tijgertje
12.10.05, 02:41
Wprawdzie nie pisze u was zbyt wiele, ale tak sobie pomyslalam, ze moze ktoras z was spotkala sie z podobnym problemem i podzieli sie swoimi doswiadczeniami.
Mam syna, uzalezniony od cycusia juz 20 miesiecy, z haczykiem nawet. Przez pol roku karmilam tylko piersia ( z wyjatkiem sporadycznych dokarmien mieszanka HA w pierwszych miesiacac, gdy nie chcial ssac piersi). Potem zaczelam wprowadzac soczki i jarzyny, najczesciej gotowalam sama, bo mlody jakos nie bardzo mial ochote na nowosci. Gdy mial 7 miesiecy nagle sie zdecydowal z dnia na dzien (typowe u niego... ze wszystkim, hihihi...) i zaczal jesc doslownie wszystko, co dostawal. Po miesiacu z hakiem nagle przestal jesc. Odmawial wszystkiego poza cycusiem, po dwoch kolejnych tygodniach nie chcial absolutnie niczego. Karmilam go na spiaco, inaczej sie nie dalo. Tak czy siak w koncu wyladowal na 3 tygodnie w szpitalu, potem zaczely sie nasze wizyty u lekarzy, roznorakie badania na wszystko, ale bez rezultatu. Przedwczoraj usunieto kurczatkowi migdalek nosowy, ktory byl za duzy i ponoc dziecie ma teraz troche lepiej jesc. I przestac chrapac

Wszystkich dziwi, ze dziecko nawet jesli ladnie je, albo za malo przybiera na wadze, albo chudnie. Ostatnio wkroczyla do akcji dietetyczka, ktora w pierwszej kolejnosci podejrzewa alergie pokarmowa. Przez pierwsze 7 miesiecy kurczatko bylo sredniakiem, zarowno pod wzgledem wzrostu jak i wagi, po wprowadzeniu pokarmow stalych nagle zaczal mniej przybierac na wadze, mial nawet 2-mieseczny okres postoju. Wszystko stalo w miejscu, nie tylko wzrost, ale caly rozwoj. Potem waga chwiala sie to w jedna, to w druga strone, ale kurczatko mimo, ze wzrostem nadal jest sredni, wagowo nawet sie w wykresie juz ostatnio nie miesci. Majac 20 miesiecy mierzy 83cm, a wazy 9900 gram. Nogi ma przynajmniej duze, 22/23

)) Od miesiaca z haczykiem dostaje dodatkowe kalorie w formie proszku weglowodanowego, 150-200 kcal dziennie i chudnie! Niektorzy lekarze madrzy usilowali mnie obarczyc za to wina, bo dziecku nigdy kaszek nie dawalam. Z desperacji zaczelam w ubieglym tygodniu, niewielkie ilosci na zwyklym mleku (ok 50ml mleka jednorazowo). No i zaczalsie cyrk. Dziecko zaczelo robic kupy znacznie czesciej niz normalnie, a ich glownym skladnikiem jest sluz. Odstawilam wczoraj wszystko mleczne i znowu wszystko wrocilo do normy. No i tak sie wlasnie zastanawiam. Kurczatko ma juz stwierdzony katar sienny, ostatnio pojawila sie pokrzywka, ktora po paru dniach zniknela i na razie jest spokoj. Czy powodem zbyt malego przybierania na wadze moze byc alergia pokarmowa? Czy to mozliwe, ze dziecko nagle reaguje na zwykle mleko, choc na jogurty i serki nigdy nie bylo widocznej reakcji? I dopiero teraz? Czy dziecko moze byc uczulone na marchewke?
Sorry, ze sie rozpisalam, ale juz naprawde nie wiem, jak utuczyc to dziecie moje. Jak zachowac wysokokaloryczna diete bez masla, serkow, sosow i zup na smietanie? Moze bedziecie miec jakies pomysly, bo moja wyobraznia juz sie wyczerpuje

((