19-miesięczny niejadek karmiony piersią

13.06.13, 12:42
Dziewczyny, czy Wasze dzieci karmione piersią tez są takimi niejadkami?Bo ja już niedługo oszaleję.Mały jak widzi, że przygotowuję mu posiłek inny niż pierś to od razu do mnie biegnie i dobiera się do piersi.Z każdego podanego posiłku zje może 3-4 łyżeczki(czasami nic nie ruszy) i ucieka i to na tyle z jedzenia.Dla niego pierś jest posiłkiem a inne rzeczy to wymysły mamy.Zastanawiam się czy po odstawieniu od piersi zacznie jeść większe ilości czy nadal pozostanie niejadkiem?
    • kikimora78 Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 13.06.13, 13:31
      Moja ma tak samo jak jest ze mna, nawet pic wody za bardzo nie chce - wyjatkiem sa owoce.
      Za to w ciagu dnia u niani (podobno) je za dwoch.
      • mae24 Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 13.06.13, 14:23
        My mamy rozne fazy, ostatnio okazalo sie, ze nie chce juz jesc lyzeczka, tylko widelcem. Bo tak i juz!
        W zlobku jej zawsze (pewnie jej tam czegos dosypuja wink)
    • mrs.t Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 13.06.13, 15:56
      nie wiem, nie rozumiem za bardzo pojecia , dla mnie niejadek to umysl mamy (choc moje drugie dziecko bardzo stara sie te moja wiare podkopac - je wlasciwie tylklo platki kukurydziane, kukurydze (z puszki lub kolby) ,fasolke (zielona , zolta), kabanosy (eh, jak "najlepsze' z minimalna iloscia chemii), wink makaron (rurki lub spaghetti), ostatnio truskawki, hm.. zdarzylo sie ze zjadla noge z kurczaka ( raz po chorobie nawet 2 podczas obiadu!), fajitas, czsaem kanapke, czasem "kaszke" (jaglanka),..i chyba jabka. a i ogorki (kiszone i zwykle). do tego zurek, kapusnia k i zupe ogorkowa ( czasem nawet marchewki sprobujewink
      jakbym zaczela wymieniac czego nie je , byloi by tego sporo wiecej , ale wypisana dieta, 10 ciu produktow jest przeciez calkiem spora jak by sie przyjrzec. A przeciez NIE WSPOMNIALAM jeszcze o mleku ktore dwulatkowi dostarcza zupelnie sporo wartosci (A dokladnie, ma dwa latka - 19miesieczniak , w tym okresie moze jesc ZNACZNIE mniej produktow a pic sporo wiecej mleka .

      warto spojrzec z innej strony, nie robic z dziecka niejadka, tuylko naprawde przyjrzec sie temu co je , zliczyc kazdy kes (robic bilansy dzienne+tygodniowe, a nie rozliczac dziecko po kazdym posilku. Czesto jak zje malo na sniadanie, to nadrobi pozniej; jak malo zje w poniedzialek - apetyt dopisze w srode) ( moje dziecko, zwlaszcza to drugie, je wciaz max 2 posilki pelne, reszte czasu siedzi przy stole i wybrzydza. Jak miala 19 mcy to w ogole chyba "nic nie jadla" - no bo dwie miseczki platkow kukurydzianych wg mojej rodziny to nie odzywianie wink A ja tam tym bardziej sie cieszylam ze ma przynajmniej moje mleko ktorym rownowazy sobie. CO ma lepszego>? SYfiaste jedzenie z polek supermarketow ktore mamy do dyspozycji? (no, przynajmniej ja mam- wlasnego ogrodka, krowy, kozy u nas niet)


      czy p
      > o odstawieniu od piersi zacznie jeść większe ilości czy nadal pozostanie niejad
      > kiem?

      ale jaki jest sens zabierania jej najlepszego pokarmu?W imie idei ze "POWINNA JESC WIECEJ" bo co?? A moze to taki typ ze dlugo sie rozkreca. a moze to taki typ ze dlugo sie rozkreca i bedzie w ogoele mial waski wachlarz lubianych produktow. ALe to nie jest zadne niejadztwo, niejadka to dopiero sobie mozna zrobic..
      Polecam ksiazke Moje dziecko nie chce jesc z wydawnictwa MAMANIA , i Bobas Lubi WYbor( choc to raczej wylacznie ze wzgledu na wartosci takie jak zalety wspolnych posilkow, ufnosc w potrzeby dziecka, ktore dziecko zna najlepiej ( bo do 6mca juz sie nie cofniesz)
      albo nie je, albo
    • ichi51e2 Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 14.06.13, 12:53
      Wklejalam juz na zelazie ale i tu wkleje www.who.int/nutrition/publications/infantfeeding/WHO_NHD_00.1/en/ jak chlop krowie na miedzy pisze ze wlasnie dlatego nalezy karmic dziecko w drugim roku zycia piersia bo inaczej jest ryzyko niedozywienia bo one same jeszcze tyle nie jedza zeby sie wyzywic.
    • tomblibusiowa Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 14.06.13, 21:55
      Mój młody (dopiero 13 mcy) je ładnie tylko jak karmi go dziadziuś ewentualnie tata, ale mnie nie może być w pobliżu. Jak nie idą mu akurat jakieś zęby to z perspektywy czasu je coraz więcej różnych rzeczy, z ilością bywa różnie. Ale najczęściej (oraz głównie podczas ząbkowania), tak samo jak twój na widok krzesełka z żarciem dobiera się do piersi. W efekcie siostra bliźniaczka wcina z talerza a on z cycuszka. Wczoraj (na tapecie dwie czwórki naraz) zapodałam parę łyżek zupki podczas karmienia piersią (łaskawie łyknął).
      Dzisiaj już wcinał łosośka i makaron, ale to pewnie tylko dlatego, że widział jak nakładam z mojego talerza - taki mały chwyt marketingowysmile
      Osobiście nie uważam, żeby to było zgubne dla jego rozwoju, bardziej to mi żal jeśli narobię się ekstra pod młodego, a on potem wzgardzi i nura w dekold! Ale za to z reguły młoda pochłania wszelkie nowości, a czasem nawet i starsza się dołączy.
      Zgadzam się w 100% z mrs.t, że niejadki to psychologiczny problem matek i babekwink

      ---
      Tomblibusie – trzy stworki o imionach Ooo, Eee i Unn. Mieszkają w dużym, zielonym krzewie. Grają na instrumentach oraz często myją zęby. Tomblibusie wydają dźwięk: "tombliboo".
      :]
    • momago Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 15.06.13, 20:46
      czy Wasze dzieci karmione piersią tez są takimi niejadkami?
      Moje nie były. Lubią jeść, tak jak mama wink
      Zastanawiam się czy po odstawieniu od piersi zacznie jeść większe ilości
      Lepiej nie eksperymentuj. Może się okazać, że wcale więcej nie będzie jadł i wtedy dopiero będziesz miała problem.
      Wciągaj młodego w przygotowywanie posiłków - niech pomaga gnieść ciasto, zawija naleśniki, smaruje chleb, itp. Nie licz łyżeczek, wrzuć na luz. Jedzcie razem.
      I nie nazywaj dziecka niejadkiem bo nim w końcu na prawdę zostanie smile
    • fizula Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 17.06.13, 00:02
      Skoro często-gęsto karmisz piersią, to nie masz niejadka, tylko dziecię, które je to, co mu odpowiada, a nie Tobie. Widocznie mleko mu służy najbardziej na razie.
      Mleko Twoje to też jedzenie! I to jakie wspaniałe! Za rzadko chce ssać?
      Jak ten młody człowiek będzie gotowy do zjadania ilości jedzenia, które Ci będą odpowiadać, to zacznie to robić. Chyba że masz nierealistyczne oczekiwania, a wtedy może to nigdy nie nastąpić i dziecko pozostanie na amen z łatką "niejadek".
      Ciekawe, że etykietka "niejadek" nie występuje jako zjawisko przyrodnicze w żadnej ze znanych mi wielodzietnych rodzin- dzieci lubią jeść (nawet jeśli jedzą niewiele) w otoczeniu innych ludzi, w przyjaznej atmosferze, gdzie jedzenie uważa się za coś fajnego. Nawet jeśli czasem jedno zarazi drugie swoim uprzedzeniem do jakiejś potrawy i marudzeniem na jej temat.
      Ilości zjadanego jedzenia dziecka nie można porównywać z:
      -tym, co zjadają dorośli (np. 10 kg a 60 kg- czy nakładasz dziecku 6 razy mniej niż sobie?);
      -tym, co zjadają inne dzieci, które są na innym etapie rozwoju albo mają żołądki porozciągane sztuczną paszą butelkową;
      -rodzeństwem, kolegami itd., bo nie jest nimi, nie każdy musi być gruby i interesować się jedzeniem ani mieć szybką przemianę materii.
      Ja wiem, jak trudno zdystansować się od tego tematu i pozwolić zacząć swojemu dziecku spokojnie jeść bez wmuszania, tyle ile człowiek sobie życzy. Żyjemy w kulturze, która zachęca"zjedz jeszcze".
      W dalszej perspektywie rodzi to problemy na długie lata: "jesteśmy za grubi i musimy się odchudzać", ale kto by tam patrzył na dziecko jak na potencjalnego dorosłego.
      Jak teraz nauczymy nasze dzieci jeść więcej niż potrzebują, to jako dorośli też będą jeść więcej niż potrzebują prawdopodobnie.
      Też uczę się tego dystansu: jedzenie dziecka- jego sprawa, nie moja i też nie zawsze mi wychodzi, choć piątego człowieka mam nadzieję powić za jakiś czas.
      Generalnie półtora roku to czas kiedy dzieci uwielbiają być u mlecznego wodopoju jak najczęściej, więc- normalka!
      • afro.ninja Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 30.06.13, 09:43
        > Ciekawe, że etykietka "niejadek" nie występuje jako zjawisko przyrodnicze w żad
        > nej ze znanych mi wielodzietnych rodzin- dzieci lubią jeść (nawet jeśli jedzą n
        > iewiele) w otoczeniu innych ludzi, w przyjaznej atmosferze, gdzie jedzenie uważ
        > a się za coś fajnego. Nawet jeśli czasem jedno zarazi drugie swoim uprzedzeniem
        > do jakiejś potrawy i marudzeniem na jej temat.

        Ja znam sporo takich rodzin, bo u mnie w rodzinie same wielodzietne. smile Np. mowi sie o dziecku, ktore wyglada bardzo dobrze i na moich oczach wsuwa kotlety, ze jest niejadkiem, ze jest to dziecko mizerne (wysokie, dobrze zbudowane), ze trzeba je karmic. Dziecku podaje sie rybe w ciescie, ale mowi sie, ze to jest schabowy, dziekco lat piec. Inaczej dziecko nie zje... Dziecko trzecie z kolei, a w rodzinie piecioro dzieci.
        Czworo dzieci, tylko najstarsze dziecko lat okolo 10 je samo, reszta jest karmiona, przedzial wiekowy od szesciu do dwoch lat.
        I moglabym tak godzinami...
        Sama mam trojke rodzenstwa i tez bylam "niejadkiem" (podobnie jak moj maz), ale mama sie ze mna nie piescila, robila obiady dla calej rodziny, wiec raz jadlam mniej, raz wiecej. Jednak wszyscy zalamywali rece, ze jestem chuda, a moim zdaniem bylam normalna, ale na pewno wyroznialam sie wzrostem.
        Jednak sposob w jaki zywila nas moja mama, jest godny nasladowania. Jedlismy to co podala, ale jedlismy ile chcielismy. Miedzy posilkami nie bylo podjadania, bo kiedys nie bylo dostepu do tylu rodzajow slodyczu, czipsow, chrupek, serkow, ba nawet parowek, bananow, bulek. Byly jablka, a jablka wzmagaja apetyt (przynajmneij u mnie). Teraz po prostu idzie sie do sklepu i kupuje sie to na co ma sie ochote.

        Sama majac dziecko, ktore lubi matczyne mleko nade wszystko, to nie wiem co doradzic, albo wyznaczenie regul, albo przyzwolenie na karmienie. Chec jedzenia wcale moze sie w dziecku nie obudzic, moze byc naprawde nikla.
        Zauwazylam, ze moje dziecko jedzeniem bardzo szybko sie nudzi... Ale tak ma od zawsze, nic sie w jej reakcjach na jedzenie nie zmienilo, a ma dwa i pol roku. Ona nawet nie jest wybredna, ona nie widzi w jedzeniu mozliwosci najedzenia sie do syta. Je bardzo powoli, je malo, czesto odrywa sie od stolu, zeby pobiegac, nawet jak cos jej zasmakuje i tak rzadko to skonczy. Gdybym jej nie nakarmila, to by zjadla trzy lyzki tej kaszy (zupy) i chcialaby mleka. Wiec musze ja nakarmic, zebym i ja miala troche wytchnienia i w momencie kiedy poczuje glod, nie sprzedawala jej ciastka, albo bulki, bo co to za pozywienie?
        Mysle, ze w momencie jak ja odstawie, to tez bedzie reagowac na jedzenie w sposob umiarkowany i bedzie jesc jak poczuje silny glod, niekoniecznie w porze obiadu...

    • monika7920 Re: 19-miesięczny niejadek karmiony piersią 29.06.13, 23:14
      u nas też tak było około 2 roku i dorobiliśmy się anemii, ale już teraz nie wiem co było pierwszą przyczyną, a co skutkiem, dostał żalazo, w międzyczasie poszłam do pracy, zaczął jeść "dorosłe" jedzenie w większej ilości i wyszedł z tej anemii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja