zasypianie

24.05.13, 13:07
Moj synek ma 27 miesiecy. W tej chwili dostaje piers do zasniecia (w dzien i w wieczorem), kilka razy w nocy i rano po obudzeniu. Problem jest taki, ze mlody nie potrafi bez piersi zasnac i staje sie to coraz batdziej uciazliwe. Ja pracuje, w tym czasie dzieckiem opiekuje sie babcia. Jak jeszcze uzywalismy wozka, mlody w ciagu dnia zasypial w wozku. Odkad wozka nie uzywamy, nikt nie jest w stanie go uspic. Wszelkie proby koncza sie komentarzem "Gdzie jest mama? Potrzebuje cycka" smile W rezultacie zasypia dopiero jak wracam z pracy, a co za tym idzie, nie moze potem zasnac wieczorem, kiedy my wszyscy chcemy pojsc spac. Bez spania w dzien nie wytrzymuje, tzn pod wieczor marudzi juz tak, ze i jego szkoda i reszty rodziny, ktora musi to marudzenie znosic. Polozony wczesniej na noc budzi sie bardzo wczesnie, wiec to tez nie jest rozwiazanie
Wczoraj pierwszy raz od ponad 2 lat musialam wyjsc wieczorem. Maly zostal z tata, babcia i starszym rodzenstwem. Wiedzial, ze wroce jak juz bedzie spal. Wszyscy po kolei probowali go usypiac na najrozniejsze sposoby. W koncu zasnal u babci na rekach po 40 minutach noszenia. Byla godzina 23 z minutami. Wlasciwie nie usnal, tylko zwyczajnie padl ze zmeczenia...
Zaczyna mnie to frustrowac. O ile karmienie w nocy czy rano mi nie przeszkadza, o tyle chcialabym "uwolnic sie w dzien". Chcialabym, zeby umial zasnac bez piersi. Sek w tym, ze w zaden sposob nie umiem go do tego przekonac sad Jak sama probuje, to kazda odmowa piersi konczy sie megahisteria, czasami az do wymiotow. Jak probuje ktos inny, mlody wprost mowi, ze bez cycka nie zasnie i wstaje z lozka.
Macie moze jakies pomysly? Jakies skuteczne metody, zeby (najlepiej w miare bezstresowo) nauczyc dziecko zasypiania "z pusta buzia"?
    • afro.ninja Re: zasypianie 24.05.13, 17:08
      na to potrzeba czasu, troche pozno sie za to zabraliscie.
      Wlacz w usypianie ojca, czyli ojciec musi byc nawet przy usypianiu na piersi. Pozniej probuj, ze dziecko karmisz odstawiasz i dziecko zasypia samo bez piersi.
      • mad_die Re: zasypianie 24.05.13, 21:14
        Eee tam późno, nie późno wcale, toć on ma dopiero 2 lata z małym okładem wink

        Ale rada dobra - trzeba dać pierś, mówić "napij się i potem zaśnij" i tak ćwiczyć. Wiadomo, raz się uda, raz się nie uda, ale z czasem dziecko nabierze tej umiejętności (plus wyrośnie z potrzeby drzemki za dnia).
        Ja bym jeszcze poradziła, skoro młody w wózku spał, żeby babcia go tam jednak kładła i usypiała. Lepsze to niż padający ze zmęczenia pod wieczór młodzieniec...

