Dodaj do ulubionych

Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie

20.05.16, 14:09
Heja, potrzebuje porad, pomyslow i Waszych doswiadczen. Niestety karmienie w tandemie nam sie nie uklada. Myslalam, ze przejdzie, ale nie daje rady. Ssanie starszaka (ma 2.5 roku) okropnie mnie drazni, wrecz zaczynam byc nieprzyjemna, musze zaciskac zeby, odwracac swoja uwage np telefonem, zle to mocno wplywa na moje uczucia i relacje ze starszym. Ssie teraz rano, do drzemki i wieczorem. Chcialabym mu ograniczyc te dwa pierwsze ssania, wieczor moge narazie przebolec, najmniej mnie drazni. Tylko jak sie za to zabrac? Nie chce, zeby poczul sie odrzucony, dosc mocno przezyl juz pojawienie sie mlodszego brata (maly ma 4 miesiace prawie). Wolalabym tez nie mowic nic w stylu, ze mleko dla brata musi byc, zeby nie wysalo, ze mu mlodszy cos zabiera. Mowienie, ze jest juz duzy sprawia tylko, ze zaczyna powtarzac, ze jest maly. Nie chce, zeby przez to znowu jakas regresje zaliczyl dochodzac do wniosku, ze malym jest byc lepiej. Nie wiem sama, moze cos poradzicie? Naprawde jest mi ciezko. Paradoksalnie w tym przypadku ograniczanie karmienia moze uratowac nasza relacje i dalsze karmienie - nie wiem jak dlugo dam tak jeszcze rade, a moze jakbym ograniczyla teraz to wieczorne karmienie bylabym w stanie pociagnac dluzej... poki co postanowilam przesunac poranne karmienie z zaraz po obudzeniu na troche pozniej ("gdy tata pojdzie do pracy"). Mam nadzieje, ze jak nie bedzie tak od razu po spaniu to latwiej bedzie odwrocic uwage. Ale to juz 5ty dzien, a malydalej cale rano chodzi i powtarza 'mama,cyca,mama,cyca'. Moze Wy macie pomysly jak sie za to zabrac. Jak mu to wytlumaczyc. Moze mu to karmienie czyms zastapic na poczatek? Ale czym? Przytulac go oczywiscie przytulam ile sie da, ale jesli chodzi o cycka to nie wystarcza...
Obserwuj wątek
    • babybump Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 20.05.16, 19:37
      Też czekam na rady. Też ostatnio dopadła mnie straszna awersja. Córka coraz mocniej przygryza, ciągle mnie dotyka/szczypie a to pod pachą, a to dekolt, a to wiszący triceps wink i strasznie mnie to drażni. Jak zwracam uwagę to się zamyka w sobie, potem płacze. Jest strasznie wrażliwa. A ja po prostu wysiadam, jak mam ją karmić.
      Na razie chodzi mi tylko po głowie odstawienie dwójki, jak tylko młodszy zacznie trochę lepiej jeść posiłki stałe.
    • panizalewska Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 20.05.16, 20:50
      Zaczyna się wychowywanie, drogie Panie wink
      Dzieciom stawia się granice, jeżeli przekraczają granice WASZE. Natrętnym ssakom i macaczom, szczypaczom dziękujemy i bierzemy na klatę ich smutek. I przytulamy, jak DUŻE DZIECKO, a nie jak dzidziusia, który organicznie potrzebuje mleka, żeby fizycznie przeżyć.

      BB po co odstawiać dwójkę? Bo starsze będzie zazdrosne? Jaja jakieś są to? Niedawno w przychodni taką historię słyszałam, że małe niemowlę jest na butelce, bo starsza córka zazdrosna. Nie wiedziałam, czy parsknąć śmiechem, czy się rozpłakać.

      Piękne, taka kolej rzeczy. Starsze dzieci się odstawia. Miałam dokładnie tak samo ze starszą, przy wyrzynaniu się piątek. Karmienia było szkoda, córy też było szkoda. Syna odstawiłam wcześniej, bo nie chciałam mieć powtórki z rozrywki. I chłopak jest przytulasty, natężenie jęczenia normalne dla jego wieku, a nie jest śmiertelnie zazdrosny o młodszą, jak to było w przypadku najstarszej i niego. Może charakter, a może brak ssania. Tak czy siak - sytuacja wygrana dla wszystkich. Troskliwy i nie zazdrosny starszy brat wyrósł. Polecam wink
      • kjut Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 20.05.16, 21:50
        wiesz co pani zalewska? ja bym z tym w ogole problemu nie miala i zrobilabym jak mowisz, ale maly naprawde ostro przezyl pojawienie sie Leona, ja tez tak do konca idealnie to przez to nie przeszlam i kilka bledow wobec nich popelnilam i w zasadzie dopiero wychodzimy na prosta, wiec nie chce mu fundowac kolejnej traumy. Patrzylam na smutna paszcze mojego dziecka prawie 3 miechy, bardzo chcialabym przejsc przez to pokojowo. A jak sie nie da to tym razem ja dla niego sie jeszcze troche przemecze.
          • amiralka Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 22.05.16, 11:13
            Ciekawy temat, nigdy się nie interesowałam tandemami, mam żadną wiedzę na ten temat, ale hm... gdziekolwiek o tym czytam, to to że to wspaniałe i tak dalej, a z lektury tego forum wynika mi że to po prostu nie działa... Zastanawiam się, czy to efekt nadreprezentacji (mamy u których działa nie będą pisać postów z prośbą o pomoc) czy rzeczywiście, dla niektórych dzieci, wspólne ssanie to za duże zderzenie z konkurencją? Jakieś źródła?
            • panizalewska Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 23.05.16, 09:31
              To ciekawe, faktycznie forum jest od narzekactwa wink
              Może podbić do Hafii, albo do kogoś takiego?
              Ciekawe też jak to było w prehistorii, w naturze nieskażonej współczesną cywilizacją. Kiedy była obfitość jedzenia. Bo kiedy głód i sroga zima, to ja rozumiem, że karmienie mogło być długie, albo że ni z gruchy ni z pietruchy już odstawione starszaki się dosysały. Ale przy obfitości innego jedzenia?
              • amiralka Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 23.05.16, 11:19
                Ciekawe, ciekawe. Gdziekolwiek coś piszą na ten temat, to jednak podkreślają, że przy naturalnym karmieniu (w sensie w opozycji do kulturowego gdzie się stawia dzieciom co rusz jakieś ograniczenia), to jednak kp działało jak antykoncepcja i dzieci najszybciej pojawiały się co trzy lata. A taki trzylatek to już chyba bardziej gotowy oddać pierś małemu? Z drugiej strony, pewnie to zależało tez od kultury, ale w takiej Afryce do dziś karmią babcie i inne pociotki big_grin Może więc dziecko tu się dossało, trochę tam i biegło dalej? wink Co do obfitości jedzenia, to wiesz, to też jest cykliczne, tam susze, gdzieś indziej srogie zimy...
                • kjut Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 23.05.16, 13:42
                  A ja mysle, ze bylo jeszcze inaczej. Ja przyznaje, ze jak rzadko kiedy zignorowalam sygnaly ze swojego organizmu.Juz w ciazy karmienie zaczelo byc bolesne i nieprzyjemne. Podejrzewam, ze dawno temu, przy takich objawach nikt nie robil rozkmin nt istotnosci karmienia piersia, tylko jak kotka prychalo sie na swoje mlode i od piersi bez wyrzutow sumienia odsuwalo wink Ja gdybym wtedy posluchala organizmu nie liczac na to, ze mi przejdzie po porodzie, to odstawilabym bez bolu i bez zazdrosci.
                  • panizalewska Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 23.05.16, 20:21
                    No, z tą antykoncepcją to ja bym taka pewna nie była. Nawet tu na forumach jest nieziemska rozbieżność w tym temacie, a zakładam, że nie wszystkie kobity stosowały np antyki hormonalne przed pierwszą ciążą (chociaż nie mam pojęcia, ty to miałoby jakiekolwiek przełożenie na płodność po pierwszej ciąży), no po prostu każdy organizm jest inny i chyba raczej niezależnie od kultury osobistej i cywilizacji wink
                    Ja myślę, że nasze bardziej owłosione przodkinie odstawiały w przypadku bolesnego ssania. Nikt normalny nie zniesie bólu przez kilka miesięcy po kilka - kilkanaście razy dziennie, jeżeli nie jest przekonany o jakiś magicznych długofalowych pozytywnych skutkach kp, jak my tutaj big_grin
                    • amiralka Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 24.05.16, 09:47
                      Jest rozbieżność i sprawa jest skomplikowana jeśli chodzi o "antykoncepcję", to fakt. Pewnie czytałyście o tym ostatnio na mataja.pl. Ja ostatnio czytałam w dokumentacji La Leche League ciekawą informację o plemieniu !Kung, najstarszym plemieniu zamieszkującym południową Afrykę. Przed osiedleniem się, kiedy plemiona ciągle wędrowały i żywiły się owocami, korzonkami czy dziczyzną (a matki nosiły dzieci wszędzie ze sobą, te ssały nawet kilka razy na godzinę i do woli w nocy) dzieci rodziły się co cztery lata. Po osiedleniu się i zmianie sposobu odżywiania (zaczęli uprawiać bydło) - porody zagęściły się do co dwóch lat. No więc pewnie wszystko zależy o jakiej "nieskażonej cywilizacji" mówimywink
                      A wracając do tematu - to ciekawe co piszecie, to znoszenie długiego bólu, hm... Ja to w ogóle nie toleruję przy karmieniu szczypania, drapania, dotykania drugiej piersi (tylko w nocy nie umiem wyeliminować tego u synka), kopania i nadmiernego wiercenia się. Tak więc z jednej strony instynktownie się zgadzam - trzeba naprawdę być przekonanym do długiego karmienia, żeby znosić to co zniosła kjut. Z drugiej strony - karmienie jako intelektualny wybór, to jest bardzo współczesne i cywilizacyjne. Dzisiaj karmią osoby wykształcone i przekonane o tych pozytywnych skutkach (bez przesady z tą magiąwink. W takiej Afryce np na przykład wiele matek marzy o tym, żeby mieć kasę i karmić "lepszym mlekiem" białych matek - mlekiem w proszkuwink Ale kiedyś tak nie było, nikt nie robił badań, nie przekonywał matek, nie pisał o "magicznych" skutkach. Np taka Ekismoska, która dawała possać jeszcze ośmiolatkowi, na pewno nie mówiła sobie: ojej, u nas taka niezróżnicowana dieta, a w tym mleku same witaminy i przeciwciaławink
    • ela.dzi Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 21.05.16, 11:27
      Gdy mój starszy się odstawiał, to jednocześnie podawałam mu mleko krowie z płatkami, z kakaem, z kaszką i mówiłam, że jest już duży i pije mleko z kartonu tak jak mama i tata. Teraz sam mówi, że mleczko z cycusia jest dla maluszków (nawet mu proponowałam pierś), a on jest duży i pije mleko dla dużych dzieci. Może coś w ten deseń ? Nie macie w okolicy starszych dzieci ? Większy kumpel może a nuż przekona go, do zamiany cycusia na coś innego ?
    • jak-kania-dzdzu Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 21.05.16, 22:46
      Ja co prawda mam tylko jedno dziecko na stanie, dzieć 2l2m i rady mam tylko dwie. Choć nie mam pojęcia, czy to się sprawdzi gdy starszak widzi ssące młodsze rodzeństwo.
      Pierwsza, trudniejsza do zrealizowania logistycznie, czyli do usypiania w dzień i wieczorem ktoś inny niż mama. U nas wieczorem w 80% przypadków usypiam ja, na piersi, te 20% na klatę bierze tata. Do drzemki młody zaśnie bez problemy z kimkolwiek, bez ssania.
      Druga rada, która u nas się genialnie sprawdza, to mnóstwo czasu na dworze, dużo atrakcji, maksymalnie zapełniony plan dnia, bo w naszym przypadku dziecko znudzone = dziecko wołające ciągle o pierś. Więc np rano, po przebudzeniu wstajecie i idziecie robić śniadanie, niech syn sam wybiera co chce jeść, sam pomaga Ci przygotować, niech sobie nabałagani, niech się pobrudzi, ale frajda i atrakcja pewnie będzie. Małego wtedy albo karmisz jakoś w chuście albo jak starszak już je swoje śniadanie. I ewentualnie jak się starszak dopomina, to tłumaczysz, że dostanie np po śniadaniu.
      Później na dwór, niech się wyszaleje maksymalnie, może wtedy większa szansa, że do drzemki zaśnie bez piersi.
      Mówienie, że jest duży, jak sama zauważyłaś może więcej szkody niż pożytku przynieść, ale u nas np pomaga mówienie, żeby młody zrobił coś tak jak tatuś. Czyli np syn nie chce się za nic w świecie przebrać rano z piżamy w ubranie do żłobka, to pytam czy chciałby założyć dziś koszulę, taką niebieską, jak tatusia koszula do pracy wink Albo jak mi spazmy urządza wieczorem, że on nie chce myć ubrudzonej farbkami głowy, to pytam czy nie chciałby umyć włosów szamponem takim jak tatusia big_grin itp U nas działa w 100% i mały chodzi dumny i powtarza, że on chce być duży i silny jak tatuś.
      Może u Was rano albo wieczorem dałoby się wprowadzić jakiś 'rytuał' robienie np śniadania z tatusiem, albo kąpania się i czytania książeczek z tatusiem? U nas właśnie wieczorne kąpanie i czytanie świetnie działa, bo z reguły przy tym czytaniu z tatusiem młody odpływa i zasypia.
      Nie mam bladego pojęcia czy te rady mają sens w przypadku tandemu, w naszym przypadku doskonale się sprawdzają jeśli chodzi o zmniejszenie częstotliwości ssania. Czyli więcej zasypiania i wspólnych rytuałów z tatą i więcej atrakcji i odwracania uwagi od piersi w ciągu dnia.
      • kjut Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 22.05.16, 13:57
        U nas niestety te rady nie dzialaja, bo piers jest 3 razy i niejako "wpisana w rytulaly". Rano przesunelam juz piers z od razu po pobudce na troche pozniej i widze, ze za jakis czas powinno sie udacwlasnie odwrocic mu uwage czyms ciekawym. Poki co mija tydzien i codziennie rano jest milion razy pytanie kiedy cycek wink z tatusiem robi wiele ze zy i ma kilka rytualow, zarowno razno jak i wieczorem, ale wlasnie przez to ze ta piers jest gdzies tam w te rytualy codziennie wpisana to niewystarcza. I on jeszcze nigdy nie odplynal przy ksiazeczce tongue_out
          • jak-kania-dzdzu Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 27.05.16, 16:18
            Mimo, że ja nie z tych co dziecko wyręczają we wszystkim, to mój syn ma ostatnio taką fazę, że jak mu się coś nie uda za pierwszym razem, to jest krzyk i płacz : 'A. nie umie! A. nie potrafi! Mamusiaaa pomusz! Mamusia um! (umiej big_grin)' I wtedy patent 'na tatusia' jest absolutnie niezbędny, ja wtedy spokojnym i opanowanym głosem: 'Ale kochanie, tatuś to umie zrobić, tatuś potrafi, chcesz być jak tatuś? Spróbuj, Ty też potrafisz'. wink
            Normalnie magia! I dziecko mi wtedy wszystko samo robi, noooo, przynajmniej próbuje big_grin
            Nie wiem jak długo to potrwa, ale póki co wykorzystuję patent 'na tatusia' bez skrupułów.
    • born_to_sea Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 22.05.16, 01:04
      Co za badziewie, forum mi dzisiaj w telwfonie nawala, zeżarło mi odpowiedź, a tak się naprodukowałam....
      Kochana,mam Ci mnóstwo do napisania, tylko czasu brak... Spróbuję po poniedziałku. Możesz na razie napisać dokładniej, jak to u Was wygląda?
      Karmisz obu na raz czy oddzielnie?
      Zawsze Ty usypiasz?
      Kiedyś chyba miałaś nianię w dzień, a teraz masz kogoś do pomocy?
      Od porodu cały czas tak Cię wnerwia to karmienie, czy są lepsze i gorsze tygodnie?
      Karmisz do oporu, aż starszak sam odpadnie, czy Ty mowisz, że koniec?
      Co się dzieje, jak Ty kończysz karmienie?
      Wysypiasz się ostatnio?
      Jak przygotowywałaś starszaka na pojawienie się malucha?
      Na razie przytulam, jak napiszesz więcej, to i ja postaram się odpowiedzieć.
      • kjut Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 22.05.16, 14:36
        born_to_sea napisała:

        > Co za badziewie, forum mi dzisiaj w telwfonie nawala, zeżarło mi odpowiedź, a t
        > ak się naprodukowałam....
        > Kochana,mam Ci mnóstwo do napisania, tylko czasu brak... Spróbuję po poniedział
        > ku. Możesz na razie napisać dokładniej, jak to u Was wygląda?
        > Karmisz obu na raz czy oddzielnie?
        Zawsze osobno. Probowalam karmic razem i draznilo mnie to jeszcze bardziej.
        > Zawsze Ty usypiasz?
        Nie. Zawsze najpierw jest siusiu i zabki, maly przychodzi powiedziec, ze juz, kladzie sie do lozeczka, dostaje cycka (tak, wiem, powinnam mu myc zeby po mleko, nie przed, nie dysutujmy teraz na ten temat tongue_out) i potem zasypia ze mna albo z tata, przytulony. Przed urodzeniem sie Leosia gdy mnie nie bylo w domu zasypial bez problemu z tata bez piersi. Teraz ze wzgledu na malego rzadko mam okazje wyjsc z domu w porze usypiania, zasypiaja o podobnej porze i sie chlopcami dzielimy z mezem. Ale jak jestem w domu to bez mleka sie nie da. Zreszta tak jak pisalam w pierwszym poscie - to wieczorne karmienie z jakiegos powodu najmniej mnie drazni i moze na razie zostac wink do drzemki usypiam zawsze ja bo meza nie ma w tym czasie w domu
        > Kiedyś chyba miałaś nianię w dzień, a teraz masz kogoś do pomocy?
        Pomylilas mnie z kims. Przez chwile po porodzie byla mama, nianii nie mialam nigdy, od pn to pt od 7:30 do 17 jestem z dziecmi sama.
        > Od porodu cały czas tak Cię wnerwia to karmienie, czy są lepsze i gorsze tygodn
        > ie?
        Zmienia mi sie z karmienie na karmienie troche ale twnerwia mnie caly czas. Zakres jest od "pogapie sie w telefon i przezyje" do "szlag mnie zaraz trafii, bede ryczen albo mu przyloze" tongue_out
        Karmisz do oporu, aż starszak sam odpadnie, czy Ty mowisz, że koniec?
        Ja mowie, ze koniec. Mamy system "licze do 3 i koniec". Od czasu do czasu on prosi "jeszcze chwilke" i wtedy zazwyczaj pozwalam, ale zasadnioczo konczymy bez protestow.
        > Co się dzieje, jak Ty kończysz karmienie?
        > Wysypiasz się ostatnio?
        Calkiem znosnie big_grin
        > Jak przygotowywałaś starszaka na pojawienie się malucha?
        Mowilam mu, ze mama ma w brzuszku dzidziusia, pokazywalam dzidziusie na ulicy, czytalismy ksiazeczki, opowiadalam, ze bedzie malutki, ze bedzie trzeba sie nim opikowac i ze bedzie duzo plakal, ale zE tak po malutku pomalutku bedzie rosl i kiedys bedzie sie mogl z nim bawic. I niestety mowilam tez, ze z jednego cycka bedzie jadl on a z drugiego dzidzius. Ale ja mialam wrazenie, ze on w ogole nie ogarnia co ja do niego mowie. Niestety tez maly urodzil sie jako wczesniak i karmienie razem nam w ogole nie szlo, bo nie mial sily zassac i jak sie starszy przysysal to maly gubil piers. Wiec szybko musialam zaczac karmic po kolei. Potem przez chwile 0robowalam razem, ale strasznie mnie to draznilo...
        > Na razie przytulam, jak napiszesz więcej, to i ja postaram się odpowiedzieć.
        Wiesz, ja mam wrazenie, ze teraz juz to, ze karmie Leona nie jest takim problemem. Z tym sobie juz poradzilismy. Coraz lepiej tez jest w kwestii zazdrosci w ogole. Karmienie mlodszego w kwestii odstawienia /ograniczenia starszemu jest o tyle klopotliwe, ze odpada mi kilka wygodnych "bajeczek" pt mleko spi, jest chore, cycki sa zmeczone... no bo przeciez skoro karmie mlodszego to starszy widzi, ze to mleko jest. A skoro potem on nie moze dostac bo mleko sie skonczylo czy jest zmeczone, to wtedy to wina mlodszego. Chyba za malo kreatywna jestem tongue_out

        Dzieki za wsparcie!
        • amiralka Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 22.05.16, 17:41
          Moze zamiast bajeczek mow synowi prawde, przeciez i tak czuje ze sie denerwujesz sie. Nie, ze mleko sie skonczy czy jest zmeczone, tylko ze ty jestes zmeczona, ze w pewnym momencie dzieci sa duze i przestaja ssac, a mleko jest bardziej przystosowane dla maluchow. I ze Cie drazni jego sposob ssania wiec na przyklad moze tylko chwilke?
            • amiralka Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 22.05.16, 20:10
              Ale to normalne, że czasem zachowania naszych dzieci nas denerwują smile Musisz sobie to najpierw wyjaśnić w swojej głowie, dzieci lepiej wszystko przyjmują jeśli dorosły wie czego i dlaczego tego chce. To nie on Cię denerwuje, tylko jego ssanie. Będziesz tego pewna - to on też, bo dasz radę mu to odpowiednio przekazać.
              Ostatnie miesiące były dla Ciebie trudne i mam wrażenie, że masz w sobie dużo poczucia winy. Z własnego doświadczenia wiem, że poczucie winy wobec dzieci nie czyni nas lepszymi rodzicami, a czasem wręcz przeciwnie, bo trudniej nam wtedy dostrzec własne granice. A dzieci potrzebują te nasze granice znać, prawda?
              Ja mojemu synkowi mówię, że czasem (ostatnio coraz częściejsad) jego ssanie mnie drażni, nie wiem czemu, jakby tak szczypało. Proszę, żeby wtedy przestał. Zawsze przestaje i nie wygląda na urażonego smile (a kiedy czasem proszę, żeby przestał, bo teraz czas na obiad, to go mniej przekonujewink
              • kjut Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 23.05.16, 08:58
                amiralka napisał(a):

                > Ostatnie miesiące były dla Ciebie trudne i mam wrażenie, że masz w sobie dużo
                > poczucia winy. Z własnego doświadczenia wiem, że poczucie winy wobec dzieci nie
                > czyni nas lepszymi rodzicami, a czasem wręcz przeciwnie, bo trudniej nam wtedy
                > dostrzec własne granice. A dzieci potrzebują te nasze granice znać, prawda?

                Prawda to z jednym wyjatkiem. To nie tak, ze trudniej mi dostrzec wlasne granice. To raczej tak, ze to poczucie winy kaze mi je nagiac w ramach "wynagrodzenia krzywd" wink

                Odbylam wczoraj z synem powazna rozmowe. Powiedzialam mu jak jest. I ze rano cycka nie bedzie, dopiero do drzemki po powrocie "od dzieci". Przyjal ze spokojem. I dzisiaj tez zapytal o cycka, ale jak powiedzialam, ze pozniej to jest spokojnie smile Na wszelki wypadek mam w szafce schowany ulubiony mus owocowy wink Narazie ogranicze poranne karmienie, mina jeszcze ze dwa tygodnie i pomyslimy nad drzemka smile
        • born_to_sea Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 15.06.16, 12:27
          Kjut, nie wierzę, miałam za kilka dni odpisać, a minął prawie miesiąc! Przepraszam, że dopiero teraz... Wierz mi, że codziennie o Was myślałam (serio!). Napisz, jak teraz się miewasz.

          kjut napisała:
          > Zawsze osobno. Probowalam karmic razem i draznilo mnie to jeszcze bardziej.

          OK, mnie też drażni jednoczesne karmienie obu. Akurat u nas oddzielnie jest teraz zupełnie dobrze. Widzę, że to taka sinusoida jest - są lepsze i gorsze okresy, czasem mogę bezproblemowo obu nakarmić. Raczej się to nie udaje, jeżeli już jestem czymś innym zdenerwowana, ciągnie się za mną kilkudniowe niewyspanie, jestem głodna lub chce mi się siku i inne takie wink

          > Zawsze najpierw jest siusiu i zabki, maly przychodzi powiedziec, ze juz, k
          > ladzie sie do lozeczka, dostaje cycka (tak, wiem, powinnam mu myc zeby po mleko
          > , nie przed, nie dysutujmy teraz na ten temat tongue_out) i potem zasypia ze mna albo z
          > tata, przytulony.

          U nas było tak, że zawsze ja usypiałam przy piersi, ale jakoś w trzecim trymestrze okazało się, że nie mogę. No po prostu nie dawałam rady - ssanie bolało, spojenie łonowe rwało, okropne to było. Zaczęłam więc robić tak, że ssanie mleka było tylko w czasie moich wierszyków na dobranoc, później przychodził Tata opowiedzieć bajkę i już było tylko przytulanie do Taty, ja początkowo wychodziłam z sypialni. Przez kilka dni nie było łatwo, ale jakoś poszło (usypianie trwało koło godziny). Później przestałam wychodzić, zostawałam z nimi w łóżku ale Tata w środku między nami.
          Ten system pozwolił nam w naturalny sposób przejść do mycia zębów po mleku big_grin Ja daję mleko i opowiadam wierszyki, po czym Starszak biegnie do Taty do łazienki, myją zęby i wracają już na męskie usypianie.
          Ponieważ kilka miesięcy przed porodem Starszak przestał się budzić w nocy, to zapowiedziałam Mężowi, że po porodzie nie zamierzam karmić w nocy, bo nie wyobrażam sobie siebie zmęczonej z noworodkiem ssącym co chwilę, pilnującej jeszcze Starszaka, żeby Młodszaka nie zmiażdżył wink I tak było... Kilka dni po porodzie trochę się budził, ale ja zacisnęłam zęby, i wytrwałam w postanowieniu, pomimo spazmów Starszaka. Nie było to dla nikogo przyjemne, ale dałam Mężowi przeczytać kawałek Księgi Rodzicielstwa Bliskości, gdzie Sears pisze, że takie zagubione dziecko, które odpycha rodzica i próbuje mu się wyrwać potrzebuje właśnie bardzo mocnego przytulenia, nie dającego możliwości wyrwania się. To pomogło! Przerażenie i niepewność Męża szybko przerodziły się w dumę, że potrafi sobie poradzić w takiej sytuacji. Starszak ściśnięty w ramionach Taty szybko (wtedy to wydawała się wieczność!) od wrzasku przechodził do szlochu, wyciszał się i zasypiał. Po kilku dniach przestał się budzić. Teraz (już 5 miesięcy po porodzie) jeżeli się obudzi, to tylko przytula się do Taty i jest OK. Aha, jeszcze wtedy pojawiła się potrzeba picia w nocy - Tata proponował bidon z wodą. Nie wiem, może to przez gęstą siarę... W każdym razie w tamtych dniach płaczu czasami potrzebna była woda.

          > Ale jak jestem w domu to bez mleka sie nie da.

          Jak napisałam - ja początkowo wychodziłam z sypialni po prostu. Ale to jeszcze w ciąży było.

          > do drzemki usypiam zawsze ja bo meza nie ma
          > w tym czasie w domu

          U nas drzemka niezależnie od pogody w wózku (tylko podczas burzy w domu), więc nie karmię. Syn uwielbia spać w ogrodzie w wózku, ostatnio nawet nie muszę nigdzie z nim iść, wystarczy go wpakować, zapiąć pas, i zanim Młodszaka w chustę wsadzę, to Starszak już śpi.

          > Przez chwile po porodzie byla mama, nianii nie mialam ni
          > gdy, od pn to pt od 7:30 do 17 jestem z dziecmi sama.

          A to przepraszam, jakoś źle mi się skojarzył wątek o nianiach i mamach pracujących w domu, chyba z niemowla.
          To trudne psychicznie jest spędzać z dziećmi cały dzień w domu, wieczorem usypiać, w nocy karmić. Potrzebna jest odskocznia i czas bez dzieci. Może jakiś klubik? Babysitterka na godziny od czasu do czasu?

          > Zmienia mi sie z karmienie na karmienie troche ale twnerwia mnie caly czas. Zak
          > res jest od "pogapie sie w telefon i przezyje" do "szlag mnie zaraz trafii, bed
          > e ryczen albo mu przyloze" tongue_out

          Ech... No właśnie... Ja miewam opcję "rany, on jest jak pełzające po mnie jakieś ohydne robactwo, i te jego gorące dłonie! Zaraz nie wytrzymam, zdejmijcie TO ze mnie!!!".
          Powiem Ci co u mnie działa:
          1. Matka nie może nocek zarywać, trzeba się wysypiać, wtedy tolerancja ogólna względem dzieci znacznie wyższa
          2. Matka musi mieć czas na coś tylko dla siebie (cokolwiek! to może być wizyta u kosmetyczki, siłownia, basen, koszenie trawy, no co kto lubi)
          3. Matka w czasie karmienia tandemu/starszaka nie może zaciskać zębów z myślą - dobra, jeszcze chwilę wytrzymam, jeszcze wytrzymam... Bo smutna prawda jest taka, że Matka nie wytrzymuje... Trzeba już przy lekkim dyskomforcie mówić, że za chwilę kończymy i skończyć. Albo chociaż przerwać na chwilę. Poprosić o poprawę chwytu
          4. Matka nie powinna bać się w sytuacjach typu pkt. 3 mówić co ona czuje. Że jest zmęczona, że ją boli... (nie na zasadzie - TY źle ssiesz, TY już za duży jesteś, mleko nie jest dla takich dużych dzieci jak TY. To mają być zdania oparte na JA.)

          > Ja mowie, ze koniec. Mamy system "licze do 3 i koniec". Od czasu do czasu on p
          > rosi "jeszcze chwilke" i wtedy zazwyczaj pozwalam, ale zasadnioczo konczymy bez
          > protestow.

          Super! O to chodzi. U nas też to działa - uprzedzam, że zaraz będziemy kończyć i też odliczam. U dwulatka zafascynowanego mówieniem i nauką liczenia to rewelacyjna metoda.

          > > Wysypiasz się ostatnio?
          > Calkiem znosnie big_grin

          Staraj się, żeby było jeszcze lepiej wink

          > Mowilam mu, ze mama ma w brzuszku dzidziusia, pokazywalam dzidziusie na ulicy,
          > czytalismy ksiazeczki, opowiadalam, ze bedzie malutki, ze bedzie trzeba sie nim
          > opikowac i ze bedzie duzo plakal, ale zE tak po malutku pomalutku bedzie rosl
          > i kiedys bedzie sie mogl z nim bawic.

          Widzę tutaj jeszcze pole do manewru, ale nie wiem, jak to się sprawdza już w sytuacji istniejącego tandemu, ja to robiłam jeszcze w ciąży - wywołałam mnóstwo zdjęć z niemowlęctwa starszaka, zwłaszcza takich, gdzie jest kp. Zrobiłam mu album i często przeglądaliśmy (zresztą nadal lubi czasem to robić). Opowiadałam, że jak był mały, to ciągle jadł mleko i zawsze był przy mnie lub przy Tacie. Czytaliśmy też książkę "Kołysanka o piersiach mamy", bardzo ją lubi i chętnie do niej wraca www.mamania.pl/ksiazki/kolysanka-o-piersiach-mamy,19
          Nie wiem, na ile to moje genialne metody wychowawcze wink a na ile cudowność mojego dziecka wink, ale nie mamy problemu z zazdrością ani z domaganiem się ssania non-stop.

          > Coraz lepiej tez jest w kwestii zazdrosci w o
          > gole. Karmienie mlodszego w kwestii odstawienia /ograniczenia starszemu jest o
          > tyle klopotliwe, ze odpada mi kilka wygodnych "bajeczek" pt mleko spi, jest cho
          > re, cycki sa zmeczone... no bo przeciez skoro karmie mlodszego to starszy widzi
          > , ze to mleko jest. A skoro potem on nie moze dostac bo mleko sie skonczylo czy
          > jest zmeczone, to wtedy to wina mlodszego. Chyba za malo kreatywna jestem tongue_out

          Kitów nigdy nie wciskałam. Dzieciom mówię zawsze prawdę (odpowiednio ubraną w słowa oczywiście) i to działa najlepiej. A, i nie mówiłam starszakowi, że jest już duży. Ponieważ wcześniej mówiłam do niego "mój malutki", to po porodzie tego nie zmieniłam. Widziałam, że to tez na niego dobrze działało. Dopiero od niedawna sam zaczął mówić, że nie, że on jest duży, malutki jest brat. Ja się więc dostosowałam i też już mówię, że jest duży. Czasem podczas przytulanek mówię, że malutki, ale to trzeba moment wyczuć, bo czasem jest to dla niego przyjemne, a czasem się oburza i denerwuje (jak to dwulatek). Generalnie unikam wszelkiego porównywania, zwłaszcza do Młodszaka.
            • born_to_sea Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 18.06.16, 21:51
              Jeżeli masz na myśli "Kołysankę...", to polecam. Jest tam fragment, który mi trochę zgrzytał na początku, dotyczy porodu i brzmi jakoś tak (piszę z pamięci) "moje brodawki sutkowe zrobiły się ciemniejsze i zaczęły pysznie pachnieć, żebyś mógł je łatwo znaleźć" . Nie pasowało mi to totalnie, bo chociaż to prawidłowa nazwa anatomiczna, to raczej nie mamy jej w codziennym użyciu. Poczatkowo modyfikowałam trochę ten tekst. Teraz czytam wszystko jak jest, żeby nie mieszać Starszakowi, jak się będzie uczył czytać.
              Ma też nieco dziwne ilustracje, takie chyba w iberyjskim stylu raczej, nie każdemu się podobają, natomiast zawarte w nich treści są absolutnie super. Książka ciepła i chyba jedyna na rynku o kp.
              Syn np. uwielbia obrazek z buteleczkami i słoikami pełnymi uczuć - miłość, radość, troska itd.
          • born_to_sea Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 18.06.16, 22:02
            Po napisaniu tego długaśnego posta, uświadomiłam sobie, że im Młodszak starszy, tym przyjemniej karmi mi się... Starszaka smile A karmienie dwójki na raz bywa ostatnio nawet bardzo sympatyczne. Młodszak fajnie już łapie kontakt z bratem. Łapią się za ręce, głaszczą po głowach, uśmiechają się do siebie, naprawdę aż miło popatrzeć, urocze to jest. Daje mi to wiele satysfakcji i jest najwspanialszą nagrodą za te trudne miesiące bolesnego kp w ciąży i irytującego kp w pierwszych miesiącach po porodzie.
            Kto ma kryzys, niech pamięta, że to wszystko mija, i przychodzi dobry czas.
    • wikasik Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 08.07.16, 07:40
      U mnie juz ponad rok tandem. Przed narodzinami mlodego starszak pil dwa razy - przez zasnieciem (czy raczej zasypiajac) i na pobudke/dosypianie (ok 6 rano, a wstawa godzine pozniej). Po porodzie przez jakies 4-6 tygodni mialam w dzien dwa noworodki. Potem sie ustabilizowalo i starszak wrocil do dwoch karmien. Mniej wiecej jak mlodszy skonczyl rok, a starszy 4, ustalilam, ze mleczko jest tylko na dzien dobry - myslalam o wieczorze, ale wyszlo, ze tak jest wygodniej, rano mam na sobie dwa ssaki i moge jeszcze chwile polezec z zamknietymi oczami. Starszy ma zakaz krecenia sie, jesli chce sie poprawic, to musi puscic piers i zassac ponownie. No jak zebrze o mleko wieczorem, to zapewniam, tak dam, dam... rano tongue_out Spimy razem i gdy zasypiamy, to moge miec tylko jednego wygodnie przy sobie - mniejszego,starszakowi moge podac reke, glaskac.

      Na calkowite odstawienie nie ma jeszcze szans, ale juz umiemsobie to wyobrazic, syn tez. Mowi, ze kiedys nie bedzie pil mleczka, ale jeszcze nie teraz tongue_out

      Kjutprosi o rade odnosnie dziecka 2.5 rocznego - szczerze? ja bylabym bez szans z odstawieniem, ale wtedy juz mielismy swoje reguly. Byl czas kiedy zbyt plytko sie zasysal i nie bylo to przyjemne, wtedy przerywalam,mowilam w czym problem i poprawial. Dziecko 2letnie i starsze juz to spokojnie zalapie - oczywiscie nie rownoczesnie z rykiem, bo mama zabrala cycusiawink
      Sprobuj zastanowic sie, ktore karmienie chcesz zostawic, ktore skasowac - to moze zrobic duza roznice. Ja to poranne na polspiaco jeszcze naprawde lubie, no i nie wolaja pol minuty po wstaniu i sniadanie, mam czas spokojnie rozpoczac dzien smile
    • jemanja Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 12.07.16, 14:24
      No powiem Wam, dziewczyny, że nie napawają optymizmem te Wasze ciążowo - tandemowe relacje tongue_out Poza born_to_sea, która mnie trochę podniosła na duchu, zaczynam znowu rozważać, czy nie odstawić młodego jeszcze w trakcie ciąży. 10 tydzień, piersi bolą i karmienie mnie momentami niemiłosiernie wkurza, a trochę go jest (rano, do drzemki + wszystkie przebudzenia w trakcie drzemki, często zaraz po drzemce, wieczorem), ginekolog straszy osteoporozą i kij wie, czym jeszcze (nie dowierzam, ale na dobry nastrój to nie wpływa), mąż niby wspiera, ale rano na totalnym niewyspaniu najchętniej przyssałby do mnie młodego na godzinę, żeby się jeszcze zdrzemnąć tongue_out A tu ciągle czytam, że lepiej wcale nie będzie, że tandem przy trzylatku wcale nie musi być łatwiejszy, niż przy dwulatku. Mam pomału wizję negocjowania odstawienia z 6latkiem. Czego nie uważam za złe, żeby nie było, ale sama chyba tak nie chcę.

      Z drugiej strony wiem, że dla synka mleko jest bardzo ważne, że miał w życiu dużo zmian (przeprowadzka do innego kraju - bliżej babci, ale zmiana duża - własne łóżeczko, duże ograniczenie piersi w dzień, brak karmień w nocy, pomału też przymierzamy się do odpieluchowania), że czekają go kolejne - zdjęcie pieluchy, potem dowie się o dzidzi w brzuchu no i urodzi się rodzeństwo. Nie chcę go odstawiać na siłę. No i ssie do spania, wieczorem można to zlikwidować (chociaż chwilowo nie mam na to po prostu siły, bo bez piersi usypia 2h - tyle usypia go mąż albo moja mama), to z drzemki prędzej zrezygnuje. A potrzebuje jej ewidentnie, ja zresztą też tej jego drzemki potrzebuję. Planuję odstawić ssanie do spania ale nie wiem, kiedy się za to zabiorę. Przy tak nieśpiącym dziecku (budzi się o 5.30, śpi w dzień 2-3h z przerwami, dzięki czemu mogę się zdrzemnąć i trochę popracować, później usypia 21-22 nawet) trudno jest odpocząć, a ja jeszcze mam dorywczą pracę na zlecenie.

      Uff, wygadałam się, i to nie w swoim temacie tongue_out Ale lepiej mi trochę. Oprócz może męża nie mam z kim pogadać (jak pewnie wiele dziewczyn z forum), bo rodzina niby szanuje i się nie wtrąca, ale przy pierwszej okazji z pewnością zacznie naciskać na natychmiastowe odstawienie.
    • kjut Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 11.08.16, 20:01
      No dobra. To maly update. Zostalo nam ostatnie karmienie wieczorne. Skracalam to karmienie do minimum. A wczoraj zapytalam dlaczego lubi wieczorem cycac. I powiedzial, "bo lubi mleczko". Ustalilismy, ze dostanie moje mleko w kubeczku, a potem go przytule. I ku mojemu zaskoczeniu przeszlo. Dzisiaj dostal specjalny kubek do tych celow i znow bezproblemowo. Spodziewam sie, ze jeszcze sobie przypomni, ze chce ssac, ale widze juz swiatelko w tunelu smile
      • biankao Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 12.08.16, 10:07
        Kjut, czy mozesz dokładnie opisać jak przebiegał cały proces? Pisałam do ciebie na gazetowego, ale nie wiem czy dostałaś. Ja jestem zrozpaczona bo. Powodu tej piersi mam ciagle histerie. Powiedziałam synkowi, ze jak mam na dobie chustę i usypiam w niej córkę to piersi nie bedzie-dam jak sie obudzi. 9 na 10 razy jest mega histeria, która trwa nawet 40 min. W takich warunkach córka nie moze zasnac. Tak wiec mam marudnego z niewyspania niemowlaka i histeryzujacego starsAkasad Wydawałoby sie, ze z czasem sie przyzwyczai ale niesad pomocy....
            • born_to_sea Re: Ograniczenie piersi starszakowi w tandemie 12.08.16, 23:03
              Ja bym próbowała jednak chwytać się jakichś stalych punktów dnia. Mówić, że mleko będzie np. po spacerze, a nie że "jak siostra się obudzi", bo to normalne, że w tej sytuacji on chce, żeby siostra się JUŻ obudziła (przez co nawet nie daje jej zasnąć). No i pisałam już kiedyś, chyba nawet w tym wątku - odmawiać w sposób pozytywny. Czyli np. mówić "Tak, dostaniesz mleko, po spacerze" zamiast "Teraz nie będzie mleka, bo siostra śpi". To drugie tylko rozwściecza i dodatkowo wywołuje nienawiść do siostry, bo to przecież "jej wina", no i może myśleć w takich chwilach, że córkę bardziej kochasz i jest dla Ciebie ważniejsza.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka