jak doradzić? czy to norma??

11.07.06, 11:54
Witam

Kieruję do Was pytanie może dość nietypowe
obecnie zajmuje sie pomaganiem ludziom (nie chce wchodzic w szczegoly)
jedna z naszych klientek, jak sie okazalo, karmi dziecko piersia
nic w tym dziwnego, ale dziecko ma skonczone 7 lat
matka twierdzi, ze utrzymuje laktacje poniewaz jest to tansze wyjscie dla
niej wlasnie jesli karmi dziecko piersia
dziecko robi wrazenie dosc slabego, jest bardzo wycofane z kontaktu z ludzmi
dodam jeszcze, ze jest to chlopiec 7 letni
co doradzicie?
czy jest jakas granica wiekowa karmienia dziecka piersia?
czy sugerowac odstawienie?
pozdrawiam
Agnieszka
    • moofka Re: jak doradzić? czy to norma?? 11.07.06, 16:18
      ło matko
      a to dziecko gdzies chodzi miedzy ludzi?
      zerowka przdszkole, szkola??
      czy ono tak z tego cycka pociąga? czy mama w ramch oszczednosci leje do
      cornfleksow z piersi wlasnej zamiast z kartonu? big_grin
      ja tez znam przypadek dzieci zle, zywionych, wlasciwie niedozywionych, a
      karionych bardzo dlugo
      sugerowalabym podusnąc matce jakies zalecenia pediatrow i dietetykow, z
      ktorych jasno wynika, ze mleko matki jest niewystarczającym pozywieniem dla
      rozwijającego sie organizmu juz po skonczeniu 6 misiaca, a cod dopiero 6 roku,
      zycia dziecka, moze ona nie wie, jak zywic dziecko, zwyczajnie
      a sama? prawidlowo sie odzywia?
      a moze jakas akcja dozywiania w szkole, jesli w domu bieda jest zwyczajnie

    • agnieszkagosia Re: jak doradzić? czy to norma?? 11.07.06, 19:12
      Cześć

      Wygląda to dość zgroziasto. W trakcie rozmowy matki z nami syn potrafi podejść,
      podciąga matce bluzkę, wyciąga pierś i zaczynna ssać
      Matka twierdzi, że tak wygodnie - bo nie musi dawać jeść za dużo no i zamiast
      picia. Poza tym chłopak naprawdę nie wygląda za dobrze jakoś tak niedożywiony
      wygląda, słaby. Chodzi do pierwszej klasy. Poza tym matka czytała, że karmienie
      piersią jest dobre bo ekonomiczne no i że są wartości odżywcze.
      Jak próbować przekonać do odstawienia 7latka?
      czy po 7 latach laktacji ta kobieta ma rację mówiąc o wartościach odżywczych,
      które zastępują dziecku jedzenie?
      W szkole chlopiec chyba dożywiany jakoś jest. Ale on ogólnie jest bardzo
      wycofany i niechętny do kontaktów z ludźmi, przyzwyczajony, że pożywieniem jest
      mleko matki
      jak pomóc? i komu bardziej?
      Agnieszka
      • jagandra Re: jak doradzić? czy to norma?? 11.07.06, 22:07
        Olaboga. Najdalej wysunięta granica normy (i tak bardzo kontrowersyjna), to właśnie 7 lat. Dla mnie i sam fakt, że tak duże dziecko jest karmione i to, że jest karmione bez reguł (pociąga sobie, kiedy chce), i argumetny ekonomiczne matki wskazują na poważne problemy w relacji między tą matką a dzieckiem.
        To co możesz zrobić, to wysłać matkę do pierwszego lepszego specjalisty, który ją opieprzy, a opieprzy ją i lekarz i psycholog.
      • moofka Re: jak doradzić? czy to norma?? 12.07.06, 08:44
        komu pomoc?
        chlopcu chyba
        a moze matka podswiadomie nie godzi sie z tym, ze jej dziecko rosnie i staje
        sie samodzielne
        to jeste caly szereg problemow, z samo karmienie takie dlugie nie jest ich
        przyczyną tylko skutkiem
        probowac przekonac, ze
        raz - rosnacy organizm potrzebuje innych niz matczyne mleko produktow
        dwa - uczen szkoly podstawowej potrzebuje samodzielnosci i kontaktu z matką na
        innej plaszczyznie
        a jak jest tak zal, to nie sobie kolejnego dzidziusia strzeli
        ale najlepszy bylby jakis specjalista, ktory wylozyl by matce, jaką rolą
        powinna spelniac na ROZNYCH etapach zycia dziecka
        no bo bez dwoch zdan czas opieki nad niemowleciem ma juz za sobą a pogodzic sie
        z tym chyba nie chce
        tu nalzealoby szukac przyczyn dlaczego
      • fizula Re: jak doradzić? czy to norma?? 12.07.06, 23:26
        Rzeczywiście takie zachowania typowe dla 1,5, czy 2-latka u 7-latka są już
        przekraczaniem granicy normy. Bo o ile jedno czy 2-latka można karmić, według
        jego potrzeb, o tyle 3- czy 4-latka chyba raczej według jakiś reguł
        przynajmniej zaczyna się karmić.
        W tak opisywanym kontakcie karmienie piersią jest już jednym z wielu objawów
        nieprawidłowości w kontakcie matka-dziecko. 7 lat to górna granica karmienia
        piersią i najwyższy czas na zakończenie go. Dziecko 7-letnie ma już odporność
        zbliżoną do dorosłego, zdolności trawienne również, więc pozzostawanie na tym
        wcześniejszym etapie odżywiania traci rację bytu. To nie znaczy, że mleko matki
        traci wartość, tyle że kobieta musi dać dojrzeć swojemu synowi. Gdyby w tym
        momencie miała następne dziecko bądź adoptowane mniejsze dziecko, to byłoby dla
        maluszka dobre źródło pokarmu.
        Jeśli zwyczajne sposoby pomocy tej rodzinie: wsparcie materialne i psychiczne
        nie wystarczą, by pomóc tej parze dojrzeć, to rzeczywiście dobrze by było do
        specjalisty się udać, np. psychologa. Pomagaj, jak możesz. Matka na pewno
        łatwiej przyjmie od Ciebie radę, gdy docenisz, że i tak bardzo długo dawała
        swój pokarm dziecku. A dopiero potem pouczysz, że już czas dojrzeć. Najwyższy
        czas.
        Pozdrowionko!
    • mowi32 Re: jak doradzić? czy to norma?? 12.07.06, 23:06
      Sugerować odstawienie, zorganizować pomoc psychologiczną dla matki i dziecka
      oraz ewentualnie pomoc materialną. Jeżeli matka tłumaczy to względami
      materialnymi to może rzeczywiście nie jest u nich wesoło z kasą, ale bez
      przesady. Tu muszą wchodzić w grę też jakieś problemy psychologiczne.
    • budzik11 Re: jak doradzić? czy to norma?? 14.07.06, 11:38
      O rety, to wręcz zakrawa na kazirodztwo...
      Byc może matka jest bardziej uzalezniona od karmienia synka psychicznie, niż on
      fizycznie od jej mleka. Może boi się, ze straci z nim kontakt, że syn się od
      niej odsunie... Dla mnie to juz jest jednak przesada. Wydaje mi się, że pomoc
      psychologa jest konieczna.
    • agnieszkagosia Re: jak doradzić? czy to norma?? 19.07.06, 22:45
      Dziekuje Wam bardzo za rady
      bedziemy z kobieta rozmawiac
      i postaramy sie skierować do specjalisty
      na dzień dzisiejszy wygląda to tak jakby matce więcej zależało na tym karmieniu
      bo przecież ten argument ekonomiczny nie jest trafiony - woda w kranie jakoś jest...
      no cóż, postaramy się wysłać do specjalisty i pomóc.
      to już będzie kolejny przypadek gdzie ingerujemy w karmienie. niecały rok temu
      praktycznie przekonaliśmy bardzo mocno kobietę, podopieczną aby zrezygnowała z
      karmienia piersią i przeszła na sztuczne. no i cieszymy się wszyscy bo efekty
      są. dziecko ma rok. zjada wszystko to, co dorośli (lącznie z żurkiem i chlebem)
      a na szczęście zdrowe i bez alergii. w tym przypadku uznaliśmy, że karmienie
      piersią będzie największym złem dla dziecka i prawie przymuszaliśmy do rezygnacji
      nie są to miłe sytuacje ale czasem się inaczej nie da
      za rady dzięki
      pozdrawiam
      Agnieszka
      • fizula Re: jak doradzić? czy to norma?? 20.07.06, 21:32
        No wiesz, ale różnica między dzieckiem rocznym a 7-letnim jest kolosalna, chyba
        sobie z nas kpisz, niestety mam takie wrażenie. Dla rocznego dziecka akurat
        mleko matki jest bardzo wartościowe i nie musi ono jeszcze wszystkiego jeść jak
        dorosły, bo jego dieta powinna być jednak lekkostrawna głównie.
      • mowi32 Re: jak doradzić? czy to norma?? 21.07.06, 10:44
        agnieszkagosia napisała:

        > to już będzie kolejny przypadek gdzie ingerujemy w karmienie. niecały rok temu
        > praktycznie przekonaliśmy bardzo mocno kobietę, podopieczną aby zrezygnowała z
        > karmienia piersią i przeszła na sztuczne. no i cieszymy się wszyscy bo efekty
        > są. dziecko ma rok. zjada wszystko to, co dorośli (lącznie z żurkiem i chlebem)
        > a na szczęście zdrowe i bez alergii. w tym przypadku uznaliśmy, że karmienie
        > piersią będzie największym złem dla dziecka i prawie przymuszaliśmy do rezygnacji

        W tym przypadku nie wiem w jakim wieku jest dziecko i mam nadzieję, że
        przesłanki do "przymuszania" były właściwe. Dla mnie jest to: palenie i picie
        alkoholu przez matkę lub jej ciężka choroba. Bieda i niewłaściwa dieta nie są
        przesłankami, bo w mleku dziecko przynajmniej dostanie to co trzeba (co prawda
        kosztem organizmu matki). Przejście na mieszankę może spowodować niedożywienie u
        dziecka, bo biednej matki i tak na nią nie będzie stać. Znane są przypadki
        rozrzedzania mleka.
        Wniosek z tego, że każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie.
        • agnieszkagosia Re: jak doradzić? czy to norma?? 21.07.06, 11:00
          tak jak napisałam tej pani odebrano już czwórkę dzieci
          powodem było zaniedbywanie dziecka
          naprawdę nie jesteśmy w stanie dopilnować aby porządnie karmiła piersią, nie
          piła w tym czasie
          możemy natomiast dopilnować, że kiedy przychodzi po jedzenie do tej stołówki to
          dziecko pierwszą porcję dostaje na miejscu. w ten sposób mamy pewność, ze coś
          zjadło. a tak jak napisałam. jak ktoś z nas idzie do tego mieszkania to zaraz
          się kontroluje stan dziecka, stan lodówki, higienę dziecka (czy ma pieluchę,
          czy ubranko czyste w miarę, czy skóra dziecka myta była)
          może to niedobrze, że to dziecko od niemowlęctwa już wczesnego było odstawione
          i przyzwyczajane do zwykłego jedzenia. ale o zakupie mieszanek nie było mowy -
          finanse.
          zależało nam aby to dziecko zostało przy mamie, udało się ją nam nauczyć
          podstawowych zasad pielęgnacji (przewijanie aby odparzeń nie było, ubieranie w
          czyste ciuchy) ale niestety cudów nie ma...
          pozdrawiam naprawdę serdeczne
          Agnieszka
    • agnieszkagosia Re: jak doradzić? czy to norma?? 21.07.06, 10:56
      WItam

      W żadnym razie z Was nie kpię, wręcz przeciwnie, podziwiam i czytam bo wiele
      dobrych rzeczy się tu dowiaduję
      więc już wyjasniam. ta matka, którą zniechęciliśmy do karmienia niemowlęcia to
      osoba, której już czwórkę dzieci odebrano ze względu na zaniedbywania. ta
      kobieta nie dba o higienę, pali, prawdopodobnie także pije, często zostawia
      dziecko i gdzies sobie idzie. nie było szansy aby dziecko mogło być karmione
      piersią i aby to zdrowe dla niego było. nie jestesmy także non stop z tą panią
      tak więc nie było opcji aby pilnować czy ona karmi tyle ile dziecku trzeba, czy
      nie pije podczas karmienia piersią. udało sie natomiast załatwić z odpowiedniej
      instytucji, że dostaje ona dodatkową porcję jedzenia - stąd też to niemowle je
      to co dorośli. lepiej aby to jadło niż nic przecież. w każdej innej sytuacji
      oczywiście doradzalibyśmy karmienie piersią albo przynajmniej dokarmianie kiedy
      dziecko już je inne produkty ale tutaj kobieta jest na tyle niereformowalna, że
      nie dało się wytłumaczyć. przychodząc tylko co pewien czas na kontrolę jesteśmy
      w stanie sprawdzić czy jest jedzenie w lodówce, czy dziecko najedzone. nie
      bylibyśmy w stanie kontrolować czy karmi piersią. wiemy natomiast,że jak ta
      pani sobie wychodzi i jej nie ma to jedzenie dziecku podaje obecny konkubent.
      przy karmieniu naturalnym nie byłoby to możliwe
      proszę uwierzyć, ja naprawdę z Was nie kpię tylko tak niefortunnie się napisało
      ale sytuacja wygląda tak jak opisałam powyżej
      pozdrawiam
      Agnieszka
      • fizula Re: jak doradzić? czy to norma?? 22.07.06, 00:30
        Przepraszam za niezrozumienie, jestem skruszona... Sytuacje, które opisujesz są
        rzeczywiście skrajne.
        • agnieszkagosia Re: jak doradzić? czy to norma?? 22.07.06, 09:05
          ciesze sie, ze juz nieporozumienie wyjasnione
          hm, smutne jest jedynie to, ze takich kobiet, przypadkow wiecej i mniej
          skrajnych mamy pod opieka sto kilkadziesiat. wiec nie sposob kazdej pomoc do konca
          pozostaje tylko uczyc sie, dowiadywac, wiedziec jak najwiecej aby w jak
          najwiekszej ilosci spraw moc poinformowac, poinstruowac, pomoc
          i oczywiscie nadal bede czytala Wasze forum bo sporo ciekawych rzeczy tu jest
          pozdrawiam bardzo serdecznie
          Agneiszka
Pełna wersja