ira2121
23.08.07, 21:54
Mam zamiar mając na celu zdrowie dziecka i wasze doświadczenie karmić ile będę
mogła. Do tej pory wszyscy pytali:
-A czym karmisz?
-piersią
-A to dobrze. Karm jak najdłużej...
Kurcze a teraz słyszę już marudzenie o pierwszym posiłku. Teściowa już się
cieszy że będzie dawać przecierki i jabłuszka wnusiowi. Według niektórych to
już od czwartego miesiąca można podawać coś dodatkowego do jadłospisu.
Jak przetrzymać taką presje? Teściowa, matka, znajomi myślą że mają świętą
racje. A ja mam dość tłumaczenia że czasy się zmieniły. Sama chciałabym
rozszerzyć dietę dopiero w 7 miesiącu. Mały świetnie rośnie po moim mleczku,
jest zdrowy, nie miałam problemów z piersiami czy karmieniem i nie chcę tego
popsuć przez racje innych.