magounia
10.08.06, 18:15
Po pierwsze witam, bo jestem 1 raz na Waszym forum.
Mam córeczkę (jutro skończy 1 miesiąc).
Dziś zaczęłam się zastanawiać nad przyczyną jej prawie nieustannego płaczu.
Po przebudzeniu mała dostaje jeść, ssie 5-10 min (bardziej 5 min chociaż czasami zdarzało jej się dłużej), potem problem z kupą (płacz,...), trochę aktywności i ziewanie, zmęczenie czyli czas na sen. Jeszcze do niedawna w miarę ładnie zasypiała, ale od jakiegoś czasu zaczyna się mocno denerwować i płakać (płacz brzmi jakby chciała jeść), czasami podam jej drugą pierś ale w tym systemie jadłaby co 1 godzinę. Pozatym nawet jak zje ponownie to nie może zasnąć, jedynym wyjściem jest spacer, który zaczyna się histerycznym płaczem. W nocy jak już uśnie, je co 2,5 do 4 godz.
I tak się zastanawiam, czy mam mało pokarmu i ona się nie najada?