Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!!

05.04.05, 12:02
Czy Wy też zauważyłyście coś takiego?
Kiedy dziecko ma parę miesięcy wszyscy chwalą, jak to pięknie, że karmię
piersią, a im bliżej roku, mleko "nie ma już takich wartośći odżywczych".
Mam dużą wadę wzroku i moja okulistka chciała dać mi leki. Na wiadomość, że
karmię piersią roczne dziecko (kończy rok dwudziestego kwietnia) powiedziała,
że nie warto, prawdę mówiąć to już tylko sama woda i najlepiej, żebym
przestała, bo organizm mam obciążony produkcją mleka i to niedobrze dla wzroku.
No i same powiedzcie, czy to jest logiczne?! Robię wodę, ale obciążam organizm?!
To pewnie dopiero początek. Wiem, że niektóre z Was normalnie nie przyznają
się, że jeszcze karmią (po co ktoś ma patrzeć jak na raroga), ale lekarzowi
jednak trzeba mówić prawdę.
Pozdrawiam serdeczniesmile))
    • aganow11 Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 05.04.05, 13:23
      Witaj!
      Też słyszałam już podobne bzdury - woda itp. Najbardziej dziwi mnie to, że
      bardzo wielu lekarzy twierdzi, że po skończeniu przez dziecko roku nie ma już
      sensu karmić. Ale ja mam to wszystko w nosie i z dumą mówię , że mam prawie
      20-sto miesięcznego cycomaniaka.
      A ostatnio "padł" niezły kwiatek. Na pytanie czy jeszcze karmię i ile Mała ma,
      usłyszałam:
      To ty już musisz przestać, bo będziesz miała piersi jak murzynka....
      Niezłe co?

      Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości.
    • aganow11 Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 05.04.05, 13:27
      No i może dodam jeszcze, że z moimi piersiami nie jest wcale tak źle.
      Przed ciążą: 70 B, teraz 70 C i wcale nie mają tendencji do "zwisu" smile))))))
    • monika_oli Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 05.04.05, 14:10
      My dobijamy właśnie do drugich urodzin córeczki i tu dopiero się zaczyna -
      komentarze skierowane do Oliweczki w stylu 'taka duża i jeszcze ssie cycusia -
      wstyd' wyprowadzają mnie z równowagi. Teraz jeszcze dochodzi do tego ciąża -
      słyszałam już nawet teorię że karmiąc podczas niej otruję Oliwię. Córeczka jest
      już na tyle duża, że rozumie to że nie zawsze i wszędzie można ssać, zresztą
      sama ma na to czas zwykle tylko rano i wieczorem w domu - jest bardzo zajętą
      osóbkąwink Dlatego, ze względu na spokój psychiczny, najnormalniej w świecie nie
      chwalę się głośno (poza forum) że nadal karmię, chociaż pytana nie ukrywam tego
      faktu. I przyzam się, że mój ginekolog też nie wie o tym - sam nie zapytał,
      choć wie że mam małe dziecko. Stwierdziłam, że dopóki wszystko będzie w
      porządku (i tak jest) z maluszkiem nie będę sama poruszać tego tematu - z tego
      samego powodu dla którego nie opowiadam o tym znajomym czy rodzinie.
      Pozdrawiam ciepło.
      Monika
    • warunia Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 05.04.05, 14:34
      Ja też spotkałam się z takimi opiniami ze strony lekarzy niestety. Miałam dosyć
      uciążliwą infekcję moczu i lekarz wyobraźcie sobie miał niemalże do mnie
      pretensje, że jeszcze karmię (dopiero rok!) bo nie mógł mi przepisać nic w 100%
      skutecznego, a antybiotyki dostępne dla matek karmiących wydawały mu się za
      słabe.
      Taka sama sytuacja była u internisty. Szkoda słów.
      Jeżeli się uzupełnia minerały i witaminy nie jest to za duże obciążenie dla
      organizmu, a wychodzi tylko na dobre dziecku.

      Pozdrawiam Wszystkie Mamy Karmiące
      A.
    • anula731 Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 05.04.05, 15:54
      I mnie nie ominęły komentarze typu: jeszcze karmisz??? Jedna z "mądrych "
      ciotek stwierdziła że 9 mies. to wystarczająco długo. Nie chcę nawet tego
      słuchac. Szkoda tylko że nawet moja mama mówi do Amelki: wstyd, taka duża i
      cyca ssie. Ale my wiemy swoje i na razie nie myslimy o odstawieniusmile Ostatnio
      byłam na wywiadówce u syna i musiałam zabrac ze soba Amelkę. Oczywiście
      zachciało jej sie i zaczęła wołać : cycy. NIe było ratunku , musiałam dać czy
      to się komus podobało czy nie(robiłam to dyskretnie). Pomimo że ma 16 mies.
      przychodzi do piersi nawet chyba z 10 razy dziennie. Czy Wasze dzieciątka tez
      tak często jedzą mleczko??(oczywiście myslę juz o tych większych).
      • dagmama Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 05.04.05, 16:43
        No to mnie pocieszyłyście!
        Nie pomyślałam w ogóle, że Maluch może też usłyszeć takie komentarze (że wstyd
        jeszcze do piersi przybiegać) od życzliwych, kiedy będzie większy. Na razie
        tylko ja jestem na to narażona.
        To taki toksyczny tekst, w stylu, że taki duży a:
        -płacze
        -ma smoczek
        -złości się
        A przecież wiek dziecka usprawiedliwia te sprawy.
        Jak odpowiadać? Bo dziecku chyba jest głupio, prawda?
        Pozdrawiam.
        • fizula Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 05.04.05, 22:59
          Też się zastanawiam, co będę odpowiadać na takie zawstydzanie mojego dziecka.
          Jednego jestem pewna: będę stała po stronie mojego dziecka :o) Stwierdzam, że
          mam jednak bardzo tolerancyjną pod tym względem rodzinę: dla większości to
          normalne, że karmię 20-miesięcznego Danielka. Chyba ich trochę zaraziłam moim
          kursem z laktacji ;o)
          Bywajcie zdrowi (życzy mama jak zwykle chorego Daniela)!
        • monika_oli Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 06.04.05, 08:55
          Moja córeczka, na szczęście nie jest dzieckiem które się takimi rzeczami
          przejmuje. Najczęściej więc nie reaguje na nie. Ja, aby nie wdawać się w zbędne
          dyskusje także. Myślę jednak, że jeśli zauważę że Oliwia uwagi te zaczyna brać
          do siebie, to i ja będę musiała zmienić taktykę - z kotki stać się lwicąwink
          Pozdrawiam
          Monika
        • jagandra Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 06.04.05, 15:55
          > Jak odpowiadać? Bo dziecku chyba jest głupio, prawda?

          Np. tak: nie martw się, jak będziesz taka stara jak babcia, to już nie będziesz
          ssała cyca wink
    • situsia Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 06.04.05, 16:46
      Różne mi sie myśli nasuwają, jak czytam to, co piszecie. Sama oczywiście też
      się spotykam z "życzliwymi" uwagami osób bliskich i dalszych (karmię już 27
      miesiąc dwóch maluszków). Piszę "życzliwymi", bo często wydaje się, że uwagi
      dotyczące zaprzestania karmienia są wypowiadane niby z troski, ale zwykle
      to "drugie dno" jest zupełnie inne.
      Powiem wam, że coraz mniej się tym przejmuję, choć były momenty, kiedy - sama
      nie wiem teraz dlaczego- czułam się głupio,jakbym robiła coś złego karmiąc tak
      długo dzieci.
      Zauważam, że od jakiegoś czasu z dumą mówię o tym, że karmię jeszcze moich
      chłopców.
      • jagandra Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 06.04.05, 19:32
        Piszę "życzliwymi", bo często wydaje się, że uwagi
        > dotyczące zaprzestania karmienia są wypowiadane niby z troski, ale zwykle
        > to "drugie dno" jest zupełnie inne.

        Też mam takie wrażenie. Wydaje mi się, że wynika to z potrzeby większości
        kobiet, by być "dobrą matką". Jeśli ktoś karmi długo piersią, a dana kobieta
        przestała karmić, gdy dziecko skończyło rok, lub - zwłaszcza jeśli jest z
        pokolenia naszych mam - być może w ogóle nie karmiła, może czuć się zagrożona
        tym długim karmieniem. Bo czy ona była złą matką karmiąc krócej? Woli przyjąć,
        że to osoba długo karmiąca jest gorszą matką, bo np. uzależnia dziecko od
        siebie psychicznie. A przecież sam podziała na dobre i złe matki jest głupi.
        Ale wydaje mi się, że dość powszechny.
        Problem zaostrza jeszcze fakt, że karmienie piersią bywa traktowane jako
        wyznacznik jakości macierzyństwa (dziewczyna, która poprosiła położną w
        szpitalu o dokarmienie dziecka, bo nie radziła sobie z karmieniem piersią
        usłyszała: "ja za panią dziecka kochać nie będę" sad(( ). Ech, w ogóle
        skomplikowane to wszystko...

        > Powiem wam, że coraz mniej się tym przejmuję, choć były momenty, kiedy - sama
        > nie wiem teraz dlaczego- czułam się głupio,jakbym robiła coś złego karmiąc
        tak
        > długo dzieci.

        Właśnie ja się tak często czuję sad Chyba dlatego codziennie zaglądam na to
        forum, bardzo go potrzebuję.

        > Zauważam, że od jakiegoś czasu z dumą mówię o tym, że karmię jeszcze moich
        > chłopców.

        smile))

        Jag.
    • monika.bieniek1 Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 06.04.05, 21:42
      mój synuś skończył 2,5 roku. ssie nadal ale już tylko rano. ma ochotę częściej
      ale niedawno uznałam że to przesada!!! od półtora roku słyszę od "życzliwych"
      że to wstyd żeby taki duży chłopak.... nie przejmowałam się tym nigdy, nie
      czułam się gotowa odstawiać małego od piersi. Też mam sporą wadę wzroku a
      przez okres ciąży i karmienia nic sie nie pogorszyło.
      • dagmama Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 08.04.05, 01:12
        Być może rzeczywiście,tak, jak powiedziała Jagandra, inne matki czują się
        zagrożone naszym długim karmieniem, jako te, które zrezygnowały. Dlaczego jednak
        starają się "zaatakować" pierwsze? Ja, jako młoda jeszcze matka, naprawdę
        przejmuję się takimi rzeczami.
        Zostałam tak właśnie oskarżona, przez znajomą, o psychiczne uzależnienie dziecka
        od siebie i nie pozwalanie mu dorosnąć. Kiedy spokojnie wyjaśniłam, dlaczego
        karmię, skąd ten pomysł, żeby nie odstawiać po roku, zaczęła mi się nagle
        tłumaczyć, jak to w szpitalu przyzwyczajono jej synka do butelki ze smoczkiem z
        wielką dziurą i potem nie chciał już piersi i tak już zostało.
        Ludzie, przecież nie chodzi o to, żebyśmy się atakowały, albo spowiadały ze
        swoich błędów (w dużej mierze wmówionych).
        Ze wstydem wyznam, że na kolejną uwagę, że lekarz twierdzi, iż mleko po roku nie
        ma już żadnych wartości odżywczych (ileż można?!), zripostowałam, ze pewnie
        zawarł umowę z producentem sztucznego mleka.
        Pozdrawiamsmile))

    • marta7781 Re: Roczek - magiczna granica, zaczęło się!!! 09.04.05, 22:27
      Dokładnie tak jest! Zgadzam się w 99%. A ten 1% to na te "nieprzyznawanie się".
      Moja córcia ma 16 m-cy i ciągnie cyca aż miło. A ja nadal jestem tym zjawiskiem
      zafascynowana i odważnie mówię o tym że ją karmię! Jestem z siebie i z niej
      dumna. Wiem że w tej chwili cycuś jest juz tylko pocieszycielem, przytulanką i
      ukojeniem na problemy, ale był czas że Misia piła tylko mleczko i rosła jak na
      drożdżach (w 3 m-ce podwoiła wagę urodzeniową).
      Dzisiaj jak słysze opinie że mojemu dziecku moga się zęby popsuć, albo że
      wyrośnie na niedojdę i mamisynka to niedobrze mi sie robi! Średniowiecze!
      Moje dziecko jest b.otwarte na świat, na ludzi, na inne dzieci! Nie boi się,
      jest usmiechnieta, radosna i na pewno czuje sie kochana!
      Mamuśki, nie przejmujcię się innymi. Karmcie jak długo same będziecie chciały i
      na jak długo wystarczy wam sił! Ja sama planuje odstawianie na te wakacje i
      troche mi przykro...ale wole latem niż zimą, gdy dookoła tyle infekcji.
      Pozdrawiam
Pełna wersja