muumucca
29.03.13, 16:40
Moja córka rano w łóżku karmi lalkę, własną piersią oczywiście. Lalka z jednej piersi pije potem z drugiej... Wreszcie Młoda oznajmia: "Nie ma już mleka!" a po chwili namysłu dodaje: "Kupię."
Schodzi z łóżka, podchodzi do kaloryfera, przytula się do niego jedną stroną, potem drugą, wraca do łóżka, podczas gdy oboje z męzem tkwimy z coraz szerzej otwartymi oczami i stwierdza triumfująco: "Już jest mleko!"
Że też ja tego sposobu nie znałam jak Młoda była noworodkiem