Dodaj do ulubionych

Mleczne piersi i mężowie

24.02.06, 14:51
Przyczynkiem do dyskusji w watku o mamkach stał się artykuł:
wiadomosci.onet.pl/1,15,10,5835365,17433054,80395,0,forum.html
Wystepuje tam m.in. fragment: "Uważano w tych czasach, ze karmienie piersią jest nieprzyzwoite i psuje figurę, a przede wszystkim przyczynia się do rozpadu małżeństwa, gdyż dla męża "obrzydliwą jest rzeczą widzieć piersi żony nabrzmiałe mlekiem".
Zdanie to skłoniło mnie do pewnej refleksji. Nie wiem czy to nie nazbyt intymny temat ale w moim poczuciu dość istotny: jaki jest stosunek waszych partnerów do tych "nowych" biustów ? Wiem że okres ciąży a później karmienia w całkiem sporej ilości małżeństw wiąże się z kryzysem w sferze intymnej. Partnerka postrzegana zaczyna być jako matka, jako karmicielka, jako niemal jakaś wyższa istota (to u mężów ze skłonnościami do mistycyzmu) a kochanka po prostu znika sad Podczas ciaży panowie odczuwają lęk przed "zrobieniem krzywdy" dziecku, po porodzie piersi pełne mleka stają się "niedotykalskie" (z woli jednej bądź drugiej strony). Czy długie karmienie potęguje ten efekt ?
Nie wiem czy jestem wyjątkiem ale wyznam, że miałam szczeście - mój partner odwrotnie - wykazywał wręcz entuzjastycze podejście do wyglądu jak i wszelkich "atrakcji" związanych z laktacją np. ni stąd ni z owąd tryskający pokarm.
Pomagał także "odciągać" jego nadmiar smile
Jakie macie z tego okresu doświadczenia: pozytywne, negatywne ?
Obserwuj wątek
        • dorrisa Re: Mleczne piersi i mężowie 24.02.06, 19:26
          A to siurpryza ! smile Mojemu też podoba się stanik do karmienia a dokładnie biust w niego ubrany (klapki opuszczone), twierdzi, że to godna oprawa dla biustu tak jak złocone ramy dla pięknego płótna smile) Myslałam że jest jakiś dziwny smile)
      • dagmama Re: Mleczne piersi i mężowie 24.02.06, 19:02
        Długie karmienie zapewnia, według mnie, pełen komfort.
        Karmi się dziecko (patrz wątek o korzyściach), z drugiej pokarm już nie tryska w
        niewłaściwych momentach i piersi pełnią swoją seksualną rolę tak, jak trzeba.
        Jako kobieta i matka nie spełniam jednej albo drugiej roli, tylko obie.

        Facet, który widziałby we mnie wyłącznie kochankę i byłby zazdrosny (nie żartem)
        o dziecko albo odwrotnie, wyłącznie matkę-karmicielkę (której nie widzi już w
        roli kochanki) nie miałby u mnie szans.
        Nie popadajmy w schematy. Mężczyzna też nie jest albo tatusiem albo
        przystojniakiem, z którym chętnie idzie się do łóżka.

        Ten artykuł już kiedyś "linkowałam", jest tam cała dyskusja, pod tym kątem
        również, jeśli Cię to zainteresuje:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=32090561
      • aprilia33 Re: Mleczne piersi i mężowie 04.03.06, 13:28
        "
        > A spotkałyście się kiedyś z takim "układem", że mąż tak bardzo był
        > zafascynowany karmieniem, że się "przystawiał" do piersi i zona
        > pozwalała mu ssać ?"

        Nie,nie spotkałam się.Głupia sytuacja.Mój mąż nie domaga się na szczęście
        takich atrakcji.
        Mojemu mężowi biust w niczym nie przeszkadza.Traktuje mnie zupełnie
        normalnie,jak przed ciążą.

        • dorota.alex Re: Mleczne piersi i mężowie 06.03.06, 11:37
          Cha, cha. Ostatnio leze w lozku, mlodsze przyssane, starsze przytulone. maz sie wciska na sile: dajcie mi
          tez troche mamy... a dzieci machaja raczkami: sio, sio tata!!! Ja prawie plynnie przeszlam od karmienia
          starszego w kolejna ciaze i kolejne karmienie. Juz prawie nie pamietam, jak to bylo gdy moje piersi byly
          tylko dla meza i bez mleka.
          • kinia.p Re: Mleczne piersi i mężowie 06.03.06, 12:06
            Hahaha ! smile Prawo Dżungli w rodzinie !
            Ale już serio - słyszałam o takim "układzie" meża z żoną, że ona mu po prostu
            pozwalała ssać pokarm. Zaczęło się od pomocy (ustami) przy wyjątkowo ciężkim
            przypadku zastoju w krytycznym okresie (laktator nie miał szans, ręcznie też
            się nie dało) po powrocie ze szpitala. Póżniej zastojów już nie było ale
            facet najwyraźniej znalazł w ssaniu upodobanie, podobno twierdził że daje mu
            to jakieś takie niezwykłe poczucie ukojenia, błogości że błagał żonę aby mu
            na to pozwolała. No i pozwalała smile Powrót w krainę dzieciństwa ?
      • hodos Re: Mleczne piersi i mężowie 07.04.06, 17:11
        Ja jeszcze ciągle czekam na dzidziusia ale mój mąż nie może się doczekać aby
        spróbować mleka. Chyba ma traume z dziecinstwa, bo jego matka długo go nie
        karmiła i chyba chce znowu poczuc sie jak dzieckosmile
    • gacusia1 Re: Mleczne piersi i mężowie 27.03.06, 17:43
      Moj maz brzydzi sie mleka,ktore czasem wytrysnie podczas zblizenia...To
      przykre,ale prawdziwe.Zapytal mnie kiedys,czy dlugo jeszce bede karmic piersia?
      Moje piersi sa juz "zmeczone" dwojgiem wykarmionych istotek i trudno mi sie
      pogodzic,ze nie wroca juz nigdy do dawnego wygladu.Maz jednak twierdzi,ze teraz
      wygladaja sexy.Postawilam na dobro dzieci-karmiac,a wzgledy estetyczne poszly
      na bok...
      • kasia-78 Re: Mleczne piersi i mężowie 05.04.06, 11:56
        A wiesz, że i ja już się spotkałam z takim męskim wyznaniem, że takie
        piersi po wykarmieniu dziecka są najbardziej sexy ?
        Świat zdaje się uprawiać kult dziewczecego, sprężystego biustu a tymczasem...
        mężczyźni mogą zaszaleć za bardziej "mamusiowym" smile) Z czego należy się
        cieszyć smile
    • moninia2000 Re: Mleczne piersi i mężowie 19.06.06, 12:49
      Hej!
      Jak najbardziej pozytywne!
      MAz lubi moje piersi, choc przed ciaza male nie byly, jednak teraz, karmiac
      wciaz...sa wieeelkie. Ja sama zaczynam miewac kompleksy, slyszac komentarze
      niektorych "wesolych" chlopakow i panow na ulicy, a On zachwycony.
      Choc zachwycony byl i przed ciaza, wiec takiego mam po prostu meza.smile)
      Poza tym pomagal mi odciagac jak mialam za duzo mleka i bol, a mala jakos nie
      wstala tak czesto jak zawsze do piersi. Wiem, ze niektorym tatom to obrzydza,
      ale nie Jemu. Caly akt karmienia wydaje Mu sie cudowny, a ja wciaz kobieta,
      tylko ze dopelniona jako mama rowniez.
      Zreszta co tu duzo gadac jak taka CUDOWNA coreczke sobie dalismy?.. Tylko byc
      szczesliwym!
      Mala ma juz 9,5 miesiaca, ja wciaz za duzo kilogramow, bo karmiac mam apety
      jak...wilk, choc wreszcie sie zapisalam na jakis sport i ruszam sie wiele,
      ograniczajac ukochane slodycze itp.., ale daleko mi do tamtej sprzed ciazy.
      Powolutku, ze spokojem, z radoscia i miloscia, a przede wszystkim cierpliwoscia
      hihi, wroce do siebie, za to malenka zdrowa jak rydz i sliiiczna, ze szok.
      Buzka, mamuski!
      Moni
      • mi_lamaj Re: Mleczne piersi i mężowie 21.06.06, 11:00
        przed ciążą prawie nie miałam biustu, a teraz ...hm...jak sie dobrze napełni to
        miska c jest za małasmile mąż zachwycony
        i próbuje czasem mleczka, ale raczej z ciekawości niż jakichs kompleksów
        dzieciństwa, np. woli takie poczatkowe od tłuściejszegosmile a czasem traktuje to
        jako grę wstępna i faktycznie inaczej odczuwa sie meża niz dziecko ssace pierstongue_out

        jest super byc mama karmiacą, u mnie dopiero trzy miesiace, a le ciagle
        dostarcza mi to wzruszen, moj maly ssaczek przy cysiusmile
        pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka