kasiadl
03.04.13, 11:09
Parę tygodni temu pisałam w oddzielnym wątku o wiszeniu na cycku w nocy. Synek nie chciał puścić, często karmił się nawet godzinę.
Teraz sytuacja się odwróciła, zaczął przesypiać całe noce. Pierś jest potrzebna do zasypiania i przy powitaniu mamy wracającej z pracy. Czasem jeszcze sporadycznie w ciągu dnia. Nie wiem do końca, co się stało, ale wydaje mi się, że przez drugą ciążę nagle w piersiach zmniejszyła się ilość pokarmu. Nie czuję już tego charakterystycznego mrowienia w piersi podczas karmienia wskazującego na napływ mleka. Dziecko prawie wcale nie przełyka - może raz na jedną pierś.
I teraz mam kolejne zmartwienie - poza moim mlekiem dziecko praktycznie nie jada nabiału. Mleka krowiego nie tknie, sery białe są passe, czasem okazjonalnie uda się mu wcisnąć jogurt. Jeśli nie przez nabiał, to jak mam mu dostarczać wapń? Czy jestem skazana na mm (dodam, że tego jeszcze nie próbowaliśmy)?