4abi
21.04.13, 13:50
Witam,ratunku dopadlo mnie wypalenie.Musze cos zrobic zeby ograniczyc nocne karmienia bo oszaleje.Budze sie rano i juz jestem zmeczona a tu jeszcze trzeba znalezc sily na caly dzien opieki nad dzieckiem.Maly budzi sie co 1-,1,5 h i nie usnie dopoki nie dostanie piersi.Spimy razem- tata zostal eksmitowany juz jakis czas temu do drugiego pokoju. Najgorsze jest to ze wieczorem jak ide go uspic to juz nie ma szans zebym wrocila do meza i spedzila z nim troche czasu.Wy tez tak macie?Jak tylko probuje odlozyc go do łóżeczka to sie budzi i od nowa usypianie.Jak mi sie uda go jakims cudem odłożyc to za 15-20min budzi sie i znow usypianie i wtedy juz czuwa i nie da sie z powrotem odlozyc do łóżeczka.Juz jestem tym zmeczona.Chcialabym chociaz wieczorkiem miec 1-2h czasu wolnego a tu nie ma szans

Prosze powiedzcie jak wybrnac z takiej sytuacji.Jakie błędy popełniam?Nie chce go zostawiac w łóżku bo boje sie ze spadnie dlatego staram sie odkladac do łóżeczka.