situsia Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 28.11.05, 00:04 Sorki, za szybko mi się nacisnęło... Do właściwie pytanie chyba do Izy, bo u Ciebie to kilkakrotnie czytałam, a zainteresowało mnie, że w mleku mamy jest czynnik wzrostu. Co to znaczy? Dzieciaki urosną większe? . Moi synkowie - w wieku identycznym, równo pijący mleczko, coraz bardziej różnią się wzrostem. I szczerze mówiąc martwię się o tego mniejszego, choć lekarka mnie uspokaja. On jest blisko dolnej granicy wzrostu dla chłopców w tym wieku, a w rodzinie teściowej zdarzały się przypadki karłowatości. Pewnie martwię się na zapas, ale lepiej dmuchać na zimne. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 28.11.05, 11:14 co prawda nie jestem Iza ale Ci powiem bo znajduje ze mam na ten temat torche rozleglejsza wiedze. Czynniki wzrostu to grupa substancji pierwotnie wykryta w testach proliferacyjnych glownie dotyczy cytokin. Przez ostatnie lata mino czynniki wzorstu rozszerzono na wiele specyficznych tkankowo zwiazkow, czesto nazywa sie je takze czynnikami troficznymi. Tak wiec sa czynniki wzrostu nablonka, nerwow, neurotrofiny,fibroblastow, czynniki wzrostu plytek krwi itp... Ogolnie mowiac substancje te nie dzialaja na poziomie organizmu ale na poziomie subkomorkowym (molekularnym) Ogolnie stymuluja rozwoj komorek warunkujac ich proliferacje i roznicowanie. Niemniej zaburzenia w homeostazie czynnikow troficznych czyli jesli wystepuja ich niedobory ale takze i nadmiary moga doprowadzic do roznego rodzaju zaburzen w funkcjonowaniu komorki. Sa jednak czynniki troficzne ktore tak zmieniaja transdukcje sygnalu w roznych szlakach metabolicznych ze moga w efekcie prowadzic np. do apoptotycznej smierci komorki (np. istnieja tzw cytokiny prozapalne aktywowane w roznych stanach patologicznych takze przy udarach mozgu np). Jednak dzialanie tych zwiazkow sprowadza sie do polaczenia ze swoistym receptorem zmienia droge sygnalu w takiej komorce. To znaczy do jadra komorkowego dociera inforamacja o tym ze zaistnialo takie polaczenie receptora z aktywna biologicznie substancja co zmienia ekspresje roznych genow ktore sa kontrolowane przez dany rodzaj czynnikow troficznych. Istnieja grupy zaburzen ktorej daja obraz choroby gdy tylko dana konkretna czasteczka jest konieczna do kontrolowania okreslonych procesow lecz w wielu przypadkach te role przejmuja inne substancje ktore calkowicie zastepuja role utraconych czasteczek. Jednak problem polega nie tyle w braku danego czynnika ile w zmienionej funkcji lub budowie receptora ktory nie moze sie prawidlowo polaczyc z dana substancja. Receptory natomiast i ich ekspresja jak rowniez sklad podjednostkowy jest warunkowany genetycznie i nikt ani nic nie ma na to zadnego wplywu. I tak w przypadku braku receptora dla IL- 2, 4, 6 czy IFN efektem sa powazne niedobory immunologiczne i ciezkie niedobory odpornosci, mimo obecnosci i ekspresji tych interleukin na normalnym poziomie. To tylko nawet nie jest wierzcholek gory lodowej bo na temat czynnikow wzrostu napisao opasle tomy. Sterowanie aktywnoscia receptorow oraz poziomem ekspresji czynnikow troficznych jest obiecujacym kierunkiem badan w wielu roznych terapiach. pozdrawiam - Odpowiedz Link
ciocia_cysia Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 28.11.05, 21:05 Oxy, dodam tylko, że w kobiecym pokarmie znajdują się następujące cytokiny: IFN- gamma (interferon gamma), TNF-alfa (tumor necrosis factor), interleukina 1 i 6- sa to cytokiny prozapalne. Zwykle biorą udział w reakcji zpalnej w organizmie- w zależności od nasilenia tej reakcji, moga działać korzystnie (reakcja zapalna przyczynia się do wyeliminowania chorobotwórczych drobnoustrojów), lae także niekorzystnie (nasilona reakcja zapalna spowodowana przez powyższe cytokiny, jest dla organizmu katastrofalna w skutkach). Wszelkie zaburzenia homeostazy w organizmie, wywołane np. niedostatecznymi mechanizmami obronnymi czy masywnym zakażeniem, mogą skutkować mniejszą kontrolą odpowiedniego nasilenia reakcji zapalnych. Tak więc czynniki wzrostu bnie mają nic wspólnego ze "wzrostem organizmu", jak błędnie sugeruje ich nazwa- wyłączając może insulinopochodne czynniki wzrostu, jednak one w pokarmie kobiecym nie występują, a więc nie o nich mówimy. To zbiór cytokin, których zadaniem jest proliferacja i różnicowanie na poziomie komórkowym (niektóre z nich mają oczywiście wpływ na wzrost komórek nowotworowych, bo ich działanie nie ogranicza się do komórek zdorwych). Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 29.11.05, 09:50 TNF-alfa i inne cytokiny prozapalne z tego co wiem robia spustoszenie w mozgu po epizodach niedotlenieniowych. Tak wiec czynniki wzrostowe nie sa rownoznaczne z lepszym rozwojem dzieci bo one dzialaja na zupelnie innych poziomach i jak juz wspomnialam sa to zwiazki dzialajace specyficznie wiec poprzez receptory od ktorych aktywnosci tak naprawde zalezy pobudzenie komorki przez dany czynniki Odpowiedz Link
misiabella Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 29.11.05, 19:23 Oxy,czapki z głów!Jestem pod wrażeniem! Muszę coś ze sobą zrobić bo,w przeciwieństwie do pozostałych forumowiczek kompletnie nie rozumiem słów "testy proliferacyjne", "proliferacja", "czynniki troficzne", "cytokiny", "transdukcja", "interleukiny",a wiem,że starałaś się napisać jak najprościej.Cholerka,co to macierzyństwo robi z człowiekiem.Totalnie mi mózg wyjałowiło,bo zapominam najprostszych słów.Dziewczyny,ratunku!Opowiedzcie mi,prostaczce o co chodzi!Wiem,że z jesteście obcykane w zakresie medycyny i biotechnologii. P.S.O,znalazłam: "Cytokiny to duża grupa niskocząsteczkowych białek (glikoprotein) wpływających na funkcje komórek organizmu i warunkujących ich wzajemne oddziaływanie. Cytokiny – w zależności od pełnionej funkcji i miejsca w organizmie – mają różną budowę i masę cząsteczkową (od kilku do stu kilkudziesięciu kilo- Daltonów). Wchodzą one w skład wielu układów: nerwowego, odpornościowego, krwiotwórczego tkanki łącznej i tkanki podporowej. Biorą udział w procesach regulacji na poziomie interakcji komórkowych oraz w procesach patologicznych, głównie zapalnych. " Odpowiedz Link
tijgertje Re: Ale mam ubaw:-))) 29.11.05, 19:45 sorki,ze smiechu mi sie za szybko wcisnelo. JA tam medykiem nie jestem, ale cos przepisac z encyklopedii to tez bym pewnie potrafila, ale tlenowa, ty to moze zanim zaczniesz nam tu forum na wyzyny inteligencji wynosic, to moze najpierw przeczytaj pytanie ZE ZROZUMIENIEM!!! Chociaz moze lepiej nie... Smiech to zdrowie ponoc Odpowiedz Link
moofka Re: Ale mam ubaw:-))) 29.11.05, 20:28 tijgertje napisała: > sorki,ze smiechu mi sie za szybko wcisnelo. > JA tam medykiem nie jestem, ale cos przepisac z encyklopedii to tez bym pewnie > potrafila, ale tlenowa, ty to moze zanim zaczniesz nam tu forum na wyzyny intel > igencji wynosic, to moze najpierw przeczytaj pytanie ZE ZROZUMIENIEM!!! > Chociaz moze lepiej nie... Smiech to zdrowie ponoc __________________________________________ przeczytac ze zrozumieniem ho ho na taki naukowy belkocik profesor nasz mawiał - dobrze, a teraz jeszcze raz i swoimi słowami tu chyba zaczełyby sie schody to szczegolnie slodkie - Sterowanie aktywnoscia receptorow oraz poziomem ekspresji czynnikow troficznych jest obiecujacym kierunkiem badan w wielu roznych terapiach. pozdrawiam ja tez fiele tresci mała myszka prawym klawiszem wydobiła DD Odpowiedz Link
fizula Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 01.12.05, 16:59 Przepraszam, że dopiero teraz się włączam, ale już niedługo (za dwa tygodnie) w ogóle się na dłużej wyłączę z powodu przeprowadzki (być może do kwietnia). Budowa i wykańczanie zajmuje mi mnóstwo czasu. Situsia, rzeczywiście pisałam, że w mleku jest wiele ciekawych składników: nie do podrobienia, nie do zastąpienia przez sztuczne mieszanki, przez krowie mleko. Całkiem specyficznych dla człowieka. Korczak kiedyś napisał, że mleko to biała krew i ta myśl oddaje świetnie specyfikę mleka ludzkiego. Rozumiem Twoją troskę o mniejszego synka. Na pewno na dobre wyjdzie mu, że bacznie obserwujesz jego rozwój. Na wzrost organizmu składa się wiele czynników: genetyczne (tego nie zmienimy), środowiskowe (tu coś możemy zdziałać). Wydaje mi się, że szczególnie jesteś uwrażliwiona na różnice między swoimi synkami. Pocieszające jest, że obaj mieszczą się w siatce centylowej i pewnie dlatego uspokaja Cię lekarka. Moje maluchy też są z przeciwnych biegunów siatki centylowej: Lidzia jest duża pośród dziewczynek w jej wieku, a Daniel mały jak na chłopca w swoim wieku (i wagowo i wzrostem). Myślę, że taka ich specyfika. Dziękuję Ci, Dorota, Oxygen, że wyjaśniłaś pięknie, jaka to bardzo urozmaicona i bogata grupa substancji, mająca różne zadania do spełnienia w organizmie. Masz rację, że ja nie mam bogatej wiedzy na ten temat, ale chętnie się od Ciebie czegoś nauczę :o) Nie dziw się, że niechętnie przyjęły Twoje wywody. Nie są one proste, to fakt i bez odpowiedniej wiedzy nie da się tu dyskutować. Zdaje się, że padła taka sugestia jeszcze z innej strony, że czynnik wzrostu zawarty w mleku może powodować różne nowotworowe zmiany. Statystyka jednak pokazuje przeciwne zjawisko. Dzieci karmione piersią rzadziej zapadają na niektóre rodzaje nowotworów wieku dziecięcego. A więc na pewno pokazuje to przewagę działania korzystnego nad niekorzystnym. Odpowiedz Link
situsia Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 29.11.05, 18:43 Wiedzę, to rzeczywiście masz rozległą.... Oczekiwałam szczerze mówiąc prostszej odpowiedzi... )))) Ale to, co najważniejsze zrozumiałam. Dzięki! Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 29.11.05, 22:51 hehe no staralam sie pisac jak najprosciej ale co ja poradze ale na takim wlasnie poziomie na ogole w pracy sie porozumiewam i wszyscy to rozumieja. No coz...postaram sie wyjasnic to prosciej. Moze kiedys. I naprawde nie z encyklopedii bo w encyklopediach sa masy bledow. To zwykla studencka wiedza. Ot co. A no coz blizej mi do habilitacji niz do studiow hehe. Ale rozumiem ze to dla Was zbyt trudne Odpowiedz Link
misiabella Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 00:11 Oj,nie obrażaj się.Naprawdę ze wszystkimi tak rozmawiasz w pracy?Z pacjentami też? To jest forum dla zwykłych ludzi.O ile można się dziwić,że ktoś jest na tyle nieuczony,że nie odróżnia Matissa od matiza,to jednak trudno oczekiwać,by każdy człowiek posługiwał się biegle terminologią medyczną.Rozumiem,że według Ciebie innego rodzaju wykształcenie,niż to,które Ty posiadasz jest miałkie.Dałaś to do zrozumienia swoim ostatnim postem.Niestety,nie tylko studia te a nie inne stanowią o szeroko pojętym wykształceniu człowieka.Epatowanie tytułami naukowymi uchodzi w pewnych kręgach za śmieszne.Zazwyczaj w takich,gdzie obycie,kultura osobista i szeroko pojęte wykształcenie jest czymś zupełnie zwyczajnym,przejętym od wielu pokoleń wstecz,a nie nowym nabytkiem.Czymś takim się tam nie wypada chwalić,bo to nie jest w dobrym tonie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
tijgertje Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 00:13 Pisz tlenowa, pisz, bo ubaw mam naprawde po pachy. A co do poziomu ciebie czy nas... Ale co ja bede pisac, to dla ciebie zdecydowanie za trudne, po kilkunastu habilitacjach moze bys cos zakumala. Dziekuje ci bardzo, bo wieczor mam naprawde cudowny. Dawno sie tak nie ubawilam)) Odpowiedz Link
situsia Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 01.12.05, 22:43 Jestem pewna, że nie wyjaśnisz, bo nie o wyjaśnienie ci chodziło.... Rozumiem, że wiedzę biologiczną masz, ale psychologicznej ci brakuje.... Czasem coś czyta się między wierszami... Odpowiedz Link
oxygen100 Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 09:27 hehe rozumiem ze Waszym zdaniem jesli ktos skonczyl cos wiecej niz 8 klas to wrecz powod do wstydu?? No coz zawodow jest duzo nie kazdy musi byc kura domowa urzedniczzka lub dyrygentem. Praca jak praca. Jeden sie rozwija zdobywajac tytuly inny powiekszajac stan konta. Niemniej niepotrzebnie strzepie sobie jezor. pozdrawiam. Odpowiedz Link
jakw Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 09:40 Ale wiesz, nie każdy kończył medycynę bądź biologię... Odpowiedz Link
dagmama Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 10:37 Ja bym nawet potraktowała poważnie wypowiedzi koleżanki, gdyby ciocia_cysia nie zaczęła w ten sam deseń)) Mi już się miesza, czy to też oxygen i sama ze sobą gada, czy ich więcej wykształconych w tym kierunku. Odpowiedz Link
tijgertje Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 30.11.05, 20:18 Oj tlenowa, troszke ludzi z tytulami poznalam, niektorzy sa nawet moimi dobrymi przyjaciolmi i mi wypominaja, ze sama z tytulow zrezygnowalam... Jednego sie nauczylam. Tytul doprawdy o niczym nie swadczy. No, moze o dobrej pamieci, albo dobrych ukladach, bo czasem wcale wiecej do tego nie trzeba. A kilka literek przed nazwiskiem wcale nie swiadczy o kims jako o czlowieku. A szkoda, bo od kogos, co przebrnal wiecej niz 8 klas, to w sumie powinno sie wymagac jakiejs kultury osobistej i szacunku dla innych. To nie jest forum chwalipiety. Gdyby bylo, to mialabym sporo do pisania, i perwnie nie ja jedna tutaj, ale coz, kon nie na darmo klapki na oczy dostaje, widze, ze tobie one zdecydowanie nie przeszkadzaja i z wlasnej woli je nosisz. Wlasny wybor. Ja przynajmniej mam sie z czego posmiac, choc twoje wypowiedzi robia sie coraz bardziej zalosne. No, ale ja to pewnie ciemna jestem i roznicy nie widze Odpowiedz Link
ciocia_cysia Re: Czynnik wzrostu w mleku :? 02.12.05, 21:26 No cóż, prościej mówiąc, czynniki wzrostu w mleku kobiecym nijak się mają do wzrostu osobniczego jako takiego- po prostu tak nazywa się grupa czynników - glikoproteidów, chemokin- które mają wpływ na wzrost i podziały komórkowe. Co z tego wynika dla człowieka- tak maprawdę trudno jrednoznacznie określić, matka podaje dziecku swoje czynniki wpływające na wzrost i różnicowanie komórek, można pokusić się o stwierdzenie, że mogłyby one pełnić rolę we wzmaganiu odporności nieswoistej (tj. niezwiązanej z wytwarzaniem przeciwciał przeciwko określonemu antygenowi) co ma znaczenie głównie w okresie noworodkowym, jednak nalezy pamiętać, że mają one działanie także prozapalne i mogą nasilać reakcje zapalne w organizmie- a więc, jak to w przyrodzie bywa, każdy kij ma dwa końce Acha, jeśli czegoś nie zrozumiałyście, to wyastarczy zapytać, nie trzeba od razu reagować agresją i inwektywamiTo trochę zbyt banalny sposób ujawniania kompleksów, nieprawdaż? Odpowiedz Link