Czy to jest normalne karmić tak długo???

18.04.06, 13:49
Znajoma znajomej urodziła pierwsze dziecko w wieku 31 lat i karmiła córkę do 5
roku zycia. Czy to jest normalne???Czy sa jakieś negatywne konsekwencje tak
długiego okresu karmienia? Czy ta dziewczynka nie będzie samodzielna
emocjonalnie (to jest jedyne jej dziecko)? Czy to będzie miało jakies
konsekwencje negatywne jak myslicie? Tak długo karmić to chyba przesada...Wole
się zapytać innych kobiet, bo ja byłam w szoku jak się o tym dowiedziałam, ale
może się mylę.
    • jagandra Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 18.04.06, 14:21
      Zdaniem większości osób to nie jest normalne.
      Ja nie wiem, nie znam żadnej kobiety, która tak długo karmiła ani żadnego
      dziecka tak długo karmionego piersią.
      A może nam opowiesz o tej dziewczynce i jej mamie? Ile lat teraz ma dziecko?
      Czy jest samodzielne emocjonalnie?
      • pamig Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 18.04.06, 14:52
        Z opowieści wiem, że ma ok.11 lat. Dziewczynki nie znam, dowiedziałam się o tym
        karmieniu jako o "ciekawostce", którą mną nieco zszokowała...Planuje mieć własne
        dzieci i te tematy są dla mnie ważnewinkNie za bardzo chcę się o to wypytywać, bo
        to temat zbyt delikatny. Z tego co wiem dziewczynka rozwija się normalnie,dobrze
        się uczy, ma "typowe" problemy (wkracza w wiek dojrzewania)dla jej grupy
        wiekowej. zastanawiam się tylko, czy ona będzie w stanie emocjonalnie dojrzeć
        (odseparować się od matki). Czy też - to świadczy o kompletnym uzależnieniu
        matki od niej? Jej rodzice są w trakcie rozwodu i nie mieszkają ze soba od wielu
        lat, ale ojciec ma podobno dobre kontakty z córką. Traktuje to jako problem
        psychologiczny - czy to może zaowocowac zaburzeniami w przyszłości? pytam czy
        któraś z Was zpotkała się z podobną anomalią, bo jesli nie - to po prostu czas
        pokaże jak takie dziecko będzie się rozwijać. A może to świadczy o emocjonalnej
        niedojrzałości jej mamy?
    • falafala Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 18.04.06, 16:37
      Coz raczej nie ma porzadnych badan traktujcych problem tk dlugiego karmienia.
      Ba nie ma takich badan dotyczacych tak dlugiego noszenia pieluch przez niektore
      dzieci, tak dlugiego uzaleznienia od smoczka - a jest takich dzieci o wiele
      wiecej niz karmionych piersi tak dlugo. Jezeli znasz ta matke i dziecko to
      niezaleznie od tego jak dziewczynka sie bedzie rozwijac nie mozna wyciagac
      wnioskow na jednostkowym przykladzie. Na psychike i rozwoj emocjonalny duzo
      wiekszy wplyw bedzie mial w tym przypadku rozwod rodzicow niz dlugie karmienie.
      Nie wiem co myslec o tym, bo sama bym tak dlugo dziecko nie karmila, tez nie
      wiem czy to jest prawda, bo takie opowiesci lubia sie "same" tworzyc i
      powiekszac. Moze kobieta karmila np. 3 lata i uczynna rodzina rozdmuchala to do
      5 lat?
      • pamig Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 18.04.06, 21:51
        Zrobiłam male dochodzenie w tej nurtującej mnie kwestismile Informacja padła z ust
        samego taty w luźnej rozmowie. Też mi się wydawało to wyolbrzymione, może tacie
        się pomyliło co do wieku...smileTacie podobno nie wydawało się to dziwne (mężczyżni
        to się znająsmile)z drugiej strony - jaka jest górna granica laktacji u kobiety po
        urodzeniu? Jeśli jest taka prawidłowość - a do 5 lat po urodzeniu wydaje mi się
        to po prostu niemożliwe, żeby miec pokarm, nie wiem...czy ktoś słyszał o takich
        przypadłościach, czy to może jest zaburzenie hormonalne?
        • falafala Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 19.04.06, 08:34
          Laktacje mozna wywolac nie majac nawet wlasnego dziecka, wiec zapewne mozna
          utrzymywac ja nieskonczenie dlugo - do tego potrzebne jest tylko ssanie wink.
          Ssanie ustaje - laktacja rowniez. Zreszta gdzies podawali jako ciekawostke, ze
          mezczyzna tez wywolal u siebie laktacje (wszystko mozliwe wink) Dla plemion
          pierwotnych 3 lata to minimum wiec nie stoi nic na przeszkodzie wydluzenie
          tego... WHO tez zaleca do dwoch lat i dluzej..., ale w koncu to matka i dziecko
          wybieraja ile i czy wogole chca karmic piersia.
          Jak znasz kobiete osobiscie to sie jej kiedys przy okazji zapytaj o karmienie
          piersia, o poczatki na co zwracac uwage i ile karmic moze ci powie. Ale wiesz
          mimo, ze wydaje sie to przesadzone co do dlugosci, to bardziej dziwi mnie 5
          latek w pieluszce. Dla mnie jest to dowod niedbalstwa rodzicow, dluuugie
          karmienie piersia jest tylko nadmierna troska, a co do psychicznego uzalezniania
          dziecka, to jest tysiace innych sposobow jakie stosuja matki, nie sadze by
          akurat dlugie karmienie bylo jednym z nich. Wbrew pozorom karmienie starszego
          dziecka jest wymagajace, juz dwulatki sa bojowe, pewne siebie i o duzej chceci
          samodzielnosci, dziecko zaczyna samo decydowac kiedy chce pic i nie znosi
          sprzeciwu i trzeba wiele cierpliwosci by to poustawiac, a czesto wogole juz
          wczesniej dziekuje matce za piers. Dlatego czesto w ksiazkach mozna przeczytac,
          ze karmiac piersia matka buduje zwiazek partnerski z dzieckiem, bo do tego sa
          potrzebne dwie strony i piers juz po podaniu pierwszych pokarmow stalych
          przestaje byc zrodlem pokarmu a wiec wtedy juz zaczyna dziecko miec ostateczny
          glos co do tego czy chce pic z piersi czy nie. Nie da sie go do tego zmusic.
          • dagmama Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 19.04.06, 21:51
            He he, człowiek się nie zastanawia, że taka krowa to daje mleko przez całe
            życie, bo się jej to mleko "podbiera" i jakoś nikt nie ustala górnej granicy
            laktacji dla krowy, a już kwestia cielaka, który tak naprawdę powinien to mleko
            pić już nikt nie bierze pod uwagę.
            Umówmy się, że po prostu nie ma większych różnic: kobieta produkuje mleko dopóki
            dziecko ssie.
            Kiedyś czytałam w jednej książce, o babce, która utrzymawała laktację, chociaż
            dzieci podrosły, bo... w ten sposób łatwo utrzymać linię. Zamykała się w
            łazience dwa razy dziennie i ściągała pokarm.
            Ja już jestem pa, bo nawet to wydaje mi się w miarę normalne. W końcu to jej
            ciało i niech robi co chcesmile))
            • dagmama Miało być, że już jestem pokręcona i... 19.04.06, 21:52
              wszystko co dotyczy ludzi a nie szkodzi innym (a długie karmienie według mnie
              nie szkodzi) jest co najwyżej ekscentrycznesmile))
              • gosiak7619 Re: Miało być, że już jestem pokręcona i... 21.04.06, 09:28
                Kiedyś ( przed urodzeniem dzieci), karmienie przez pięć lat byłoby dla mnie
                zaskakujące.Teraz wydaje mi się to bardzo możliwe. Syn ma cztery lata i nadal
                prosi o pierś ,a córka ( 2 lata ) nadal zasypia przy piersi. Domyślam się , że
                może to szokować. Moje dzieci rozwijają się zupełnie normalnie , a ja jestem
                zdrowa psychicznie.
                Pozdrowienia
    • situsia Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 24.04.06, 23:04
      Myślę, że gdybym nie miała dzieci, to też wydawałoby mi się to dziwne=karmić 5
      lat.Ale mam dzieci, karmię je ponad 3 lata i sama nie widzę w tym nic
      nienormalnego. Wręcz przeciwnie - sądzę, że to naturalne, tylko rzadkie i stąd
      dziwne, obce.
      Jedno z moich dzieci domaga się karmienia, drugie nie. Widocznie to zależy od
      dziecka - jego temperamentu, konstrukcji psychicznej. Jestem przekonana, że
      przez chęć, domaganie się piersi, dziecko domaga się przede wszystkim bliskości
      ze mną, poczucia bezpieczeństwa. Niestety dużo pracuję, a jak jestem w domu, to
      robię się nerwowa, bo tyle rzeczy do zrobienia, a dzieci przeszkadzają.... a
      przy karmieniu muszę usiąść, zatrzymać się, poświęcić czas tylko dziecku - i
      jemu o to chodzi!
      Laktacja utrzymuje się wtedy, gdy dziecko ssie pierś.
      Gdy dziecko jest większe, to karmienie wygląda inaczej niż karmienie maluszka,
      np. u nas to tylko 2 razy dziennie. Po obudzeniu i wieczorem. To, co ważne -
      moje dzieci same dorosły do pożegnania się z cycusiem na noc, ja im tylko trochę
      pomogłam, a jeszcze rok temu nie chciały zrezygnować - było nocne darcie i już!!!
      • pamig Biologiczna i psychologiczna perspektywa 25.04.06, 10:33
        Witam, dziękuję Wam serdecznie za chęć wypowiedzenia się. Z wypowiedzi wyłania
        mi się taki obraz zagadnienia: większość mam przyznało, że to jednak nie jest
        dziwne karmić tak długo. Ale karmiłyście albo karmicie najdłużej jeszcze do 3
        roku zycia!

        Powoli zaczynam dochodzić do rozwiązania tej palącej mnie kwestii - z
        biologicznego punktu widzenia to jest normalne, ale z psychologicznego - dla
        mnie przynajmniej - nie. Co prawda nie szperałam jeszcze w literaturze,a
        własnego doświadczenia brak, ale z racji zawodu pedagogicznego obserwowalam
        wiele dzieci (a grupa wiekowa od niemowlęcia do 5 latków jest dla mnie
        szczególnie ważna) - po prostu nie wyobrażam sobie, żeby 4 latek,a tym bardziej
        5 latek potrzebował "cyca" mówiąc potocznie! Racja- mama karmi kiedy dziecko
        potrzebuje - to sobie tutaj uświadomilam - a dziecko potrzbuje tego, kiedy jest
        jeszcze psychicznie i fizycznie całkowicie zalezne od mamy. W momencie, gdy
        wzrasta jego samodzielnosć i "wchodzi" w świat zewnętrzny - trzeba umieć (razem
        z dojrzewaniem dziecka do tego) powoli rozluzniać tą pępowinę, a nawet czasami
        wbrew przyjemności dziecka (miałam przykład zaniedbanego w ten sposób 3-latka,
        który robił jeszcze kupke w pieluchę, bo mama nie potrafiła zniesć jego
        frustracji z powodu nocnika, a za rok dziecko dopiero poszło do przedszkola i
        nie potrafiło zniesć rozłąki z matką)

        Być może patrzę na to zbyt krytycznie, może przesadzam, może to jest po prostu
        ekscentryczne takie długie karmienie - jednak dla mnie jest po prostu coś w tym
        nie tak - moze nie pozwalanie dziekcu dojrzeć przez nadmierne pobłażanie jego
        potrzebie przyjmności? To co jest właściwe zachowaniu niemowlęcia stoi w tak
        dużej przepaści do fazy rozwojowej 5-latka, że skojarzenie czynności karmienia z
        4 i 5 latkiem musi budzić mocne zdziwienie (u mnie to był szok). A jesli budzi
        takie kontrowersyjne odczucia, to znaczy, że nie może to być zgodne z naturą,
        czyli korzystne dla rozwoju dziecka.

        Ale są to razie moje spekulacje - w najbliższym czasie będę chciała jednak
        poznac ta dziewczynkę,zaaranzuje się jakies spotkanie towarzyskie. Może wtedy ją
        poobserwuje pod kątem powyzszych pomysłów. Może znajdę odpowiedż, a moze nie, a
        może okaże się, że to fakt tak długiego karmienia tak naprawdę nie ma większego
        znaczenia, po prostu jest obojętny dla psychiki. Może sama rozdmuchuje problemsmile

        Przygotowuję się do macierzyństwa i zależy mi na tym, zeby było ono mądre, więc
        może za bardzo emocjonalnie do tego podeszłamwink

        Ciekawa jestem co rzeczywistość powie - pozdrawiam wszystkie mamy bardzo serdecznie.

        Zapraszam dla relaksu na podróż po krainie sztuki:
        www.deva-art.pl
        • jagandra Re: Biologiczna i psychologiczna perspektywa 25.04.06, 14:21
          > Ale są to razie moje spekulacje - w najbliższym czasie będę chciała jednak
          > poznac ta dziewczynkę,zaaranzuje się jakies spotkanie towarzyskie. Może wtedy
          ją > poobserwuje pod kątem powyzszych pomysłów. Może znajdę odpowiedż, a moze
          nie, a > może okaże się, że to fakt tak długiego karmienia tak naprawdę nie ma
          większego > znaczenia, po prostu jest obojętny dla psychiki.

          Podziel się wrażeniami smile
          • dagmama Re: Biologiczna i psychologiczna perspektywa 25.04.06, 14:39
            "A jesli budzi
            takie kontrowersyjne odczucia, to znaczy, że nie może to być zgodne z naturą,
            czyli korzystne dla rozwoju dziecka."

            Nie wydaje mi się, żeby budzenie kontrowersyjnych uczuć mogło być wyznacznikiem,
            czy coś jest naturalne czy nie.

            Seks jest w zgodzie z naturą a ile rodzi kontrowersji!!!!!

            Kluczowym stwierdzeniem jest to, co napisała Situsia. Karmienie niemowlęcia i
            trzylatka to dwie różne sprawy, czego nie mogą zrozumieć osoby bezdzietne a
            nawet matki, które karmiły do roku, czyli końca niemowlęctwa.

            Na tym forum najdłuższy staż to chyba trzy i pół roku, ale pożyjemy,
            zobaczymysmile))))

        • jakw Re: Biologiczna i psychologiczna perspektywa 26.04.06, 17:01
          pamig napisała:
          > (miałam przykład zaniedbanego w ten sposób 3-latka,
          > który robił jeszcze kupke w pieluchę, bo mama nie potrafiła zniesć jego
          > frustracji z powodu nocnika, a za rok dziecko dopiero poszło do przedszkola i
          > nie potrafiło zniesć rozłąki z matką)
          Prawdę mówiąc chyba pogubiłam się trochę...Czy zaniedbaniem jest posłanie
          dziecka do przedszkola w wieku 4 lat? I to, że dziecko 4-letnie (po 4 latach
          przebywania głównie z mamą) ma problem z rozłąką?
    • aggrazza Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 27.04.06, 03:58
      Skoro rodzice sie rozwodza to sa spore szanse na to ze przez jakis czas
      atmosfera w domu byla ciezka. Dziewczyna jest jedynaczka. Jesli kiedykolwiek
      bedzie miala problemy emocjonalne to wlasnie dlatego a nie z powodu dlugiego
      karmienia piersia. Bardzo latwo jest obarczyc karmienie wina za wszystko.
      Podobnie jest z prochnica. Jesli dziecko bylo dlugo karmione i ma prochnice to
      oczywiscie dlatego ze bylo karmione. Nikomu nie przyjdzie do glowy obwiniac
      braku higieny (a wszyscy wiemy ze nie zawsze przychodzi ona latwo) i czekoladek
      od cioci. Eh.
      • pamig Czasem myślę, że 5 lat to juz absurd. 27.04.06, 08:58
        Zapomniałam dodac, że rodzice nie mieszkają ze soba od 6 lat i dziewczynka jest
        przyzwyczajona do tej sytuacji, także w tej kwestii rozwód to tylko papierek nie
        zmieniający wogóle sytuacji(ojciec odwiedza często córkę, mają dobry kontakt,
        jak mi wiadomo). Wątek rozwodu więc można spokojnie zostawić.
        Tak jak juz wczęsniej pisałam : zbieram opinie wielu mam, gdyż sama przygotowuje
        się do macierzyństwa.
        Agrazza - nie wiedziałam, że od długiego karmienia piersią dzieci mają
        próchnicę? (raczej od długiego karmienia butelką). Dziewczynka ma krzywy zgryz -
        czy to w takim razie jest ze soba związane (?)
        Wiem, że jeszcze nie karmiłam, więc może pomyślicie, że nie powinnam się tu
        "wymądrzać" - ale moja mama karmiła mnie 2 miesiące, dlatego, że wygodniej było
        mi pić z butelki właśnie, zresztą opowiadała mi, że piersi bardzo bolą...
        Może na tej podstawie wnioskuje, że tak długie karmienie ma w sobie cos z
        masochizmu.
        Kiedy dziecko potrafi oderwać się "od cyca" - świadczy to o jego chęci
        samodzielności i rozwoju - to samo w przypadku przestawienia się z pieluch na
        nocnik. Im większa samodzielność, tym łatwiej dziecko adaptuje się do nowych
        warunków takich jak przedszkole. Myślę, że dziecko trzeba łagodnie i z troską
        wspierać w jego dażeniu do samodzielności, a wydłużanie okresu karmienia do 5
        lat nie jest takim działaniem. Może nie szkodzi, może nie pomaga, ale jest
        absurdalne dla mnie.
        Dziś jestem radykalna - cha, i tak powiecie, że sama zobaczę jak to będzie w
        moim przypadkuwinkpozdrawiam.
        • falafala Re: Czasem myślę, że 5 lat to juz absurd. 27.04.06, 10:22
          To jak bedzie u ciebie zalezy od twojego nastawienia, wiele kobiet na poczatku
          ma "problemy" z karmieniem. Te co cenia zalety karmienia piersia staraja sie
          pokonac problemy w ten czy inny sposob by karmic tak dalej. A to dziecko nie
          tak sie zachowuje, a to piersi bola, itd. Te co nie sa do niego przekonane
          kapituluja przy pierwszym problemie lub zarzucaja go predzej. Nie jest tak
          zawsze wszystko sie reguluje i piersi i dziecko. A juz tym bardziej u starszego,
          ktore glownie je normalne posilki a piers stanowi dla niego rodzaj przytulenia,
          przyjemnosci i zabezpieczenia przed chorobami, lub wspomozenia w chorobach. Juz
          informacje na temat karmienia piersia zostaly zebrane przez naukowcow z czego
          wyniklo zalecenie WHO co do karmienia piersia jako najlepszej metody zywienia
          niemowlat i najlepszego dodatku dla dzieci starszych (2lata i dalej). Ty pytasz
          mocno ograniczona liczbe kobiet, w swoim rozeznaniu nie uzyskasz nawet probki
          statystycznej. Jezeli jest tak jak twierdzisz, ze przygotowujesz sie do podjecia
          decyzji okarmieniu piersia lub nie to dywagowanie o wplywie dlugiego karmienia
          jest podchodzeniem do tematu od tylu. Nalezy glownie wiedziec jak zaczac, na co
          uwazac i czego sie spodziewac, a ile bedziesz karmic piersia (jezeli bedziesz)
          ponad "ustwowe 6 miesiecy" to juz bedzie zlezec od ciebie i twojego dziecka i
          jezeli zdecydujesz sie kontynuowac to na pewno nie bedziesz sie juz patrzyla na
          czas tylko na dziecko ktore kochasz.
          Widze, ze sklanisz sie ku teorii dziecka jako "czystej karty". Kazde dziecko
          jest inne i jedne bardziej a inne mniej samodzielne
          • kosciotrupek Re: Czasem myślę, że 5 lat to juz absurd. 27.04.06, 12:55
            Wsadzę chyba kij w mrowisko (bo sama jestem z tych długokarmiących - Miś ma
            chwilowo 15,5 miesiąca), ale myślę, ze czasami może byc troche prawdy w tych
            problemach z dojrzewaniem społecznym i emocjonalnym dzieci długokarmionych.
            Oczywiście uogólnianie tego ("wszystkie dzieci karmione piersia powyżej roku
            będą miały problemy") jest głupotą, ale w niektórych wypadkach, kiedy w rodzinie
            istnieją jakieś trudności w separowaniu się dzieci, może to chyba być ich
            sygnałem. Chodzi mi o trudności matki (głównie, ale rodzina to system, wiec może
            nie tylko) w przecinaniu tej psychicznej pępowiny.
            W książce "Dziecko w autoportrecie z zamalowaną twarzą" Marina Zalewska podaje
            przykłady (i zbiera je do wspólnego mianownika, jako pewną prawidłowość) rodzin
            dzieci słyszących , u których wystąpił opóźniony rozwój mowy (nie mówiły mając 3
            lata i więcej). Jedną ze wspólnych cech takich rodzin było właśnie długie
            karmienie dziecka piersią. Jasne, że w takich przypadkach długie karmienie nie
            jest przyczyną, tylko objawem głębszych problemów, ale chodzi mi o to, że czasem
            może właśnie z tymi innymi problemami współistnieć.
            No, a i tak wszystko to nie przeszkadza mi decydować się na długie karmienie
            Misia - jeszcze z rok myślę, że powisi na cycu wink)) Chociaż skubany nic nie
            gada, może jesteśmy przypadkiem z tej książki? wink))
            • mamiza Re: Czasem myślę, że 5 lat to juz absurd. 27.04.06, 14:01
              mój synek ma skończone 2 latka i nadal go karmię, a mowił pełnymi zdaniami jak
              miał 18 miesięcy, pierwsze słowa w wieku 12 miesięcy, teraz mowi normalnie,
              wszyscy go rozumieją, nawet obcy ludzie, tak więc nie zgadzam się z tą teorią o
              późnym mówieniu, żeby dziecko nauczyło się mówić trzeba do niego po prostu dużo
              mówić...
            • moofka Re: Czasem myślę, że 5 lat to juz absurd. 02.05.06, 10:47
              kosciotrupek napisała:


              > W książce "Dziecko w autoportrecie z zamalowaną twarzą" Marina Zalewska podaje
              > przykłady (i zbiera je do wspólnego mianownika, jako pewną prawidłowość)
              rodzin
              > dzieci słyszących , u których wystąpił opóźniony rozwój mowy (nie mówiły
              mając
              > 3
              > lata i więcej). Jedną ze wspólnych cech takich rodzin było właśnie długie
              > karmienie dziecka piersią. Jasne, że w takich przypadkach długie karmienie nie
              > jest przyczyną, tylko objawem głębszych problemów, ale chodzi mi o to, że
              czase
              > m
              > może właśnie z tymi innymi problemami współistnieć.

              __________________________________
              czasem na pewno, ale obwinianie li i jedynie dlugiego karmienia byłoby duzym
              bledem i uproszczeniem

              ostatnio byłam nieco zaskoczona słysząc z ust dumnego (????) ojca, ze jego
              dziecko było karmione do trzech lat cycem i nic innego nie jadło
              mnie - matce nałogowego wręcz cycmena szczeka opadła, jak to mówie? nic innego?
              a śniadanie, obiad, kolacja, mieso warzywa owoce?
              no nic innego
              i faktycznie w rodzinie jest dwoch synow, dzieci są chude, niedozywione ale na
              cycku trzy lata
              ewidentne błędy i zaniedbania, no i chyba lenistwo
              bo zamiast zadbac o zbilansowaną diete wloze cyc do gedy w blogim
              przeswiadczeniu, ze dostaje to co najlepsze (tyle ze juz dla roczniaka maławo a
              coz dopiero dla dwu- trzy- latka)
              matka na czteroosobową rodzine (ojciec i dwoje juz dorastających dzieci) gotuje
              obiad z jednego udka
              ale czy mozna powiedziec, ze kazde dziecko karmione dluzej niz przepisowe pol
              roku bedzie zle zywione?
    • situsia Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 27.04.06, 22:53
      No to ja się dołożę. Moi synkowie są bliźniakiami, ale są bardzo różni.Ja
      oczywiście też się nad tym zastanawiam, czy to długie karmienie nie będzie miało
      na nich negatywnego wpływu, ale chyba sami mi to wybijają z głowy, bo
      wychowywani są przecież podobnie,karmieni prawie identyczną ilość razy, a są w
      swoich zachowaniach różni i to jest dla mnie dowód, że nie długie karmienie,ale
      bardziej osobowość dziecka decyduje o tym, jak ono funkcjonuje. Jeden z synków
      jest bardziej samodzielny, drugi - o zgrozo! - w wieku ponad 3 lat robi kupę do
      majtek, ale ja sobie to tłumaczę faktem nawykowego zatwardzenia u niego i jego
      strachu przed robieniem kupki, a nie długim karmieniem czy moim zaniedbaniem, bo
      drugi tych problemów nie miał i nie ma!!!
      A zachowania, które mi się u nich nie podobają wynikają po prostu z moich błędów
      wychowawczych. To tyle!
    • situsia Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 27.04.06, 22:58
      Aha! Synkowie (nie dość, że chłopcy - mówią podobno później niż dziewczynki), to
      jeszcze bliźniaki(ponoć mówią zrozumioale późno, bo mają swój własny język
      "bliźniakowy"), mówili bardzo wcześnie,tzn tak jak u mamizy.
      • kosciotrupek Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 02.05.06, 05:33
        Mamizo, ja nie twierdzę, że długie karmienie piersią powoduje opóźnienie rozwoju
        mowy!
        Chodzi mi tylko o to, że w pewnych rodzinach, w których z różnych powodów
        istnieje sytuacja sprzyjająca temu zaburzeniu, inną cechą, której dopatrzyła się
        tamta autorka było również długie karmienie dziecka. Ale nie jest to żadna
        teoria tłumacząca przyczyny takiego opóźnienia.
        Poza tym - tak juz na marginesie - do wczesnego rozwoju mowy potrzebne jest nie
        tylko częste mówienie do dziecka, wierszyki i piosenki, ale na przykład coś
        takiego, o czym rzadko się słyszy, jak prawidłowa budowa aparatu mowy,
        odpowiednie napięcie mięśniowe itp. Mój synek ma prawie 16 miesięcy, gadam do
        niego duuuużo od 2 miesiąca ciąży, a on nadal jest na etapie gaworzenia. I nie
        uważam, żeby przyczyną było tutaj karmienie go piersią, ale właśnie stwierdzone
        u niego obniżone napięcie mięśniowe.
        Mówienie do dziecka w duzych ilościach sprzyja na pewno rozumieniu mowy, ale juz
        z jej czynnym tworzeniem sprawa nie jest taka prosta.
        • mamiza Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 02.05.06, 11:10
          gdzieś kiedyś czytałam, że właśnie karmienie piersią wspomaga naukę mówienia,
          to znaczy dziecko ssąc pierś robi to w inny sposób niż pijąc z butelki i w ten
          sposób wspomaga rozwój aparatu mowy, tak więc karmiąc piersią pomagasz swojemu
          dziecku, a (nie)mówieniem Twojego dziecka się nie przejmuj, na wszystko
          przyjdzie czas...
          • falafala Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 02.05.06, 12:53
            Moja cora mowila tylko pare slow (jeszcze wiekszosc przekrecala) w wieku 16
            miesiecy i tak jej pozostalo do 2 lat. I wtedy nagle sie rozgadala, teraz nad
            moja 3 latka wszyscy znajomi sie rozwodza jak pieknie mowi i jak poprawnie
            gramatycznie mimo, ze tylko my z mezem dostarczamy jej na codzien jezyk polski.
            Wogole nawet mi nie przyszlo na mysl, ze pozno zaczela. Najgorzej jak czlowik
            robi poronania z innymi dziecmi, kazde ma swoj czas rozwoju roznych rzeczy,
            jedne ruchowo inne manualnie a inne mowe, wszystkiego na raz sie nie doskonalic.
            • b-lech17 Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 06.05.06, 00:02
              Może też by mnie zdziwiło jeszcze parę lat temu karmienie dziecka przez 5 lat.
              Ale od kiedy córeczka jest na świecie już nic mnie nie dziwi smile))) Ani tak
              długie ssanie piersi, ani noszenie pieluch przez parę lat, ani płacz kiedy
              czegoś nie mozna dostać, ani to że wszędzie trzeba zabrać swoją ukochaną
              kaczuszkę ...... NIE DZIWI MNIE NIC. Kiedy dziecko pojawia się na świecie
              człowiek jest w stanie złamać bardzo wiele ze swoich wcześniejszych postanowień
              i całkowicie zmienić swoje poglądy. Dla niektórych osób z mojego otoczenia też
              pewnie wydaje się dziwne że jeszcze karmię córeczkę (chociaz ma dopiero 19
              miesięcy), bo przecież ona już taka pannica, taka samodzielna itd. I
              rzeczywiście tak jest, córeczka jest bardzo dobrze rozwinięta pod każdym
              względem, pieknie mówi całymi zdaniami, sama je, rysuje, śpiewa, potrafi już
              tak wiele rzeczy. Ja od kiedy córeczka skończyła 9 miesięcy słyszę nawet od
              lekarza, że robię dziecku krzywdę, że będzie skrzywiona psychicznie, że nie da
              sobie rady w życiu itp. Ja jakoś nie mogę doszukać się takich cech w moim
              dziecku. Znam dzieci które nie były karmione piersią i mają tego typu problemy
              więc nie mozna wszystkiego zrzucać na długie karmienie. Również jestem
              pedagogiem i mam wykształcenie psychologiczne, ale nigdy nie podchodziłam do
              wychowania dziecka czysto od naukowej strony. To przecież instynkt macierzyński
              i serce matki pozwalają na podejmowanie najlepszych dla dziecka decyzji. Ja
              jestem właśnie takiego zdania.
              A tak na marginesie, to ekspert w dziedzinie karmienia piersią Docent Mikiel -
              Kostyra z IMiD oraz inne osoby z Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią
              (polscy przedstawiciele WHO) podają iż za górną granicę karmienia piersią uważa
              się 7 rok zycia, kiedy to dziecko osiąga pełną dojrzałość immunologiczną
              ("Dlaczego warto karmić piersią").
              • kropka415 b-lech super to ujełas 08.06.06, 00:26
                ja tez myśle podobnie to instykt matki podpowiada jak długo karmić, jeśli chce
                tez tego maluszek. pozdrawiam Asia
    • femian Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 14.06.06, 22:20
      MI się wydaje, że jest możliwe karmić 5 lat, ale zdecydowanie nie powinno to
      trwać tak długo. Ja jestem niemal pewna, że tutaj ma miejsce wzajemne
      uzależnienie się matki i dziecka od siebie. Podejrzewam, że to długie
      karmienie, ktore pewnie już nie jest karmieniem, a raczej formą przytulenia
      jest spsosobem na zabicie poczucia osamotnienia u matki. Podejrzewam, że obie:
      matka i dziecko nie czują się wystarczająco bezpieczne w swoim życiu i te
      chwile w jakmś stopniu dają im to poczeucie bezpieczeństwa, bezgranicznej
      miłości. Jest to spory problem psychologiczny, bo matka powinna zacząć szukać
      tego poczucia bezpieczeństwa w jakimś odpowiednim mężczyźnie natomiast dziecko
      powinno nauczyć się, że w trakcie przytulania i okazywania uczuć ten cyc nie
      musi wcale być w jej buzi. Matka powinna się uwolnić od roli smoczka
      jednocześnie nadal zaspokajając porzebę przytulenia.
      • fizula Re: femian 17.06.06, 22:36
        Piszesz to z własnego doświadczenia, bo mi się raczej wydaje, że to jest
        wyłącznie Twoje gdybanie.
        A ja jakiś czas temu poznałam dziewczynkę, która właśnie była 5 lat karmiona
        piersią :o) I żadna Wasza diagnoza o uzależnieniu od matki, patologicznej
        rodzinie nie sprawdziła się w tym wypadku. Bardzo sympatyczna, samodzielna
        dziewczynka z pełnej, dobrze funkcjonującej rodziny. Mamę też ma całkiem
        zrównoważoną i raczej nie potrzebującą sobie kompensować czegoś kosztem
        najmłodszej pociechy.
        I naprawdę karmienie piersią takiego "wielkoluda" nie wykluczało "zwykłego"
        przytulania.
        Gorące pozdrowionko!
        Iza
    • situsia Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 22.06.06, 20:29
      Fizula! jak fajnie, że jesteś. Pozdrawiam! Jeszcze przykarmiająca situsia.
      • fizula Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 28.06.06, 00:31
        Też się cieszę, że jestem :o) I że Wy jesteście :o) Mam radiowy nadajnik i po
        jednym dniu cieszenia się internetem, dopiero tera naprawili. Mam nadzieję, że
        tym razem dłużej będzie działał.
        • kropka415 Re: Czy to jest normalne karmić tak długo??? 27.10.06, 23:31

Pełna wersja