melba76
15.01.07, 22:34
Hm....Godzinę temu dopisałam się, jako mama butelkowa, do niezbyt miłego
postu założonego przez inną mamę butelkową. Napisałam o swoich
doświadczeniach jako mamy butelkowej, swoich przekonaniach - a także szacunku
i wsparciu, jakie odczuwam wobec mam karmiących piersią, także długo.
Jednak sprawne cenzorskie cięcie nie umożliwiło mi przekazania większej
rzeszy forumowiczek tych słów. Ciekawa jestem, dlaczego, bo wątek , a już na
pewno nie moja wypowiedź - nie łamał żadnej zasady forum i był zgodny z
netykietą.
Przykre to i zastanawia mnie - na ile jednak jesteście tolerancyjne - choć
same tej rolerancji tak mocno się domagacie...
Szkoda, ze nie zrobiłam sobie kopii swojego posta, teraz piewrsza lepsza
osoba będzie mogła udowadniać, że "coś" w nim było nie tak.
No cóż, w takim razie z zadyszką i zygzakiem uciekając przed koszącym
cenzorskim rykoszetem - raz jeszcze - POZDRAWIAM WSZYSTKIE MATKI.