Wiem, ze to już było...

28.03.06, 19:05
Wiem, ze ten temat był juz poruszany, ale ja po prostu niezbyt sobie radzę z
zasojami sad(( Co prawda drugi raz mne ichwyciło, wiec niby jakies
doswiadczenie powinnam miec. Wtedy pojechalam na Izbę Przyjec do szpitala i
polozna wyduszala mi na siłę

Pozniej trafilam na Poradnie Laktacyjną i już było lepiej...o wiele lepiej.

Czeka mnie teraz noc z zastojem sad(Bolącym cycuszkiem, dracym się synkiem,
ktory zlosci się jak przystawiam do tej piersi, bo mu slabo leci, a moze nie
smakuje/za twarde.
Siedze z ubitą kapustą, pije szałwię i zastanawiam się co jeszcze moge zrobic
z tym twardym klocem co mam w piersi sad
Mąż na ssacza kompletnie nie nadaje się, kąpiele w cieplej wodzie, masaże tez
na niewiele się zdają.

Byleby wytrzymac do rana, wtedy pojade do Poradni Laktacyjnej i moze zrobią
porzadek z tym.

Ale co jeszcze moge zrobić sad

Podpowiedzcie cos sad
    • gosiak7619 Re: Wiem, ze to już było... 28.03.06, 20:43
      Współczuję Ci bardzo, weż jeszcze ibupron , działa przeciwzapalnie ,
      przeciwgorączkowo.Staraj się przystawiać dziecko do piersi .Dzieci czują nasze
      zdenerwowanie i też w ten sposób reagują.Przed karmieniem ogrzej pierś ciepłą
      wodą , po karmieniu przyłóż zmrożoną , potłuczoną kapuste , ważne by okład z
      niej był zimny.
      Powodzenia.
      • falafala Re: Wiem, ze to już było... 28.03.06, 21:02
        No i przystaw tak dziecko do piersi by jego broda byla skierowna w strone
        zastoju, od tej strony dzieci ss njefektywniej, zejdzie na pewno. W czasie
        karmienia masuj zastoj w kierunku brodawki. Czasami wystarcza pozycja spod
        pachy, a czasami trzeba do gory nogami wink. Np. dziecko kldziemy na boku a my
        przy nim ale odwrotnie.
    • moyyra Re: Wiem, ze to już było... 01.04.06, 20:49
      Wiecie co....ten problem - kamienia w piersi pozbylam się za
      pomocą........igły smile))
      Na nic masaze, przystawianie synka, kąpiele, chlodzenie itp.
      Na brodawce miałam taką mała białąplamke, dziabnelam iglą i poolecialo mleczko.

      Jakos nigdzie nie trafilam, zeby w ten sposob pozbywac sie tego klopotu.

      <a href="szipszop.pl/tickers/1528.gif"" target="_blank">
      • jagandra Re: Wiem, ze to już było... 01.04.06, 23:19
        A wiesz, ja się dwa razy pozbyłam takiego kłopoty przy pomocy pilniczka do
        paznokci (wydłubałam delikatnie)... Dziwna to trochę metoda i skuteczna chyba
        tylko, gdy ta grudka mleka jest tuż przy ujściu kanalika.
        • falafala Re: Wiem, ze to już było... 02.04.06, 10:09
          Albo gdy na brodawce narasta skorka. Tak ja mialam trzy razy.... i musialam sie
          pod nia wbic.
          • dorota.alex Re: Wiem, ze to już było... 05.04.06, 14:42
            tez tak kiedys zrobilam! Ale to byla grudka nystatyny od leczenia plesniawek w buzi!
            A jak komus opowiadam, ze grzebalam sobie igla w sutku, to az sie przewracaja z wrazenia, a tu widze,
            ze to powszechna praktyka wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja