moyyra
28.03.06, 19:05
Wiem, ze ten temat był juz poruszany, ale ja po prostu niezbyt sobie radzę z
zasojami

(( Co prawda drugi raz mne ichwyciło, wiec niby jakies
doswiadczenie powinnam miec. Wtedy pojechalam na Izbę Przyjec do szpitala i
polozna wyduszala mi na siłę
Pozniej trafilam na Poradnie Laktacyjną i już było lepiej...o wiele lepiej.
Czeka mnie teraz noc z zastojem

(Bolącym cycuszkiem, dracym się synkiem,
ktory zlosci się jak przystawiam do tej piersi, bo mu slabo leci, a moze nie
smakuje/za twarde.
Siedze z ubitą kapustą, pije szałwię i zastanawiam się co jeszcze moge zrobic
z tym twardym klocem co mam w piersi

Mąż na ssacza kompletnie nie nadaje się, kąpiele w cieplej wodzie, masaże tez
na niewiele się zdają.
Byleby wytrzymac do rana, wtedy pojade do Poradni Laktacyjnej i moze zrobią
porzadek z tym.
Ale co jeszcze moge zrobić
Podpowiedzcie cos