Poradźcie doświadczone mamusie-mam problem

24.09.05, 22:43
Witajcie!Jestem mamą dwójki maluchów.Synek ma prawie 4lata,karmiłam piersią
do 22 m-ca,córcia 17 m-cy,jeszcze na cycu.I właśnie z małą mam
problem.Jeszcze miesiąc temu,była małym łakomczuszkiem,smakowało jej
wszystko,chętnie siadała do posiłków.A od miesiąca nie chce jeść nic oprócz
piersi.Tzn."dziubie"jakieś niewielkie ilości normalnego jedzenia,ale potrafi
przerwać np. obiad i dorwać się do cyca,oczywiście do obiadu już nie
wraca,chociaż zjadła 3-4 łyżki zupy,czy drugiego dania.Staram sie
przygotowywać posiłki tak,aby jej smakowały,ale i tak nic z tego.Rezygnuje
nawet z tego co wcześniej wcinała ze smakiem.Rozważam dwie możliwości:albo ma
anemię(z tego powodu brak apetytu) i zrobienie badań.I niestety druga
opcja:odstawienie cycycholiczki.W przypadku jej brata(wcześniej tadek-
niejadek)odstawienie niesamowicie pomogło-zaczął normalnie jeść,przesypiać
całe noce(wcześniej podobnie jak mała teraz, budził się na cyca kilka razy w
nocy).Poza tym mała jest żywym srebrem,wszędzie jej pełno,śpi godzinkę w
ciągu dnia.Co radzicie?Czy któraś miała podobnie?A może to tylko chwilowy
bunt?Niewiem co myśleć...Pozdrawiam anapola
    • fizula Re: Poradźcie doświadczone mamusie-mam problem 25.09.05, 20:28
      Miałam wiele razy podobnie i u młodszej, i u starszej pociechy. U moich dzieci
      zmniejszał się apetyt na inne rzeczy poza moim mleczkiem, gdy:
      #zaczynała się jakaś choroba;
      #wyrzynał się ząb;
      #dziecko przechodziło okres psychicznej nierównowagi (często m.in. ok. 18
      miesiąca).
      Przeczekałam i apetyt wrócił sam. Staram się nie dopuszczać do zmuszania do
      jedzenia. Dziecko czuje, jakie składniki pokarmowe są mu akurat bardziej
      potrzebne, dopóki nie jest zapychane śmieciami żywieniowymi (słodycze, chipsy
      itp.).
      Nawet teraz gdy Daniel wydawałoby się jest taki duży (2 lata i blisko 4
      miesiące), gdy zachorował, widocznie częściej domagał się piersi niewiele
      korzystając z innego pożywienia. Ale za to szybciutko wyzdrowiał :o)
      Pozdrawiam serdecznie!
      • anapola Re: Poradźcie doświadczone mamusie-mam problem 25.09.05, 23:04
        Fizulo!Po przeczytaniu Twojej odpowiedzi(za którą serdecznie dziękuję)zdałam
        sobie sprawę,że faktycznie mała ostatnio przechodziła przeziębienie(brat-
        przedszkolak,najpewniej od niego).Faktycznie jak dziecko chore,to i apetyt ma
        mniejszy.A dziś rano zauważyłam 2 wyrzynające się ząbki!Bardzo mnie
        uspokoiłaś,dziękuję!Trochę spanikowałam z tą anemią,ale mały ją miał jak miał
        ok.8 miesięcy i pomyślałam,że może i małą dopadła.Jedyna różnica jest taka,że
        on od małego był Tadkiem-niejadkiem,a mała raczej łakomczuszek.Stąd
        małoprawdopodobna ta anemia,ale trochę się zaniepokoiłam.Dziękuję za
        odpowiedź,cieplutko pozdrawiam Ciebie i dzieciaczki.P.S.Zaimponowałaś mi swoją
        wiedzą.Mądra mama z Ciebie.anapola
        • fizula Re: Poradźcie doświadczone mamusie-mam problem 27.09.05, 21:03
          E, tam! Tylko czasami zdarza mi się być mądrą, tak to głupia jestem. Napisałam
          tylko to, co każda mam zazwyczaj wie, ale jak nas coś zaniepokoi, to każdy
          przestaje jasno myśleć.
          Żeby było śmieszniej, to moje maluchy, jakby się umówiły i razem ząbkują:
          Danielowi wyrastają ostatnie mleczne przedtrzonowce, a Lidzi czwarty stały
          trzonowiec i pierwsza stała jedynka. Pozdrowionko!
        • iwaka_ Re: Poradźcie doświadczone mamusie-mam problem 27.09.05, 22:03
          Anapola,

          Skoro jednak niepokoi Cię, ta "anemia", to przeciez nic prostszego jak zrobic
          badania.

          Gagu, 25 miesięcy, w wiekszości wyłącznie na piersi, jest pod stała opieką
          hematologa. "Anemia" u nas ma postać lekkiej niedokrwistości z niedoboru żelaza
          i raz wyniki mamy OK, a raz troche słabsze, generalnie nie ma powodów do paniki
          i mimo zalecenia podawania preparatu zelaza co jakis czas, to nikt nie nazywa
          tego anemia, i nie robi z tego tragedii. Dzieciaki jedzace malo miesa miewaja
          klopoty z obrazem krwi, a nawet te jedzace nieźle tez bywaja "niedokrwiste" w
          poczatkowych latach zycia. Jesli jednak, Twoja malenka coreczka jest jak zywe
          srebro i generalnie nie wyglada na chora, to nawet małe wahania w stosunku do
          tak zwanej poprawnej morfologii nie sa wiekszym klopotem. Może właśnie
          przechodzi okres dynamicznego rozwoju intelektualnego i nie umie sobie z nim
          poradzić?

          Gagulec tez nie siada ani na chwile, cyrkowiec-linoskoczek, z bateriami
          durecella. Jak ma nadmiar wrazen, to wlasnie nie je prawie nic. Cycus jest wiec
          jedynym zrodlem pozywienia, i daje mu chwile wytchnienia. Bywa tak, ze ssie i
          co chwile puszcza zeby powiedziec to co wlasnie najwazniejsze:
          "Wieje!"
          "Co wieje Gaguniu?"
          "Coś podłużnego..."

          Moja rada: nie zamartwiaj sie, a morfologie zrob dla wlasnego spokoju.
          Życze zdroweczka i kilku chwil spokoju dziennie,
          Iw
          • anapola Re: Poradźcie doświadczone mamusie-mam problem 27.09.05, 22:43
            Dziewczyny!!Obie macie rację.Jak sie okazuje młodej wychodzi na raz 5!!!
            ząbków,trochę gorączkuje,marudzi,ale i tak jest strasznie dzielna.Pewnie sama
            bym nie miała apetytu.A morfologię dla własnego spokoju i tak zrobię.Tylko
            jedno:morfologię się robi na czczo prawda?Czyli co?Bez porannego cyca grzać do
            labolatorium z samego rańca?Może się nie udać...Dobierze się do mnie w drodze
            na badanie.Czy cyc to nie posiłek,w sensie ,że dziecko jest na czczo?Kurczę
            robiłam morfologie młodemu kilka razy ,jeszcze jak był na cycu i nie
            pamiętam..A wracając do przerw w trakcie karmienia:ciągnie sobie,nagle przerwa
            daje mi buziaka i ciągnie dalej.I jak tu porzucić karmienie?Martwiło mnie
            jednak to,że nagle z dzieciaczka,który ciągle coś ma w buzi,wyrywa bratu
            jedzenie z ręki,staje się niejadkiem,który nie je dosłownie nic!Ale Fizulo masz
            rację, faktycznie wcześniej infekcja,teraz ząbki to może byc powodem braku
            apetytu,że sama na to nie wpadłam aż się dziwię.Zrobię morfologię i jeśli
            wyniki będą ok,to poprostu przeczekam.Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi i
            pozdrawiam serdecznie.Ania
            • iwaka_ Re: Poradźcie doświadczone mamusie-mam problem 28.09.05, 13:46
              Aniu,
              Na czczo? Eeee, nawet ja stara krowa nigdy nie robie na czczo, chyba, ze chodzi
              o cukier. Nic sie nie przejmuj, dawaj cyca i zabierz malenką w najlepszej
              możliwej formie - tam sie przeciez naczekacie, potem pani pielegniarka nie
              bedzie umiala znaleźć żyły... - ja absolutnie nie straszę, może będzie
              komfortowo, ale Ty idź przygotowana na dłuższe czekanie i na łzy córeczki.
              I uszy do góry, będzie OK.
              Iw
              • anapola Re: Poradźcie doświadczone mamusie-mam problem 29.09.05, 15:19
                Iwaka!Zrobię to badanie najszybciej jak się da.Dziś pediatra stwierdził u małej
                zapalenie oskrzeli i poradził morfologię za jakieś 3 tygodnie.Oglądałam dzisiaj
                powtórkę programu"Zaklinaczka dzieci".Akurat była podana sytaucja bardzo
                podobna do mojej.Dziewczynka w podobnym wieku,cycocholiczka jak moja mała.I
                niestety w jej przypadku odstawienie od cyca spowodowało wzrost apetytu.Metoda
                jak dla mnie drastyczna(mama znikała na 3 noce).Napewno nie zdecydowałabym się
                na takie wyjście.Na razie karmię małą jak długo się da.Pozdrawiam
                anapola.P.S.Odezwę się po zrobieniu badań.
Pełna wersja