dagmama
21.06.05, 19:34
Na pewno niektóre z Was tego nie pochwalają. Są mamy, które karmią dobre dwa
lata na żądanie...
Ale Marek żądał kilkanaście razy dziennie. Nie mogłam się położyć, albo wziąć
go na ręce, żeby się nie zaczął do mnie "dobierać".
Poza tym niewiele jadł. Robiłam chyba wszystko, żeby przekonać go, że istnieją
pyszne rzeczy do jedzenia. Nawet dałam spróbować loda.
Niestety, od wszystkiego wolał mleko mamy.
Zrobiłam się chuda i zapadnięta na twarzy, od miesiąca nie mogę wyleczyć
zajadów, śpię dziesięć godzin i wstaję półżywa.
Zaczęłam karmić cztery razy dziennie, zamiast mleka proponuję chrupka albo
zabawę. W nocy bez ograniczeń.
Jak myślicie, czy "działam na szkodę" Malucha? Mam po prostu nadzieję, że
dojdę do siebie, a Maluch polubi jeść.
Pozdrawiam