metody na odstwienie dziecka od piersi

06.01.07, 21:33
Bardzo prosze o pomoc. Jestem juz na skraju wyczerpania. Moj 22-miesięczny
synek poprostu doi mnie przez cały dzień. Budzi się po kiilka razy w nocy do
piersi - w ciągu dnia dopomina się ostatnio średnio co pół godziny. Proszę
może ktos mi poradzi ci robić. Tlumaczenie mu że nie może dostać piersi
powoduje u niego spazmy płaczu trwające godzinami- wtedy rezygnuję i
przystawiam go jak zwykle.Kiedyś słyszłam że jest jakiś preparat do
smarowania piersi zniechęcający dziecko - w aptekach nic o nim nie wiedzą.
Proszę doradźcie.
    • joasiiik25 Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 07.01.07, 11:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=54621773


      poczytaj

      pozdr
    • karolina33331 Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 11.01.07, 08:10
      Ja miałam identyczny problem z moją córką. Kiedy córka miała 20 miesięcy
      lekarka stwierdziła u mnie wyczerpanie fizyczne i psychiczne - niemal ni e
      spałam w nocy. I ...poradziła mi GENIALNE rozwiązanie: lek doustny na
      zatrzymanie laktacji, niestety nazwy już n ie pamiętam. Jest to świetne
      rozwiązanie, ponieważ kiedy zaczniesz go zażywać nie możesz karmić dziecka...Ja
      3 noce spędziłam z córką w fotelu bujanym i moja córka przeszła to świetnie,
      nawet nie płakała specjalnie...i zaczęła przesypiać całe noce..Nie odwlekaj
      sprawy bo się wykończysz...Pamiętaj każdy dzień działa na Twoją niekorzyść...
    • aleksandrakula Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 11.01.07, 08:37
      mogę ci podac jeszcze jedna metode (może niezbyt estetyczną ale skuteczną),
      która działa u mojej drugiej już córeczki: posmaruj piers czymś, np. miodem,
      musztardą, itp.Po czym pokaż piers dziecku, mówiąc przy tym ,że "niestety,
      cycus się zepsuł". Niech mały nawet spróbuje, zapewne sam dojdzie do
      wniosku,że "cycuś" sie rzeczywiscie zepsuł.A jednoczesnie nie bedzie sie czuł
      odrzucony, nie bedzie zrozpaczony, ze mama mu nie daje piersi.Dodam,że pierwsze
      dziecko tez karmiłam dwa lata i ta metoda poskutkowałą, choć przez tydzień
      chodziłam posmarowana smile, dtuga córka tez pozytywnie reaguje na te metodę.
    • aborusia Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 11.01.07, 09:16
      U mnie też podziałała musztardasmile Synka odstawiłam od piersi w wieku 18
      miesięcy i dokładnie już wtedy rozumiał, że coś z mleczkiem jest nie tak.
      Spróbował nawet, ale sie skrzywił i więcej nie chciał. Nawet nie musiałam się
      smarować po raz drugi - wystarczyło przypominać, że mleczko się zepsuło. Płakał
      jedną noc a następne juz prawie całe przesypiał.
      Teraz czeka mnie odstawianie córci - skończyła rok i mimo, że szkoda mi jeszcze
      ją odstawiać to juz poprostu nie mam siły. Nie wiem jak mi z nią pójdzie bo
      jeszcze jest chyba za mała, żeby zrozumieć, że mleczko jest "bee"
    • lilithh Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 11.01.07, 14:29
      Niczym nie smarowałam. Po prostu kiedy miałam już naprawdę dość
      wiecznego "cysiania" - młody kończył właśnie 24 miesiące, a każdej nocy budził
      sie kilkakrotnie i nie było takiej opcji aby mu odmówić należnej porcji -
      wytłumaczyłam mu pewnego wieczoru że cycuś się zepsuł i mleczka nie będzie. I
      że od dziś będziemy tylko tulili, zawsze kiedy będzie chciał...

      Młody przyjął informację zaskakująco dzielnie. Przyznam że byłam w niemałym
      szkou, bo sądząc z jego dotychczasowego przywiązania do "cysia" nastawiałam sie
      na wielką tragedię, krzyki, wrzaski i nieprzespane noce. Nic z tych rzeczy!
      Raz czy dwa razy troszkę pochlipał, naprawdę troszkę. No i przez kilka tygodni
      co jakiś czas pokazywał paluszkiem na pierś i ni to pytał, ni to stwierdzał
      (bardziej stwierdzał, z ledwo dostrzegalną nutką żalu w głosie) - "cysi psute?"
      I tyle smile
    • jola_ep Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 11.01.07, 14:37
      > Tlumaczenie mu że nie może dostać piersi

      Nie tłumaczy się, że nie może, tylko pokazuje się, że ma coś lepszego. Mój synek porzucił mnie dla kiełbasy wink

      W wieku około 1,5 roku zawsze jak chciał ssać, to proponowałam mu coś innego: przytulanie, jedzenie, picie, zabawę: nie używałam słowa "nie". Nie zawsze, ale czasem szedł na zastępstwo. Nie przeciągałam długo sprawy. Jak miała być pierś, to była. Ale z czasem ograniczył się tylko do karmień w okolicy snu (przed, po, w nocy) i moich powrotów z pracy.
      A synek mojej kuzynki, choć domagał się piersi gwałtownie i często, przestał, jak podsłuchał, gdy opowiadam jego mamie, jak mój synek (znany mu dobrze) zaprzestał ssania wink

      Pozdrawiam
      Jola
      • mj69 Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 11.01.07, 15:50
        Piołun!
        Karmiłam mojego trzeciego syna 2,5 roku i nic nie pomagało w odstawieniu.
        Pewnego dnia po prostu posmarowałam sutki odrobiną wywaru z piołunu, to tak
        gorzkie, że Syniowi na zawsze odechciało się cycusiać. Wystarczy po prostu
        zamoczyć opuszek palca w wywarze z piołunu i posmarować sutki.
        JT
        • jimmy1979 Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 12.01.07, 21:23
          no dobrze a jesli dziecko ma 8 miesiecy i nie chce jesc zupek kaszek itp. tylko
          chce mleczko, co wtedy? jak je odstawic?
          • noemip Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 13.01.07, 21:15
            Odstawiać czy przekonać, żeby zaczęło jeść coś poza mlekiem?
            Są takie dzieci, które bardzo długo nie chcą nic jeść poza cycem. Niestety
            trzeba wtedy zrezygnować z prób na tydzień, dwa i potem spróbować podać coś
            innego. Dziecku nic się nie stanie.
            Moja córeczka miała 10 m-cy, jak zaczęła jeść coś regularnie poza cycem, ale
            niestety nie dlatego, że nie chciała jeść, ale z powodu alergii. Potem, jak
            udało się znależć odpowiednie produkty, bardzo szybko sama przeszła z papek
            na "normalne" jedzenie w kawałkach.
            Możesz też spróbować ściągnąć trochę mleka i dodać do posiłku, może wtedy
            będzie miał (z punktu widzenia dziecka) lepszy, bo znany smak.
            Natomiast jeśli chcesz całkowicie odstawić od piersi, to wprowadź najpierw
            mleko modyfikowane i dopiero potem pozostałe produkty.
          • zloco Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 18.03.07, 12:10
            nie chce jeszcze odstawiac syneczka od piersi ale powinien zaczac jesc inne
            jedzonko, kaszki, owoce...natomiast maly na wszystkie proby podania czego innego
            poza piersia reaguje histerycznym placzem, czasem sie krztusi jakby mial
            wymiotowac. co robic?synus ma 7 miesiecy
    • just351 Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 14.01.07, 22:45
      Mojego syna odstawiłam gdy dokładnie skończył 2 lata. Wcześniej smarowałam
      piersi keczupem, ale to na niego nie działało, bo ścierał rączką i ssał dalej.
      Wpadłam na kolejny genialny pomysł i posmarowałam sutki fioletem. Mały jak to
      zobaczył był zniesmaczony powiedział be i sam nie chciał ssać. Oczywiście w nocy
      budził się nadal ale podawałam niesłodzoną herbatkę i powoli wyleczył się z
      piersi. Pozdrawiam.
      • nie_wiem_nie Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 15.01.07, 14:25
        karmiłam ponad dwa lata, kiedy musiałam odstawić posypałam pierś pieprzem
        jednak moja córka strzepnęła go i ssała. Potem wpadłam na pomysł, aby posypać
        kwaskiem cytrynowym, tego nie dało się dobrze zetrzeć. Namawiam jednak na jak
        najdłuższe karmienie, po pierwsze wygoda, po drugie samo zdrowie, po trzecie
        duża oszczędność, po czwarte ja odczuwałam po prostu przyjemność z karmienia.
        Dotyku malutkich rączek i wzroku wpatrzonego w ciebie niec nie zastąpi.
        • yiako Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 15.01.07, 23:05
          Karmienie córeczki przerwałam tez ok 22 miesiąca, a zważywszy na to jakim była
          potwornym ssakiem przylepionym do piersi( w dzień i w nocy,do usypiania)myślałam
          ze tego nie zdołamy zrobic bezboleśnie i w miare spokojnie, ale jednak udało
          sie. Mój sposób, żeby było tak normalnie i bez przeżywania dziecka, to była
          głównie perswazja jak to cycus boli, że jest chory, że nie ma już mleka, itp.,
          nigdy nie mówiłam że po prostu nie dam, zawsze coś wymyślałam żeby coraz mniej
          ssała, ale to trwalo już miesiącami,musiałam uciec sie do bardziej radykalnych
          sposobów, posmarowałam piersi sokiem z kiszonej kapusty,kwaśne i śmierdzi no i
          poskutkowało!!! wystarczyło że raz wzieła do buzi i stwierdziła że cycus chory i
          od tamtej pory ani razu, smarowałam przez jakies dwa, trzy dni. Oczywiście był
          potrzebny jescze kontakt z piersią przytulała sie,oglądała, trzymała pierś,
          mówiła że chory, od tamtej pory zaczęła też pic mleko modyfikowane, wczesniej
          prawie wcale nie chciała (no bo było lepsze). Tak jak piszecie jest to naprawde
          wspaniałe taki kontakt z dzieckiem podczas karmienia, ale nastepuje ten moment
          pożegnania i trzeba się z nim zmierzyc, ale chyba nie jest aż tak bardzo trudno,
          życze powodzenia
          • renamik Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 17.01.07, 19:15
            Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Cieszę się że było ich az tyle.
            Dzisiaj dopiero znalazlam czas aby tu zajrzeć. Z pewnością wypróbuję polecanych
            metod. Tylko jakoś robi mi się smutno na myśl,że bedę musiała uciec się do
            takich drastycznych rozwiązań i trochę mi żal rozstania z karmieniem. Chyba
            będzie mi jeszcze bardziej trudno odzyczaić się od karmienia niż mojemu
            maleństwu. Pozdrawiam serdecznie.
            • fizula a może by tak niemetodycznie... 18.01.07, 01:11
              A może by tak niemetodycznie, tylko bardziej w zgodzie z prawdą: "że pierś
              zmęczona", "że tak, ale później, teraz masz...", "że wolałabym, żebyśmy się
              teraz pobawili, pamiętasz swoją ulubioną zabawę w...?"
              Niemetodyczne, ale na pewno z miłością będzie pozwolić dziecku na baaardzo
              stopniowe rezygnowanie ze ssania. Gdy czasem trzeba przeczekać trudne momenty
              jeszcze gorliwszego ssania, zwłaszcza w chorobie.
              Normalna stopniowa rezygnacja z piersi przez dziecko będzie też możliwa, gdy ze
              ssania nie zrobimy owocu zakazanego. A wiadomo, że owoc zakazany smakuje
              najbardziej.
              I jeszcze z miłością czyli stanie po stronie dziecka: niepozwolenie na
              zawstydzanie karmieniem, zrozumienie które karmienia mogą być najważniejsze dla
              dziecka (i zostawienie ich najdłużej: np. te przed spaniem gdy, największe
              zmęczenie).
              No i dużo cierpliwości, obserwowania reakcji dziecka czy nie cierpi ono ponad
              miarę, czy nie rozpacza, choć bez jakiegoś przewrażliwienia.
              Ale żeby w takim stylu odstawić od piersi na pewno trzeba trochę wiary we
              własne dziecko, że będzie ono umiało dojrzeć do rozstania z piersią. Dużo
              czułości i zrozumienia reakcji dziecka.
              >Tylko jakoś robi mi się smutno na myśl,że bedę musiała uciec się do
              > takich drastycznych rozwiązań i trochę mi żal rozstania z karmieniem. Chyba
              > będzie mi jeszcze bardziej trudno odzyczaić się od karmienia niż mojemu
              maleństwu.
              A dlaczego musisz? To forum właśnie ma za zadanie przekonywać, że jesteśmy
              wolnymi ludźmi: i karmić, i zakończyć karmienie możemy, ale nie musimy.
              Może warto jeszcze przeliczyć bilans zysków i strat, i dopiero wtedy decydować,
              co akurat dla Was lepsze.
              Pozdrawiam!
              • fizula Re: a może by tak niemetodycznie... 18.01.07, 01:59
                Acha, spojrzałam jeszcze w jakim wieku jest Twój synio. Mój luby dzieciak mając
                2 latka też był wielkim fanem ssania piersi. Ale od tego wieku już sam
                stopniowo rezygnował, chociaż "dopomogłam" mu w tym jedną rzeczą:
                # nauką zrozumienia, że "ssanie to nie spanie", dzięki czemu w szybkim tempie
                nauczył się przesypiać całe noce; otóż w wieku 2 lat Daniel zasypiał jeszcze
                klasycznie przy piersi; a dziecko, gdy się przecknie w nocy (a takich
                przecknięć jest niemało) chce być w tej samej sytuacji, jak było gdy usypiało;
                dorośli też tak mają: skoro zasnęłam w łóżku na poduszce z mężem, to jak się
                obudzę w nocy, to oczekuję, że też tam będę, a nie na dworze na ławce ze
                znajomą; stąd dziecko usypiające przy piersi warto samemu zachęcić wieczorem do
                ssania (gdy jest na tyle zmęczone, że gotowe do spania, ale nie przemęczone),
                ale nie dać mu zasnąć przy piersi przypominając, żeby possał jeszcze (tak
                tak!); gdy już na pewno nie chce ssać dziecko, proponujemy, że się położymy i
                przytulimy (wtedy dziecko oczywiście będzie oczekiwało w nocy, że będziemy
                blisko gdy się przecknie); początkowo może być dziecku trudno zrozumieć co to
                znaczy, że "ssanie to nie spanie" (czyli że nie zasypiamy przy piersi), ale
                nasza gotowość i zachęcanie go, żeby najpierw nassało się dowoli ułatwia mu
                podjęcie nowego sposobu zachowania. Nie wiem,czy dobrze wyjaśniłam mój tok
                myślenia. W praktyce zadziałało to bardzo dobrze.
                W tym wieku miesiąc czy kilka miesięcy to czasami bardzo dużo. Za jakiś czas
                mogłoby się okazać, że namówienie dziecka na jakieś doroślejsze zachowania
                okazałoby się stosunkowo łatwe. Nie warto pozwalać dziecku na "spazmy płaczu
                trwające godzinami", bo w ten sposób dziecko traci poczucie bezpieczeństwa i
                jeszce gwałtowniej się będzie domagać piersi, swojej bezpiecznej ostoi, którą
                zna od zarania.
                Kobiety, miejcie litość nad swoimi dziećmi: a Wy byście chciały sobie possać
                piołun? Brrr, aż mnie zatrzęsło...
                Szczęśliwego podejmowania decyzji życzę!
                • renamik Re: a może by tak niemetodycznie... 19.01.07, 21:55
                  Cały czas czuję gdzieś podświadome, że to jeszcze nie jest czas aby odciąć
                  całkowicie moje maleństwo od piersi. Słysze jednak wokół, ze to niewiarygodne (
                  chyba nawet niestetycznie i niemorale) aby dwulatek był karmiony piersią.
                  Przyznaję, że nachodzą mnie dośc często chwile zwątpienia tak jak wtedy, gdy
                  rozpoczęłam ten wątek, kiedy jestem zmęczona , niewyspana i po raz
                  pięćdziesiąty ósmy wyciągam , czasem przez sen swoje powyciągane i obolałe
                  piersi. Ale z drugiej strony, gdy mój synek czeka na mnie w oknie z
                  utęsknieniem gdy spóźnię się choć kwandrans z pracy i z takim szczęściem i
                  zadowoleniem przytula sie do mojej piersi popijając swoje ulubione mleczko
                  ogarnia mnie czułość i jakoś nie mogę sobie wytłumaczyć ,że powinnam mu tego
                  zabronić. Może przyjdzie ten moment, że dojrzeje do tego aby bezboleśnie
                  zrezygnować ? Wszelkie próby tłumaczenia, że cycuszek boli itp nie przynoszą
                  żadnych rezultatów. On tego nie jeszcze nie rozumie. I dlatego mam poważne
                  watpliwości co powinnam zrobić. Pragnę tylko Jego dobra, nie chcę Go skrzywdzić.
    • fizula Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 21.01.07, 22:43
      Nie krzywdzisz swojego dziecka przedłużając jego karmienie, skoro widzisz, że
      może nie być jeszcze zdolny do spokojnej rezygnacji ze ssania. W tym wieku 1-2-
      3 miesiące bardzo dużo znaczą. Cierpliwe przeczekanie takiego "ssącego" kryzysu
      może spowodować, że dziecko zacznie ssać w bardziej akceptowalny sposób albo
      jeszcze bardziej "wydorośleć".
      Życzę trafnej decyzji i zupełnie rozumiem wątpliwości.
    • margolcia1111 Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 22.01.07, 23:20
      odstawiałam córcię w wieku 14 m-cy metodą z dnia na dzień. wieczorem dostała
      mleczko z butelki i spała ok 5-6 godzin, co wcześniej było marzeniem.
      stosowalam też homeopatyczny syrop Sedelia (wskazania: trudności z
      zasypianiem, niespokojny sen)kosztok.14 zł.polecam
      • hanna26 Re: metody na odstwienie dziecka od piersi 23.01.07, 00:20
        A ja mam dla Was jeszcze inny sposób: preparat zwany "gorzkim paluszkiem". To
        taka mała buteleczka z pędzelkiem, podobna do buteleczek od lakieru do
        paznokci. Kupuje się coś takiego w aptece z przeznaczeniem dla dzieci, które
        obgryzają paznokcie. Preparat po posmarowaniu natychmiast wysycha,
        pozostawiając po sobie niesamowicie gorzki smak. Gdy moja starsza córka
        (obecnie 4 lata) miała 1,5 roku, posmarowałam sobie tym preparatem sutki. Ona
        posmakowała, skrzywiła się - rozpłakała i więcej nie próbowała. Płacz trwał dwa
        dni, po czym dziecko zaponiało o piersi. Teraz przygotowuję się powoli do
        odstawienia młodszej (15 miesięcy). Pediatra mi poradziła, żeby to zrobić na
        jakimś wyjeździe, bo wtedy dziecko z reguły mocniej i lepiej śpi, jest
        zafascynowane itd. Coż, za parę dni wyjeżdżamy w góry. Biorę ze soba "gorzki
        paluszek" i będziemy próbować.
    • renamik ReOdstawilam -hanna26 dziękuję 04.02.07, 13:52
      Bardzo Dziekuję za podsunięcie metody gorzkiego paluszka. Miałam duze opory,
      ale po kilkudniowym maratonie przystawiania małego co pół godziny na jego
      rozpaczliwe płaczliwe prośby zdecydowalam się wczoraj na posmarowanie piersi
      tym specyfikiem. Nie chcę zapeszć ale jest lepiej niż myślałam. Synek spóbował
      2-3 razy i sam mówi, że cycus jest be. W nocy płakał kilka razy ale też jakoś
      minęło. Może to co teraz napiszę spotka sie z krytyką, ale naprawde jestem
      przekonana że zrobiłam to dla dobra dziecka. Moge go teraz normalnie
      przetulić . Wcześniej to nie było możliwe- od razu szukał piersi. Moge się z
      nim bawić, czytać mu bajkę. Do tej pory w piesi szukał uspokojenia, bardziej
      służyła mu za smoczek niż źródło pokarmu. Moze za wcześnie na takie wnioski,
      ale jestem przeświadczona, że zrobiłam słusznie.
      • jola_ep Re: ReOdstawilam -hanna26 dziękuję 04.02.07, 14:00
        > Moze za wcześnie na takie wnioski,
        > ale jestem przeświadczona, że zrobiłam słusznie.

        I to jest bardzo ważne smile))

        Pozdrawiam
        Jola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja