Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy...

21.04.06, 16:24
WItamsmile
Karmiłabym dłużej, ale z powodu anemii, którą miałam dosyć ciężką po diecie dla atopika, muszę odczekać przynajmniej pół roku przed drugą ciążą no i właśnie nadszedł ten czas. Mój synek jest wyjątkowo zakochany w cycusiach, tak zasypia a w nocy jak szybko mu nie podam, bo wyskoczę na chwilę do toalety to jest dramat i dzikie wrzaski. Pediatra kazała mi wyjechać, ale ja się boję, na razie postanowiłam spać sama w drugim pokoju a Tul z tatą. Może macie jakieś pomysły?
    • dagmama Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 21.04.06, 16:52
      Spanie z tatą to chyba lepszy pomysł niż wyjazd. Wyjazd jest skuteczny, ale
      traumatyczny dla dziecka.
      Synek jest na tyle duży, że może zrozumie?
      • juleg Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 21.04.06, 17:39
        No nie bardzouncertain
    • jasiekmiki Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 21.04.06, 23:09
      Za kilka miesięcy będę w podobnej sytuacji. Zaczełam od pory nocnej i już 10
      dzień nie karmię.jasiekmiki.blox.pl/html tu są zawarte szczegóły. Co do
      dziennego odstawiania, przede wszystkim brak nudy, inne dzieci. Mój w zabawie
      zapomina o cycusiu. Jak wychodzę do pracy też go nie dostaje. Więc na pewno
      jakoś, stopniowo się uda.
    • joanka741 Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 22.04.06, 21:21
      Ja przechodziłam to 3 tygodnie temu.
      Córeczka 2 lata, w zabawie tak samo zapominała o cycusiu , jednak nocki to był
      koszmar- oczywiscie dla mniesmile
      Zadecydował przypadek, po 2 wczesniejszych nieudanych próbach nie rwałam się do
      odstawiania, jednak pewnego dnia na brzuchu i biuście pojawiła sie wysypka.

      Córeczka kiedy piuła mleko dość mocno mnie skubała, glaskała i maltretowaławink).
      Przy wysypce było to bolesne.

      Pokazałam jej kropki i powiedziałam że boli, przyglądneła się , zapytała BOLI???
      I zrezygnowała z ssania, i jeszcze zrobiła mój mój cycuśsmile

      Przez cały dzień bez problemu nie popijała mleczka, wieczorem stwierdziłam ze
      jest okazja, a ze naprawdę mnie bolało to miałam motywacje.

      Szczerze mówiąc pierwsze 3 dni były trudne, a właściwie nocki..... ale teraz
      jestem bardzo zadowolona , a Mela spi całą noc w innym pokoju.

      Nie radzę wyjeżdzać, ja tez tak chcialam zrobić, ale pamietam jak strasznie
      przezywał rozłąke ze mną mój synek, kiedy prawie 3 tygodnie leżałam w ciazy w
      szpitalu.
      Od tej pory (już 2 lata)nie zdecydowal sie na spanie u babci........boi sie że
      znowu tam zostanie.
      Może takie zagranie na litość sie uda, zawsze można sobie mazakiem kropki
      namalowaćsmile))
      • juleg Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 25.04.06, 17:07

        smile Robienie kropek nie poskutkuje, bo Tul jeszcze nie rozumie tego typu rzeczy, chociaz atopikwink Póki co wstrzymałam odstawianie, mąż nie mógł go uśpić, była awantura więc postanowiłam przesunąć na maj, zwłaszcza że wyjezdzamy na tydzień już niedługo i przynajmniej nie będę tam miała kłopotów z usypianiembig_grin Dzięki za odp, pozdrawiam serdeczniesmile
        • juleg Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 07.05.06, 17:36

          Eee chyba pokarmię do oporu, bo widzę że to nie ma sensuuncertain Dziewczyny czy starałyście się o dziecko karmiąc piersią? U mnie jest to wszystko takie nieregularne, że nie wiem kiedy się wstrzelić w dziewczynkę, może USG jest jakimś rozwiązaniem?
          • falafala Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 07.05.06, 18:46
            To i tak tylko lekkie zwiekszenie prawdopodobienstwa, wiec o wstrzeleniu sie to
            mozna myslec tylko teoretycznie. wink
            Mam coreczke i synka, ale nie wiem jak to wyszlo wink, choc na pewno synek byl
            dokladnie zmajstrowany w polowie cyklu. Najwazniejsze by zdrowe byly smile
            Powodzenia
            • juleg Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 07.05.06, 20:06
              Tak wiemsmile liczę na szczęście, ale jeszcze łatwiej by było gdybym dokladnie znala swój cykl i wiedziala kiedy ma być owulacja a przy karmieniu piersią nie wiem czy jest to możliwe, także myślę że może USG...
              • ada122 Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 22.05.06, 21:22
                Ja karmilam podczas staran o dziecko- przez trzy cykle, potem odstawialam a
                ciaze zaszlam dopiero w piatym cyklu po odstawieniu. Niestety, nie udalo sie
                utrzymac ciazy. Tak wiec jak planujecie nastepne dziecko, lepiej przerwij
                karmienie. Tyle moge Ci doradzic- a jak przerwac karmienie- to juz inny
                problem. Moj mial 2 i pol roku. Tez byl bardzo przywiazany, no ale nadszedl
                moment, ze musialam - troche plakal wieczorem, ale zasnal, rano o 4 wstal, zeby
                napic sie mleka z kubka i spal do rana. Potem wstawal juz coraz pozniej , az po
                czterech nocach zaczal normalnie spac.
                Teraz mam podobny problem- z tym, ze mala ma 11 miesiecy i nie jest jeszcze
                tak wyrozumiala jak starszy brat.
                • juleg Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 20.06.06, 14:27
                  Dzięki za odpsmile Planujemy starania od września, więc spróbuję odstawić Tulę w sierpniu, oby się udałosmile
              • ada122 Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 22.05.06, 21:23
                Dodam jeszcze, ze cykle mialam regularne i wiedzialam, kiedy jest owiulacja.
                Lekarze twierdzili jednak, ze karmienie zakloca owulacje i moze jej nie byc,
                choc sa oznaki.
            • luna333 Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 04.06.06, 22:14
              my się bardzo staraliśmy o dziewczynkę, testy owu, przytulanko kilka dni przed owu - efekt starań o panienkę jest oczywiście synusiem smile
    • nordstar9 Re: Odstawianie cyckoholika, prawie 19miesięcy... 23.05.06, 18:22
      Karmiłam swoje dzieci dość długo, synka 21 miesięcy, przeszło jakoś w miarę
      bezboleśnie, słyszał że już wypił wszystko, dostawał tylko rano co drugi,
      trzeci dzień, potem w ogóle, ale córunia tak łatwo nnie chciała się poddać.
      Miała skończone dwa latka, gdy postanowiłam odzwyczaić ją od nocnego karmienia.
      Na szczęście ja i mąż mieliśmy akurat urlop, więc mogłam być niedospana. Sposób
      znalazłam tylko jeden - nie poddać się, mała darła się artystycznie wręcz,
      oskar jej się należał za popisy, ale nie ustępowałam. Ona płakała, ja ja
      tuliłam, ale cycusia nie dostała. Po czterech nocach dała za wygraną. Najgorzej
      było chyba przekonać męża, że mam rację - jego córcia płacze, a ja nie chcę jej
      ustąpic, to niemożliwe. Wygrałam z nimi obojgiem i polecam tą metodę - na
      przetrzymanie, kto ustąpi pierwszy - oby nie mama!!!!!!!!!!!!!!!!!! A tata
      niech płacze razem z maluszkiem, nic im nie będzie. Pozdrawiam i życzę
      powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja