mleko modyfikowane - która nie poda?

12.10.07, 01:15
Nie dlatego, że alergia nie pozwala, ąle że nie widzicie sensu
wprowadzania tej sztuczności. Kiedy krowie wprowadzacie - takie
normalne?
    • majelka2 Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 12.10.07, 10:46
      ja zaczęłam podawać mleko krowie jak córa miała rok,w zupkach
      mlecznych, ale nie za bardzo je lubi, od czasu do czasu wieczorem
      zjada troche kaszki mannej, czasem owsiankę. Duzo wcześniej, chyba
      od 7 mies. zaczęłam dawać jogurty i biały i żółty serek.
    • kaeira Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 12.10.07, 13:01
      Mała skończyła rok, mleko modyf. piła tylko jako dokarmianie w pierwszych
      tygodniach. Od tego czasu ani łyczka. Alergii żadnych nie ma, wszystko toleruje,
      je różne potrawy, jest "jadkiem".

      Teraz dopiero wprowadzamy nabiał jako taki, po trochu w potrawach było już
      wcześniej (np. naleśniki). Nie planuje jeszcze długo podawania mleka krowiego
      ani modyf. ani jako picia, ani jako zup mlecznych, itp. Uważam, że całe mleczne
      potrzeby są zaspokajane piersią.
      W różnych potrawach jak najbardziej, będzie się stopniowo zwiększać zwykłe krowie.
    • hanti Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 12.10.07, 15:02
      ja nie podaję, bo po co?????? przecież je z piersi mleko dla niej przeznaczone,
      więc dlaczego mam jej podawać mleko dla cieląt ???
      Dostaje, jogurty, naleśniki itp
    • kropkaa Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 12.10.07, 22:34
      Ostatnio z wielkiej, ale to ogromnej ciekawości, kupiłam NAN1. Tyle
      czytam o tym modyfikowanym, że postanowiłam spróbować.
      Zainwestowałam 9,90 zł w zaspokojenie swojej fanaberii i skończyło
      się źle. Z wodą nie byłam tego w stanie pić, bo miałam odruch
      wymiotny i po prostu nie mogłam przełknąć. Nie przesadzam. Do smaku
      się nie zdołałam przemóc. Dodawałam do kawy, było spoko, choć z
      rozpuszczalną się zważyło. No i zajadałam na sucho, tak nie miałam
      problemów. I poczęstowałam moję niemowlęsmile Umoczyłam jej paluszek,
      ale jakoś słabo jej szło zlizywanie więc podałam na swoim. Nawet ze
      trzy "porcje" zjadła. Ale chwilę potem zwymiotowała. Dostało mi się
      od męża, że podrażniłam jej przewód pokarmowy.
      Wiem, że pewnie suche nie jest tożsame z rozrobionym, ale jakoś po
      tym incydencie nie jestem przekonana, że jest to odpowiedni pokarm
      dla niemowląt...
      Akurat na stole stała butelka z mlekiem filtrowanym i jak porównałam
      płyn z proszkiem, to stwierdziłam, że bardzo zaawansowany
      technologicznie proces dzieli te dwa stany skupienia.
    • wiola_wd Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 13.10.07, 02:19
      ja nie podam (moja mama i teściowa cały czas na to czekają bo jak to można nie
      wiedzieć ile dziecko zjada mleka?, hehe smile,
      z piersi ma na żądanie mimo, że już duża z niej panna (ma 18,5 miesiąca) -
      wychodzę z założenia, że instynkt dziecka jest niezawodny w tym temaciesmile
      Sporadycznie dostaje jogurt, tak dla innego smaku, ale i tak woli mleko mamusismile
      • joanb333 Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 13.10.07, 15:01
        Ja swojej córce nigdy nie podawałam sztucznego mleka. Owszem miałam w domu na
        wszelki wypadek (kupiłam jak miałam zastój pokarmu na początku) ale potem
        oddałam dziecku mojego brata. Jak Mała skończyła rok to kupiłam Bebiko3 i
        otwarłam, ale mój mały cwaniak się nie czepił, więc jeszcze po kilku próbach
        wyrzuciłam.
        Odstawiłam od piersi, gdy córka miała 2 lata i 4 miesiące i spróbowałam podawać
        jej krowie, ale też nie chciała. Do dziś nie pije, chyba, że w malutkim kubeczku
        popija naleśniki czy pierogi, ale tak jakoś samo to wcale. Je jogurty, serki,
        twarogi, ale mleka wcale.
        • kadewu1 Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 13.10.07, 15:10
          Maly ma 20 miesiecy, powoli daje mu ser, jogurt, pewnie niedlugo
          zacznie tego jesc wiecej, sztucznego nie dam (jak byl maly 3-6 mies.
          pil jeszcze Nutramigen)
          K
    • fiamma75 Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 13.10.07, 22:12
      Moja dostała je tylko w próbkach kaszek.
      Nie widzę sensu, pije moje mleko, je jogurty od czasu do czasu,
      naleśniki, budyń czy mannę na mleku krowim.
    • fizula Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 13.10.07, 22:33
      Oczywiście, że nie podam ani jednego ani drugiego co najmniej 3
      lata. Nie ma takiej potrzeby. Dlaczego mam szkodzić swojemu dziecku?

      Dziewczyny, ale to oczywiście rozumiecie, że to sztuczne mleko
      (oprócz sojowego) to też jest krowie mleko tylko po przeróbkach?
      Czasami mam wrażenie, że niektórzy myślą, że mieszanki dla niemowląt
      to nie są zrobione z krowiego mleka tylko "wyczarowane". Białko
      mleka krowiego zawierają wszystkie, tylko te hipoalergiczne mają te
      białka bardziej rozdrobnione (próba rozbicia na aminokwasy).
      Pozostałe mieszanki to bardzo słaba imitacja mleka ludzkiego. Więc
      dlaczego mam stosować imitację, skoro mam oryginał??????
      Zachęcam inne mamy też do takiej oryginalności ;o)
      • kasiaczekg Fizula mam pytanie 18.10.07, 11:36
        ale nie podasz tylko mleka, czy również przetworów mlecznych typu ser, twaróg,
        jogurty?
    • kasiaimichael Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 17.10.07, 12:55
      Moj syn ma prawie 2.5 roku i nigdy nie pil modyfikowanego. Jak mial ponad rok
      zaczelam mu dawac odrobine kozie bo na krowie jest uczulony. Nie wiedze potrzeby
      wprowadzania modyfikowanego wcale jesli karmisz dziecko choc raz dziennie. Moim
      zdaniem to zalecenie zeby do 3 roku zycia dawac modyfikowane to zwykla kampania
      firm produkujacych mieszanki a szczegolnie najbardziej chyba nieetycznej na
      swiecie firmy, ktora bojkotuje (jak wiele innych osob, ktore cos o niej wiedza)
      a ktora nazywa sie Nestle.
      • tijgertje Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 17.10.07, 20:23
        kasiaimichael napisała:
        Moim
        > zdaniem to zalecenie zeby do 3 roku zycia dawac modyfikowane to
        zwykla kampania
        > firm produkujacych mieszanki a szczegolnie najbardziej chyba
        nieetycznej na
        > swiecie firmy, ktora bojkotuje (jak wiele innych osob, ktore cos o
        niej wiedza)
        > a ktora nazywa sie Nestle.

        Ja wiem co nieco o tej firmie i numerach, jakie wycinajauncertain
        Mojego mlodego musialam niestety dokarmiac w pierwszych 3
        miesiacach, bo tyle czasu zajelo mi nauczenie nas obojga
        prawidlowego ssania. Lobuz nie chcial piersi, a ja walczylam,
        niestwety lakrtator nie wyrabial czasem, po 4 tygodniach pierwszy
        raz mlody przyssal sie do piersi, ponad miesiac moglam karmic tylko
        jedna piersia, bo druga miala wielka, ropiaca sie rane wokol
        brodawki, ale udalo sie. Mieszanke wyrzucilam a potem walczylam z
        lekarzami i opieralam sie rekami i nogami przed jej ponownym
        wprowadzeniem. W Holandii pozwalaja podawac mleko krowie jak tylko
        dziecko skonczy rok, w supermarketachjest cala gama produktow dla
        dzieci 1-3lat, ciagle pojawiaja sie nowe, np smakowe mleko w
        kartoniku z rurkasmile Cuda wianki, zeby tylko rodzicom zaproponowac
        gotowce ülatwiajace zycie". No tak, zmywac nie trzebasmile Mimo tego
        jednak wiele mam podaje zwykle krowie mleko, tym bardziej, ze w
        Holandii je sie sporo roznego rodzaju serow, jogurtow i twarogow, a
        serek topiony jest pierwszym smarowidlem na chleb dla 6-
        miesieczniakow, wiec sporo jest maluchow ktore mleko dostaje glownie
        w postaci przetworzonej.
        Moj mlody okazal sie alergikiem, cwany byl i nie chcial nic poza
        piersia, skonczyl ssac majac 3 lata i 2 miesiace. Zajada kozi ser,
        maslo i troche jogurtu, na razie tyle przechodzi. Gdyby nie byl
        alergikiem i karmilabym krocej, majac do wyboru mleko krowie a
        mieszanke, wybralabym krowie chyba. W razie watpliwosci maz by mi
        zdecydowanie pomogl, bo liczyc umiesmile)) W Holandii jest jasno
        okeslone prawnie, co mozna, a czego nie producentom zywnosci dla
        dzieci, wlosy sie na glowie jeza od pomyslowosci, zeby ominac
        przepisy.
      • kropkaa Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 18.10.07, 20:20
        Wywołuję do odpowiedzi! smile
        Proszę, napiszcie w skrócie co nieco.
        Jak do tej pory Nestle zalazło mi głównie w procesie rekrutacji (o
        tym, czy mnie przyjmą czy nie decydowała (oprócz testów, które mi
        poszły rewelacyjnie, bo na 99 precentyli, czyli maxa)... dziewczyna
        z mojego seminarium... Praktykantka w dziale HR, super specjalistka,
        zwłaszcza, że byłyśmy na finansach przedsiębiorstw...), porządnie i
        na długo.
        Etyka nie może być ich mocną stroną, to wiem, ale ciekawa jestem
        Waszych informacji.
        • hodos Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 28.11.07, 13:44
          o Nestle tutaj niestety tylko po angelsku, dobrze udokumentowane
          argumenty jak Nestle propaguje mieszanki dla niemowląt, do tego
          materiały bojkotujące wszelkie produkty wyprodukowane przez Nestle.
          Naprawdę dużo wiadomości.
          www.babymilkaction.org/
          tak na plus to sklep - najsłodsze rzeczy do kupienia to kubki,
          kaledarze,
          magnesy na lodówki itp, przedstawiające Matki karmiącesmile

          i historia Matki, która została poinformowana iż nie bedzie miała
          wystarczająco duzo pokarmu do wykarmienia dwójki
          www.babymilkaction.org/shop/pcards.html#twins
    • falafala Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 17.10.07, 14:32
      nie podalam dzieciom. Corka zaczela pic mleko krowie jak miala 2 lata, syn 1,5
      roku, pierw dawalam w kaszkach jako dodatek do gotowania (ok. 1 roku), pozniej
      jak chcial pic to pil.
      • fizula Re: co robią firmy? 17.10.07, 23:33
        Dziewczyny, zaciekawiłyście mnie.
        Co robią te firmy? Trochę się może domyślam, też nie przepadam za
        w/w.
        Uświadomcie, bom głupia.
        Na pewno "pomagają" w zaprawieniu się do przyszłego jedzenia
        słodyczy. Już niemowlęta przyzwyczajają. Reklama to druga sprawa.
        • kropkaa Re: co robią firmy? 29.11.07, 23:07
          Ciekawe informacje znalazłam w wątku pani Ewy Janiuk:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=66414441&a=66414441
          Niestety coś się urwało i pani Ewa już nie powróciła do tematu.

