jak karmic?

11.07.06, 20:57
karmie 2 miesiące wiem ze to niewle ale mam z tym ciągle trudności co mnie
bardzo stresuje. wyczytałam, ze dziecko nie powinno cmokać przy jedzeniu a
moja maleńka ciągle cmoka-co świadczy o tym ze jest żle przystawiona- szłysze
przy tym jak połyka pokarm-czyli ze ładnie "leci" pokarm- a przynajmniej ja
tak myslę. chce się nauczyc ją dobrze przystawiać i ciągle mi nie wychodzi.
wiem ,że ma leżeć brzuszkiem do mnie i ze główka na wysokości brodawki. nie
wiem jak ją dobrze przystawić. nie wiem czy ona za mało szeroko otwiera
buźkę czy ja ją przystawiam w złym momencie? w moim miescie nie ma poradni
laktacyjnej. a może tu na tym forum jest jakaś mam z Suwałk która już długo
karmi i potrafiłaby mi pomóc??mała jak jąprzystaawiam nie wystawia języczka -
powinna?. bardzo proszę o pomoc
z góry dziękuje
    • jagandra Re: jak karmic? 11.07.06, 22:02
      Czy mała dobrze przybiera na wadze?
      Czy ma kolki, dużo ulewa, łyka powietrze podczas jedzenia?
      • magdalena0 Re: jak karmic? 12.07.06, 03:03
        mała przybiera na wadze raczej dobrze, ale niestety ulewa - pierwszy pediatra
        (u kótrego bylismy)twierdzi ze powodem jest zła praca zwieracza lub alergia na
        mleko (teraz jestem na diecie i ulewa mniej) mała nie ma kolek, 2 razy bolał ją
        brzuszek ale to wtedy gdy brała antybiotyk.
        moim zdaniem łyka dużo powietrza, wnioskuję to po tym, że nieraz odbija się jej
        4 - 5 razy - odbia się jej też w trakcie jedzenia. mała ma też refluks i
        pediatra sugerowała aby ją karmić pod dużym kątem.
        teraz własnie ja kramiłam i jestem załamana bo gdybym miała pilnować tego aby
        nie cmokała przy jedzeniu to powinnam przerywać jej notorycznie a jak to robie
        to oczywiście ona się denerwuje i płacze - ja tez się denerwuje i o mało nie
        pałcze no ii...
        czytałam już wiele stron o karmieniu o technikach ale może jestem za głupia bo
        nie umiem wprowadzić tego w zycie. kiedy przystawiam ją do np: prawej piersi
        wygląda to tak, że kładę sobie poduszkę na prawej nodze (by był ten kąt o
        którym pisałam wczesniej) głowa małej nie znajduje się na wysokosci piersi więc
        lewą ręką jej główkę podtrzymuję - prawą staram się podtrzymać pierś- niestety
        mała jest na tyle już "duża" ze b. trudno mi jest trzymać główkę małej. daje
        to taki efekt, że ona nia macha a ja staram się stabilizować głowkę - kiedy
        mała była mniejsza wówczas było to łatwiejsze. lekarka w szpitalu pokazała mi
        ze powinnam (przystawiając do p piersi) położyć główke dziecka na prawej ręce w
        zagłębieniu łokciowym- próbowałam ale wówczas zupełnie nie wiem jak pomóc małej
        uchwycić piers. zalezy mi na tym by nauczyć się dobrze karmić na siedzaco.
        wydaje mi się ze jak jej pozwalam jesc z cmokaniem to i tak się najada -
        wnioskuje to po błogiej minie i jak wczesniej pisałam słysze jak połyka pokarm.
        zalezy mi aby nauczyc się karmic na siedząco bo jak z nią gdzieś wychodzę to
        chciałabym umiec ją nakramić dyskretnie - ana razie jest tak, że obie się
        denrwujemy. czasami jestem juz u kresu i mysle sobie, że butelka byłaby
        łatwiejsza. opadam z sił i w zasadzie jest tak, że im wiecej czytam tym
        bardziej się denerwuje bo widzę ze jest nie tak jak trzeba a moje próby konczą
        się jedynie moim i jej zdenerwowaniem.
        bardzo prasze o pomoc.
        • falafala Re: jak karmic? 12.07.06, 07:25
          Rzeczywiscie masz bardzo niewygodna pozycje. po pierwsze powinnas sprobowac sie
          wyluzowac i jednak powrocic do trzymania glowki w zgieciu ramienia to nie jest
          tak ze musisz bardzo dokladnie ustawic ja w kierunku swojej piersi. Generalnie
          dobrze by bylo gdyby sama znalazla twoja piers. Jak tak sobie lezy w zgieciu to
          albo paluszkiem musnac policzek albo piersia powinna obrocic glowe sama. Jak
          zassie to mozesz jeszcze sprobowac palcem lekko jakby sciagnac brodke na dol by
          wargi byly na pewno na wierzchu. Na gorze tez mozna "poprawic" jak warga nie
          jest na wierzchu. Moze nie jest tak zle z tym lykaniem powietrza skoro kolek
          nie ma, dzieciaki potrafia lykac powietrze nawet nieslyszalnie i tez im sie
          duzo odbija. A jak gleboko jest otoczka w buzce?
          Pomysl sobie ze masz czas bo nic takiego sie nie dzieje to pomoze sie tobie
          rozluznic i spokojnnie cwiczyc. Mozesz tez sprobowac corke zawinac w pieluszke
          by byla bardziej kompaktowa w czasie trzymania to tez ulatwi manewrowke wink
          Nie zalamuj sie poczatki sa trudne, ja juz karmie drugie dziecko, ale na
          poczatku znow musialam sobie wszystko przypomniec, karmienie niemowlaka wymaga
          cierpliwosci.
          • magdalena0 Re: jak karmic? 12.07.06, 13:23
            spróbuje tak jak mi radzisz, by jednak układać ją na ramieniu. zauwazyłam też
            ze mała przy karmieniu nie ma odwiniętych usteczek ani dolnych ani górnych,
            spróbuje tak jak mi radzisz -by je troche odwiesc.
            dziekuje za słowa otuchy. bede pisac jak mi idzie. trzymajcie za nas kciuki
          • magdalena0 Re: jak karmic? 12.07.06, 21:11
            jak mi idzie..
            mh
            kiedy trzymam mala w zgięciu lokciowym to rzeczywiście jestto wygodniejsze,
            niestety nie udaje mi się odwieśc jej bródki tak by poprawic jej usteczka, mala
            malo chwyta otoczki,nie wiem co zrobic by chwytaa ją bardziej.
            mam jeszcze jedno pytanie po czym poznam ze maa dobrze uchywcia piers. czasem
            sie zdarza ze nie cmoka ale ciągnie za brodawkę wiec jak sądze to tez niej jest
            dobrze i pewnie swiadczy o tym ze za uchwycia jedynie brodawke i jej malo leci.
            górnej wargi nie udaje mi sie wcale poprawic zupenie nie wiem jak to zrobić tak
            malo jest tam miejsca miedzy noskiem a usteczkami. czekam na kolejne porady .
            • mowi32 Re: jak karmic? 12.07.06, 23:23
              Moim zdaniem dobra pozycja przy karmieniu, to taka w której i matce i dziecku
              jest wygodnie. Można zasugerować się poradnikami, ale nie warto traktować ich
              jak wyroczni. Spróbuj różnych pozycji i stosuj tę, która najbardziej Ci odpowiada.
              Jeżeli dziecko się najada, Ty nie odczuwasz bólu przy ssaniu, ani nie masz
              problemów z popękanymi brodawkami, to też bym się nie przejmowała techniką
              ssania. Jeśli chodzi o wywinięcie warg, to próbuj dalej z bródką, ew.
              delikatnie odwiń palcem, może po kilku razach mała sama się przekona, że tak
              jest lepiej.
              • magdalena0 Re: jak karmic? 14.07.06, 17:39
                dziekuje za słowa otuchy. jakos mi lżej wiedząc ze nie muszę koniecznie dążyć
                do tego co jest w literaturze. parę razy nawet udało sięnam tak ze mała ssała
                już bez cmokania więc może w koncu się uda na razie uczymy się dalej wywyjać
                usteczka.
                pozdrawiam i dziekuje
    • fizula Re: jak karmic? 13.07.06, 00:09
      Witaj!
      Jak tak fachowo pisałaś o karmieniu swojej córeczki, to w pierwszej chwili
      pomyślałam, że tak naprawdę dużo wiesz i wygląda na to, że w porządku Wam to
      wychodzi, pomimo, że daleko do doskonałości.
      A może w karmieniu piersią nie chodzi o dążenie do doskonałości, tylko, żeby
      dziecko się najadał, a matce i dziecku było ze sobą dobrze? :o)
      Najważniejsze jest osiągnięte:
      *dzieciątko dobrze przybiera na wadze czyli najada się, jest zadowolone;
      Jeszcze pytanie: czy dla Ciebie nie jest bolesne (chyba raczej nie
      sygnalizowałaś tego problemu)? jeśli nie, to podwójnie w porządku.
      Oczywiście jeśli Twoja córcia ma wciągnięte wargi do środka, możesz delikatnie
      opuszką palca wywinąć je na zewnątrz (nie przerywając karmienia).
      Ja bym się na Twoim miejscu, nie przejmowała tym cmokaniem szczególnie skoro
      waga jest odpowiednia. I potraktowała to cmokanie jako taką urodę Twojej
      maleńkiej :o) Gdyby dziecko za wąsko chwytało pierś, to miałabyś problem z
      bolesnością brodawek, wypływem, itp. Dziecko ponadto nie musi jakoś szczególnie
      wystawiać języka, układa go po prostu na swoim dolnym dziąśle (mogłaś tego nie
      zauważyć), o tym że tego nie robi również informowałaby najczęściej bolesność.
      Pocieszę Cię tylko, że moja starsza córcia też swego czasu miała taką urodę
      cmokająco-ulewającą (w dużych ilościach).
      Takie częste odbijanie jest normalne u takiego maluszka. Rzeczywiście jeśli
      zadbasz, że będzie ono miało miejsce szybko po połknięciu powietrza, to dziecko
      mniej uleje. Czyli nie czekamy z odbijaniem do końca karmienia. Jeśli widzisz,
      że w jego trakcie dziecko trochę się niepokoi, podnosisz do odbicia. Odbije-
      dalej karmisz. I tak można kilka razy. Generalnie z dzieckiem dużo i bardzo
      dużo ulewającym staramy się postępować jak najspokojniej w trakcie i po
      karmieniu (np. bezpośrednio po karmieniu unikamy np.przewijania). Ja bym
      powiedziała też, że warto żebyś nie przejmowała się tymi technicznymi aspektami
      karmienia, a zadbała o spokój w trakcie karmienia. Niespokojne ssanie, to też
      będzie więcej łykanego powietrza, więcej ulewania. Nic na siłę, spróbujcie się
      w jak największym spokoju karmić, jak Wam wygodniej. Twoja malutka jest w
      stanie wiele się nauczyć. Również tego, czy karmienie wiąże się ze spokojem czy
      z jakimś niepokojeniem się. I to mi się wydaje ważniejsza nauka niż jakieś
      techniczne aspekty.
      Czy u Ciebie nie występuje problem z bardzo szybkim wypływem mleka z piersi?
      Jeśli tak, to mogę jeszcze kilka wskazówek spróbować Ci podać w następnym
      poście.
      Na prawdę Twoje wypowiedzi świadczą o tym, że już niezłymi ekspertkami
      jesteście obie z córcią w karmieniu :o) Pozdrowionko!
      • magdalena0 Re: jak karmic? 13.07.06, 12:10
        o ilez więcej we mie spokoju kiedy czytam wieści od Ciebie i pozostałych osób.
        czuje sie mniej samotna, a nawet mogę napisać, że czuje się ze nie jestem sama
        ze jest ktoś, inni którzy mnie wspierają i za to dziekuje.
        przyjemnie mi się zrobiło po Twoim poście- bo przestałam o sobie myślec w
        katogoriachzłej matki, która do tej pory nie nauczyła się karmić swego
        maleństwa.
        jesli chodzi o bolesnośc brodawek to kiedy karmiłam małą wczesniejszą metodą
        (czyli przystawiając np do prawej piersi lewą ręką podtrzymywałam jej główkę co
        było b. trudne a prawą ręką przprzymywałam pierś)to nigdy nie bolały mnie
        brodawki- teraz kiedy układam małą w zgięciu łokciowym to zdarza się to nie raz
        ale myśle sobie ze jest tak dlatego, że to nowa pozycja do małej i ze nie
        podtrzymuje piersi.mam nadzieję ze to kwestia czasu abyśmy się obie nauczyły
        nowej ozycji przy jedzonku. być może masz jakąś radę by nauczyc małą szerszego
        otwierania ust- to ta nauka szybciej nam przyjdzie.
        jesli chodzi o szybkie wypływanie mleka to kiedyś tak miałam, teraz moim zdniem
        tak nie jest.
        odnośnie odbijania to czasem bywa tak, że siedze z małą godzine i jej sie nie
        odibja - a czasem jest tak ze samo sie jej odbija przy karmieniu. kiedy tak
        długo się jej nie odbija to staram się ja i masować po pleckach i delikatnie
        oklepywać i nic ,oczywiście mała czesto w tym czase zasypia i ostatecznie
        kładę ja czasami bez odbicia. nie wiem do jakiego czasu warto czekać z tym
        odbiciem,?

        przyjemnie jest wiedziec ze nie jestem sama i ze moge zawsze siąść i "pogadać "
        przez kompa. to był b,dobry pomysłym z tym forum. smile
        • fizula Re: jak karmic? 15.07.06, 00:17
          Cieszę się, że udało nam się dodać Ci otuchy. Ja bardzo dobrze pamiętam swoją
          własną nieporadność przy karmieniu starszej Liduni, niepewność na każdym kroku,
          pomimo sporej teoretycznej wiedzy, stąd łatwo mi się wczuć w sytuację
          początkujących mam karmiących.
          >przestałam o sobie myślec w
          > katogoriachzłej matki, która do tej pory nie nauczyła się karmić swego
          > maleństwa.
          Ja właśnie przeciwnie pomyślałam o Tobie jako o matce dążącej do ideału, skoro
          po dwóch miesiącach nadal coś chcesz udoskonalać w Waszych karmieniach.
          Tak jak w dzisiejszym poscie zauważyłaś: znajdź (a może wybierz, bo już masz
          bogate doświadczenie pod tym względem) sobie taką pozycję, w której Wam będzie
          wygodnie, zarówno Tobie jak i dziecku, w której nie będziesz czuć bolesności
          brodawek.
          Nie wiem, czy jest potrzeba uczenia szerszego otwierania ust Twojej córeczki,
          skoro nie sygnalizujesz uszkodzonych brodawek, dobrze maluch przybiera na
          wadze. Tak bez widzenia się, trudno o pozycjach, trzymaniach, porawianiach
          pisać. Podstawą jest Twoja obserwacja: kiedy maluch możliwie szeroko otwiera
          buzię- Ty przytulasz go do siebie blisko(nakładasz jego buziaka na pierś) czyli
          w żargonie laktacyjnym "przystawiamy dziecko do piersi, nie pierś do dziecka".
          Jeśli się gimnastykujesz z tymi pozycjami, to nie zapomnij, że podstawą jest by
          trzymać dziecko BLISKO SWOJEGO CIAŁA (przytulenie, nie oddalenie). Zazwyczaj
          nie ma potrzeby dodatkowego uczenia szerszego otwierania buzi. Można przy tym
          mówić: "Otwórz buzię, aaaa" samemu pokazując szerokie otwarcie ust.
          Jeśli Twojej córci nie odbija się tak długo, to pewnie nie ma takiej potrzeby.
          Moim zdaniem kilka minut trzymania do pionu wystarczy, nie ma co męczyć dziecka
          tą pozycją. Jeśli by się chciało maluchowi odbić, to by mógł o tym
          sygnalizować, np. niepokojem. Sama zostajesz specjalistką w dziedzinie
          karmienia/odbijania swojego malucha. Poznajesz, czy akurat potrzeba odbijania
          jest dla niego taka ważna czy tak świetnie ssie, że właściwie nie nałyka się za
          dużo powietrza i nie musi zawsze odbijać.
          Pozdrowionko!
          • magdalena0 Re: jak karmic? 16.07.06, 22:54
            wzruszyłam się jak czytałam posta od Ciebie. odkąd pisze na tym forum i dostaję
            odpowiedzi jestem o wiele spokojniejsza i zaczynam miec nadzieje ze się uda, że
            z się ułozy- ze tak jak napisałać z czasem bede wiedziała czego potrzebuje moje
            maleństwo i w kwestii odbijania i karmienia.
            ostatnio zreszta jak poklepywałam delikatnie moją Natusie zeby jej się odbiło
            to za kazdym razem zwracała już nadtrawiony pokram- stukniecie i zwracanie. i
            nie odbijało się jej.jakis czas temu znajoma mi mówiła ze na odbijanie u dzieci
            dobrze rob picie przez mamę rumianku. ja piję i na początku widziałam olbrzymią
            poprawę a teraz małej się nie odbija - ale być może nie ma takiej potrzeby.
            przy kamieniu mała czasem cmoka czasem nie ale ja teraz tak nie panikuje jak
            wczesniej i jestem spokojna - daje nam czas i skupiam się na tym by było jej i
            mi dobrze.
            dodam jeszcze ze przed nami chciny małej- i czynimy przygotowania- smile)
            pozdraiwam wszytkich serdecznie
    • anaj75 Re: jak karmic? 15.07.06, 09:25
      Witaj, Magda!
      Podpisuję się pod tym, co piszą dziewczyny. Fakt, że najważniejsze jest to, by
      Twoja maleńka przybierała na wadze a Ty byś nie czuła bólu.
      Przypomniało mi się, że Maćko też miał jakiś problem z właściwym otwieraniem
      buzi. Nie miałam poranionych brodawek ale sprawiało mi to ból, prawdopodobnie u
      mnie chodziło o nadwrażliwe brodawki. Jak sobie przypomnę, że przed karmieniem
      zwijałam w rulon pieluchę tetrową i zagryzałam, by nie krzyczeć z bólu, to aż
      ciarki mnie przechodzą, brrr. Najciekawsze, że położna - doradca laktacyjny
      twierdzili, że dziecko jest dobrze przystawione. Niedogodności przeszły, gdy
      maluch kończył 3 miechy - chyba syńcio sam wytrenował sobie umiejętność ssania.
      W zasadzie stało się to z dnia na dzień. Zresztą zauważyłam, że granica trzech
      miesięcy to u wielu mam przejście od stresów do radości z karmienia. W końcu
      często ten pierwszy trymestr życia malca, określa się IV trymestrem ciąży, bo
      to wielkie przejście - dla obu stron smile
      I przyznam się, że w tych pierwszych tygodniach dane było mi czuć zazdrość
      wobec mam karmiących butelką - w końcu ich nic nie bolało w czasie karmienia a
      dzieci nie wrzeszczały, nie umiejąc złapać brodawkiuncertain Gdy przyznałam się do
      tego przed Fizulą, dała mi do myślenia, twierdząc, że ona z kolei współczuje
      dzieciom butelkowym. Tu pozdrowienia dla Matki Założycielki wink
      Z pozycji do karmienia przypomniała mi się jeszcze taka, że mama półleży
      odchylona do tyłu a dziecko kładzie sobie na brzuchu i ono samo łapie brodawkę.
      Nam długo ta pozycja odpowiadała ale nie wiem, czy nie ma przeciwwskazań przy
      refluksie. Zresztą, jeśli mała dobrze przybiera na wadze, to może nie jest to
      jeszcze faktyczny refluks? Mieliscie potwierdzone to pełną diagnozą, z usg?
      Moi, zwłaszcza młodszy, też dużo ulewali - chlustali. Ale pokarmem, nie zółcią
      i do tego cały czas rośli, więc nie wnikałam.
      He, he i nic konkretnego nie napisałam tongue_out ale chęci dobre miałamwink
      Pozdrawiam Cię i życzę dużo spokoju i radości z Maleńkiejsmile
      J.
      • magdalena0 Re: jak karmic? 16.07.06, 22:04
        smilemiło mi się czytało posta od Ciebie smile) mała nie miała diagnozowanego
        rafluksu przez usg- ale ostatnio jak byliśmy u neonatologa to dr nam to
        powiedziała - malutkiej często wraca pokarm i ona go ponowanie połyka. za
        miesiąc mamy ponowną kontrolę i wówczas rozważymy wzięcie jakiegoś leku - na
        razie ze względu na to ze mała przeszła 2 infekcje chcieliśmy dać jej odetchnac
        od tych leków.
        z "cmokaniem przy jedzeniu jest teraz różnie czasem smocka czasem juz nie -
        dzieki temu ze piszecie do mnie mi jest lżej i czuje się jakos ciut pewniej
        jako mama karmiąca smile)
        serdeczenie pozdrawiam i dziekuje
        byc moze i ja wypróbuje tej techniki ktora wam, tak dobrze szła smile)
Pełna wersja