dziwna8
19.06.06, 11:04
Dziś mój ginekolog powiedział że za długo karmiłam piersią (19 miesięcy), że
to mój wielki błąd, że dziecko karmi się tylko 8 miesięcy bo potem jest to
szkodliwe dla matki. Gdy powiedziałam że się z tym nie zgadzam i powołałam
się na liczną fachową literaturę, powiedział że nie będzie ze mną polemizował
i że wystarczy to, ze widać po mnie złe skutki długiego karmienia. A chodzi o
to, że tydzień po odstawieniu córci od piersi, 2 tygodnie po okresie dostałam
plamienie (brązowa krew) które trwa już 10 dni i jest dość duże - muszę nosić
podpaski. Poszłam z tym do niego ( to bardzo dobry gin, bardzo ceniony, długo
do niego chodzę)nie pomógł mi, wytknął mi tylko błąd i powiedział że jak
plamienie nie minie do czwartku to trzeba będzie leczyć hormonalnie.
Zastanawiam się czy to plamienie to nie skutek odstawienia od piersi, nie
negatywny ale w jakiś sposób wytłumaczalny jako normalny. Mimo wszystko
uważam że lekarz nie ma racji, bardziej polegam na specjalistach od laktacji
którzy polecają długie karmienie, nawet do 2 lat. Czy ktoś tak miał?
Chciałabym uniknąć tych hormonów. Poradźcie coś kobitki, bo jednak lekarz
zrobił mi mętlik w głowie z tym długim karmieniem i nie tylko z tym.