie karmienie było ok.6.30, a lekarz ok.17. Nie czułam żadnego dyskomfortu, choć w domu synek pije jak kleszcz- dopóki nie odpadnie wink
            • k_linka Re: niby nic , 14.02.13, 21:46
              Witam sie niesmialo, podczytuje Was czasem ale pisze chyba po raz pierwszy.

              Chcialam tylko napisac, ze mnie tez mleko nie leci samo, co wiecej, nie potrafie recznie nic uciagnac, ale na wizycie kilka miesiecy temu ginekolozka przy badaniu opryskala sobie twarz...
              Dziecko wtedy mialo niecaly roczek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja