mleko krowie

31.05.05, 10:19
Moje dziecko ma 22 miesiące. Karmione jest piersią w nocy i jak wracam z
pracy...Na śniadanie gdy mnie nie ma dostaje płatki owsiane, kaszkę manną lub
inne tego typu produkty na mleku modyfikowanym, od niedawna na mleku
krowim...nigdy nie był alergikiem, nigdy na nic nie chorował, rozwija się
znakomicie (odpukać w niemalowane...)...jednak cały czas męczy mnie to czy
aby nie za wczesniej to mleko krowie. Zupka mleczna nie może zostać wyłączona
z jego diety bo on ją wprost uwielbia...
pozdrawiam
Monika
    • dagmama Re: mleko krowie 31.05.05, 12:53
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,2821
      Ten artykuł skutecznie wyleczył mnie z chęci podawania małemu (i sobie samej)
      mleka krowiego.
      • dagmama Re: mleko krowie 31.05.05, 12:55
        integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm
        Dodam jeszcze ten. A może już to znacie?
        • jagandra Re: mleko krowie 31.05.05, 17:30
          Hehe, wychodzi na to, że te półtora roku diety beznabiałowej mi wyszło na
          zdrowie smile)) A ja właśnie zaczęłam jeść jogurty ;P W dodatku za radą
          alergolożki wprowadziłam je córeczce, ale ona szczęśliwie nie zjada ich dużo wink

          Mój brat odwiedził ostatnio jakichś znajomych hodowców krów. Dali mu na drogę
          świeżo udojonego mleka, ale ostrzegli, żeby nie oczekiwał, że mu się zsiądzie.
          Nie wiem dokładnie, co się robi tym krowom, ale świeżo udojone mleko zawiera
          już na tyle mało bakterii, że się nie zsiądzie! A najbardziej mnie zszokowało,
          że mój brat - z zawodu zootechnik - opowiadał z pełną aprobatą, jakie to mleko
          jest zdrowe i jak łatwo je można pasteryzować!

          No to smacznego wink))
          Jag.
          • fizula Re: mleko krowie 31.05.05, 23:28
            Dzięki za ciekawe teksty. Rzeczywiście coraz więcej lekarzy oznajmia negatywny
            wpływ mleka krowiego nawet na dorosłych. (A ja niestety zawsze lubiłam pić
            mleko :o()
            U małych dzieci może zostawić ślad na całe życie zetknięcie we wczesnej
            młodości z białkiem krowim (a takie zawiera większość mieszanek mlecznych), np.
            w postaci cukrzycy. Zetknięcie to bowiem może rozpocząć proces destrukcji
            trzustki. Dzieje się tak prawdopodobnie z powodu podobieństwa antygenowego
            między białkiem mleka krowiego i białkiem powierzchniowym p69 wysp B trzustki
            (za: G.Bręborowicz "Ciąża wysokiego ryzyka").
            Wiele takich "kwiatków" można znaleźć, np. częstsze nowotwory u dzieci
            niekarmionych mlekiem matki (ta zależność utrzymuje się do 15 roku życia,
            pomimo, że tu były brane pod uwagę dzieci karmione wyłącznie mlekiem mamy do
            pół roku i niekarmione).
            Bardzo, bardzo ciekawy temat!
            Pozdrawiam!
    • iwaka_ Re: mleko krowie 01.06.05, 14:20
      A to ja jeszcze dodam jedno pytanie. Jakie mleko zastępcze ma smak najbardziej
      zbliżony do krowiego?

      Tomasz akurat krowie zaakceptował, inne wynalazki wypluwał, spróbowałam chyba
      tylko 2 czy 3, nawet nie pamiętam jakich, a krowie pasuje. Może dlatego, że
      wyciąga się je z lodówki i że jest takie "dorosłe". Ja w nieświadomości, przy
      braku jakichkolwiek reakcji alergicznych, podaję mu z radochą około 25ml,
      wieczorkiem z płatkami, na kolacje i zadowolonam, gdy zje, bo normalny posiołek
      zaliczony... Łomatko, to mi teraz odpadnie? No muszę czyms zastąpić. Czym
      sugerujecie? A może sojowe z kartonu?

      Iw
      • dziubulek111 Re: mleko krowie 02.06.05, 08:34
        Spróbuj mleka candia "mamo, rosnę" w kartonie - gotowe do spożycia, wygląda
        dorośle. Jest też odmiana "junior" (dla starszych dzieci). My jednak wolimy Hej
        3,8 % tł. (niemodyfikowane, ale smaczne!)

        Soja też uczula i też nie jest taka super. Mleko sojowe jest wyprodukowane z
        różnymi dodatkami, wapń (jeżeli obecny) dodany sztucznie. Nie polecam.

        T.
    • dziubulek111 Re: mleko krowie 02.06.05, 07:58
      Ja jestem chyba staroświecka jakaś.

      Mój Wojtek pije mleko pełne, nie jest alergikiem, a w górach pił mleko prosto od
      krowy, które zsiadało się bez trudu. Mleko modyfikowane też robi się z krowiego
      - to smutny fakt. Oczywiście są w nim jeszcze dodatki witaminowe, mineralne,
      cukier albo glukoza... no i często dodatek smakowy.

      Jogurty są ok., bo najmniej uczulają, mają wapń, białko i bakterie. Ja daję
      Wojtkowi naturalne bez cukru.

      Myślę, że więcej świństwa zawierają te płatki śniadaniowe niż samo mleko. Byle
      było bez konserwantów.

      T.
    • dziubulek111 Re: mleko krowie 02.06.05, 08:25
      Przejrzałam te teksty, o których była mowa. Mam jednak wątpliwości co do źródeł.
      Czy naprawdę godny zaufania jest pan Tombak (lit. podana na końcu pierwszego
      artykułu)? Albo artykuł przedrukowany z "Kulis"? Dla mnie autorytetem są
      specjaliści z Istytutu Matki i Dziecka i Centrum Zdrowia Dziecka. No i własny
      zdrowy rozsądek. Nie lubię nagonek - a tym mi właśnie pachną te artykuły (mam
      nadzieję, że nikogo nie obrażę - jeśli tak, to przepraszam!).

      Poza tym pierwszy artykuł traktował głónie o niemowlętach, a przecież mamy do
      czynienia z dzieckiem w wieku poniemowlęcym. To trochę zmienia, chociaż teraz
      specjaliści polecają mleko modyfikowane w tym wieku (do końca 3. roku ż.). Nie
      dajmy się zwariować!

      Ja Wojtka karmiłam piersią przez 20 mies. (może i karmiłabym dłużej, ale
      zatrułam się paskudnie i po prostu nie byłam w stanie przez dwie noce karmić w
      ogóle). Mleko mamy jest skarbem, najlepszym z możliwych posiłkiem mlecznym. Ale
      dziecko potrzebuje wapnia również po zakończeniu karmienia. Zgroza-osteoporoza
      to wystarczający powód, żeby pić mleko i jeść jogurty. Mleko najlepiej zsiadłe,
      lżej strawne. Ale ja lubię zwykłe, mój syn też - i mamy się świetnie! Wapń w
      mleku jest łatwo przyswajalny, wychowały się na nim pokolenia. To mądrość
      ludowa. A w większości ludowych mądrości jest szczypta prawdy. Natomiast
      nowoczesne wynalazki czasem okazują się niewypałem po kilku latach (chyba
      wszyscy pamiętają boom na karmienie butlą co trzy godz. z przewą nocną?)

      Oj, oj, strasznie to napastliwie napisałam. Przepraszam za ton (ale nie za treść!)

      Pozdrawiam wszystkie drogie karmicielkismile

      T.
    • norga dmuchać na zimne 06.06.05, 08:31
      Dziękuję Wam za "podpowiedzi"...jak już wspomnialam moje dziecko jest karmione
      piersią i sądze, ze długo tak będzie...poza tym podczas mojej nieobecnosci na
      sniadanko zajada płatki owsiane, ryżowe albo kaszke manną na mleku lub kakao do
      picia...zdecydowałam sie jednak podawać mu mleko modyfikowane. Po mleku krowim
      nie występowały zadne dolegliwości ale do tej decyzji skłoniła mnie przede
      wszystkim informacja o składzie mleka krowiego, który może miec wpływ na
      obciążenie wątroby małego dziecka. Lepiej dmuchać na zimne. Często słyszy sie
      też o tym, ze wiekszość chorób niemowlat i małych dzieci.
Pełna wersja