bubka2012
10.06.13, 14:09
Hej dziewczyny. Wiem że było kilka podobnych wątków, które już czytałam, ale potrzebuję rady konkretnie"dla siebie".
Córka ma rok i 4 miesiące z hakiem jest cycocholiczką straszną (w dzień 3 do 5 razy w nocy od 3 do nieskończoności), a ja właśnie wpadłam

Piszę wpadłam, bo mężem planowaliśmy drugie za jakiś czas, ale widać ktoś inny nam to zaplanował. Dziś byłam u lekarki, okazało się że ciąża bliźniacza, bardzo wczesna (5-6 tydzień) i wiadomo że może być różnie (pierwsza moja ciąża obumarła w 7 tygodniu, druga z Alcią była prawie bezdotykowa), ale oczywiście usłyszałam żeby odstawić córkę (w ostateczności mocno ograniczyć) bo... to już bezwartościowe, tylko więź emocjonalna, może powodować skurcze, a po za tym że bardzo obciążające dla organizmu. Nie spierałam się, choć w kilku kwestiach się nie zgadzam, no ale teraz już nie wiem... Tzn chcę karmić dalej i drastycznej opcji odstawienia sobie nie wyobrażam, ale może chociaż ograniczyć (tylko jak?), no i może odstawić jakoś pod koniec ciąży jak będzie starsza (bo karmienia 3 sobie nie wyobrażam) tylko też jak? Tłumaczenie, że później, zabawa, proponowane jedzenia czy picia w zamian już praktykuję od dawna, ale mimo to w większości przypadków musi być cycuś i koniec.
Może któraś z Was miała podobne dylematy i już wie jak postąpić. Proszę poratujcie radą, bo oprócz tego mam jeszcze kilka innych problemów na głowie (przede wszystkim jestem mocno spanikowana całą sytuacją).
Z góry dzięki za wszystkie rady.