Kto nas wspiera?

29.11.07, 12:54
poza forum i mężami rzecz jasna smile
Najczęściej piszemy tu o przykrych sytuacjach, ale może są wokół nas
osoby, które popierają długie karmienie piersią albo przynajmniej
nie zniechęcają?
Jedna z moich szwagierek gorąco mi kibicuje - ma 3 dzieci, wszystkie
karmiła piersią (1-16 mies.-przerwala z powodu ciązy, 2- 7 mies. -
miala problemy z ulewaniem i brakiem przyrostow i 3-2,5 roku -
dopoki sam się nie odstawil).
Moja mama, która praktycznie nie karmila piersią (choc chciała, ale
w latach 70-tych nie bylo zadnego wsparcia w wskazowki dot.karmienia
to szkoda gadac).
Pediatra małej i moja ginka uważają to za normalne i nie komentują
(w przeciwieństwie do lekarza rodzinnego).
    • krystynacr Re: Kto nas wspiera? 29.11.07, 13:51
      Oprócz Męża i forum wink) mnie wspiera Mama mojego męża smile, sama ma 3 dzieci i
      wszystkie karmiła długo, w tamtych czasach to był chyba ewenement na skalę
      Polski wink a do tego ostatnio dość nieoczekiwanie Pan pilnujący parkingu pod
      firmą wink - jak się dowiedział, że karmię piersią to zaczął mówić, że to super i
      że to najlepsze dla dziecka smile
      Moja pediatra jak Jachu był malutki to mówiła, żeby karmić choćby przez lato
      (Junior urodzony w lutym) bo ważne przeciwciała, a teraz się mnie w ogóle nie
      pyta, ja jej sama mówiłam, że karmię, ale nie komentowała tego i nie pyta, ile
      zamierzam. Zobaczymy, co będzie dalej.
    • anaj75 Re: Kto nas wspiera? 29.11.07, 19:24
      Poza przyjaciółką ze szkolnej ławki - Fizulą i jej fajnym małżem ;O),
      są to moje koleżanki z osiedla - kilka z nich karmiło po 2 lata,
      kilka do 3 - 3,5 roku lub nawet dłużej. Długo karmiła też
      wychowawczyni mojego przedszkolakasmile
      Pediatra i ginekolog traktują to normalnie. Co więcej, ta druga
      rozumiała moją chęć karmienia w ciąży i byłam jej drugą pacjentką
      karmiącą dwójkę. Immunolog, u której byłam z moim alergicznym
      synkiem, można powiedzieć, że ucieszyła się, ze karmiłam go ponad 2
      lata.
    • kleo881 Re: Kto nas wspiera? 29.11.07, 19:44
      mąż, pediatra Ignasia, częściowo moja mama i tata (sam jako dziecko był na
      piersi 3 lata).
      • kaeira Re: Kto nas wspiera? 29.11.07, 20:03
        Ojciec - o wiele bardziej niż mama (daaawno rozwiedzeni), ona uważa, że
        "karmienie chodzącego" to przesada (mała ma 14m).
        Tata ciągle opowiada, powtarza, jak to jego mama a moja babcia była dumna z tego
        że "zawsze miała dużo pokarmu", że karmiła długo (niestety nie wiem jak długo),
        czwórkę dorodnych dzieci pięknie na nim odchowała (w latach wojennych i
        powojennych).
    • kasiaczekg Re: Kto nas wspiera? 29.11.07, 21:59
      Właściwie to forum mnie spiera i ja sama. Mąż jest neutralny i mówi, że ja wiem
      najlepiej, chociaż czasami ma teksty które zniechęcają sad (dlatego dostał notę
      neutralny).
      Moja Mama generalnie wspiera, ale sama nie karmiła długo więc nie pomoże w razie
      problemów. Za to Babcia (Mama mojej) karmiła swoje dzieci bardzo długo, z tego
      co moja Mama pamięta to nawet jednego z moich wujków do 6 lat - to jest staż smile
      Mam wiec może w genach zapisane długie karmienie wink
      Dookoła to generalnie sąsiadki karmią do ok. roku i potem koniec.
      Pediatra kazał mi przestać (nawet chciał mi coś dać na zatrzymanie!!), bo
      później będzie trudniej odstawić - powiedziałam, że uważam mojego synka za kogoś
      kto wie kiedy trzeba zakończyć, podobnie jak z zaprzestaniem ssania kciuka.
    • asia889 Re: Kto nas wspiera? 30.11.07, 06:25
      Poza mężem i forum to raczej nikt nie wspiera. Pozostali są raczej neutralni, jakoś nie spotkałam się z krytyką ale i nie obnoszę się z długim karmieniem. Teściowa ś.p. mówiła, że dobrze, że coś tam jeszcze dziecko dostaje, sama była z tych dłużej karmiących. Dla mojej mamy to już trochę za długo ale nie krytykuje mnie.
      • anqa_77 Re: Kto nas wspiera? 30.11.07, 10:21
        Rodzinę najbliższą musiałam przerobić z anty- na neutralną. 100% na tak jest
        tylko mąż, chrzestny, pradziadek no i forumowiczki. Najbardziej jednak do
        karmienia przekonuje mnie sam zainteresowany i jego braciszek ;o)
        • monjan Re: Kto nas wspiera? 30.11.07, 11:30
          maz i forumki, inni na razie sie nie dziwia ze karmie bo to dopiero 11mc, ale
          niektorzy juz sugeruja ,ze juz czas odstawic...
          wkurza mnie to i odpowiadam, ze bede karmic, ale tylko do matury-smieja sie i
          zostawiaja temat
          • fizula Re: Kto nas wspiera? 30.11.07, 12:23
            Myślę, że nie byłoby mojego karmienia ani krótkiego ani długiego
            gdyby nie pomoc z góry od Pana Boga. Może to niepopularnie zabrzmi,
            ale dla mnie to fakt. PAtrząc jaki ciężki miałam pierwszy tydzień
            karmienia najstarszej córy, jaką wredną położną środowiskową, to
            myślę, że musiał mnie Ktoś silniejszy ode mnie wspierać, bo ja za
            silna nie jestem. No i Matka Boża Karmiąca :o), której nieporadny
            obraz towarzyszy nam od dnia ślubu (mój mąż go wywalczył u swojej
            mamy). Poza tym dwie kumpelki z ławy szkolnej, w tym nieoceniona
            Anaj75 :o) Wam ukłony Forumowiczki.
            Moi kochani teściowie, którzy męża 7 lat męża butlą poili, hehe, to
            się dziwili że tak krótko (2 lata) Lidunię karmiłam piersią. Mieli
            rację. Nie wspomnę już o moim lubym mężu, który jest fanem tego
            forum :o)
    • ik_ecc Re: Kto nas wspiera? 01.12.07, 16:22
      To ja mam ogromne szczescie. Procz meza wspieraja mnie:

      - Rodzice - mama mnie nie karmila wcale (dala sobie wmowic ze nie ma
      pokarmu), natomiast karmila moja mlodsza siostre 28 mies - i, wg
      niej, przez to roznica miedzy nami jest ogromna (jesli chodzi o
      chorowitosc, ale tez i cechy psychiczne). Przy siostrze to wlasnie
      ojciec "kazal" mamie karmic i to jak najdluzej, teraz wiec tez mnie
      bardzo popiera.

      - Babcia - zdumiewajaco popiera mnie we wszystkich "dziwnych"
      rzeczach ktore robie

      - Nianka naszej corki - sama karmila 14 mies, dziecko sie samo
      odstawilo, zalowala ze nie karmila dluzej

      - Moja najblizsza przyjaciolka. Starszego syna odstawila za namowa
      tesciowej kiedy mial 10 mies i strasznie tego potem zalowala. Drugi
      syn sam sie odstawil kiedy mial 3 lata i 3 mies.

      - 3 bliskie kolezanki, ktore karmily ponad 2 lata. 2 z nich
      odstawily bo braly jakies silne leki, trzecia czekala az sie jej
      corka sama odstawi.

      • druuna Re: Kto nas wspiera? 03.12.07, 12:14
        Najbardziej to czuję wsparcie stąd właśnie: z obydwu forów nt. karmienia
        piersią! Jednej pani pediatrze powiedziałam, że jeszcze karmię Zuzię a ona na
        to: "to bardzo dobrze" ale potem zaczęła opowiadać farmazony nt. uczulenia Zuzi
        na laktozę w moim pokarmie (no comments!), mój ginekolog nie skomentował czyli
        rozumiem nie "nie popiera" :p Ostatnio mój mąż mnie zaszokował bo kilka już razy
        coś wspomniał o odstawieniu (mam nadzieję, że tylko jako pokręcony żart bo wie
        jak mnie wkurzają takie teksty!) w związku z grzybicami naszymi (moimi i Zuzi)
        różnych części ciała! sad Teściowa, moja babcia i moja mama to siedzą cicho choć
        czasem coś przebąkną - wystarczy, że popatrzę na nich karcąco i więcej się nie
        odzywają na ten temat przez jakiś czas! Natomiast mój tata (szok!) cały czas
        powtarza, że to najlepsze dla Zuzi (skąd ma ta wiedzę nie wnikałam albo po
        prostu ufa moim osądom!). Bardzo dziękuje za to forum tutaj i forum "karmienie
        piersią" gdzie często się udzielam bo czuję, że pomagam wink)
Pełna wersja