karmienie a odporność w przedszkolu

10.03.06, 19:30
Nie wiem jak zatytułować ale już piszę o co chodzi.
Mój synek ma prawie 1,5 roku i jest uzaleznionym ssakiem. Pod koniec stycznia
dowiedzialm sie ze jestem w ciązy i za namową ginekologa i pediatry
postanowiłam zacząc stopniowe odstawianie, po czym mały zaczął strasznie
chorować i postanowilam wstrzymac sie z tym do wiosny. Ostatnio zapisalismy
dziecko do przedszkola (bedzie chodził od wrzesnia) i na rozmowie pani pytała
do kiedy był karmiony piersią, moją odpowiedz ze jest nadal skwitowala ze to
bardzo zle i ze powinnam jak najszybciej go odstawic, jego organizm nie uczy
sie odpornosci, bo wszystkie przeciwciala dostaje odemnie. A jak wiadomo w
przedszkolu dobrze by bylo zeby maluchy byly juz choc troche odporne, bo i tak
czeka ich szok, nowe srodowisko, flora bakteryjna, inne dzieci itp. Nie wiem
co o tym mysleć. Argumenty brzmią dosc rozsądnie, ale gdyby tak bylo to chyba
karmienie piersią nie byloby tak propagowane... Co o tym myslicie?
    • falafala Re: karmienie a odporność w przedszkolu 10.03.06, 20:38
      O raju co za dziwna teoria. To tak jakby odpornosc dziecka na czas karmienia
      zostala wylaczona i tylko twoje przeciwciala dzialaly. Nawet na zdrowy rozum to
      nie trzyma sie kupy. Na pewno w przedszkolu zlapie tez od czasu do czasu
      infekcje, a ze przejdzie ja lzej i zradziej niz inne dzieci tym lepiej dla was.
      Czym dziecko starsze tym latwiej znosi choroby i tym latwiej je leczyc bo wiecej
      daje siie zrobic i co to pani przedszkolance przeszkadza, ze dziecko zdrowsze.
      Ona sie nim w chorobie zajmowac nie bedzie.
    • situsia Re: karmienie a odporność w przedszkolu 11.03.06, 00:07
      Był na forum kiedyś taki wątek "przedszkolak przy piersi". Swoją drogą jestem
      ciekawa Gosiu (myślę o autorce wątku) czy jeszcze karmisz swoje dzieci? Ja też
      się trochę zastanawiam, co zrobić. Moje dzióbki idą we wrześniu do przedszkola i
      ja właśnie dlatego nie wiem, czy przerwać karmienie czy nie, bo będą na pewno na
      początku, może przez pierwszy rok bardziej chorowały, a karmienie piersią i
      przeciwciała powodują, że dziecko albo nie zaraża się albo chorobę przechodzi
      lżej.Czyli jest dokładnie odwrotnie niż sugeruje pani przedszkolanka, fajnie
      pisała o tym kiedyś Fizula, w wątku "Fizula". Pozdrawiam!!!
      • gosiak7619 Re: karmienie a odporność w przedszkolu 14.03.06, 17:41
        już odpowiadam, oczywiście karmie piersią.
        Moje podejście do karmienia bardzo się zmieniło.Po latach karmienia mam więcej
        zaufania do siebie samej, uważam że to tylko moja i dziecka sprawa i nie
        pozwalam sobie na komentarze "obcym" osobą. Karmię dwoje dzieci od prawie 2 lat
        a synka prawie cztery ( dokładnie w czerwcu będą 4 lata , a może nie ,synek
        zaczął sam rezygnować , zdaża się mu już zapomnieć poprosić o cycusia i zasypia
        tylko przytulony do mnie )
        Moje dzieci chodzą w soboty do przedszkola na dni otwarte , nikomu nie mówię ,
        że są jeszcze karmione piersią, a one niczym się nie różnią od innych dzieci.
        Jak jest z odpornością ?
        Pani przedszkolanka, może powinna zająć się wychowaniem przedszkolnym a nie
        medycyną. Jak już upada teoria o tym , że dzieci karmione piersią są mniej
        samodzielne itp. to można dokuczyć mamą , że osłabiaja dzieciom odporność.Moja
        pediatra jest zupełnie innego zdania .
        Propos wyborów , to też byłam bardzo rozdarta czy wrócić do pracy ? Czy oddać
        dzieci do przedszkola i czy ono jest takie najlepsze dla dzieci? Postanowiłam
        jeszcze pobyć z nimi w domu.
        pozdrawiam
        gośka
    • aggrazza Re: karmienie a odporność w przedszkolu 11.03.06, 02:48

      To moj ulubiony temat wiec sie wypowiem jeszcze raz. A co! Moja corka od prawie
      9 miesiecy chodzi do zlobka. Poszla w wieku 20 miesiecy kiedy dostep do piersi
      miala ograniczony bo ja zaczelam prace na caly etat. w ciagu tych 9 miesiecy
      byla karmiona raz dziennie wieczorem przed snem (chyba nie musze dodawac ze
      przy takiej czestotiwosci ilosc mleka byla niewielka). 2 razy zlapala wirusa.
      Poradzila sobie z nimi w ciagu 78 godzin. Nie przeceniajmy mozliwosci
      matczynych przeciwcial. Chronia one jedynie niemowlaki w pelni karmione
      piersia. Te starsze ktore zywia sie lyzka z talerza nie maja tej ochrony i
      musza sobie same radzic. Piers moze pomoc wyjsc z choroby szybciej i bez
      lekarstw, ale czy uchroni nie jestem pewna. Niech syn dalej ssie przynajmniej
      przez okres aklimatyzacyjny to mu pomoze w rekonwalescencji. Postaraj sie nie
      dawac mu zbyt wielu lekarstw i zbijac temperature chlodnymi okladami. Po kilku
      infekcjach zwalczonych w ten sposob bedziesz miala swiety spokoj.
      • edytais Re: karmienie a odporność w przedszkolu 11.03.06, 18:55
        Ciala odpornosciowe w mleku matki chronia dziecko jesli matka tez ma stycznosc z
        tymi samymi chorobami co dziecko. Ciala odpornosciowe wytwarzaja sie jak do
        organizmu wkroczy obce cialo (wirus, bakteria itp). Wtedy organizm uczy sie
        rozpoznawac obcych i wytrwarza ciala odpornosciowe zwalczajace ten konkretny
        wirus. Te konkretne ciala sa w mleku.
        Jesli dziecko ma stycznosc z wirusem, z ktorym matka nie ma kontaktu, jej mleko
        nie zawiera cial odpornosciowych na wlasnie ten wirus. Karmienie piersia
        przedszkolaka nie uchroni go przed choroba, ktora moze zlapac od innego
        przedszkolaka. Moze jednak pomoc w przejsciu przez to chorobe szybciej lub
        lagodniej, bo ciala odpornosciowe na inne choroby dostaje od mamy. Organizm
        musi, wiec walczyc sam bez mlecznej pomocy z mniejsza iloscia chorob. Poza tym
        jak dziecko przyniesie chorobe do domu, to mama tez zaczyna wlasciwe ciala
        produkowac, wiec wlasciwe do choroby ciala odpornosciowe dostanie w mleku, tylko
        troszke za pozno, zeby zupelnie nie zachorowac.
        Dobrze jest karmic tez w czasie pobytu w przedszkolu, bo dziecko bedzie
        lagodniej przechodzilo przez te choroby. Nie slyszalam, zeby lepiej bylo
        chorowac przez 7 dni niz przez 3!
    • jakw Re: karmienie a odporność w przedszkolu 11.03.06, 20:45
      Moja starsza do przedszkola poszła niemal 2 lata po skończeniu karmienia - jakoś
      przez 2 lata nie nabyła odporności na "zarazy", z którymi jej przyszło zetknąć
      się w przedszkolu. A i tak była z tych mniej chorujących. A znajome dzieci,
      wśród nich też butelkowe, wcale nie chorowały mniej. To jakaś bzdurna teoria
      wydumana przez panią
      • azyli Re: karmienie a odporność w przedszkolu 13.03.06, 13:38
        Dzięki za odpowiedzi. Tak myslałam, kolejna bzdurna teoria, która jedynie
        mniesza w glowach karmiącym matkom. Dlaczego karmienie do roku jest jeszcze OK,
        ale dluzej to zbrodnia i robienie krzywdy sobie i dziecku? Kto na tym zyskuje?
        bo napewno nie dzieci. No nie rozumiem tego po prostu. Moje dziecko jest
        samodzielne jak na swoj wiek i nie sądze zeby w przedszkolu przytulało sie do
        pań z rządaniem cycy, chyba tego sie nie spodziewają tak negując karmienie piersią .
Pełna wersja