Dość dobrych rad od rodziny.

27.09.06, 11:06
gdzie się nie obejżę, gdzie nie pójdę, do rodziny, znajomych wszyscy wypytują
mnie czy daję małej do picia herbatkę koperkową, wodę do picia. Odpowiadam,
że nie. Każdy się wtedy oburza, co ze mnie za matka!!! Bo tak się kiedyś
robiło, a to się nie zmienia. Nawet sąsiadki mnie pouczają, już nie mogę!!!
Czy Wy także dostajecie takie "dobre rady" dotyczące karmienia??? Na jaki
jeszcze pomysł znajomi (rodzina) mogą wpaść?
    • scorpio771 Re: Dość dobrych rad od rodziny. 27.09.06, 11:07
      He... ostatnio uczepili się mnie, ze za długo karmię - 15 min. Przecież nie
      zabiorę małej cyca jak chce!
      • dagmama Re: Dość dobrych rad od rodziny. 27.09.06, 11:29
        Człowiek ma wrażenie, że wszystko robi nie taksad
        Ciężko przekonać, że mleko mamy naprawdę wystarczy.
        U mnie były jeszcze wyrzuty, że glukozy do picia nie daję. No i za długo
        karmiłam - ponad dwa lata.
        Gdybym słuchała rad, karmiłabym kilka miesięcy, bo "przecież trzeba dokarmić, on
        się nie naje tym twoim mlekiem", święta herbatka koperkowa i glukoza oraz smoczek.
        Laktacja by mi zanikła.
    • rusalka_blotna Re: Dość dobrych rad od rodziny. 27.09.06, 18:04
      Tak,dobre rady tesciowej,sasiadow,obcych ludzi na spacerze to
      przeklenstwo.Mojej tesciowej,ktora opiekuje sie coreczka gdy ja jestem w pracy
      dalam do przeczytania ksiazke,bo przynosila mi rady od pani Stasi z
      warzywniaka.Byla to ksiazka "Pierwszy rok z zycia dziecka"Niestety,przeczytala
      tylko jeden rozdzial...
    • mariejo Re: Dość dobrych rad od rodziny. 27.09.06, 20:57
      Mnie to czesc robi uwagi ze zbyt dlugo karmie a z kolei druga czesc mowi ze
      powinnam przynajmniej karmic 1,5 roku bo z doswiadczenia wiedza ze dzieciaki sa
      zdrowsze...
    • molowiak Re: Dość dobrych rad od rodziny. 27.09.06, 22:44
      to mów im to co chcą usłyszeć, albo usmiechaj się tajemniczo i rób swoje smile
      • annaparzonka Re: Dość dobrych rad od rodziny. 27.09.06, 23:40
        Mi to powtarzaja ze za długo karmie mała piersia 18 miesiecy ze ona już jest
        duza , do tego jak jej daję kaszki na wieczór to na to też jest za duza i juz
        takich rzeczy nie powinna jesc tylko kiełbache do reki i idz sobie, jak zjesz do
        dobrze jak nie to twój problem.
    • budzik11 Re: Dość dobrych rad od rodziny. 28.09.06, 11:31
      Nie, rad nie dostaję, moja mama tylk ozasugerowała kiedyś, że może powinnam
      przepajać, ale uświadomiłam ją, że nie trzeba poić dodatkowo dziecka karmionego
      wyłącznie piersią (ona nie karmiła, więc nie wiedziała). Za to jak byliśmy u
      teściów, to teściowa terroryzowała mnie ścisła dietą, bo powiedziała, że pod
      jej dachem nie będę jeść niezdrowo jak karmię piersią, żeby się dziecku krzywda
      nie stała. Więc nie dostawałam ŻADNYCH surowych warzyw ani owoców (warzyw w
      ogóle żadnych, bo to była zima, więc były tylko przetwory typu ogórki kiszone,
      czy papryka konserwowa, a świeże - przecież pomidory uczulają, sałata to sama
      chemia, a kapusta jest wzdymająca; z owoców mogłam liczyć jedynie na pieczone
      jabłko, bleeee). I tak przez 2 tygodnie. Dodam, że teściowa też nigdy nie
      karmiła piersią, a wszystkich wiadomości dostarczała jej jej córka, któa nawet
      w ciąży nigdy nie była, tylko naczytała się gazetek dzieciowych...
      Dziś moja mama zszokowała się, jak się dowiedziała, że ja karmię córkę w nocy
      piersią. "Przecież w nocy karmi się tylko do 3 miesięcy!!!"
      • scorpio771 Re: Dość dobrych rad od rodziny. 29.09.06, 08:38
        No tak, najlepiej chyba żyć powietrzem. Ostatnio moja matka dumnie stwierdziła,
        że jak miałam 5 miesięcy to kiełbasę wcinałam i chleb ze skwarkami - chwała jej
        za to!?! Powinna się cieszyć, że nic mi nie było. Zauwazyłam, że te "starsze"
        pokolenie było wychowywane w inny sposób i nie dopuszcza do siebie, że czasy
        się zmieniły, szczególnie medycyna. Teraz lekarze po wielu doświadczeniach
        wiedzą lepiej niż kiedyś co podawać naszym małym pociechom.
      • moniaolsz Re: Dość dobrych rad od rodziny. 27.10.06, 22:24
        A z tym dopajaniem to sama nie wiem, bo jak wychodzilam ze szpitala z malym
        wtedy jeszcze karmilam piersia) to lekarz kazal przepajac woda lub z dodatkiem
        glukozy. Ale moze dlatego, ze wtedy upaly byly.

        --
        Krzyś
        Nasz Aniołek
    • mamapiotrka Re: Dość dobrych rad od rodziny. 07.10.06, 19:57
      U nas to samo, jadę do teściów nie częściej niż raz w miesiącu, bo po prostu
      ledwie wytrzymuje ich wspaniałe rady: nie karm już piersią, bo dziecko w tym
      wieku powinno jeść inne rzeczy (15 m-cy), daj do rączki kiełbaskę, daj
      czekoladkę i ciasteczka. A jak nie ma apetytu, to dzwaj czekoladowe ciasteczka,
      niech coś je.... A poza tym: uważaj bo się przewróci X 100, ubierz go bo mu
      zimno X 100, ucz go mówić x 100.... no po prostu wysiadam. Dożo w życiu
      widziałam, ale ta głupota mnie tak przygniata, że ledwo żyję po każdej
      wizycie... Acha, jak mały miał miesiąc i złapał katar, kazała mi go nasmarować
      spitytusem. Kiedy powiedziałam, że takich malutkich dzieci nie można spirytusem
      smarować (wtedy jeszcze byłam na etapie delikatnego tłumaczenia), to doradziła
      smalec. No ludzie... ręce opadają.
    • mamapawelka1 Re: Dość dobrych rad od rodziny. 09.10.06, 01:47
      A ja mam teściową mieszkającą z nami,która nie przyjdzie wziąć wnuczka na ręce
      lub tak po prostu tylko po tożeby mnie pouczać jak mam postępować z dzieckiem,
      cytuje jej słowasadJa nie wiem żeby ten dzieciak sam nie potrafił się zabawić,ja
      to dałam pajde chleba i do łóżeczka posadziłam i siedziało a ty go tak
      nauczyłaś)albo(kto to słyszał żeby roczny dzieciak w pieluchy robił moje to
      posadziłam na nocnik i godzinamim z zabawkami siedzieli a ja mogłam w tym czasie
      obiad ugotować)(Odzwyczaj go od tego cycka on już ma rok i powinien być nauczony
      żeby zasypiać samemu a nie ty środek dnia ty kładziesz się z nim na cyca)To jest
      koszmar mieć taką zacofaną i oziębłą teściową.Ja w odróżnieniu od niej dam
      mojemu dziecku więcej miłości i czułości i będe karmić aż Pawcio sam zdecyduje
      kiedy się odstawić.Ja też uwielbiam go karmić i sprawia nam to obojgu dużą
      radość.Ale się na gadałam aż mi ulżyło.
      Serdecznie pozdrawiam wszystkie mamy i nie dajcie się głupim radą teściowych czy
      sąsiadek.

      • moniaolsz Re: Dość dobrych rad od rodziny. 27.10.06, 22:22
        Oj te dobre rady... U nas jest troche inna sytuacja bo ja karmie butelka ale jak
        tylko spotykam np. sasiadki (rodzina jakos sie nie wtraca) po pytaniu czy to
        chlopiec czy dziewczynka, kolejne jest czy karmie piersia. Jak mowie, ze nie to
        slysze pelno dobrych rad, pouczen i pytan dlaczego nie. Strasznie wkurzajace a
        ja jestem chyba za grzeczna zeby odpowiedziec, ze to nie ich sprawa.

        --
        Krzyś
        Nasz Aniołek
Pełna wersja