karmienie a wzmożona tęsknota za matką

09.11.05, 14:29
Karmię już 1,5 roku , wychodzę do pracy na ok. 8,5-9 godzin już przez rok
czasu. I do tej pory było dobrze. Od paru tygodni dziecko bez przerwy domaga
się piersi , gdy zostaje z Babcią, bez przerwy woła cyca , zwłaszcza po
południowej drzemce, potrafi zanosić się histerycznym płaczem przez np.
godzinę i woła mama cyca.Wygląda to na jakieś uzależnienie. Nie skutkuje nic
żadne tłumaczenie , inne przekąski. Wszyscy mnnie straszą że będzie jeszcze
gorzej, im dziecko starsze i rozumniejsze.
Może mi poradzicie, co robić żeby dziecko tak nie rozpaczało.
Dodam jeszcze że gdy jestem w domu to dziecko ma nielimitowany dostęp do
piersi- a może w tym wieku należy ograniczać. Ogólnie nie chcę jeszcze
odstawiać od piersi, ale nie chcę żeby dziecko cierpiało. Jeszcze dodam że jak
jestem w domu to Córeczka mnie "pilnuje" , i źle znosi niekiedy nawet wyjścia
do łazienki , gdy jestem w domu bawię się z nią i nie odstępuję na krok, choć
bywa to niekedy męczące, redukuję wszystkie czynności do minimum, ale przyznam
że niekiedy to trudno to wytrzymać bo czuję się jakby w terrorze. Staram się
też wiele tłumaczyć córeczce. Kiedy będzie " normalnie" i kiedy "da się "
odstawić od piersi na spokojnie bez płaczu.
Dodam jeszcze że córeczka niechętnie jada nabiał, trzeba się mocno starać i
zachęcać żeby cokolwiek zjadła...
Pozdrawiam gorąco i czekam na rady.
    • jagandra Re: karmienie a wzmożona tęsknota za matką 09.11.05, 15:34
      Wydaje mi się, że córeczka boi się, że nie wrócisz. Z jakichś przyczyn bardziej
      teraz Ciebie potrzebuje. Nie wiem, czy ma to związek akurat z karmieniem
      piersią.
      Może coś się wydarzyło? Moja córka płakała, gdy ją odprowadzałam do niani po
      dłuższym pobycie w domu ze mną, np. gdy była chora i zostawałam z nią z tego
      powodu w domu. Rozumiałam to tak, że musi się na nowo przyzwyczaić do tego, że
      ją zostawiam, ale później wracam. Mówiłam jej zawsze, że wrócę. Był taki okres,
      że dużo chorowała i właściwie gdy przestawała płakać u niani, znowu lądowałam z
      nią na zwolnieniu... i tak w kółko.
      A może to taki etap? Może coraz lepiej rozumie, że skoro wychodzisz, to możesz
      nie wrócić? Może chce się upewnić, że ją kochasz i że na pewno jej nie
      opuścisz? Takie lęki z reguły się u dzieci pojawiają w jakimś momencie. Za
      jakiś czas to minie. Na Twoim miejscu wytrzymałabym terror i pozwoliłabym
      chodzić córeczce wszędzie za Tobą, gdy jesteś w domu. Moja (2 latka) dopiero
      niedawno zaakceptowała zamykanie przeze mnie drzwi do ubikacji - ale w końcu
      zaakceptowała smile
      Będzie jej prawdopodobnie łatwiej wytrzymać czas rozłąki z Tobą, jeśli będzie
      miała powtarzalny i atrakcyjny "harmonogram zajęć" wink Spacer, zabawa, może
      odwiedziny u jakiegoś dziecka? Dobrze jest też powtarzać, że mama jest w pracy
      i wróci po obiedzie/kolacji/bajce (kiedy tam wracasz). Możesz też przed
      wyjściem prosić, żeby się zaopiekowała misiem, bo misiowi będzie smutno.
      Moja mała gdy ją odbieram od niani mówi, że mam iść do pracy, że ona nie chce
      do mamy i że woli zostać z nianią! Rozumiem to tak, że się za mną stęskniła i
      wkurzyła, że tyle czasu mnie nie było. Dzieci tak czasem dziwacznie okazują
      uczucia wink Mówię jej wtedy, że by mi było smutno bez niej i że ją zabieram do
      domu albo coś w tym stylu.
    • tijgertje Re: karmienie a wzmożona tęsknota za matką 09.11.05, 23:14
      Wcale nie jestem pewna, czy to rzeczywiscie kwestia karmienia. Syn sasiadow
      mniej wiecej w tym samym wieku zaczal histerycznie reagowac na wyjscia mamy,
      mimo ze nie karmila, a od kilku tygodni przeszlo mu jakos samoistnie. Zaczal
      sie z mama bawic w chowanego, nie tyle mamy, co jego i roznych zabawek, czasem
      bawili sie takl przez caly dzien "pomiedzy", rano sie cos chowalo, a potem co
      jakis czas cos innego sie znajdowalo i tak do wieczora. Chlopak zalapal chyba,
      ze mama nie zostawia go na zawsze, ale zawsze wraca. Sasiadka zawsze wychodzac
      sie z nim zegna i informuje, o ktorej wroci, nawet, jesli dla niego jest to
      nipojete zjawisko, bo ma 22 miesiace. Nie wiem, ale moze takie zabawy w
      chowanego cos dadza?
    • fizula Re: karmienie a wzmożona tęsknota za matką 10.11.05, 07:09
      Xgadzam się z Tjgre, że w tym wieku lęk separacyjny u dziecka ma szczególne
      nasilenie niezależnie od sposobu karmienia. Dla mnie to, co napisałaś, stawia
      pod znakiem zapytania, czy po prostu ta babcia sobie radzi z dzieckiem.
      Zwłaszcza, że piszesz,iż "bez przerwy woła cyca". W tym wieku jeszcze dość
      łatwo można odwrócić uwagę dziecka, będąc odpowiednio twórczym w zabawach z
      dzieckiem. Ciekawa jestem, co odpowiada babcia na te wołania. Czy nie
      moralizuje,że cycy jest be, że mama wróci, itd.
      Miałam kiedyś taką sytuację, że zostałam z moimi berbeciami i 2-latkiem
      znajomych. Przywiózł go do nas jego tata. I Tymek początkowo wesoło się bawił,
      ale w pewnym momencie zaczął płakać, że on chce do taty (dobijając się do
      drzwi). Próbowałam odwrócić jego uwagę różnymi zabawkami, zabawami, ale
      widziałam, że efekt marny. Więc stwierdziłam, że w takim razie idziemy szukać
      taty. Zaczęłam ubierać siebie, moje maluchy i Tymka. Stopniowo się uspokajał
      maluch (wiedział, że wreszcie stoję po jego stronie). A potem, jak już byliśmy
      na dworze to szukając jego taty "po drodze" wstąpiliśmy na plac zabaw. I tam w
      spokoju i w nastroju pogodnej zabawy doczekaliśmy się na tatę. Jak już
      przyszedł, to nawet Tymcio nie był specjalnie zainteresowany, bo tyle dzieci i
      ciekawych rzeczy było na placu.
      Generalnie w ogóle mnie nie dziwi, to co napisałaś: dzieci w tym wieku i nieco
      starsze (niezależnie od sposobu karmienia) zachowują się najbardziej nieznośnie
      właśnie po spaniu południowym. Wiele cierpliwości wtedy trzeba mieć dla nich.
    • norga Re: karmienie a wzmożona tęsknota za matką 10.11.05, 12:36
      Zgadzam sie w 100 % z poprzedniczkami, mam dwulatka, od 4-go miesiaca zostaje z
      dziadkami, tyle różnych zabaw mu wymyslają, ze nie ma czasu pomysleć o
      mamie.Razem rysują, skacza, tarzają się po podłodze, pieką
      ciasteczka...itp...Ale przez to podczas mojej nieobecnosci nie zmruży oka.
      Podobno raz jak sie zdenerwował to powiedział, ze idzie do mamy i stanął przy
      drzwiach wyjściowych. Niektóre nasze mamy i teściowe chcą za wszelka cenę
      nauczyć dzieciaczki w tym wieku samodzelnej zabawy, co moim zdaniem jest
      niemozliwe.
Pełna wersja