Wesprzyjcie mnie trochę

25.03.13, 17:15
To wszystko już przez cały mętlik i niekiedy zmęczenie...jestem mamą trójeczki więc bywa trudno. Dzieciaki mają rozmaite problemy zdrowotne więc często bywam z nimi u specjalistów. Mój ssak ma 19 m-cy. W styczniu miał ostatnie badania w szpitalu na immunologii. W zeszłym tygodniu na szczepieniu lekarka pediatra (inna niż zazwyczaj bada moje dzieci) dokładnie przestudiowała owy wypis i powiedziała, że mały ma niedokrwistość. Dała skierowanie na morfologię i poziom żelaza. Zapytała jakie mleko mu daję i powiedziałą żeby odstawić bo według jej obserwacji 90% dzieci kp ma anemię. I tu czar jaki roztoczyła swoją dokładnością prysł. Całego urokowi sprawie dodaje to, że podejrzewa u małego celiakię (w nietypowej postaci) i dała skierowanie do gastrologa. A podejrzewa dlatego, że młody od urodzenia spada na siatce centylowej (faktycznie przy rówieśnikach jest krasnoludkiem, a w rozmiarze 72 chodził około 7 miesięcy). Co do jego wzrostu i wagi to wiem na pewno, że kp mu nie szkodzi bo córka na moim mleku rosła duża i gruba.
Co do jej teorii na temat żelaza to ponoć z roślin wogóle się nie wchłania, a i z innych pokarmów prawie wcale i ja nie mam pojęcia jakim cudem chodzimy po tej ziemii. A mm to ma tyle witamin i jest takie fantastyczne i cudowne...
Dodam, że zamierzałam i zamierzam karmić nadal, nie wiem do kiedy. Młody jest alergikiem i do końca nie wiem co go uczula.
I proszę was o przypomnienie mi podstaw, które uzasadnią pomyłkę lekarki.

A. I pochwalę się, że udało mi się dziś oddać krew. Satysfakcję mam niemałą bo kilka lat temu nie oddałam pełnej pojemności, po jakimś czasie nie mogli mi się wcale wkłuć. Teraz roczne dziecko znajomych znajomej potrzebuje krwi więc się zmobilizowałam. Pani w punkcie pobrań nie pytała o KP, lekarz, który kwalifikował do pobrania (akurat leciwy ginekolog) też nic nie pytał, pewnie takich dzieci się już nie karmi. Dodam, że czuję się całkiem dobrze. A młodego karmię do 3x dziennie.
    • aleksa51 Re: Wesprzyjcie mnie trochę 25.03.13, 17:18
      A, zapomniałam dodać, że co do tej niedokrwistości to przed tą lekarką wypis oglądał immunolog, pediatra, która najczęściej bada moje dzieci- i nic tam nie wyszukali. A po tym szczepieniu w tym samym dniu byłam z synkiem u alergologa więc pokazałam wypis i spytałam o niedokrwistość- powiedziała, że mieści się w normie dla wieku i na podstawie tego wypisu nie wnioskowałaby niedokrwistości.
    • mae24 Re: Wesprzyjcie mnie trochę 25.03.13, 22:36
      kellymom tu masz taka sciage. Tam jest tabelka, z czego i jak sie wchlania zelazo. Jesli nie znasz angielskiego, to daj znac, przetlumacze.
      A tak poza tym, to wiem jak ciezko jest kiedy Ty robisz co tylko mozesz dla Twojego dziecka, a lekarz mowi Ci, zeby moze jednak podac sztuczne mleko. Niestety, to bardzo smutne, ale wielu lekrzy nadal nie ma wystarczajacej wiedzy o kp.
      My zaczelismy podawac krowie, jako dodatek do diety, bo pediatra mojemu m namedziala, ze juz na pewno nie mam dosc mleka. Po 12 mcu zgodzilam sie na troche mleka. Zaczely sie biegunki, przetestowalismy koze, nic lepiej. Wreszcie powiedzialam dosc tego, bo przez te eksperyment mala zgubial juz 500g. Po tygodniu juz widac poprawe - wszyscy spimy lepiej smile
      Nie daj sobie namieszac w glowie, moze byc wiele powodow, dla ktorych Twoj synek jest drobnej budowy, moze taka jego uroda, a moze to i gluten, ale niekt mnie nie przekona, ze mm jest lepsze niz kp.
      • aleksa51 Re: Wesprzyjcie mnie trochę 28.03.13, 10:59
        Nareszcie miałam chwilkę, żeby zerknąć na zalinkowaną stronę ale nie znam angielskiego na tyle, żeby akurat to sobie w miarę przetłumaczyć, a automatyczny tłumacz...wiesz jak tłumaczy. Więc jeśli możesz mi przetłumaczyć to bardzo proszę.
        Niestety jednak musiałam kłuć małego, żeby sprawdzić poziom żelaza bo skonsultowałam się z lekarką, która zazwyczaj bada moje dzieciaki i jak przeanalizowała wartości na wypisie stwierdziła, że może...pewne wartości coś tam mogą sugerować. I właściwie można by suplementować mu żelazo bez robienia badań ale niestety mały ma dolegliwości brzuszkowe więc bez potrzeby nie chcę ryzykować że żelazo pogłębi mu te problemy. Jutro dowiem się co wyszło.
        • agnieszka_i_dzieci Re: Wesprzyjcie mnie trochę 28.03.13, 13:56
          suplementy żelaza najczęściej wchłaniają się w bardzo nikłym stopniu (znam jeden wyjątek, ale dla dzieci powyżej 3 lat).
          Zastanów się czy młody dostaje odpowiednią ilość witaminy C i staraj się pokarmy z żelazem podawać w towarzystwie tych z wit. C (ułatwia wchłanianie żelaza).
    • aannagr Re: Wesprzyjcie mnie trochę 28.03.13, 16:54
      Swojego czasu Monika Staszewska, która była długo ekspertem na forum "Karmienie piersią" powtarzała po wielokroć, że choć żelaza w mleku matki nie ma zbyt dużo jest ono najlepiej przyswajalne. Jeśli się więc chce zwiększyć ilość żelaza w diecie dziecka trzeba zacząć część je karmić (własnym mlekiem oczywiście). Suplementacje bardzo często przynoszą więcej szkody niż pożytku, no chyba, że stan dziecka jest rzeczywiście zły...

      A jeśli chodzi o siatki centylowe to na podstawie jakich siatek pediatra wysnuwa wniosek? Polskich? Są robione na podstawie dzieci karmionych głównie mm, więc maluchy karmione piersią często się w nich "gubią". Moja starsza córka też latała po siatce raz do dołu, raz do góry. Warto sprawdzić na siatkach WHO. Jeśli nie znajdziesz w necie to może któraś z dziewczyn podrzuci link. Ja gdzieś miałam zapisane ale teraz nie znajdę...

      Z oddaniem krwi to odważna jesteś. Nie robiłaś tego testu, który się zawsze robi przed oddaniem? Tam jest pytanie o karmienie piersią... Mi między innymi dlatego od 5 lat się nie udało. Mąż oddaje regularnie...
      A sprawdzałaś jaki Ty masz poziom żelaza? Może i Ty zafunduj sobie dietę bogatą w żelazo? Na pewno nie zaszkodzi.
      • aleksa51 Re: Wesprzyjcie mnie trochę 29.03.13, 10:52
        Zrobiłam małemu badanie i zaraz szukam norm ale wydaje mi się, że jest jednak ok.

        Co do oddawania krwi to nie ma w tym formularzu, który wypełniałam pytania o karmienie. Jest pytanie o miesiączkę i czy od ostatniego oddania krwi rodziłam dzieci- jak tak to w którym roku. Po oddaniu krwi nic mi się nie stało- czułam się osłabiona przez kilka godzin (ponoć normalne) i to wszystko. Zdecydowałam się na oddanie krwi bo małe dziecko jej potrzebowało, a ja uznałam, że czuję się na tyle dobrze, że mogę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja