Odstawić 2-latkę - jak to zrobić?

25.03.13, 17:54
Witam, nigdy nie sądziłam, że nasza przygoda z karmieniem tyle potrwa. Po roku przestałam liczyć i po prostu karmiłam. Za dwa miesiące Gabielka skończy 2 latka, a ja już bardzo bym chciała, aby karmienie się zakończyło.
Ja wiem, że super by było poczekać aż sama się odstawi, ale ja naprawdę już mam dość. Jak słyszę "Mama, mleko!" to budzi się we mnie irytacja - nie o to przecież chodzi.
Gabrysia je wszystko, pije mm (oczywiście zawsze woli moje, ale jak ma ochotę lub mnie nie ma to spokojnie wypije). Niedługo dam jej może spróbować zwykłe mleko, może kakao, żeby miała jakiś smaczny substytut mojego mleka...
Zasadniczo pytanie brzmi czy macie jakieś doświadczenia w odstawieniu dziecka w takim wieku i rady jak to zrobić? Za miesiąc wyjeżdżam na 5 dni i zastanawiam się czy nie wykorzystać tego jakoś, żeby troszkę jej ułatwić cały proces.
    • mad_die Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 25.03.13, 21:12
      Jak słyszę "Mama, mleko!" to budzi się we mnie irytacja - nie o to przec
      > ież chodzi.

      A czy jak słyszysz "mamo, pobądź ze mną, utul mnie, ukochaj!" też się irytujesz?

      Masz jeszcze zupełnego malucha, który piersi nadal potrzebuje niejako organicznie.

      Jeśli chcesz to przeprowadzić humanitarnie, to zrób to TY. Nie zwalaj tej czarnej roboty na kogoś innego, nie dowalaj dziecku zabraniem piersi i wyjazdem jednocześnie....
    • tysidlo Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 25.03.13, 21:46
      Moja Ola kończy 2 latka za 3 m-ce. I tez jestem zmęczona. Bywa,że poirytowana.Młoda mm nie zna . Pracuję odkąd skończyła pól roku,mąż jest w domu tylko pt-ndz.Bywają dni,że padam na ryjek ,tyle ze mam świadomość dwóch rzeczy :po pierwsze ,skoro prosi to potrzebuje. Po drugie, odstawienie niczego mi nie ułatwi. Przyznam jednak,ze w sytuacji skrajnego wnerwa moze bym o tym pomyslałam (inna sprawa to to,ze często kp 'obrywa' a realnym winnym jest coś innego...)..tylko odstawienie trzeba przeprowadzić humanitarnie. Nie uciekać. Dziecku to niczego nie ułatwi,moze mamie. Jesli juz teraz jestes pewna,ze chcesz odsatwić rób to powoli,eliminuj karmienia po jednym aż do zupełnego odstawienia.
      • mama.gabrielki Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 26.03.13, 07:59
        Oczywiście, że chciałabym to zrobić humanitarnie. Myślałam, że mój wyjazd jej to ułatwi i będzie okazją do odzwyczajenia się. Wierzę, że jest już na tyle duża, że potrzebę bliskości i tulenia możemy zaspokajać bez wyjmowania piersi. Tak, jestem pewna, że bardzo już chcę skończyć i gdybym wiedziała jak to zrobić to bym nie szukała tu porad.
        Eliminowanie karmień będzie trudne, bo bywa, że ona krzyczy o mleko w dowolnej chwili. Starałam się, aby pozostało już tylko rano i wieczór, ale nawet jak odwrócę jej uwagę czymś i wypije np. mm to za pół godziny przypomina sobie i jest krzyk z szarpaniem mnie za bluzkę.
        Odstawienie mi wiele ułatwi, bo prostu zyskam spokój i świadomość, że nie zmuszam się do czegoś na co nie mam ochoty.
        • jola_ep Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 26.03.13, 13:59
          Spróbuj jeszcze się "przeprogramować". Poczytaj o rozwoju dziecka - zwykle przy pierwszym dziecku mamy tendencję do zapominania o tym, jak jeszcze jest małe. Przeceniamy jego dojrzałość. Chodzi tylko o to, abyś zrozumiała, że dla niej ta bliskość przy piesi nadal jest ważna, potrzebna i najcenniejsza. Czy wiesz, że szczyt potrzeby ssania oscyluje gdzieś w okolicy ... 18 miesięcy? Tak, wcale nie pierwszych miesięcy życia, tylko w tym trudnym drugim roku życia, gdy dziecko rozwojowo zaczyna się uniezależniać. Potrzebuje więc silnej bazy, miejsca, gdzie naładuje swoje emocjonalne akumulatorki. Wtedy urośnie Ci naprawdę samodzielne dziecko. Gdybyż tylko mm była rzeczywiście zastępnikiem naszego mleka, to czyż Twoja córa nie zaspokoiła się nim?

          (o wartości odżywczej mleka nie piszę).

          Sam fakt, że rozważasz wyjazd dla dobra dziecka świadczy o tym, jak mało wiesz o psychice małego dziecka... Kto ma nas tego nauczyć?

          Jeśli nie potrafisz zmierzyć się z żalem dziecka, to może jednak nie w karmieniu problem? Jak jesteśmy czegoś absolutnie pewni, to zwykle zajdujemy siłę na przeprowadzenie tego mimo oporu dziecka.

          Ale jest też druga strona. Nie jesteśmy IMHO zaprogramowani na wyłączną opiekę nad dzieckiem. Drugi rok to czas, gdy podświadomie czujesz, że pora nieco odzyskać przestrzeni dla siebie. Może drażni Cię, że jesteś niemal "zmuszana" przez dziecko do karmienia? Czujesz się niewolnikiem? Czasem naprawdę wystarczy nieco ograniczyć np. ilość karmień, aby poczuć się lepiej. (problem nie musi tkwić zresztą w karmieniu, dzieci w tym wieku są niesamowicie obciążające).

          Ja na stanowcze żądanie piersi proponowałam dziecku zamiennik (nie natarczywie): jedzenie, picie, zabawę, czułości (co uznałam za najbardziej trafione). Jak musiała być pierś - była. Po pewnym czasie odkryłam ze zdziwieniem, że jednak karmimy się mniej, na pewnych zasadach, których sama nie dostrzegałam, a przecież były.

          Pomagało mi też przyjęcie, że czas na karmienie, jest czasem ofiarowanym dla mnie (a potem dla starszego dziecka). Spędzam tak, jak lubię - więc karmiłam na sofie, przy fajnym filmie, albo relaksującej książce. Nie jest ważny pośpiech codziennego życia, przypalony obiad, niedokończone sprzątanie - bo my, kobiety, właśnie sobie odpoczywamy big_grin

          Bardzo też sprawdziło się przy dzieciach nauczenie ich, że matka nie robot, odpoczywać musi. Więc był czas wieczorem na moje hobby (wyszywałam) i jasne było, że mamy z igłą się nie zaczepia big_grin Tak samo mój syn w wieku 2 lat rozumiał, że wyssanej matce piersi bolą i trzeba niestety się przespać, aby znowu mleko było smile

          A przy tym każde z moich dzieci miało inną dynamikę ssania, inną osobowość i co innego się sprawdzało. Więc uczcie się od siebie nazwajem i poszukujcie tego punktu spotkania: gdzie Wasze potrzeby zostaną najgłębiej i najlepiej zaspokojone.

          Pozdrawiam
          Jola
          • mama.gabrielki Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 26.03.13, 15:31
            Cóż, nie sądzę, żebym przeceniała jej dojrzałość - wiem, że jest jeszcze malutka. Połączenie odstawienia z wyjazdem było jedynie pomysłem, widzę, że nie uważacie tego za dobrą opcję.

            To prawda, bardzo obawiam się żalu córci, ale wiem, że czekanie jak sama zrezygnuje będzie dla mnie udręką, bo może potrwać i rok i półtora. Nie chodzi też o moją przestrzeń, bo z radością poświęcam czas dziecku, zwłaszcza, że pracuję na pełen etat odkąd skończyła 6 m-cy. Nie chodzi więc o to, żebym się "wyrwała" od dziecka, tylko mogła spędzać z nią czas bez szarpanie mnie za bluzkę, mimo że przed chwilą jadła lub właśnie ssała.

            To na co liczyłam, to raczej podpowiedzi tych, które zrezygnowały z karmienia w podobnym wieku - jak z dzieckiem nią rozmawiać, co jej mówić, żeby choć troszkę było jej łatwiej.
            • jola_ep Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 26.03.13, 16:39
              > To prawda, bardzo obawiam się żalu córci, ale wiem, że czekanie jak sama zrezyg
              > nuje będzie dla mnie udręką, bo może potrwać i rok i półtora.

              Dlatego zaproponowałam częściowe, stopniowe ograniczanie karmień i napisałam, jak to robiłam. To, co teraz jest trudne, za parę miesięcy będzie dużo łatwiejsze.

              Zamiast odstawiać całkowicie spróbuj ograniczyć ilość karmień, ucywilizować karmienia. Wyeliminować to, co Cię najbardziej drażni.

              > Nie chodzi też o
              > moją przestrzeń, bo z radością poświęcam czas dziecku

              Przestrzeń a czas to co innego. Czas poświęcasz nieco na własnych zasadach i regułach. Przy karmieniu zaś cała "władza" jest w ręku dziecka.
              Przy czym mam też na myśli taką intymną, ogromną bliskość. Moja córa była "łapczywa" na nią. Początkowo jej nagłębszym wyrazem było karmienie. Potem - mocne, częste przytulanie. Bardziej - przylgnięcie. To naprawdę męczyło. Pamiętam jak siedziałam w naszej malutkiej kuchni jak w ogromnym kojcu (barierka w otwartych drzwiach) ciesząc się tymi minutami, gdy moja młoda - z ząbkami na barierce, wpatrzona we mnie, ale oddzielona cudowną przestrzenią półtora metra smile

              Jeśli pracujesz, to dziecko ma (lub może mieć) "niedobór" Ciebie. Próbuje naładować się Tobą. I chce to robić na własnych zasadach (w każdym momencie, gdy potrzebuje nacieszyć się/upewnić się Tobą)

              > To na co liczyłam, to raczej podpowiedzi tych, które zrezygnowały z karmienia w
              > podobnym wieku - jak z dzieckiem nią rozmawiać, co jej mówić, żeby choć troszk
              > ę było jej łatwiej.

              Ja zaczęłam rezygnować. Tylko że ta moja rezygnacja potrwała jeszcze jakiś rok. A przestałam naciskać, bo w którymś momencie zrozumiałam jak dla niej jest ważne to, co chcę jej odebrać. A z drugiej strony karmiła się mniej, w nocy góra dwa razy wink i był to dla mnie stan do zaakceptowania. Dlatego proponuję: nie rezygnuj, ale poszukaj punktu wspólnego. Miejsca, gdzie się spotkacie.
              • froobek Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 26.03.13, 20:53
                > Przestrzeń a czas to co innego. Czas poświęcasz nieco na własnych zasadach i re
                > gułach. Przy karmieniu zaś cała "władza" jest w ręku dziecka.

                Karmiąc, dajemy swoje ciało, oddajemy się całe, bez granic, nie bardzo można to robić na pół gwizdka. Dlatego dzieci tak to kochają i dlatego to może być tak wyczerpujące. Dla nich przez jakiś czas to jest jedyny prawdziwy dowód miłości smile Możesz gadać, tulić, nosić, ale nie ma takiej miłości jak ta, która wypływa z mlekiem smile Wtedy są jej pewne. I wyrastają z tego.
            • froobek Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 26.03.13, 20:41
              > tylko mogła spędzać z nią czas bez szarpanie mnie za bluzkę, mimo że
              > przed chwilą jadła lub właśnie ssała.

              No i super. Czy pies może być pogrzebany właśnie tu? W formie, w jakiej to się odbywa? W częstotliwości? W natarczywości? Pytam, bo karmię już 4 lata, miałam różne kryzysy, różne etapy i najczęściej wiązały się one nie z samym karmieniem, tylko z pewnymi warunkami, na jakich ono się odbywało, z moim poczuciem, że moje potrzeby ulegają pogwałceniu. I nad formami pracowałam.

              Jeśli Twoja córka prosi o mleko co chwila i jest natarczywa, to prawdopodobnie jest w tej niezwykle uciążliwej fazie, którą przechodzi około 1,5 roku większość dzieci. Nie odstawisz jej teraz. Albo odstawisz za ogromną cenę. Musisz wytrwać do jakiegokolwiek zmniejszenia intensywności tej potrzeby. W tym wieku ma prawo pić co kwadrans.

              Szarpanie za bluzkę dla mnie jest niedopuszczalne - zaproponuj coś w zamian. "Mama, mleko!" - cóż, jeśli dziecko już dobrze mówi, a Ciebie to irytuje, to zaproponowałabym kulturalniejszą formę. Jak czułam się totalnie wyzuta, "wykorzystywana" wink przez natarczywego syna, nauczyłam go pytania "Czy jest dobry moment na mleko?". Niby nic, ale ja czułam się traktowana odpowiednio, kiedy tak się odzywał. Poza tym na takie pytanie zawsze możesz odpowiedzieć, że nie, że ten moment nastąpi, kiedy skończysz czynność x smile


              > To na co liczyłam, to raczej podpowiedzi tych, które zrezygnowały z karmienia w
              > podobnym wieku - jak z dzieckiem nią rozmawiać, co jej mówić, żeby choć troszk
              > ę było jej łatwiej.

              Przepraszam, że się odzywam, nie mając takich doświadczeń smile
              Nikogo jeszcze nie odstawiałam i mam nadzieję nigdy tego nie robić smile
              Błagam, tylko nie mów jej, że to ona jest za duża na mleko - weź to na klatę i mów, że to Ty nie chcesz karmić.
              • mad_die Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 26.03.13, 22:35
                cóż, jeśli dziecko już dobrze mówi, a Ciebie to irytuje, to zapr
                > oponowałabym kulturalniejszą formę. Jak czułam się totalnie wyzuta, "wykorzysty
                > wana" wink przez natarczywego syna, nauczyłam go pytania "Czy jest dobry moment
                > na mleko?".

                Mój znowu długo nie mówił, ale nauczyłam go trochę migać i tak w okolicach roczku migał już znak "mleko". I to był strzał w 10!! Zero miauczenia, zero krzyków, ot znak. Który na dodatek rozumieli TYLKO najbliżsi smile Wiesz jaki to komfort?
                U nas tez działało w późniejszym okresie "odwlekanie" sprawy karmienia, młody wołał, a ja się pytałam "chcesz pić? jeść? nie? mleko? no dobra, to chodź, usiądziemy sobie wygodnie, podaj mi tę poduszkę, kocyk " i czasami się okazywało, że dzieć zapomniał po drodze o co zamieszanie wink a czasami nie smile

                Także da się karmić kulturalnie i na wspólnie ustalonych zasadach smile
        • froobek Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 26.03.13, 20:46
          > Wierzę, że jest już na tyle duża
          > , że potrzebę bliskości i tulenia możemy zaspokajać bez wyjmowania piersi.

          Oj, a ja jestem przekonana, że jest na to stanowczo za mała...
          Za rok z dużym prawdopodobieństwem będzie to umiała smile
          • mama.gabrielki Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 27.03.13, 12:19
            Nauczyła się, że jemy tylko w domu i tylko na kanapie. Mówi już dużo i nauczyłam ją słowa mleko z obawy, że będzie wołała odmianę słowa "cyc", którego używają wszyscy wokół, a mnie akurat wzdryga na to słowo. Rozumiem więc o co chodzi z ustalaniem warunkówsmile

            Nie umiem jednak ucywilizować częstotliwości nijak. Wiadomo, że karmimy się po przebudzeniu i przed snem, jak jestem w pracy to jasne, że nie ma mleka. Ale jak jestem w domu to równie dobrze może krzyczeć 15 razy. Odciągam jej uwagę, próbuję zabawić i czasem się udaje zapomnieć, ale zazwyczaj na krótko, bo spryciara dobrze wie co chce.

            Dziękuję za rady, wprowadzę na razie jeszcze jeden "niezbędnik" do karmienia - jakąś poduszkę, może pomoże w odwlekaniusmile Spróbuję nauczyć, że mleko jest tylko wtedy jak nie ma w domu gości (to też akurat mi bardzo przeszkadza, bo nie czuję się komfortowo z krzykiem "Mama, mleko!" przy niektórych znajomych - po prostu tak mam). Spróbuję poczekać na zmniejszenie intensywności, bo faktycznie ostatnio karmienia potrafią trwać bardzo długo. Jestem więc otwarta na strategię długookresową, ale nie rok czy o zgrozo dwa lata.
            • jola_ep Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 27.03.13, 13:53
              > i czasem się udaje zapomnieć, ale zazwyczaj na krótko

              Tak to działa. Początkowo na krótko, z czasem będzie lepiej.
              Postaraj się też, aby odmowa nie była zbyt wyrazista, bo jak dziecię wyczuje, że mu chcesz odebrać karmienia, to tym mocniej będzie się domagać. Nic na siłę.

              Pamiętaj też, że ona musi jakoś odreagować to, że Ciebie nie było w domu. Dzieci reagują często takim swoistym "pilnowaniem" matki. Miałam okresy, gdy pracowałam intensywniej, i takie gdy pracowałam dużo mniej. Im więcej pracowałam, tym intensywniej przyklejały się, pilnowały, drażniły, wkurzały (to jak były starsze) - wszystko byleby mieć całą uwagę matki wink

              > Jestem więc otwarta na strategię
              > długookresową, ale nie rok czy o zgrozo dwa lata.

              To pomyśl o paru miesiącach. Może się okazać, że za jakiś czas karmienie nie będzie już dla Ciebie tak męczące smile Dzieci dorastają, łatwiej się dogadać.
            • froobek Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 27.03.13, 20:37
              > słowa "cyc", którego używają
              > wszyscy wokół, a mnie akurat wzdryga na to słowo.

              Rozumiem smile Ja od urodzenia daję dzieciom mleko, ewentualnie pierś. Starszy przez ostatni rok rutynowo wygłaszał tekst "poproszę mleka ludzkiego" smile


              > Odciągam jej uwagę, pró
              > buję zabawić i czasem się udaje zapomnieć, ale zazwyczaj na krótko, bo spryciar
              > a dobrze wie co chce.
              >
              > Dziękuję za rady, wprowadzę na razie jeszcze jeden "niezbędnik" do karmienia -
              > jakąś poduszkę, może pomoże w odwlekaniusmile

              Jak tam sobie chcesz. Mam dwa kontrargumenty - teoretyczny i praktyczny. Po pierwsze to trochę taka taktyka, jak nie raz pisała Asjula, "o tu ptaszek leci" wink Trochę nie fair. Dziecko prosi o mleko a tu kanapka, woda, poduszka wink To był argument teoretyczny. A praktyczny to taki, że u mnie w podobnym okresie ewentualne próby odwrócenia uwagi skutkowały i tak powrotem tematu za 10 minut. Mój syn chciał mleka i już. On tak ma ze wszystkim, że świetnie wie, czego chce i jest konsekwentny, szkoda sił na dyskusję wink Więc dla ergonomii dawałam mleko. Oszczędzałam sobie latania po kanapkę, zabawkę smile Cenię swoje siły smile

              Ale to tylko moje zdanie. Wszystko jest lepsze od całkowitego odstawienia.


              > Spróbuję nauczyć, że mleko jest tylk
              > o wtedy jak nie ma w domu gości (to też akurat mi bardzo przeszkadza, bo nie cz
              > uję się komfortowo z krzykiem "Mama, mleko!" przy niektórych znajomych - po pro
              > stu tak mam).

              Też doskonale rozumiem, robiłam tak. Tylko u mnie to się kiedyś skończyło pytaniem (zadanym przy mojej Mamie, przy której wolałam nie karmić trzylatka, czy w ogóle poruszać tematu) "a przy babci mogę prosić o mleko?" big_grin Tylko taka przestroga wink


              > Jestem więc otwarta na strategię
              > długookresową, ale nie rok czy o zgrozo dwa lata.

              Ale dlaczego?? Jak Wam minie ten kryzys i będzie z górki to różne rzeczy mogą się zdarzyć wink Takie karmienie jak ja miałam przez ostatnie pół roku - poza infekcjami raz na parę dni - to czysta przyjemność.
    • 2013mama Re: Odstawić 2-latkę - jak to zrobić? 28.03.13, 08:48
      NIe mam doświadczeń w ostawianiu, bo moej zawsze się same odstawiały. Póki co czekam na decyzje najmłodszego, ale to potrwa chyba jeszcze długo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja