Dodaj do ulubionych

Czynnik wzrostu w mleku :?

27.11.05, 23:59
Obserwuj wątek
    • situsia Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 28.11.05, 00:04
      Sorki, za szybko mi się nacisnęło... Do właściwie pytanie chyba do Izy, bo u
      Ciebie to kilkakrotnie czytałam, a zainteresowało mnie, że w mleku mamy jest
      czynnik wzrostu. Co to znaczy? Dzieciaki urosną większe? wink. Moi synkowie - w
      wieku identycznym, równo pijący mleczko, coraz bardziej różnią się wzrostem. I
      szczerze mówiąc martwię się o tego mniejszego, choć lekarka mnie uspokaja. On
      jest blisko dolnej granicy wzrostu dla chłopców w tym wieku, a w rodzinie
      teściowej zdarzały się przypadki karłowatości. Pewnie martwię się na zapas, ale
      lepiej dmuchać na zimne. Pozdrawiam!
      • oxygen100 Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 28.11.05, 11:14
        co prawda nie jestem Iza ale Ci powiem bo znajduje ze mam na ten temat torche
        rozleglejsza wiedzetongue_out. Czynniki wzrostu to grupa substancji pierwotnie wykryta
        w testach proliferacyjnych glownie dotyczy cytokin. Przez ostatnie lata mino
        czynniki wzorstu rozszerzono na wiele specyficznych tkankowo zwiazkow, czesto
        nazywa sie je takze czynnikami troficznymi. Tak wiec sa czynniki wzrostu
        nablonka, nerwow, neurotrofiny,fibroblastow, czynniki wzrostu plytek krwi
        itp... Ogolnie mowiac substancje te nie dzialaja na poziomie organizmu ale na
        poziomie subkomorkowym (molekularnym) Ogolnie stymuluja rozwoj komorek
        warunkujac ich proliferacje i roznicowanie. Niemniej zaburzenia w homeostazie
        czynnikow troficznych czyli jesli wystepuja ich niedobory ale takze i nadmiary
        moga doprowadzic do roznego rodzaju zaburzen w funkcjonowaniu komorki. Sa
        jednak czynniki troficzne ktore tak zmieniaja transdukcje sygnalu w roznych
        szlakach metabolicznych ze moga w efekcie prowadzic np. do apoptotycznej
        smierci komorki (np. istnieja tzw cytokiny prozapalne aktywowane w roznych
        stanach patologicznych takze przy udarach mozgu np). Jednak dzialanie tych
        zwiazkow sprowadza sie do polaczenia ze swoistym receptorem zmienia droge
        sygnalu w takiej komorce. To znaczy do jadra komorkowego dociera inforamacja o
        tym ze zaistnialo takie polaczenie receptora z aktywna biologicznie substancja
        co zmienia ekspresje roznych genow ktore sa kontrolowane przez dany rodzaj
        czynnikow troficznych. Istnieja grupy zaburzen ktorej daja obraz choroby gdy
        tylko dana konkretna czasteczka jest konieczna do kontrolowania okreslonych
        procesow lecz w wielu przypadkach te role przejmuja inne substancje ktore
        calkowicie zastepuja role utraconych czasteczek. Jednak problem polega nie tyle
        w braku danego czynnika ile w zmienionej funkcji lub budowie receptora ktory
        nie moze sie prawidlowo polaczyc z dana substancja. Receptory natomiast i ich
        ekspresja jak rowniez sklad podjednostkowy jest warunkowany genetycznie i nikt
        ani nic nie ma na to zadnego wplywu. I tak w przypadku braku receptora dla IL-
        2, 4, 6 czy IFN efektem sa powazne niedobory immunologiczne i ciezkie niedobory
        odpornosci, mimo obecnosci i ekspresji tych interleukin na normalnym poziomie.
        To tylko nawet nie jest wierzcholek gory lodowej bo na temat czynnikow wzrostu
        napisao opasle tomy. Sterowanie aktywnoscia receptorow oraz poziomem ekspresji
        czynnikow troficznych jest obiecujacym kierunkiem badan w wielu roznych
        terapiach. pozdrawiam
        -
        • ciocia_cysia Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 28.11.05, 21:05
          Oxy, dodam tylko, że w kobiecym pokarmie znajdują się następujące cytokiny: IFN-
          gamma (interferon gamma), TNF-alfa (tumor necrosis factor), interleukina 1 i 6-
          sa to cytokiny prozapalne. Zwykle biorą udział w reakcji zpalnej w organizmie-
          w zależności od nasilenia tej reakcji, moga działać korzystnie (reakcja zapalna
          przyczynia się do wyeliminowania chorobotwórczych drobnoustrojów), lae także
          niekorzystnie (nasilona reakcja zapalna spowodowana przez powyższe cytokiny,
          jest dla organizmu katastrofalna w skutkach). Wszelkie zaburzenia homeostazy w
          organizmie, wywołane np. niedostatecznymi mechanizmami obronnymi czy masywnym
          zakażeniem, mogą skutkować mniejszą kontrolą odpowiedniego nasilenia reakcji
          zapalnych.
          Tak więc czynniki wzrostu bnie mają nic wspólnego ze "wzrostem organizmu", jak
          błędnie sugeruje ich nazwa- wyłączając może insulinopochodne czynniki wzrostu,
          jednak one w pokarmie kobiecym nie występują, a więc nie o nich mówimy. To
          zbiór cytokin, których zadaniem jest proliferacja i różnicowanie na poziomie
          komórkowym (niektóre z nich mają oczywiście wpływ na wzrost komórek
          nowotworowych, bo ich działanie nie ogranicza się do komórek zdorwych).
          • oxygen100 Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 29.11.05, 09:50
            TNF-alfa i inne cytokiny prozapalne z tego co wiem robia spustoszenie w mozgu
            po epizodach niedotlenieniowych. Tak wiec czynniki wzrostowe nie sa
            rownoznaczne z lepszym rozwojem dzieci bo one dzialaja na zupelnie innych
            poziomach i jak juz wspomnialam sa to zwiazki dzialajace specyficznie wiec
            poprzez receptory od ktorych aktywnosci tak naprawde zalezy pobudzenie komorki
            przez dany czynniki
        • misiabella Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 29.11.05, 19:23
          Oxy,czapki z głów!Jestem pod wrażeniem!
          Muszę coś ze sobą zrobić bo,w przeciwieństwie do pozostałych forumowiczek
          kompletnie nie rozumiem słów "testy proliferacyjne", "proliferacja", "czynniki
          troficzne", "cytokiny", "transdukcja", "interleukiny",a wiem,że starałaś się
          napisać jak najprościej.Cholerka,co to macierzyństwo robi z
          człowiekiem.Totalnie mi mózg wyjałowiło,bo zapominam najprostszych
          słów.Dziewczyny,ratunku!Opowiedzcie mi,prostaczce o co chodzi!Wiem,że z
          jesteście obcykane w zakresie medycyny i biotechnologii.

          P.S.O,znalazłam:
          "Cytokiny to duża grupa niskocząsteczkowych białek (glikoprotein) wpływających
          na funkcje komórek organizmu i warunkujących ich wzajemne oddziaływanie.

          Cytokiny – w zależności od pełnionej funkcji i miejsca w organizmie – mają
          różną budowę i masę cząsteczkową (od kilku do stu kilkudziesięciu kilo-
          Daltonów). Wchodzą one w skład wielu układów: nerwowego, odpornościowego,
          krwiotwórczego tkanki łącznej i tkanki podporowej. Biorą udział w procesach
          regulacji na poziomie interakcji komórkowych oraz w procesach patologicznych,
          głównie zapalnych. "
          • tijgertje Re: Ale mam ubaw:-))) 29.11.05, 19:45
            sorki,ze smiechu mi sie za szybko wcisnelo.
            JA tam medykiem nie jestem, ale cos przepisac z encyklopedii to tez bym pewnie potrafila, ale tlenowa, ty to moze zanim zaczniesz nam tu forum na wyzyny inteligencji wynosic, to moze najpierw przeczytaj pytanie ZE ZROZUMIENIEM!!!
            Chociaz moze lepiej nie... Smiech to zdrowie ponocsmile
            • moofka Re: Ale mam ubaw:-))) 29.11.05, 20:28
              tijgertje napisała:

              > sorki,ze smiechu mi sie za szybko wcisnelo.
              > JA tam medykiem nie jestem, ale cos przepisac z encyklopedii to tez bym
              pewnie
              > potrafila, ale tlenowa, ty to moze zanim zaczniesz nam tu forum na wyzyny
              intel
              > igencji wynosic, to moze najpierw przeczytaj pytanie ZE ZROZUMIENIEM!!!
              > Chociaz moze lepiej nie... Smiech to zdrowie ponocsmile
              __________________________________________
              przeczytac ze zrozumieniem ho ho
              na taki naukowy belkocik profesor nasz mawiał - dobrze, a teraz jeszcze raz i
              swoimi słowami tongue_out
              tu chyba zaczełyby sie schody smile

              to szczegolnie slodkie - Sterowanie aktywnoscia receptorow oraz poziomem
              ekspresji
              czynnikow troficznych jest obiecujacym kierunkiem badan w wielu roznych
              terapiach. pozdrawiam
              smile
              ja tez
              fiele tresci mała myszka prawym klawiszem wydobiła big_grinDD




      • fizula Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 01.12.05, 16:59
        Przepraszam, że dopiero teraz się włączam, ale już niedługo (za dwa tygodnie) w
        ogóle się na dłużej wyłączę z powodu przeprowadzki (być może do kwietnia).
        Budowa i wykańczanie zajmuje mi mnóstwo czasu.
        Situsia, rzeczywiście pisałam, że w mleku jest wiele ciekawych składników: nie
        do podrobienia, nie do zastąpienia przez sztuczne mieszanki, przez krowie
        mleko. Całkiem specyficznych dla człowieka. Korczak kiedyś napisał, że mleko to
        biała krew i ta myśl oddaje świetnie specyfikę mleka ludzkiego. Rozumiem Twoją
        troskę o mniejszego synka. Na pewno na dobre wyjdzie mu, że bacznie obserwujesz
        jego rozwój. Na wzrost organizmu składa się wiele czynników: genetyczne (tego
        nie zmienimy), środowiskowe (tu coś możemy zdziałać). Wydaje mi się, że
        szczególnie jesteś uwrażliwiona na różnice między swoimi synkami. Pocieszające
        jest, że obaj mieszczą się w siatce centylowej i pewnie dlatego uspokaja Cię
        lekarka.
        Moje maluchy też są z przeciwnych biegunów siatki centylowej: Lidzia jest duża
        pośród dziewczynek w jej wieku, a Daniel mały jak na chłopca w swoim wieku (i
        wagowo i wzrostem). Myślę, że taka ich specyfika.
        Dziękuję Ci, Dorota, Oxygen, że wyjaśniłaś pięknie, jaka to bardzo urozmaicona
        i bogata grupa substancji, mająca różne zadania do spełnienia w organizmie.
        Masz rację, że ja nie mam bogatej wiedzy na ten temat, ale chętnie się od
        Ciebie czegoś nauczę :o) Nie dziw się, że niechętnie przyjęły Twoje wywody.
        Nie są one proste, to fakt i bez odpowiedniej wiedzy nie da się tu dyskutować.
        Zdaje się, że padła taka sugestia jeszcze z innej strony, że czynnik wzrostu
        zawarty w mleku może powodować różne nowotworowe zmiany. Statystyka jednak
        pokazuje przeciwne zjawisko. Dzieci karmione piersią rzadziej zapadają na
        niektóre rodzaje nowotworów wieku dziecięcego. A więc na pewno pokazuje to
        przewagę działania korzystnego nad niekorzystnym.
      • oxygen100 Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 29.11.05, 22:51
        hehe no staralam sie pisac jak najprosciej ale co ja poradze ale na takim
        wlasnie poziomie na ogole w pracy sie porozumiewam i wszyscy to rozumieja. No
        coz...postaram sie wyjasnic to prosciej. Moze kiedys. I naprawde nie z
        encyklopedii bo w encyklopediach sa masy bledow. To zwykla studencka wiedza. Ot
        co. A no coz blizej mi do habilitacji niz do studiow hehe. Ale rozumiem ze to
        dla Was zbyt trudne
        • misiabella Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 00:11
          Oj,nie obrażaj się.Naprawdę ze wszystkimi tak rozmawiasz w pracy?Z pacjentami
          też?
          To jest forum dla zwykłych ludzi.O ile można się dziwić,że ktoś jest na tyle
          nieuczony,że nie odróżnia Matissa od matiza,to jednak trudno oczekiwać,by każdy
          człowiek posługiwał się biegle terminologią medyczną.Rozumiem,że według Ciebie
          innego rodzaju wykształcenie,niż to,które Ty posiadasz jest miałkie.Dałaś to do
          zrozumienia swoim ostatnim postem.Niestety,nie tylko studia te a nie inne
          stanowią o szeroko pojętym wykształceniu człowieka.Epatowanie tytułami
          naukowymi uchodzi w pewnych kręgach za śmieszne.Zazwyczaj w takich,gdzie
          obycie,kultura osobista i szeroko pojęte wykształcenie jest czymś zupełnie
          zwyczajnym,przejętym od wielu pokoleń wstecz,a nie nowym nabytkiem.Czymś takim
          się tam nie wypada chwalić,bo to nie jest w dobrym tonie.
          Pozdrawiam.
        • tijgertje Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 00:13
          Pisz tlenowa, pisz, bo ubaw mam naprawde po pachy. A co do poziomu ciebie czy nas... Ale co ja bede pisac, to dla ciebie zdecydowanie za trudne, po kilkunastu habilitacjach moze bys cos zakumala. Dziekuje ci bardzo, bo wieczor mam naprawde cudowny. Dawno sie tak nie ubawilamsmile))
    • oxygen100 Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 09:27
      hehe rozumiem ze Waszym zdaniem jesli ktos skonczyl cos wiecej niz 8 klas to
      wrecz powod do wstydu?? No coz zawodow jest duzo nie kazdy musi byc kura domowa
      urzedniczzka lub dyrygentem. Praca jak praca. Jeden sie rozwija zdobywajac
      tytuly inny powiekszajac stan konta. Niemniej niepotrzebnie strzepie sobie
      jezor. pozdrawiam.
        • dagmama Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 10:37
          Ja bym nawet potraktowała poważnie wypowiedzi koleżanki, gdyby ciocia_cysia nie
          zaczęła w ten sam deseńsmile))
          Mi już się miesza, czy to też oxygen i sama ze sobą gada, czy ich więcej
          wykształconych w tym kierunku.
      • tijgertje Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 20:18
        Oj tlenowa, troszke ludzi z tytulami poznalam, niektorzy sa nawet moimi dobrymi przyjaciolmi i mi wypominaja, ze sama z tytulow zrezygnowalam... Jednego sie nauczylam. Tytul doprawdy o niczym nie swadczy. No, moze o dobrej pamieci, albo dobrych ukladach, bo czasem wcale wiecej do tego nie trzeba. A kilka literek przed nazwiskiem wcale nie swiadczy o kims jako o czlowieku. A szkoda, bo od kogos, co przebrnal wiecej niz 8 klas, to w sumie powinno sie wymagac jakiejs kultury osobistej i szacunku dla innych. To nie jest forum chwalipiety. Gdyby bylo, to mialabym sporo do pisania, i perwnie nie ja jedna tutaj, ale coz, kon nie na darmo klapki na oczy dostaje, widze, ze tobie one zdecydowanie nie przeszkadzaja i z wlasnej woli je nosisz. Wlasny wybor. Ja przynajmniej mam sie z czego posmiac, choc twoje wypowiedzi robia sie coraz bardziej zalosne. No, ale ja to pewnie ciemna jestem i roznicy nie widzesmile
        • ciocia_cysia Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 02.12.05, 21:26
          No cóż, prościej mówiąc, czynniki wzrostu w mleku kobiecym nijak się mają do
          wzrostu osobniczego jako takiego- po prostu tak nazywa się grupa czynników -
          glikoproteidów, chemokin- które mają wpływ na wzrost i podziały komórkowe. Co z
          tego wynika dla człowieka- tak maprawdę trudno jrednoznacznie określić, matka
          podaje dziecku swoje czynniki wpływające na wzrost i różnicowanie komórek,
          można pokusić się o stwierdzenie, że mogłyby one pełnić rolę we wzmaganiu
          odporności nieswoistej (tj. niezwiązanej z wytwarzaniem przeciwciał przeciwko
          określonemu antygenowi) co ma znaczenie głównie w okresie noworodkowym, jednak
          nalezy pamiętać, że mają one działanie także prozapalne i mogą nasilać reakcje
          zapalne w organizmie- a więc, jak to w przyrodzie bywa, każdy kij ma dwa końcesmile
          Acha, jeśli czegoś nie zrozumiałyście, to wyastarczy zapytać, nie trzeba od
          razu reagować agresją i inwektywamismileTo trochę zbyt banalny sposób ujawniania
          kompleksów, nieprawdaż?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka