czynniki odpornościowe w mleku matki

09.01.07, 13:42
Nie tak dawno, bo w 2006r ukazała się nowa książka pt. "Karmienie piersią.
Podręcznik" (red.)M.Nehring-Gugulskiej i M. Żukowskiej-Rubik. Ja ją mam od
mojej położnej zaledwie od października z kongresu organizowanego przez
fundację Rodzić po Ludzku.
Są tam dwie nowości: dotyczące odkrycia w anatomii gruczołu i nowe siatki
centylowe opracowane o populację dzieci karmionych piersią dostępne na
stronie:
www.who.int/childgrowth
Mi osobiście bardzo się podoba usystematyzowanie czynników odpornościowych
występujących w matczynym mleku.
Z mojej obserwacji wynika, że bardzo narażone na choroby są dzieci, gdzieś
między 1,5 a 4 rokiem życia. Niemowlę jeszcze wszystkiego nie dotyka, bo jest
pod kuratelą rodzicielską, a takie dzieciaczek w wieku poniemowlęcym wszędzie
się wciśnie wszystko zbada wszelkimi zmysłami, a więc buzią również. A
rodzicowi (zwłaszcza pierwszego dziecka) wydaje się, że skoro delikwent
samodzielnie chodzi, mówi, to jest taki super dojrzały. Czas go oduczać
ssania, bo już go nie potrzebuje. Nic bardziej błędnego. Pod względem
umysłowym wydaje się bardzo rozwinięty, samodzielny ale jeszcze 2-3latek
emocjonalnie bardzo potrzebuje zależności, bliskości.
Wydaje mi się, że właśnie w okresie odstawiania, zakańczania karmienia, czy
od dziecka płynie ta inicjatywa czy od matki warto sobie przypomnieć, że to
nasze mleko ma wtedy wyjątkowo dużo właściwości odpornościowych. Warto, żeby
tego oddzielenia dziecka od matki nie dokonywać zbyt pochopnie, zbyt szybko,
żeby właśnie pomóc i przez tą końcówkę uodpornić się dziecku. Nie ma co więc
zbytnio przyspieszać. Pośpiech i zniecierpliwienie nie są zwykle dobrymi
doradcami, bo zwykle dziecko i bez tego samo z siebie przeżywa wiele napięć,
wyzwań, zniecierpliwień. Zuważyłam, że niektóre dzieci są tak bardzo
taktowne, delikatne, że widząc, że mamie to karmienie już "nie leży", nie
pasuje (niecierpliwi ją to), to chociaż jest jeszcze bardzo małe (drugi rok
życia), to potrafi ograniczyć swoją potrzebę ssania jedynie np.do nocy. Inne
dzieciaczki z kolei będą tym bardziej się domagać, im bardziej widzą, że im
się coś ogranicza. I dla mamy stopniowość w zakańczaniu karmienia jest
lepsza, bo dla piersi jest to naturalne, nie trzeba się na nowo trudzić z
przepełnieniem piersi.
W drugim i trzecim roku karmienia piersią widać naocznie, że mleko matki ma
mnóstwo czynników przeciwinfekcyjnych, gdyż w czasie choroby, ale też
gorszego samopoczucia dzieciaczki dobrowolnie rezygnują z innych posiłków. Po
chęci ssania poznawałam, kiedy Daniel zaczyna chorować, gdyż tracił apetyt na
inne jedzenie, ale wtedy tym więcej ssał.
To sobie wymieńmy, co też takiego interresującego jest w naszym mleku, że z
odstawianiem nie ma co się spieszyć, dzieciaczki i tak pięknie dorastają do
pożegnania z mamusinym mlekiem:
#SIgA czyli immunoglobulina sekrecyjna, która tworzy główną barierę na
śluzówce zwłaszcza układu pokarmowego i oddechowego i umożliwia różnorodą
walkę z wirusami i bakteriami; najwięcej jest tej SIgA właśnie podczas
odstawiania (stopniowego zmniejszania się wydzielania mleka) oraz w siarze
(ale to wszyscy wiedzą);
#nukleotydy, m.in. kwasy nukleinowe, nukleozydy, nukleotydy;
#glikany, zwłaszcza mucyna, niektóre oligosaharydy;
#cytokiny; tu m.in. znajdują się czynnik wzrostu nabłonka, nerwowy czynnik
wzrostu, insulinopodobny czynnik wzrostu, czynnik migracji mikrofagów;
wspomagają odpowiedź zapalną m.in. interleukiny 1 i 6 (IL-I, IL-II), czynnik
martwicy nowotworu (TNF), interferon gamma;
#laktoferryna m.in. przez wiązanie żelaza;
#lizozym;
CDN. (muszę wychodzić)
Może też warto sobie przypomnieć stary wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=13974548&v=2&s=0
    • falafala Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 09.01.07, 14:04
      > Są tam dwie nowości: dotyczące odkrycia w anatomii gruczołu i nowe siatki
      > centylowe opracowane o populację dzieci karmionych piersią dostępne na
      > stronie:
      > www.who.int/childgrowth
      NO wreszcie bo zawsze interesowalo mnie prawdziwe siatki dotyczace dzieci
      karmionych piersia, tylko nie jestem w stanie otworzyc rzadnego pliku PDF ze
      strony WHO, czy sie komus otwieraja?
      • asia889 Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 09.01.07, 15:50
        Falafala, mi się otwierają. Spróbuj jeszcze raz.

        A mnie zawsze interesowało jak to jest z tymi przeciwciałami odpornościowymi w mleku matki i wogóle jaka faktycznie jest jego wartość. Od lekarzy słyszałam, że mleko powyżej roku nie ma już żadnych wartości (w co nie mogę uwierzyć) i ssanie służy jedynie zaspokajaniu potrzeb psychicznych dziecka.

        Obserwuję moje dzieci pod kątem jaki wpływ ma karmienie na odporność. I zauważyłam, że tak do ok. 9 miesiąca wcale lub prawie wcale nie chorują. Później niestety już tak. Teraz mam porównanie prawie 4 latków (już nie karmionych) z 15 mies. córką (jeszcze karmioną). Chorują podobnie. Może najmłodsza ciut łagodniej? Trudno mi to ocenić.
        • rybkaw Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 09.01.07, 17:31
          Jestem pod wrazeniem. Musze kupic te książkę. Interesuje mnie kwestia czynników
          odpornościowych w mleku , bo tez wkoło słyszę miłe słowa "twoje mleko niema
          zadnych wartości" (kurde - jest więc gorsze niz krowie suszone ..)I własnie
          zeby mieć podstawy naukowe do odpierania głupich tekstów .Bo ze moje mleko jest
          zdrowe dla mojej córeczki widze sama. Dziecko od 14 -tu miesiecy nie chorowało
          (miała tylko trzydniówke)i rozwija sie wspaniale!
    • anaj75 Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 09.01.07, 17:58
      No, właśnie a ja widzę zasadniczą różnice pomiędzy odpornością mojego synka,
      gdy jeszcze był karmiony (do 29 m.ż.) a chorowaniem, które zaczęło się po
      odstawieniu. Ogromną różnicę postrzegam tez w przechodzeniu przez infekcję
      niekarmionego już przedszkolaka teraz prawie 3,5 latka i wciąż zasysającego
      1,5 - roczniaka. Generalnie po maluchu choroby spływają - tzn. czasem ma
      odrobinę kataru, dzień gorączki a starszy przy tej samej infekcji - zapalenie
      ucha, oskrzeli, katar ropny.
      • katriel Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 05.11.13, 16:07
        > Ogromną różnicę postrzegam tez w przechodzeniu przez infekcję
        > niekarmionego już przedszkolaka teraz prawie 3,5 latka i wciąż zasysającego
        > 1,5 - roczniaka. Generalnie po maluchu choroby spływają - tzn. czasem ma
        > odrobinę kataru, dzień gorączki a starszy przy tej samej infekcji - zapalenie
        > ucha, oskrzeli, katar ropny.

        To się nazywa dowód anegdotyczny.
        U nas jest odwrotnie: po 4,5-latku przedszkolne infekcje spływają jak po kaczce
        (tydzień kataru, zero gorączki), a 20-miesięczny karmiony piersią brat od września
        miał już zapalenie płuc i zapalenie ucha.
    • fizula Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 10.01.07, 10:46
      Wiedza tych osób, które twierdzą, że po roku mleko matki przestaje mieć wartość
      jest "porażająca" czyli naprawdę żadna. Mi się wydaje, że wiele pań doktor
      czerpie więcej ze swojego życia osobistego w tej kwestii (czy same karmiły
      właasne dzieci) niż z solidnej wiedzy. Jak same nie karmiły albo karmiły bardzo
      krótko, a dzieci jakoś przeżyły czyli mleko modyfikowane nie jest tak bardzo
      trujące, według nich a na pewno bardziej godne polecenia niż matczyne mleko.
      Ostatnio spotkałam się z taką poradą lekarki by odstawić 7-miesięczne dziecko
      od piersi, bo ma lekkie zmiany alergiczne. Dla mnie rada szokująco niefachowa,
      równie "dobrze" mogłaby poradzić pani woźna z przychodni. Takie dziecko tym
      dłużej należałoby karmić piersią, bo nie jest uczulone na ludzkie białko, tylko
      na jakieś białko pochodzenia zwierzęcego albo roślinnego.
      W ciągu dalszym ograniczę się do samego wymienienia tych czynników, bo jest ich
      zbyt dużo, bym wszystkie opisała (zresztą zajrzyjcie do książki):
      #laktoperoksydaza;
      #fibronektyna;
      #proteina wiążąca witaminę B12.
      Wykazując się wielką mądrością Korczak nazwał mleko matki białą krwią, zawiera
      ona bowiem normalne komórki krwi, również odpowiedzialne za odporność:
      #limfocyty B i T;
      #makrofagi;
      #neutrofile;
      Nie wiem, jakie jest Wasze doświadczenie, ale moje jest takie, że jak ja
      chorowałam, to dziecko albo całkiem zdrowe albo wyjątkowo lekko
      przechorowywało. Tak było i teraz, bo trochę sobie pochorowałam w tamtym
      tygodniu, a Tosia pozostała okazem zdrowia.
      Bywajcie zdrowi!
      • falafala Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 11.01.07, 07:07
        > Wykazując się wielką mądrością Korczak nazwał mleko matki białą krwią,
        To musial, juz slyszec wczesniej wink, bo tak mleko matki nazywali arabowie w
        dawnych czasach, - kiedys czytalam jako ciekawostke smile
    • monika_oli siatki centylowe 10.01.07, 12:49
      Bardzo proszę pomóżcie mi je rozszyfrować, bo sobie nie radzę:]
      Czy jeżeli waga i wzrost dziecka klasuje się na górnej, czerwonej linii z
      cyferką '3' to jeszcze mieści się w ono normie dla danego wieku, czy już nie???
      • ik_ecc Re: siatki centylowe 10.01.07, 20:24
        monika_oli napisała:

        > Bardzo proszę pomóżcie mi je rozszyfrować, bo sobie nie radzę:]
        > Czy jeżeli waga i wzrost dziecka klasuje się na górnej, czerwonej linii z
        > cyferką '3' to jeszcze mieści się w ono normie dla danego wieku, czy już >
        nie???

        Gorna linia jest z cyfra "97" - 97% dzieci jest mniejszych/lzejszych. Dolna
        linia jest z "3" - 3% dzieci jest mniejszych/lzejszych.

        O ile wzrost i waga sa w tym samym centylu to wszystko ok - dziecko wazy
        odpowiednio do rozmiaru. Jesli sie plasuje w 97 centylu waga i wzrostem, to po
        prostu jest duze.
    • ik_ecc Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 10.01.07, 20:20
      Fizula, ogromne dzieki. Musze te siatki centylowe wydrukowac mojej lekarce, bo
      wg nich moje dziecko jest perfekt. wink (A wysyla nas wlasnie do specjalistow
      bo "zle przybiera na wadze".)
      Zabieram sie teraz za czynniki odpornosciowe.
      Ogromne dzieki za linka!
      • mann_a Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 02.11.13, 11:58
        Moje 16 miesięczne, wciąż kp, nigdy jeszcze nie było chore smile A wirus w domu był wielokrotnie. Raz czy dwa miała leciuteńki katarek jaki dwudniowy wymagający odciagnięcia 2 razy dziennie wink
        • dzieciaczki-3 Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 07.11.13, 23:01
          Zgadzam się, też to zauważyłam. Mój syn ma 22 miesiące. Ja byłam kilka razy konkretnie przeziębiona, on zdrów jak ryba. Raz chorował, ale wtedy mieliśmy w domu mały szpital sad
          Moje starsze dzieci karmiłam nieco ponad rok, ale podawałam też mleko modyfikowane sad( Oh, gdybym myślała wtedy tak jak teraz... żałuje.... A dzieciaki mi wtedy tak strasznie chorowały sad
          Pozdrawiam wszystkie mamy dk i ich cycoholików smile)
    • yuppiki Re: czynniki odpornościowe w mleku matki 14.11.13, 22:20
      wow, super informacje, dzięki. karmię syna ponad 2,5 roku i powiem szczerze, ze watpilam juz w sens kp. dziecko ma b. zadko infekcje, przechodzi je b. lekko, trwaja od kilku godz do doby, trafiaja się rowniez bezobjawowe wychwycone przy badaniu krwi.
Pełna wersja