mamaeliza1
14.07.06, 19:40
Witajcie,
Karmię synka już 8 i pół miesiąca i jestem z tego dumna. Mały je już
wszystkie pokarmy stałe odpowiednie dla jego wieku oprócz mleka
modyfikowanego do niedawna. Niestety od początku lipca wróciłam do pracy na
pełny etat i z karmienia rano, po południu, wieczorem i ściągania na noc
jedno karmienie wypadło ( to po południu). Ponieważ męczyło mnie ściąganie
postanowiłam i z tego pomału zrezygnować- poprosiłam lekarkę o mleko
sztuczne. Wydawało mi się też, że mały nie najada, nie napija się moim
mlekiem ( może przez te upaly), bałam się żeby nie było za mało mleka w
diecie, a przy ściąganiu było tylko 40 -50 ml, wcześniej 60-90ml. Od
tygodnia podaję więc Nutramigen(alergia)jedną porcję dziennie. Słyszałam że
nawet jedno lub dwa karmienia na dobę utrzymują laktację. Pomyślałam, że
przestanę nosić w końcu wkładki i brodawki staną się mniej wrażliwe, gdy tak
będę karmić. Do trzech- czterech miesięcy mały potrafił ssać co godzinę przez
4 godz. potem za kilka godz. znowu czterogodzinny maraton i tak przez 24
godz.Bardzo się męczylam. Więc teraz miało być poranne karmienie z dwóch
cycków i potem ok 17-18- tej po powrocie z pracy, kolacja już na
nutramigenie, no bo jak przygotować kaszkę bez ściągania. Nie chcę karmić
przed snem, ze względu na to że mały nie potrzebuje, nie budzi się od dawna w
nocy, tylko dopiero o świcie, a po drugie nie po myciu ząbków.Po kolacji jest
kąpiel i spać.
No i co z tych moich planów skoro dzisiaj wróciła miesiączka, piersi cały
czas miękkie , mały już od dawna marudzi że nie leci tyle ile on chce. Piję
Karmi i herbatki, a mleka niewiele więcej.Wiem że mniej karmienia to mniej
mleka, ale nie chcę żeby zanikło, a miesiączka to efekt sygnału dla organizmu
żeby produkował mniej mleka. Wyczytałam tu na forum że podczas miesiączki
jest mniej mleka, ale chce mi się płakać, że to już koniec. W sumie sama
sobie jestem winna że wprowadziłam już od 6 miesiąca (mój powrót do pracy
napół etatu) 6 posiłków bez mleka - kaszki, owoce, warzywa, mięso, to i mniej
karmienia piersią. A teraz to juz prawie wcale, Wygląda na to że mogłabym już
nie karmić i nic by się nie stało.... Ale ja chcę karmić. teraz odstawić to
za wcześnie, przecież maly zawsze uwielbiał cyca, to dlaczego miałby przestać?
Boże już nie wiem już się rozkleiłam. Co ja mam zrobić?