          W sumie o to Nestle podejrzewałam, ale było to tylko czucie przez
          skórę, że z promocją tego modyfikowanego świństwa przesadzają.
          Dla mnie np. ich kaszki są obrzydliwie słodkie, a za słodycze
          dałabym się pokroić - coś więc jest nie tak.
          W ogóle nie podoba mi się, że wykupili San (i którąś jeszcze polską
          firmę produkującą słodycze, ale nie moge sobie przypomnieć, którą)
          aby potem ją zamknąć. Dla mnie po prostu chamstwo nie z tej ziemi.
          No ale tak działają korporacjesad
          Poza tym wiecznie mam problemy z kawą Espresso i raz miałam z Ricore
          (tylko raz, bo więcej tego świństwa nie kupiłam) - traci smak,
          śmierdzi i bryli się, pomimo, że do końca daty ważności zostały
          jeszcze długie miesiące.

          W ogóle promocja sztucznego karmienia i wpieranie ludziom, że do 3
          lat należy dziecku podawać mleko modyfikowane jest skandaliczna. I
          we wszystkich gazetach tę drugą bzdurę piszą jako świętość. Skoro
          dziecko może jeść naleśniki, budyń etc. na mleku, to akutar krzywda
          mu się stanie od kakao na krowim. Ile oni płacą tym dziennikarzom???
          • moofka Re: co robią firmy? 07.12.07, 08:22
            > W ogóle promocja sztucznego karmienia i wpieranie ludziom, że do 3
            > lat należy dziecku podawać mleko modyfikowane jest skandaliczna. I
            > we wszystkich gazetach tę drugą bzdurę piszą jako świętość. Skoro
            > dziecko może jeść naleśniki, budyń etc. na mleku, to akutar
            krzywda
            > mu się stanie od kakao na krowim. Ile oni płacą tym
            dziennikarzom???

            zalecenie podawania dzieciom mleka modyfikowanego w polsce wynika z
            faktu, ze dzieci w okresie poniemowlecym - co stwierdzono w
            badaniach maja ogromne niedobory żywieniowe - za mało żelaza,
            magnezu, witamin
            mleka modyfikowane sa sztucznie wzbogacone w te wszystkie skladniki
            i w jakis sposob pomagaja te problemy zwalczac
            stad schiza wsrod polskich matek, ze szklanka krowiego mleka narobi
            krzywdy
            normy jakosciowe natomiast i proporcje roznych skladnikow, o ktorych
            sie tyle trabi w mlekach nastepnych wcale nie sa jakies z kosmicznie
            labolatoryjne
            ot zwykle mleko tylko w proszku plus sztuczne skladniki
            na zdrowy rozum szklanka swiezego mleka plus wzbogacone w witaminy i
            magnez kakao a wyjdzie na to samo, a chyba nawet cukru mniej
            ewentualnie saszetka vibovitu po tongue_out
            a najlepiej dbac o zbilansowana diete i te wszystkie skladniki
            dostarczac w pozywieniu z naturalnych zrodel - co jednak latwe nie
            jest a wiedza to matki wybrednych maluchow
            odnosnie pytania glownego - nie podawalam
            dziecko sprobowalo raz - baaaardzo go zaciekawilo co tez kolega pije
            z takiej dziwnej butelki ze smoczkiem
            smak go nieco zszokowal, bo plul dalej niz widzial i jeszcze dlugo
            po wycieral jezyk rekawem tongue_out
            natomiast nabial i mleko 3,2 z kartonu swieze podawalam wczesnie -
            jogurty, maslo, kaszki na mleku, ser i bialy i zolty, smietane
            jeszcze przed ukonczeniem roku
            mleko okolo roku wlasnie, dosc wczesnie tez kakao
            mowi sie ze dzieci na piersi nie chca pic krowiego mleka
            akurat moje dziecko mleko uwielbialo i uwielbia pod kazda postacia
            do dzis
            • kropkaa Re: co robią firmy? 09.01.08, 23:46
              Średnio wierzę, że dodawane do mleka w proszku sztuczne witaminy
              mają większy sens. Ostatnio nawet (qrczę, nie pamiętam czy jak
              zwykle amerykańscy, czy tym razem brytyjscy) naukowcy ogłosili, że
              suplementy diety w tabletkach czy dodatkach nie mają żadnego
              znaczenia. Podobnie jak picie dużej ilości wody... Ale wracając do
              tematu - nie słyszałam jeszcze, żeby jakieś dziecko doznało
              uszczerbku na zdrowiu, bo wypiło trochę kakao czy mleka. Przecież
              nikt nie poi dziecia litrami tego mleka dziennie, a jakoś nie
              potrafię uznać wyższości mieszanki nad czymkolwiek. No, może w
              przypadku śmierci głodowej bym dziecko zmusiła.
    • kleo881 Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 18.10.07, 13:07
      ja zamierzam karmic synka piersia do 2 lat, a potem wprowadze mleko krowie (na
      razie je serki, jogurty, kefiry)
      jest do uzgodnione z naszym pediatra, ktory nie widzi sensu wprowadzania
      modyfikowanego
    • jakw Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 18.10.07, 20:19
      Młoda ma niecałe 2,5 i z modyfikowanym ma do czynienia co najwyżej w
      kaszkach. Bo poza tym od dawna (jak skończyła rok) wsuwa jogurty i
      inne serki , a niedawno zasmakowała w mleku UHT.
    • ankapok Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 19.10.07, 02:07
      wg zalecen zywieniowcow typowe krowie mleko mozna podac
      dziecku,ktore ma skonczone 3 lata.wczesniej jednak lepsze jest mleko
      modyfikowane pod wzgledem skladu.mozna oczywiscie przed ukonczeniem
      3 lat podwac mleczne produkty fermentowane,typu jogurty oraz sery.
      • eska19 nie podaje i nie zamierzam 19.10.07, 11:20
        Nie daje zadnego nabialu i nie zamierzam. Karmiona jest 1 raz na dobre z piersi,
        i nabial nie jest nam potrzebny, takze w przypadku braku karmienia piersia.
        Bialko i wapn /jedno z najlepszych/ mamy z miesa (cielecina), zupy gotowane na
        miesie z koscia sa bogate w wapn, no i jajko i warzywa. Moja alergolog sie z
        tym zgadza. Taki wapn jest duzo lepiej przyswajalny. A nabial zakwasza organizm.
        • atama Re: nie podaje i nie zamierzam 28.11.07, 09:12
          nasz mały jest (miejmy nadzieję) ex-alergikiem. za chwilę skończy 8
          m-cy. nasza alergolog wczoraj zaproponowała wprowadzenie
          uzupełniająco mleka modyfikowanego (1 miarka dziennie). tak
          osłupiałam, że nie zadałam podstawowego pytania: PO CO???
          ktoś ma jakiś pomysł??? pomóżcie, bo zgłupiałam...
          • kasiaczekg Re: nie podaje i nie zamierzam 29.11.07, 21:21
            no mi też tak alergolog "polecił" ale Kubuś miał wtedy 2 -3 miesiące. Nie
            podałam, bo po co? Zresztą moje dziecię mądrzejsze od lekarzy innego mleczka nie
            chce pić tylko z piersi smile
            Ja bym nie podała - Kuba ma 19 miesięcy i tylko od czasu do czasu pije kakao na
            mleku krowim i zje kilka łyżeczek jogurtu, innego nabiału nie chce jeść.
    • nisiabu Nie zamierzam wcale podawać nabiału. 28.11.07, 23:44
      Iga ma rok i 9 miesięcy i nie dostaje mleka modyfikowanego, mleka krowiego ani
      jego przetworów poza masłem, ja tak samo - alergia. Ale im więcej czytam o mleku
      i jego przetworach, tym bardziej zamierzam zrezygonować z niego na stałe.
      Argumentami (które niedawno poznałam) przeciw są:
      - wysoka zawartość antybiotyków i innej chemii w mleku i jego przetworach
      - mleko jest pokarmem przeznaczonym dla młodych ssaków danego gatunuku
      - mleko zawiera w niewielkich ilościach substancje podobne do środków
      psychotropowych, po to żeby młode przywiązało się do matki, ale dla dorosłych
      jest ono uzależniające
      - odkąd nie jem mleka i jego przetworów mam lepszą cerę, łatwiej mi utrzymać wagę
      • eska19 Re: Nie zamierzam wcale podawać nabiału. 29.11.07, 09:53
        Gdzie czytalas o tych argumentach? Ciesze sie ze coraz wiecej jest na ten temat
        i coraz wiecej ludzi sie przekonuje ze mleko i jego przetwory nam nie służą i
        nie są nam potrzebne. A obecny szal to tylko martekting, przeciez wiekszosc
        dzieci sie objada jogurcikami, serkami, kinderczekoladkami niby z mlekiem i co -
        czesto chorują, nie mowiac o prochnicy wiec jakos na dobre im to nie wychodzi.
        Te sztuczne mleka tym bardziej sa nam zbędne.
        • nisiabu Re: Nie zamierzam wcale podawać nabiału. 29.11.07, 16:13
          Wow, też się cieszę, że to coraz bardziej rozpowszechniony pogląd.
          Dokładnie tak - marketing wmawia, że mleko, a co najmniej jogurty są zdrowe itd.
          Wielkie kłamstwo.

          O niekorzystnym wpływie nabiału i/lub mięsa czytałam w:

          - książkach makrobiotycznych, tylko tam nie znalazłam wyjaśnienia w zrozumiałych
          mi terminach, ani pomocy jak się uwolnić od nabiału.

          - w sklepie ze zdrową żywnością znalazłam książkę (niestety nie pamiętam tytułu
          ani autora), która przekonywała, że większość ludzi po prostu bardzo źle trawi
          mleko i jego przetwory i po odstawieniu wraca do pełnego zdrowia

          - dosłownie parę tygodni później koleżanka opowiedziała mi, że jej babcia
          cierpiała 10 lat na biegunkę, żaden lekarz nie umiał temu zaradzić, aż wreszcie
          odstawiła nabiał i znów może się cieszyć życiem!!!

          - ostatnio przeczytałam bardzo ciekawą książkę, bardzo polecam:
          "Skinny bitch" autorstwa Rory Freedman, Kim Barnouin - nie wiem czy istnieje
          polskie tłumaczenia. W tej książce jest opisane jak wielkim złem jest cały
          przemysł hodowania i zabijania zwierząt oraz pozyskiwania mleka i jaj.

          Pozdrawiam
    • gosiash Mleko i przetwory 07.12.07, 00:23
      Dyskusja potoczyla sie dalej niz pewnie zalozycielka watku
      przypuszczala. Mnie sie wydaje, ze to czy mleko i jego przetwory sa,
      czy nie sa szkodliwe dla ludzi w ogole to juz jest temat na dluzsza
      dyskusje, bo tak samo mozna dyskutowac kwestie zabijania zwierzat
      dla ich miesa. W zasadzie to mozna by wszystko poddac pod dyskusje.
      Widzialam taki program, gdzie facet udowadnial, ze powinno sie jesc
      wszystko na surowo (tzn. owoce, warzywa i takie tam), bo gotowanie
      jest niewlasciwe. Tzn. jadl wszystko na surowo. Miesa to chyba w
      ogole nie jadl, no bo trzeba byloby gotowac. Tak wiec teorii jest
      wiele.
      Ja bym chciala wrocic nieco bardziej do tematu i zapytac od kiedy
      podajecie mleko krowie. Bo tak, niby wytyczne sa takie, ze mleko
      krowie mozna podawac dziecku ktore skonczylo rok, ale do gotowania
      to juz mozna uzywac wczesniej. To mnie nieco zastanawia, bo jaka
      roznica w mleku uzywanym do gotowania, a mleku jako takim.Przeciez
      tak czy inaczej nie podalabym malemu dziecku mleka bez
      przegotowania. Tak wiec moj (prawie 1 latek) je nalesniki od
      jakiegos czasu, ale chcialabym mu zaczac podawac, np, kaszke manne,
      owsianke. Czy to tez sie kwalifikuje jako mleko gotowane? A
      przegotowane mleko do polania roznego rodzaju platkow sniadaniowych,
      to jest ok, czy nie? Przyznam, ze raz sprobowalam z mlekiem
      modyfikkowanym, ale maly nie chcial jesc i wcale mu sie nie dziwie,
      bo to mleko smierdzi po prostu. Owsianke zas na razie gotowalam na
      wodzie, ale jednak na mleku duzo lepiej smakuje smile Ciekawa jestem
      waszego zdania. (Oczywiscie nadal karmie piersia, ale nie 'utocze'
      tyle mleka, zeby owsianke ugotowac wink)
      • fiamma75 Re: Mleko i przetwory 07.12.07, 09:43
        Przetwory typu jogurty, serki homog. czy kefiry podawałam już przed
        roczkiem - mała je wręcz uwielbia.
        Samo zwykłe mleko pojawia się w pokarmach typu naleśniki, budyń,
        itp. Ostatnio jednym z ulubionych dań młodej jest bułka maczana w
        mleku i zjada to ze 2-3 x w tygodniu - nic jej nie jest smile
        Mannę jednak dalej gotuję na wodzie, podobnie płatki ryżowe. Myślę
        jednak, że już czas na prawdziwą owsiankę.
        Wydaje mi się, że gdy dziecko nie jest alergikiem, nie ma co
        przesadzać z ostrożnością.
    • pacsirta Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 10.01.08, 09:37
      Pytanie tylko - po co? Po co w ogóle rozważać kwestię podawania
      mleka modyfikowanego na tym właśnie forum, na którym spotykają się
      matki o mądrym podejściu do karmienia piersią. Jak długo karmimy
      piersią jakiekolwiek inne mleko nie jest dziecku potrzebne, chyba że
      przetwory mleczne w ramach rozszerzania i urozmaicania diety (jeżeli
      dziecko nie jest oczywiście alergiczne). Nad tym czy mleko jako
      takie jest zdrowe czy nie, można by oczywiście dyskutować długo (tak
      jak nad zasadnością innych pomysłów dietetycznych) i dyskusji tej
      zapewne nie zakończyłybyśmy nigdy. Ale mleku modyfikowanemu na tym
      forum zdecydowane NIE!
    • abiela Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 10.01.08, 10:35
      Nigdy nie podałam, zaczęłam podać kleik na krowim mleku gdy córka
      miała jakieś 13 miesięcy. Nie widzę absolutnie źadnego sensu w
      podawaniu mleka mod. dziecku karmionemu piersią.
      • abiela Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 10.01.08, 10:42
        Dodam, ze moja mała bardzo lubi krowe i pije z tatą jako "kawę".
        Jogurty (własnoręcznie robione) wprost uwielbia.
    • dorotaww Re: mleko modyfikowane - która nie poda? 10.01.08, 22:30

      My nie jemy sztucznego mleka, tylko mamusismile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja