długie karmienie - małżeńskie obowiązki :-)

16.01.07, 09:32
WItajcie! Za miesiąc pewnie moja karmienei będzie długie, bo Mały skończy rok
i na pewno go nie odstawię, jest wielkim fanem piersi i alergikiem... Po
początkowych trudnościach z karmieniem, brakiem przyrostów itd., po
problemach z ząbkami (ma ich 10) i gryzieniem jest ok. Jedyny problem
to 'obowiązki małżeńskie"... czyli seks po prostu... Otóż jestem kompletnie
sucha i nie pomagają mi żele na bazie wody (Feminum, KY). Rozpacz mnie
ogarnia, nei wiem, co zrobić. Pytałam lekarkę, ale niewiele mi poradziła
(żele oczywiście). Wiem, że nie każda mama taki problem ma, ale może...?
pomżecie?
Kasia
    • fizula Re: długie karmienie - małżeńskie obowiązki :-) 16.01.07, 10:20
      Nie każda mama karmiąca ma taki problem naprawdę.
      A może mąż zechciałby pomóc przez dłuższe pieszczoty wstępne, przez większą
      cierpliwość, brak pośpiechu? Na pewno warto jakieś wstępy robić niekoniecznie
      zresztą tylko pieszczoty, dla nas kobiet ważna jest tzw. atmosfera, np. kolacja
      przy świecach, ciepła rozmowa itp.
      • kadewu1 Re: długie karmienie - małżeńskie obowiązki :-) 16.01.07, 10:55
        Wszelkie wstępy niestety niewiele pomagają, zaś o kolacji przy świecach itp. to
        będziemy mogli pomyśleć, jsk Młody pójdzie chyba na studia - on śpi maksymalnie
        2 godziny na raz, więc niestety, śpieszyć się trzeba, buu.

        K
        • skkalina Re: długie karmienie - małżeńskie obowiązki :-) 16.01.07, 11:03
          tak naprawdę, to polecam zwykłe oliwki dla dzieci i to na łechtaczkę a nie do
          środka. Problem tkwi raczej w napięciu psychicznym. 2 godziny na raz to
          stanowczo za mało. Czy młody autentycznie ssie w nocy, czy tylko potrzebuje się
          przytulić?
    • kakuba Re: długie karmienie - małżeńskie obowiązki :-) 16.01.07, 11:57
      też mam ten problem... ale jakos jestem w stanie to przeżyć... hmm.. faktycznie
      oliwka pomaga...
      mam jednak większe zmartwienie... niskie libido... (no po prostu mnie nie
      ciągnie do seksu, w sumie to robie do dla męża, żeby mu przyjemność sprawić, bo
      dla mnie to nie jest nieprzyjemne - tylko obojętne)
      pytałam lekarki - i mi powiedziała, że po urodzeniu dziecka tak się czasami
      dzieje (może się z czasem poprawić... ale nie koniecznie)
      wpływ ma na to:
      - karmienie
      - tabletki
      - zmęczenie, niewyspanie
      - chwilowa niechęć do ewentualnego nastepnego potomka wink
      - rozregulowane hormony po porodzie
      ech...
      I co z tym zrobić?
      • kadewu1 Re: długie karmienie - małżeńskie obowiązki :-) 16.01.07, 13:09
        Dzięki. Przyczyny są dla mnie raczej jasne, gorzej z leczeniem sad.
        Mały naprawdę musi zjeść w nocy. Naprawdę ssie. Tylko gdy jest chory nie je.
        Nie ograniczam mu, bo miał kiedyś dużą niedowagę i naprawdę walczyliśmy o każdy
        dekagram jego wagi.
        Libido nawet nie jest b. tragiczne, choć zmęczenie przeważa.
        K
    • moofka Re: długie karmienie - małżeńskie obowiązki :-) 16.01.07, 13:10
      jesli masz mozliwosc sprobujcie wyskoczyc gdzies z mezema na weekend
      spojrzycie na siebie znow innymi oczami no i nie bedzie malego intruza smile)
      • adamowamaminka Re: długie karmienie - małżeńskie obowiązki :-) 16.01.07, 16:15
        co do tego weekendu to każda z nas by chciała takowy mieć sam na sam z mężem
        ale co z małym ssakiem. Ja na razie nie moge pomarzyć o dłuższej wizycie u
        fryzjera choć mały ma 2,5 roku. A z libidem no coż jakieś marne i co z tym
        zrobić?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja