Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiami?

06.04.06, 17:38
Czy może zdarza Wam się nakarmić podrośniętego ssaka przy ludziach?
Wyznam, że karmię wyłącznie w domu. Jedynym ewentualnym świadkiem jest mąż.
Nie pocieszam piersią, kiedy mały się przewróci albo wystraszy na spacerze.
Odzwyczaiłam od domagania się piersi wszędzie poza domem.
Smutne?

    • mariejo Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 06.04.06, 21:23
      Moja corka ma 9 misc i 2 tyg ale tydzien temu karmilam ja publicznie w kacie w
      centrum handlowym i wzbudzalam sensacje u kilkuletniej dziewczynki, patrzyla
      jak na jakies dziwo. Wiem chodzi o strsze dzieci.
      • monika_oli Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 07.04.06, 08:19
        Ja też karmiłam Oliweczkę (jak już była starsza) raczej tylko w domu.
        Ewentualnie czasem u rodziców lub teściów - wtedy publiczność się zwiększała:]
        Generalnie córeczka była i jest nadal typem wiercipięty, więc poza domem zwylke
        nie miała czasu na ssanie, co jednak nie przeszkadzało jej w wykrzykiwaniu (w
        najmniej odpowiednim momencie) że chce cycusia oraz wkładniu mi ręki w
        dekold :]
      • dorrisa Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 22.04.06, 09:30
        Wcale niekoniecznie patrzyła jak na dziwo. Ona zwyczajniie mogła zatęsknić
        za piersią. Sporo dzieci tęskni. Stanowczo w naszych głowach lęgną się zbyt często niefajne scenariusze. Na przykład błędnie interpretujemy spojrzenia
        mężczyzn. Kiedyś zdarzyło mi się karmić w przedziale pociągu (nie było wyjścia)
        naprzeciwko siedzącego mężczyzny (chłopaka właściwie). Był zatem świadkiem
        całej sceny. Ja patrzę - a nagle po jego twarzy spływają łzy. Kiedy
        zorientował się że to zauważyłam, usłyszałam drżącym głosem wypowiedziane
        wyznanie "przepraszam ale to taki wzruszający widok" smile
    • falafala Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 07.04.06, 08:35
      Ale wiecie dopiero jak czlowiek karmi, to stwierdza, ze w miejscach publicznych
      ciezko znalezc zaciszny kat. Karmienie w tlumie nie jest przyjemne ani dla
      matki, ani dla dziecka. Hala odlotow, ja z 6 miesieczna corka szukam gdzie by tu
      przysiasc i poszlam do toalety, a tam nad glowa glosnik z ktorego co minute
      doslownie ryczy baba o odlotach, tak jakby w toalecie nie mogli zamontowac
      cichszego glosnika. No i za kazdym razem corka sie odrywa przestraszona, takie
      karmienie to horror. A zauwazylyscie ze na lotnisku w Wa-wie nawet nie ma
      miejsca do przewiniecia malucha, co jest norma na innych lotniskach, nie mowiac
      ze coraz czesciej mozna znalezc osobny pokoj dla matek z malymi dziecmi.
      • tijgertje Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 07.04.06, 10:36
        W warszawie na lotnisku sa nawet 2 pokoje dla mam z dziecmismile Jeden po odprawie , jak sie przejsdzie przez bramki to tak zaraz na przeciw obok kiosku z gazetami,choc te dzwi jakos tak dziwnie sie chowaja. Drugi zaliczylam raz po przylocie, na dole, obok toalet, jak sie wchodzi przez glowne drzwi, to tak cakiem z prawej strony. Tyle, ze przechlapane, bo przewijak jest w pokoju zabaw, a jak sie samemu cos chce, to nie wiadomo co z dzieckiem zrobicsad W Krakowie to juz istna tragedia, na calym lotnisku nie ma ani jedngo przewijaka! Nie mowiac o tym, ze o znalezieniu kata do karmienia to mozna pomazyc.
        Moje ponad dwuletnie lobuziatko odkad konczyl jakies pol roku zawsze jest karmiony w domu w tym samym fotelu, jak byl mlodszy, to karmilam w kawiarni, teraz sienawet nie upomina. Ssa przed i po popoludniowym spaniu, jak gdzies jedziemy i spanie omija, to cyckanie tez. A na piers mowi tutis, wiec nikt nie wie, o co chodzi, jak sobie czasem przypomnismile Tak sobie jakos wymyslilsmile
        • falafala Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 07.04.06, 15:06
          A to przepraszam ,topewnie z mojej niecheci do tego lotniska nie zauwazylam ze
          cos tam jestwink Ale chyba nie tylko ja, bo raz trafilam w toalecie na babke
          przewijajaca na podlodze dziecko, co mnie tylko utwierdzilo w przekonaniu, ze
          nic dla matek nie ma.
          Jakbym leciala przez Wa-we to rozejze sie smile, choc juz teraz zrobimy wszystko
          by ominac i notorycznie spozniajacy sie LOT i to klaustofobiczne lotnisko w
          budowie wink
    • mariejo Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 07.04.06, 10:12
      Jak nie ma gdzie to ja siadam w jakiejs knajpce w kacie i tam karmie dziecko,
      czasem w aucie jezeli akurat gdzies jedziemy. Kiedys spotkalam dziewczyne
      karmiaca miedzy regalami w auchan. Moja corka nie chodzi ze mna na zakupy do
      marketu do galerii czasami tak.
      • monika_oli Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 07.04.06, 13:23
        Wiecie, a ja kiedyś karmiłam Natalkę (młodszą) na schodach jednego z bloków - w
        całej okolicy nie było ani jednej ławki, więc miałam do wyboru te schody albo
        barierkę odgradzającą trawnik od chodnika:] Ale Natusia była wtedy maleńka i
        okropnie niecierpliwasmile
    • jasiekmiki Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 09.04.06, 14:39
      Zawsze karmiłam gdzie popadnie. Oczywiście starałam się nie robić striptizu. Mój
      ma 17 miesięcy więc "nie musi" dostać. Ale jak nie znajduję wyjścia to "wywalam"
      cyca przy ludziach. A patrzą z takim samym zdziwieniem jak wtedy gdy karmiłam
      oseska. Ludziska już takie sąsmile)
      • jagandra Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 10.04.06, 21:55
        Jeszcze w grudniu chyba nakarmiłam moją dwulatkę w pociągu (nie pamiętam tego,
        więc może jednak nie? Ale chyba raczej tak). Tym razem jej nie nakarmiłam,
        wcześniej uprzedziłam, że dostanie cyca u babci, kilka razy poprosiła, a potem
        stwierdziła "ladzę sobie" wink)) Dzisiaj odmówiłam jej w kawiarni - bez problemu.
        Jakie to się wszystko już robi łatwe smile
        A generalnie preferuję karmienie za zamkniętymi drzwiami, bo co się mają
        porządni obywatele bulwersować wink Jeszcze się trafi jakiś ze słabym sercem wink
    • mariejo Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 21.04.06, 20:29
      Dzis karmilam moja 10 mies corke w knajpie i nikt na mnie nie patrzyl
      zaszokowany, jedynie z sympatia.
      • dorrisa Re: Preferujecie karmienie za zamkniętymi drzwiam 22.04.06, 09:34
        No właśnie ! Ja obstawiam że szok w tej sytuacji to akurat najrzadziej
        spotykana reakcja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja