czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mówią???

16.11.07, 12:47
przed jedzeniem oczywiście..
nie mówie o faktcie zaglądania pod koszulke mamy ręką ( mój tak robi) ale o
"dźwięki".. mój mówi TITA ( cyca???) i głośno się śmieje w dziwny sposób . tak
jakby robił hehe.. robi tak tylko przed karmieniem.. sympatyczne to dosyć.. smile
ma 15 miesiecy.
    • dagmama Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 16.11.07, 13:24
      Kiedy mały miał około półtora roku przestałam go karmić "na
      wyjeździe" tylko w domu, zawsze na łóżku w sypialni. Sypialnie jest
      na piętrze. Mały, jak miał ochotę na karmienie, po prostu zaczynał
      włazić (bo wchodzić to na dwóch nogach a nie na czworakach) po
      schodach i musiałam iść za nim. Zawrócić się nie dawał.
      Później mówił "mniama".
    • fiamma75 Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 16.11.07, 13:36
      Moja 16-mczna jest mówiąca od dość dawna (wcześnie zaczęła) - wydaje
      specyfczne gardłowe dźwięki podobne do chrząkania lub po prostu
      mówi "cyca" -już od dawna.
    • anaj75 Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 16.11.07, 14:01
      Mój juz gada, bo ma ponad 2 lata ale jednym z pierwszych słów
      było 'haka!', co oznaczało "Mamo, mam ochotę na 'ssanko'smile"
    • zaisa Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 16.11.07, 18:50
      "Mamma, ammmam"
      albo samo "Mam-ma".
      Zdecydowanie wtedy o cycojedzenie chodzi
      Jak wyszam niedawno wieczorem, podobniez dotarl do wersalki gdzie sie karmimy
      i smutny mowil " mama" i odpychal przytulajacego meza.
    • agamamaani Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 16.11.07, 21:16
      no mój jak jest głodny naprawde to woła mama Am.. ale jak się chce poprzytulać
      to własnie owe "tita" się pojawia i taki gardłowy śmiech.. mój m. mówi, że taki
      "wampirzy" śmiech to jest smile
    • wiola_wd Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 17.11.07, 03:26
      moja ma prawie 20 miesięcy i sporo mówi. Na początku jak zaczęła mówić mówiła
      "mama cicia", teraz do wielu wyrazów dodaje dodatkowe sylaby (było kawa, później
      kawaka a teraz jest kawakija - to na kawę)- i teraz mówi "ciciuka" ;P.
      Ale ona w ogóle ciekawie prosi o mleczko. podchodzi, spogląda na mnie wielkimi
      oczami, głaszcze po nodze i mówi "mama, mamunia, muniunia moja... ciciuka" i o
      ile mamunia jest wypowiadane powoli i delikatnie to "ciciuka" dość stanowczo,
      takie stwierdzenie nie znoszące sprzeciwu wink
      • akaef Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 17.11.07, 13:09
        A mój Franek, który teraz ma siedem miesięcy, od dawna (chyba prawie
        od początku) jak chce jeść, woła stanowczo i z głośnym stęknięciem
        ee, ee, ee. Trwa to dokładnie tyle, ile wypowiedzenie dwóch "e", jak
        się trochę spóźniam z bufetem, to stęknięcia (wciąż na "ee") stają
        się coraz stanowcze, wręcz pełne wyrtaźnej pretensji. Te zawołania
        cycowe są tak charakterystyczne, że od dawna wszyscy w domu wiedzą
        kiedy dzieć chce jeść smile
    • paula_oski Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 17.11.07, 13:06
      moj synek szarpie mi bluzke lub wklada reke pod nia i mowi 'cycy'
      lub 'dydy'czasami przynosi poduszke a czasami mnie ciagnie do pokoju
      na maly odpoczynek przy cycu.
    • pacsirta Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 17.11.07, 21:47
      (16,5 m-ca)
      mówi: "biś" lub "piś" co znaczy pić albo po dawnemu chrząka tak
      szybko i śmiesznie
    • dariafox Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 18.11.07, 21:37
      smile MOja córcia tez się śmieje typu "haha - haha", w bardzo specyficzny sposób,
      nie występujący przy innej okazjismile
    • kropkaa Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 29.01.08, 22:02
      Gdy jeszcze nie miałam dziecka bardzo się dziwiłam, jak matki nie
      wkurza to, gdy dziecko podchodzi, bluzka w górę, wyjmuje sobie pierś
      z biustonosza i ssie. Oczywiście najczęściej w obcym domu, sklepie,
      w kościele (syn koleżanki). Bo ja, gdy sobie wyobrażałam, że mnie
      coś takiego spotka... Wiedziałam, że tego nie zdzierżę. Gdy tylko
      moje niemowlę zaczęło mieć takie zapędy, dusiłam w zarodku.
      Przytrzymywałam bluzkę i stanowczo mówiłam: "nie, nie rozbieramy
      mamy", chwilę czekałam i dopiero karmiłam. Jednocześnie migamy do
      dziecka i "cycuś" jest jednym z pierwszych znaków, które
      wprowadziłam. Gdy tylko się zorientowała, że podnoszenie bluzki nie
      prowadzi do celu, a miganie owszem, błyskawicznie się nauczyła. Był
      to w ogóle początek świadomego migania! Podchodzi więc, wkłada palec
      do buźki i z uśmiechem żąda piersi, najlepiej już i natychmiast.
      Najśmieszniejsze jest to, jak się czasem budzi w nocy i
      półprzytomna, z zamkniętymi oczkami nierzadko, paluszek do ust i
      czeka. Jest to bardzo wygodne, bo gdziekolwiek jesteśmy, nie ma
      rozbierania, tylko miganie i od razu wiadomo o co chodzi. Ostatnio
      na chrzcie (wiedzieliśmy, że jest baaardzo głodna) z trwogą się w
      duchu modliliśmy, by tylko nie włożyła paluszka do buzi...
      Oczywiście nie wytrzymała, palec wpakowała do ust i co miałam
      zrobić... Nawet w domu, będąc u mnie na kolanach, to, że chce
      cycusia, sygnalizuje miganiem.
      • fizula Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 30.01.08, 12:09
        Moja Tosia przyjmuje charakterystyczną pozę przy piersi od dawna,
        gdy chce podwyższyć sobie poziom mleka w organizmie. A ostatnio
        ładnie się nauczyła mówić równocześnie "meme". Danielek mówił "pepe"-
        taki sobie nasz szyfr osobisty wymyśliłam.
        • kasiaczekg Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 02.02.08, 00:37
          a ja od niedawna słyszę am! i uczę synka mówić titi, gdy chce mleczka z piersi.
          A tak to na początku komunikował się gryząc mnie gdzie popadnie - boleśnie
          niestety gdy był bardzo głodny lub się rozpędził, później przeszedł do
          podnoszenia bluzki.
    • tashika1 Re: czy Wasze niemówiące jeszcze dzieci jakos mów 15.02.08, 23:04
      moja jak jej pokazuje piers i chce... to sie cieszy mniej wiecej wydajac dzwieki
      hehehehe... i w zyciu do nikgo sie tak nie usmiecha jak do cycusia ma 9,5 miesiaca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja