b-lech17
24.02.06, 12:04
Kochane mamy poruszałam już ten problem na tym forum i uzyskałam dużo
informacji, ale ciągle nie mam odpowiedzi na najważniejsze dla mnie pytanie.
W końcu ktoś poradził mi aby właśnie tu spytać. Otóż u mojej 16 miesięcznej
córeczki lekarz stwierdził ginekomastie (powiększenie gruczołu piersiowego).
Kazał nie podować drobiu i ograniczyć dawanie jej kurzych jaj, uwarzać aby
nie przedawkowac witamin i podawać jak najbardziej zdrową i niekonserwowaną
żywność. I bezwzględnie kazał odstawić od piersi, bo stwierdził, że hormony
matki przechodzą do mleka i szkodzą mu powodując że organizm małej
dziewczynki zaczyna zachowywać się jak dorosłej kobiety. Dał mi taki wykład
na temat szkodliwości długigo karmienia, że jak przyszłam do domu to się
poryczałam

(( Wyszło na to, że jestem złą matką, szkodzę własnemu dziecku,
a moje mleko jest pozbawione jakichkolwiek wartości, że wychowuję małego
egoistę i niezaradne życiowo dziecko i wiele, wiele innych przykrych słów.
Dziecko powinno się karmić według niego do 9 miesiąca życia a potem koniec.
Szczerze mówiąc wcale bym się tym nie przejmowała bo wiem że wiele z mam
które pisza na tym formum słyszało to samo i karmiło dalej. Córeczka jest
alergiczka i nie może pić ani jeść niczego co zawiera białka mleka krowiego.
Mieszankami mlekozastępczymi pluje, dlatego tak bardzo zależało mi aby jakiś
czas ją jeszcze karmić. Dlatego jeżeli któraś z mam miała taki sam problem
proszę o radę. Czy też stwierdzono że ginekomastia ma związek z karmieniem
piersią? Dodam, że wszystkie badania robione córeczce wyszły prawidłowo. A
lekarz pediatra który robił małej usg tej piersi i jamy brzusznej oraz
miednicy stwierdził że jest to rzecz normala u dziewczynek, że nic złego sie
u niej nie dzieje i chociaż może to mieć związek z karmieniem piersią to nie
ma jednak konieczności odstawiania małej. I bądź tu człowieku mądry z tych
lekarzy. A może zasięgnąć porady jakiegoś ginekologo dziecięcego? Napiszcie
co o tym myślicie i czy spotkałyście się z czymś takim?