ichi51e2
26.05.13, 11:29
Myslicie ze choroba mamy jest powazna przeslanka do odstawienia? Karmie 10mcy - chcialam co najmniej rok bo dziecko alergiczne i coz ukrywac oboje bardzo lubimy. Przetrwalismy kryzys 9mca i nagle dostalam uczulenia (testy wykluczyly alergie pokarmowa) potwornego uczulenia dodam. Dostalam zyrtec i dermatolog mi przypisala masc sterydowa (z przykazaniem ze na male kawalki - co i tak mnie nie urzdza bo cala jestem wysypana) po lekturze ulotki gdzie kategorycznie stoi nie uzywac podczas karmienia - masci nie uzywam. Uczulenie sie utrzymuje - choc mam wrazenie niesmiale ze mam juz nieco je pod kontrola - stan przestal sie pogarszac.
Moja mama dzwoni 2 razy dziennie zeby mi powiedziec ze sie wykanczam tym karmieniem (mam kilka kilo nadwagi wiec to nie jest sytuacja wycienczona smierc na choragwi) i ze jesli chce jeszczekiedykolwiem miec dzieci musze natychmiast odstawiac. Dermatolog tez radzila odstawic - bo jak tak to ona nie ma co przypisywac.
Mecże sie - moze warto juz sie pozegnac? Z drugiej strony co jak to nie to? To moga byc hormony (powinnam wlasnie dostac okresu) moze byc zmieniony plyn do prania... Woda... Cos czego nie testowali z jedzenia... Autoimmunologicznie... Na tle nerwowym...
(T_T)