        No i niech opiekunowie nie oczekują, że dziecko położone do łóżka zaśnie w tym wieku. Może potrzeba mu właśnie noszenia, kołysania, czytania książeczek, smerania, przytulania?
        • krakrakrakra Re: zasypianie 24.05.13, 22:50
          Tej metody kilka razy probowalam i nawet w teorii synek sie na to zgadzal, ale za kazdym razem konczylo sie albo napiciem i ucieczka z lozka, albo histeria i w koncu ustepowalam. Moze za malo konsekwentna bylam? Moze trzeba bylo tak codziennie probowac i w koncu by zalapal? Jeszcze poprobuje, dzieki.
          Wozka nie chce juz uzywac. Nie chce mi sie tlumaczyc dlaczego bo to zawiklane, ale nie chce. Poza tym usypianie w wozku tez latwe nie bylo. Trzeba bylo czasem ponad godzine spacerowac zanim zasnal a i tak nie zawsze sie udawalo.
          Czytanie ksiazeczek, spiewanie, mruczenie, przytulanie, glaskanie, drapanie po plecach - wszystkiego probowalismy. I wszystko nie to. On potrzebuje cycka, jak sam mowi. Nigdy nie chial ssac palca ani smoczka, nigdy nie chcial zamiennikow. Niby to dobrze, ale jak widac tez ma swoje wady wink
      • krakrakrakra Re: zasypianie 24.05.13, 22:34
        Ojca wlaczyc sie tak latwo nie da. Po pierwsze to mu cierpliwosci brak. Mam wrazenie, ze dla niego to strata czasu. On woli z dziecmi cos ciekawego robic. Po drugie on zawsze uwazal, ze dzieci powinny zasypiac same i to, ze domagaja sie towarzystwa to albo ich fanaberia albo moj blad wychowawczy. Starszych zawsze ja usypialam, a jesli mnie nie bylo w domu, zwykle zasypiali sami. Tylko, ze oni latwiejsi w obsludze pod tym wzgledem byli. No i po trzecie w czasie kiedy ja usypiam malego, maz jesli jest w domu mobilizuje starszych, zeby szykowali sie do spania, wie tez nie ma za bardzo czasu, zeby nam towarzyszyc
        • inkaeasy Re: zasypianie 24.06.13, 15:01
          Witam,
          czytając post mam wrażenie, ze opisujesz Nas wink moje dziecko jest tylko miesiąc starsze i tez nie chce spać bez cyca, jestem już załamana, chcę wrócić do pracy, zmianowej, więc też noce, a mała nie chce zasnąć z tatą, ryczy tak, że ja nie mogę i mięknę, do mnie tylko się przytuli (do cyca) i już śpi! straciłam nadzieję, ze to się zmieni, nie wiem, chyba zrobiłam jakiś bład, ciągle jestem z dzieckiem, nikt nigdy nie chciał mi pomóc, właśnie przez to że karmię, teraz od września chcę oddać małą do przedszkola, zobaczymy jak będzię! życzę dużo cierpliwości..i sobie też wink
          • gosia_i_lenka robiłam tak 25.06.13, 09:10
            starałam się oddzielić spanie od picia mleka.
            Karmiłam w łóżku i zanim zasnęła przerywałam i mówiłam, że mnie boli i że musimy przerwać na chwilę, żeby cysie odpoczęły. W zamian czytałam albo śpiewałam. Czasami kładła się na mnie a ja się lekko kołysałam.
            Następny etap to najpierw karmienie na fotelu, mycie zębów, usypianie.
            Od tych schematów były odstępstwa. np jak nie mogła długo usnąć to kończyło się karmieniem, ale to coraz rzadziej. Dopiero jak potrafiła zasnąć bez to wtedy zaczął angażować się tata w usypianie - wychodziłam raz w tygodniu na basen późnym wieczorem.
            Nigdy natomiast nie udało mi się nauczyć usypiać w dzień bez mleka, wyrosła z drzemki.
            • fizula Re: robiłam tak 25.06.13, 23:17
              Zobacz, jak wiele Ty okazujesz cierpliwości swojemu dziecku: rytuał usypiania przy piersi, wiele godzin spędzonych na obserwacji, jak pomóc młodemu człowiekowi, by się wyciszył. A teraz babcia czy tatuś oczekują, że oni będą mogli bez tej cierpliwości się obyć, położyć delikwenta do łóżka i niech śpi najlepiej sam.
              Jeden raz babcia uśpiła na rękach po długim czasie. Gdy będzie dalej choć od czasu do czasu go usypiała, to kolejne razy powinny być coraz krótsze, im więcej prób, im więcej spokoju i cierpliwości.
              W takim już wieku na moje dzieci najlepiej działało wspólne czytanie albo opowiadanie, śpiewanie w łóżku razem z przytuleniem, potem coraz nudniejsze i wolniejsze.
              Ty się uczyłaś karmienia i początki zazwyczaj nie są lekkie, a tu rodzina uczy się swojego dziecka i oczekuje, że będzie jej prosto łatwo i przyjemnie.
              Czy dziecko wie, że zostaje bez Ciebie, czy to jest dla niego niezrozumiałe? To bardzo ważne, żeby wiedziało, że nie jesteś gdzieś w domu- bo wtedy rzeczywiście może szukać piersi, jeśli nie rozumie, że wyszłaś albo uciekłaś przed nim.
              • romashka Re: robiłam tak 26.06.13, 00:46
                Moja córka: obecnie 2 l 3 m-ce.
                Zasypianie bez piersi udało się bezbolesnie jak miała ok. 1,5 roku - masowałam plecki i tak jej się to spodobało, że... odpadła. Od tego czasu coraz częściej i częściej zasypiała bez piersi, a teraz zasypia wyłącznie bez, za to z rytuałem "kremik!" - czyli olejek do masazu i masaż wink Babcia i tata usypiają tuląc smile Często też opowiadam, co już śpi (słonko śpi, ptaszki śpią... itd.) - i młoda wie już, że to pora spania - bardzo tę metodę Ci polecam.
                Usypiania brutalnego (czyli "niech się wypłacze") nigdy nie próbowałam.

                Jeśli chodzi o noce - to tak mniej więcej miesiąc temu byłam tak umęczona (jakiś taki kryzys mnie dorwał), że powiedziałam, że "mleczko się produkuje na śniadanie i teraz w nocy nie ma". Pomarudziła, zażądała "kremiku!" albo wyjścia do salonu i ... usnęła. Teraz bez bólu śpi do 4-5, a ja jestem szczęśliwa i karmienie dzienno-poranne kontynuujemy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja