Znowu nagonka na matkę długo karmiącą

28.04.05, 14:43
Wiecie dziewczyny co dziś usłyszałam w pracy? Jedna babka powiedziała, ze
przez moje długie karmienie, mój synek będzie maminsynkiem. No i takie inne
bzdury, że np. może mieć problemy ze znalezieniem żony, bo będzie każdą
kandydatkę porównywał do matki (ideału). Akurat porównywanie do matki to
chyba nie ma nic do rzeczy z karmieniem lub niekarmieniem, jest to chyba
nieuniknione. Tak samo bycie maminsynkiem, zależy od tego czy matka daje
dziecku swobodę samodzielnego wyboru, uczy samodzielnego życia i uczenia się,
czy nie.. I jak słyszę, że na karmienie wszystko się zgania to mnie
trzęsie.....
    • moofka Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 28.04.05, 18:51
      znam bardzo samodzielne i przebojowe pieciolatki, przebojowe i samodzielne bo
      nigdy cyca nie ciagnely
      no wiec jako bardzo przebojowe w wieku lat 5 piją kaszke z butelki
      tyle sposób karmienia ma wspólnego z maminsynstwem co i z rozwojem kolarstwa
      w chinach
      ja z nikim na ten temat nie dyskutuje, oszczedzam sobie przykrych uwag smile)
      • dagmama Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 28.04.05, 19:03
        To była na pewno zazdrosna butelkowa mamasmile))

        No właśnie: karmię piersią, ale kaszki i zupki wiosłuję do buzi łyżeczką, pić
        daję z kubka, mimo, ze synek ma dopiero roczek. To wymaga więcej zachodu, niż
        częstowanie butelką.

        Nasze maluchy może i przybiegają do piersi, ale inne jedzonko absorbują w
        bardziej dorosły sposób.


        • anisr Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 28.04.05, 20:44
          Być mamisynkiem to nic...ja usłyszałam dziś w "szpitalu przyjaznym dziecku"
          że "pracuje na osteoporoze"!!!!!!!Fajnie, nie?
          • fizula Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 28.04.05, 23:27
            anisr napisała:

            > Być mamisynkiem to nic...ja usłyszałam dziś w "szpitalu przyjaznym dziecku"
            > że "pracuje na osteoporoze"!!!!!!!Fajnie, nie?
            Przewrotność ludzka jest doprawdy zadziwiająca. Badania wykazują właśnie
            odwrotnie, że kobiety karmiące piersią rzadziej mają w późniejszym wieku
            osteoporozę i złamania. Ktoś coś usłyszy jednym uchem, a kawałek wypuści drugim
            i wychodzą z tego takie brednie.

            Według potocznej opinii mój 20-miesięczny Daniel powinien być typem mamisynka,
            a tymczasem jest on niesamowicie niezależny (ode mnie, bo pod innymi względami
            to już różnie). Kilka tygodni temu wolał zostać z sąsiadkami niż pójść ze mną i
            swoją siostrą do domu. Oświadczył: "Czekam" (co znaczyło "poczekam", bo jeszcze
            mieliśmy przyjść z powrotem). I spokojnie bawił się podczas mojej nieobecności.
            Na każdym kroku zadziwia mnie ten mały człowiek. Od dawna daje mi buziaka
            na "do zobaczenia", robi "pa pa" w zupełnym spokoju. Czasem nawet jak zbyt
            zwlekałam z wychodzeniem potem, to z niecierpliwością mnie odpychał (jakby
            chciał powiedzieć: no, wyjdź wreszcie, przecież Cię pożegnałem!)
            Pozdrawia Was mama kochanego mamisynka ;o)
            • andaba Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 29.04.05, 11:42
              No nie przesadzajcie, karmienie dziecka 20 miesięcy to nie jest długie tylko
              przciętne. Długie to jest powyżej trzech lat. Ale fakt, że sensu nie widzę,
              żeby dzecko tak długo karmić...
              • ewakac Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 16.05.05, 08:28
                Witam
                na szczęście mam fajną panią ginekolog, która ma około 40 lat.Zawsze ilekroć u
                niej jestem powtarza mi,że tak długo jak ja widzę sens w karmieniu dziecka
                piersią i sprawia mi to przyjemność i syn chce ssać to powinnam to robić.A jak
                ciocia -pediatra 70-letnia kobieta krytykuje mnie za tak długie karmienie, to
                pani ginekolog każe mi wpuścicić 1 uchem i wypuścić drygim ( bo to ludzie
                starej daty, którzy karmili swoje dzieci tylko miesiąć, co 3 godziny ).A gdy
                mówię,że wszyscy powtarzają,że synek będzie maminsynkiem, zwyrodnialcem, że nie
                będzie umiał poradzic sobie w życiu- to pani ginekolog mówi,że nadmiar miłości
                w okresie dzieciństwa jeszcze nikomu nie zaszkodził i że to jest czas, by dawać
                siebie dziecku, bo jak pójdzie do przedszkola i szkoły, to już mama nie będzie
                na pierwszym miejscu.
                Gdy urodziłam mojego synka - planowałam,że będę go karmić do roku. Niedługo
                skończy 2 lata. I gdy już byłam zdecydowana,że po wakacjach odstawię go od
                piersi - natrafiłam na to forum ..... i chyba będe karmić dłużej. Ponieważ
                nigdy nie słuchałam opini rodziny czy znajomych, nie zamierzam też słuchać
                teraz.
                Gdy ktoś mi mówi,że nie powinno się karmić piersią długo, bo....to ja zawsze
                pytam - a ile Ty karmiłaś???? Tylko 1 koleżanka spośród bardzo licznego grona
                karmiła obydwie córki po 22 miesiące ( ale ona nigdy nue powiedziała,że długo
                karmię).
                Na szczeście mam oparcie w mężu, synku..... i to mi wystarcza, by przeciwstawić
                się całemu światu.
                Powodzenia
                • a.chudziak Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 16.05.05, 09:00
                  karmicielki trzymajmy sie razem, dzięki za wsparcie!!!
                  • a.chudziak Ach te niedouczone babki w bracy, brrrrrr 25.07.05, 11:38
                    Znowu się zaczęła nagonka, tym razem pewna mądra pani powiedziała ze zagraża mi
                    osteoporoza za 3 lata, robię krzywdę sobie i dziecku , i że mje karmienie
                    wpłynie na jego orientację seksualną. No i przegięła, powiedziałam , że to same
                    bzdury i jak chce to jej mogę zreferować coś mądrego na ten temat, żeby córce
                    przekazała, jak przyjdzie czas. A ona na to nie, nie , ja na pewno nie
                    dopuszczę do tego, by moja córka karmiła do 2 lat!!!! A dodała jeszcze: a do
                    ilu lat będziesz karmić, do 7 lat????" a ja na to "tak długo jak trzeba". Chyba
                    nie warto się wkurzać ale sie wkurzyłam i to bardzo...
                    • dagmama Re: Ach te niedouczone babki w bracy, brrrrrr 25.07.05, 16:34
                      A w jaki sposób długie karmienie wpływa na orientację seksualną i czy płeć
                      dziecka obojętna, wyjaśniła?
                      Faktycznie, nie warto się wkurzaćsmile
                      Pozdrawiam
                    • fizula Re: Ach te niedouczone babki w bracy, brrrrrr 28.07.05, 10:28
                      Całe szczęście, że to nie babcie decydują, jak mają być karmione ich wnuki, bo
                      w takim razie moje dzieciaki nie byłyby wykarmione piersią, a już na pewno nie
                      tak długo :o)
                      • yvonnek2 Re: Ach te niedouczone babki w bracy, brrrrrr 01.08.05, 16:48
                        Cieszę się że tu do Was trafiłam.
                        Ja karmię 9 miesięcy, ale narazie nie myślę o końcu. Jednak widzę, że nie tylko
                        mnie traktuje się jak zwyrodnialca.
                        Teściowa już nieraz dała mi do zrozumienia, że uważa że robię to dla własnej
                        przyjemności. Lekarz rodzinny, tak jak i pani ginekolog, z niedowierzeniem
                        pytają czy jeszcze karmię...
                        Koleżanka dała mi dobrą radę: żeby niekoniecznie się chwalić że się jeszcze
                        karmi, bo niestety większość nie zrozumie.
                        A slyszałam, że karmienie piersią jest w modzie...
                        • a.chudziak Re: Ach te niedouczone babki w bracy, brrrrrr 02.08.05, 13:22
                          napewno na tym forum KARMIENIE JEST W MODZIE!!!! i tego się trzymajmy :o)
                          • jennie24 Re: Ach te niedouczone babki w bracy, brrrrrr 02.08.05, 13:54
                            Ech moja wycyckana przez 2,5 roku obecnie 6 letnia cora wlasnie przechodzi dni
                            integracyjne w przedszkolu I taki cycek mamusi a jaki przebojowy i samodzielny
                            I nie trzyma sie cycka mamusi ani spodnicy Choc sa dzieci duzo starszych mam
                            ode mnie ktore przyszly do przedszkola jak na sciecie (pewnie nie karmione
                            piersia wink )

                            W ogole Ola jest bardzo odwazna
                            dlugo po pozegnaniu z mleczkiem przytulala sie do dawnego przyjaciela
                            Jesli mi ktos powie ze z karmionych piersia maluchow wyrastaja maminsynki to to
                            po prostu wysmieje
                            Akurat gdyby babcie decydowaly o karmieniu to tez bym dlugo karmila bo moja
                            mama jest zwolenniczka dlugiego karmienia piersia

                            Mam nadzieje dolaczyc do Was w styczniu
                        • nemein Re: Ach te niedouczone babki w bracy, brrrrrr 25.08.05, 13:39
                          na mnie tez wszyscy, ach przepraszam, wszystkie (bo tylko kobiety są tak skore
                          do udzielania wspaniałych porad) znajome panie, dziwnie patrzą, gdy dowiedzą
                          się, że jeszcze karmię piersią. ale ja w najbliższym czasie nie zamierzam
                          odstawiac Mata. i ciesze sie, ze moge znalezc slowa otuchy na tym forum.
                          pozdrawiam
    • dziubulek111 Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 03.08.05, 16:03
      Ja Wojtusia karmiłam 20 mies. i to wcale nie jest super długo, ale nie krótko
      też.. Słyszałam straszne historie, jak to potem ciężko odtsawić, ale nie
      przejęłam się, odstawienie przeszło bez problemów i przypadkiem (zatrułam się i
      nie miałam sił karmić przez jedną noc, a potem poszliśmy za ciosem...).

      Mały jest dziś niezależnym młodym mężczyzną (całe 3,5 roku!), uwielbia małe
      dziewczynki (to tak o orientacji seksualnej smile), nigdy nie trzymał się mojej
      spódnicy, gada jak nakręcony, sam umyje garnek, zrobi kanapkę z chrupkiego
      pieczywa, naleje mleka do kubka, płatki nasypie, pomaga w ogrodzie plewić,
      podlewać i siać, a na wakacjach rozstawiać namiot, nosi plecak i chodzi ze mną
      po górach - zbiera tam sam jagody i maliny, ubiera się i korzysta z ubikacji
      oczywiście sam, a w przedszkolu panie zachwycone jego samodzielnością...

      Jaś (drugi) jeszcze mnie je (ma dopiero niecałe 11 miesięcy), ale już chodzi,
      bawi się sam, pije z kubka, je dorosłe potrawy, sam trzymając je w łapce,
      naśladuje nasze ruchy, bawi się w piaskownicy i na trawniku, chętnie idzie na
      ręce od innych, ale najbardziej lubi chodzić własnymi drogami - na dwóch albo na
      czterech...

      Karmienie nie ma wiele wspólnego z rozwojem samodzielności, ale niektórzy
      jeszcze tego nie wiedzą... Moje dzieciaki otwierają im oczy smile

      Pozdrawiam wszystkichsmile

      T.
      • gosiak7619 Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 23.08.05, 09:46
        Znowu nagonka.... zgadnijcie kto pogroził mi palcem i puknął się w czoło na w
        wieść o karmieniu moich "starszych" maluchów????
        a ha i jeszcze dodał :" no osteoporoza murowana" ( oczywiście starałam się
        grzecznie wyjaśnić , że jest w wielkim błędzie ... zobaczyłam kolejne puknięcie
        w czoło )
        ciekawe czy się domyślacie ....pewnie nie bo dla mnie to był wielki
        szok .....pani pielęgniarka , która szczepiła moje dziecko!
        Mam wielki żal z tego powodu.
        Pozdrawiam Małgośka
        • kosmitos Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 23.08.05, 10:21
          może nie będzie tak źle ale nie rób sobie nadziei, że to jest bez wpływu na
          twój organizm; zęby, włosy, skóra niestety na tym ucierpią
          • gosiak7619 Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 23.08.05, 11:10
            kosmitos napisała:


            > twój organizm; zęby, włosy, skóra niestety na tym ucierpią
            Przepraszam , ale możesz napisać coś więcej na ten temat np. podać źródło tych
            informacji.

            Nie chcę być straszona , bez podstaw medycznych.
            Interesuję się tym tematem już kilka lat . I wiem dokładnie , że jeżeli
            dostarcza się organizmowi wystarczającą ilość składników w diecie ,nie odbije
            się to na zdrowiu.
            Wraz z mężem jesteśmy związani z medycyną i obserwujemy wpływ np.palenia
            papierosów czy otyłości na zdrowie , dodatkowo można na ten temat poczytać w
            każdej książce medycznej.
            Dla tego proszę podaj źródło, chętnie poczytam o " szkodliwym wpływie karmienia
            na włosy , zęby i skórę.Dodam tylko , że po ponad trzech latach karmienia ,
            karmienia w ciąży i karmienia dwójki dzieci jednocześnie czuję się świetnie,
            podobam się sobie i nie tylko...Nie mam problemów zdrowotnych.I jak narazie nie
            wierzę w takowe spowodowane karmieniem.
            Pozdrawiam
            Małgośka
            • a.chudziak Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 23.08.05, 12:37
              też chętnie sie dowiem.... widzę, że kolejna osoba dołączyła do naszego grona,
              byle tylko nie siała zamętu od samego początku, bardzo proszę
          • kosmitos Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 23.08.05, 12:37
            no to moje gratulacje, ja znam dziewczyny, które miały takie problemy; jeśli z
            tobą jest rzeczywiście ak jak piszeszto po prostu masz szczęście tylko dlaczego
            denerwujesz się opiniami pielęgniarek i innych osób skoro wiesz lepiej
            • gosiak7619 Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 23.08.05, 12:48
              Nie rozumiemy się! Sama jestem pielęgniarką. Marzę o sytuacji kiedy personel
              medyczny będzie kompetentny i douczony tzn. który na bierząco będzie pogłębiał
              swoją wiedzę.
              Ta pani , podobnie jak Ty tej wiedzy nie mają.Przykro mi , może potraktowałam
              Cię nie grzecznie , jeśli tak przepraszam.
              Małgośka
              • emiliaijoanna Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 23.08.05, 13:41
                Masz rację, że duża część personelu medycznego jast niedokształcona. Sama
                trafiałam na bardo różnych lekarzy i pielęgniarki. Jak moja córeczka była
                ssakiem (prawie 27 miesięcy, teraz ma 3 latka) w przychodni, do której wtedy z
                nią chodziliśmy słyszałam pochwały. Niedawno się przeprowadziliśmy i z 5,5-
                miesięcznym synkiem chodzimy do przychodni, która mnie przeraża. Panują tu
                normy sprzed 30 lat i zapomnieli, że nauka idzie do przodu i trzeba się
                dokształcać. Niby pediatrzy i pielęgniarki stale się pytają czym dziecko
                karmione (a jak ktoś powie, że butelką to jest krzyk i dochodzenie dlaczego)
                ale jak matka ma problemy z karmieniem to nie ma pomocy ani rady tylko
                mówią "no to dokarmiać bebikiem" (tak mi powiedziała pielęgniarka środowiskowa
                ale nie posłuchałam poradziłam sobie sama i jest już ok). Na wieść o tym, jak
                długo karmiłam córeczkę i, że synka zamierzam tak samo wpadają w osłupienie.
                Mojej siostrze jedna pediatra powiedziała kiedyś, że jej 1,5-roczny synek już
                dawno powinien być odstawiony i poleciła gorzki paluszek do smarowania
                (oczywiście ona nie słuchała i karmiła 2 lata). Tak mi źle, że muszę tam
                chodzić ale to małe miasteczko i nie mam wyboru. Na szczęście dzieci nie
                chorują (jestem pewna, że duża w tym zasługa mojego mleczkasmile) więc nie muszę
                tam chodzić często. Pozdrawiam wszystkie dłudodystansowe mamy-karmicielki
            • tijgertje Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 24.08.05, 23:45
              O, jak czytam na innym forum o tzw. "dietach karmiacej mamy" wypowiedzi dziewczyn co zyja tylko na ryzu, burakach, marchewce i kurczaku, to sie dziwie, ze zyja. Przy takich "dietach" karmic nawet nie trzeba, zeby wykonczyc nie tylko wlosy, zeby i paznokcie.
              • a.chudziak Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 25.08.05, 08:01
                Tijgertje :o)
                NO WŁAŚNIE
                • gosiak7619 Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 25.08.05, 09:43
                  Diety tak rygorystyczne pewnie nie są obojętne.Przez 9 miesięcy jadłam tylko :
                  ryż, marchewkę,indyka,( kurczak = czerwone policzki, kolki itp ) ,
                  ziemniaki.Byłam pod opieką osobistego lekarza : ) , brałam witaminy i sładniki
                  mineralne.Ciągle chodziłam głodna, ale z zębami,włosami i paznokciami. Drogie
                  mamy karmienie to tylko dodatkowe 500 kalori,które trzeba oddać ssakowi( to tak
                  jak zamiana pracy siedzącej na fizyczną), a nie chemioterapia (przepraszam za
                  drastyczny przykład , ale taki przyszedł mi do głowy).

                  Drogie mamy o włosy trzeba dbać i traktować je z szacunkiem , aby były ładne (
                  unikać silnych środów chemicznych,suszarek, stosować balsamy , nie wycierać po
                  umyciu a delikatnie osuszyć ręcznikiem.Polecam dobrego fryzjera na kłopoty z
                  włosami.Od kiedy takigo posiadam mam ładne włosy.
                  Czy naprawdę jestem sama z takim przekonaniem ??? Aż nie chce mi się wierzyć sad
                  Co zyskaliśmy dzięki mojej diecie - zdrowie dziecka , jestem o tym głęboko
                  przekonana.Co strciłam ? Byłam głodna i smutna w wigilie Bożego Narodzenia.
                  Pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki .
                  Małgośka
                  • emiliaijoanna Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 25.08.05, 10:07
                    gosiak7619 napisała:

                    > Czy naprawdę jestem sama z takim przekonaniem ???

                    Nie jesteś sama. Ja też byłam na diecie przy pierwszym dziecku. Najgorzej było
                    przez te kilka tygodni, kiedy odkrywałam, co jest przyczyną alergii. Wtedy
                    rzeczywiście byłam głodna ale wszelkie niedobory uzupełniałam odpowiednimi
                    suplementami. Na szczęście, póżniej, kiedy się zorientowałam, co szkodzi
                    córeczce okazało się że moje ograniczenia wcale nie są takie duże i uważam, że
                    można normalnie żyć bez kilku produktów i nie przesadzać z niektórymi innymi.
                    Wystarczy tylko nauczyć się prawidłowo komponować swoją dietę a zakazane
                    składniki zastąpić innymi. Jest to możliwe. Z moimi włosami i zębami (ani
                    niczym innym) nie dzieje się nic złego (a dodam, że regularnie farbuję włosy,
                    tylko w ciąży robiłam przerwę).
                    • gosiak7619 Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 25.08.05, 10:19
                      Bardzo dziękuję : ) Jest mi bardzo miło, że się ze mną zgadzasz.Już traciłam
                      nadzieję.
                      • a.chudziak Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 25.08.05, 11:10
                        Napewno dieta jest ważna ale czym dziecko starsze trzeba wprowadzać nowe
                        pokarmy, to naturalne i normalne. ja też stosowałam dietę, była to dieta
                        lekkostrawna , przestawiłam sie z gotowania na ostro na gotowanie bez przypraw,
                        bo to było z korzyścia i dla mnie i dla Kubusia. Ale nie zapominałam o
                        witaminach dla matek karmiących, które łykałam do ok. 15 m-ca Kubusia. A co do
                        włosów czy zębów, to należy o nie po prostu dbać.
    • mama_kacpra Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 29.08.05, 12:58
      Apropos dlugiego karmienia... mamisynkow,osteoporozy, szczatkow wlosow, braku
      paznokci itp itd... Opowiem Wam cos drogie mamuski... opowiem Wam o kobiecie,
      ktora karmila trzech synow... a ostatniego przez 5 lat jego zycia, bedac juz
      wowczas po piecdziesiatce... kobiecie, ktora z bolem w sercu pochowalismy
      tydzien temu w wieku lat 102 wink Nigdy nie chorowala... prawie do konca swego
      zycia zadziwiala wszystkich swietna forma ducha i ciala... umarla ze
      starosci... bo ilez zyc mozna... dwoch pierwszych synow karmila po 3 lata za
      mlodu... trzeciego ostatniego lat 5 , urodzila go w wieku lat 49... czyli jakby
      tu nie liczyc karmila jeszcze w wieku lat 54 wink Nigdy nie narzekala, byla
      radosna i pelna zycia. Synowie , wszyscy bez wyjatku sa samodzielni.. zaden z
      nich nie wykazuje symptomow mamisynostwa (czy jak to tam nazwac) ani nie
      przejawia zainteresowania ta sama plcia... chociaz nie wiem jak to sie moze
      miec do karmienia dlugiego , ale i takie brednie slyszalam smile Tak, wiec opinie
      zyczliwych moge kwitowac opowiescia o mojej babci smile Dowiedzialam sie tego (ze
      tate tak dlugo karmila) przy okazji pogrzebu... kiedy to na moja odpowiedz czy
      jeszcze mego syna karmie - pozytywna oczywiscie- nikt z rodziny nie robil
      dziwnych i glupich uwag.... bo u nich poprostu jest to normalne i jak
      najabrdziej w porzadku smile Nie wiem czy bede karmic tak dlugo jak babcia... ale
      wiem, ze jesli tak, to o poziomie samodzielnosci mojego syna czy jego
      orientacji seksualnej nie to zadecyduje .... Karmcie swoje dzieciatka jak dlugo
      chcecie i jak dlugo one tego chca... a moze ktoras z nas dozyje w zdrowiu i
      pogodzie ducha trzeciej kratki w rybryce 'wiek' wink))))))
      • emiliaijoanna Re: Znowu nagonka na matkę długo karmiącą 29.08.05, 20:20
        To wspaniałe! Podziwiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja