monjan 07.01.08, 09:20 bo moj roczniak jeszcze ANI JEDNEJ nocy nie przespał, maks 5 godzin ale zwykle krócej ile jeszcze mam się męczyc? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ila79 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 07.01.08, 11:24 Z tego, co tak tu czytam to jeszcze tylko jakieś dwa lata . Mój ma 15,5 miesiąca i od 4 miesiąca budzi się co godzinę albo co pół godziny. Jego rekord to 3 godziny przespane ciurkiem. Odpowiedz Link
oliwija Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 07.01.08, 11:59 ja mysle ze to zalezy od dziecka moja przesypial cale noce od 6 miesiąca. karmiłam ja ponad 2 lata Odpowiedz Link
pacsirta Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 07.01.08, 21:26 no właśnie, moja starsza córka, jak przestałam ją karmić w nocy miała 2,5 roku, ale to wcale nie znaczyło końca pobudek nocnych, jeszcze dziś (ma teraz prawie 6 lat) potrafi w nocy do nas przyjść co jakiś czas; młodsza ma 1,5 roku i w nocy budzi się na karmienie kilkakrotnie (i nasiliło się właśnie jak miała ok. roku i zaczęły jej wychodzić zęby trzonowe) Odpowiedz Link
abiela Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 07.01.08, 23:30 2 lata i 2 miesiące nie przesypia, zakończenie karmienia nocnego zmniejszyło ilośc pobudek ale ich nie wyeliminowało. Odpowiedz Link
kasiaczekg Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 07.01.08, 23:50 21 miesięcy i ja jeszcze dłużej niż 6 godz nie spałam (ale to było jak miał 2 miesiące) a teraz ciągiem śpi najwyżej 3 godz. A jak ząbkuje to budzi się tak często, że nie zliczam - śpimy razem. Odpowiedz Link
ankapok Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 08.01.08, 01:21 dopiero po odstawieniu od cyca,a wiec po...2 latach ponad... Odpowiedz Link
anaj75 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 08.01.08, 20:40 Starszy zaczął przesypiać noce w wieku 19 miesięcy. Jednak półtora miesiąca później przyszła alergia i sielanka się skończyła. Budził się bardzo często do wieku 26 miesięcy. Po zakończeniu nocnych karmień nic się nie zmieniło. Budził się też po całkowitym zakończeniu karmienia (29 m.). Zaczął przesypiać noce mając 3;2. Ale za to gada przez sen - teraz ma 4;4). Młodszy 30 m. - nie przesypia - budzi się ze 2 razy. Odpowiedz Link
oda100 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 08.01.08, 21:26 2,5 roku nie przesypia nocy. Kilka razy zdarzylo sie, ze obudzil sie raz gora dwa. A przewaznie jest razy kilka. Obecnie spi chyba gorzej niz kilkumiesieczniak. Budzi sie o kompletnie ronych godzinach, kazdej nocy inna ilosc pobudek (od 3 do 6) i czesto w roznym celu. Albo przytulic sie, sprawdzic czy jestem, poplakac, odkryc sie, wreszcie possac, ewentualnie pociumkac. Mysle ze jesli spalabym osobno, to nie slyszalabym w wiekszosci wielu pobudek, bo zauwazylam ze nie zawsze chodzi o piers. Ale maly nie potrafi sam beze mnie ponownie zapasc w sen i szybko wybija sie ze snu. Spimy razem i raczej sie nie wysypiam. Odpowiedz Link
majelka2 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 09.01.08, 10:27 Moja ma 1,5 roku i tez ani jednej nocki nie przespała; czasem budzi sie raz w nocy, czasem 4-5, najgorzej było, jak miała 6-7 mies., wtedy budziła sie dosłownie co godzinę; od tamtej pory spimy razem i jakos sie wysypiamy ) Odpowiedz Link
fizula Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 09.01.08, 12:32 > ile jeszcze mam się męczyc? Trudno powiedzieć, różne są dzieci. Zresztą to Twój wybór, co wybierasz dla Twojego malucha i dla siebie, co nazywasz męczeniem się. A spodziewałaś się, że tylko niemowlaki budzą się w nocy? Może warto się nie męczyć nocami, tylko wykorzystać ten czas, żeby razem jak najwygodniej i jak najspokojniej przespać. Też kilkakrotnie w nocy ssie moja 14-miesięczna Tosieńka. Tyle, że ja od początku zakładałam, że roczniak to nie jest jeszcze człowiek, który by przesypiał noc. Pomaga mi w dobrym spędzeniu nocy: troskliwy mąż, dużo różnych poduszeczek, niekrępowanie się obecnością dziecka (tzn. kręcę się jak tylko mi wygodnie w dobrym ułożeniu do snu), zmienianie piersi, z której ssie dziecko też dla własnej potrzeby, wygody, szerokie łóżko, czasem picie w nocy. Jak jeszcze Wam podrosną maluchy i będą np. korzystać z nocniczka, to jeszcze nocne sesje na nocniku Was czekają zanim dziecko nie przestanie w ogóle siusiać w nocy :o) Chyba mam tę żadką możliwość obserwowania, że dzieci też się budzą w nocy właśnie po zasiusianiu (używamy tetry i Popolinek), czego nie zauważą użytkownicy Pampersów i innych jednorazówek. Na to jest 1 lub 2 pobudki więcej, bo wtedy przewijam Tosinkę. Fakt, nie zawsze jestem wyspana, ale nie żałuję. Wiem, że mogłabym siłowo załadować dziecko smoczkami, sztucznym ciężkostrawnym mlekiem, które zalegałoby w żołądku pół nocy, ale z chęcią rezygnuję z tego, bo szkoda mi zdrowia dziecka i mojego psychicznego zdrowia, by się szarpać z nierozumiejącym niczego dzieckiem. Odstawienie od piersi wcale nie gwarantuje zaprzestania pobudek, tylko mogą się zmienić zachowania dziecka, np. na bardziej niespokojne. Przekonać dziecko w tym wieku, że w nocy się nie je ani nie pije bardzo trudno, bo jest wtedy jeszcze bardziej nieświadome niż w dzień (w dzień też jeszcze wiele nie rozumie). Zmuszenie dziecka (w mniej lub bardziej wyrafinowany sposób) do "przespania" nocy bez piersi jest możliwe, ale należy przewidywać, że dalej się będzie budzić, ale za to my będziemy mieć trudność z jego uśpieniem, bo innego sposobu usypiania niż przy piersi zwykle nie ma dziecko zakodowanego. Maluch zazwyczaj jest w stanie spokojnie przyjąć, że usypia się bez piersi (ssanie np. można przenieść przed usypianiem) i noc jest do spania, a nie do ssania, między 2,5 a 3 rokiem (może być oczywiście wcześniej lub później). Oczywiście każde dziecko ma swoje własne tempo dorastania. Pozdrawiam ciepło! P.S. Napisałam maila do Ciebie. Odpowiedz Link
lehija_1 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 11.01.08, 15:54 Znowu ja - dopiero odkrylam Wasze forum. Moje dziecko zaczelo przesypiac noc odkad dostalo zwykle jedzenie. Papki z warzyw, probiotyczne kaszki. Od dziewiatego miesiaca gdzies. Probowalam spac z dzieckiem, ale bylo to niewykonalne - budzilam sie za kazdym chrzaknieciem czy zmiana pozycji. Nie musze dodawac, bo pewnie wiekszosc Was wie, ze spanie z dzieckiem dla malzenstwa (kochajacego sie) jest wielkim obciazeniem. Nigdy nie przedkladalam ponadto "bliskosci z dzieckiem" (i tak jest ogromna), nad "bliskosc z ukochanym", choc sa wielkie pokusy, zeby dziecko bylo w rodzinie "najwazniejsze". Nie doradzalabym tego rodzaju hierarchii. Chyba, ze ktos nie znosi swojego meza. Ani jedna z Was nie napisala dotad o dziecku przesypiajacym po pierwszym roku zycia. To jakis koszmar! To nieprawda, ze dzieci nie przesypiaja do szostego czy siodmego roku zycia. Sa dzieci nauczone "zastepczych" zachowan, jak ssanie piersi czy smoczka. Takie dziecko przyzwyczaja sie do dzialan zastepczych w miejsce radzenia sobie z wlasnymi emocjami. I nie myslcie, ze jestem jakas wyrodna matka. Zawsze reaguje na wolanie mojego dziecka. Zawsze rozmawiam i pocieszam. A na pewno nie wtykam mu niczego do ust, kiedy tylko jest niezadowolone. I noce przesypiamy, na ogol, z wyjatkiem paru ciezkich zabkowan. Podziwam was za wasze zamiary karmienia do bolu. Ale uwazam, ze nie warto sie zarzynac, a i dziecku nie zawsze na dobre wyjdzie. Odpowiedz Link
fizula Re: lehija 11.01.08, 16:30 >Nie musze dodawac, bo pewnie wiekszosc Was wie, ze spanie z > dzieckiem dla malzenstwa (kochajacego sie) jest wielkim obciazeniem. Możesz mówić za siebie. W ogóle opieka nad dzieckiem jest obciążeniem dla małżeństwa. A dla naszego małżeństwa akurat wielkim obciążeniem byłoby chodzenie po nocy i szukanie po omacku łóżeczka dziecka. I związane z tym niewyspanie. To że śpimy z maluchem pozwala nam czuwać nad nim przez sen, karmić go przez sen (tylko przewijanie przez sen nie wychodzi mi), a nie spacerować po domu nocą. > Moje dziecko zaczelo przesypiac noc odkad dostalo zwykle jedzenie. Papki z > warzyw, probiotyczne kaszki. Uważam, że masz wyjątkowe pod tym względem dziecko, jeśli wynikło to z niego samego. Większość dzieci nie zachowuje się tak, a znam ich całkiem sporo. Swoich troje, wielu znajomych z małymi dziećmi, jednych z ośmiorgiem i jeszcze tych, którym zdarza mi się pomagać. Osobiście nie uznaję tresury dzieci, według instrukcji poradników, czy innej Tracy. No, ale każdy wybiera to, co akurat jest dla niego wartościowe. Nigdy nie > przedkladalam ponadto "bliskosci z dzieckiem" (i tak jest ogromna), nad > "bliskosc z ukochanym", choc sa wielkie pokusy, zeby dziecko bylo w rodzinie > "najwazniejsze". No to tak jak ja. Relacja z mężem jest dla mnie podstawowa, co zupełnie nie przeszkadza nam, żebyśmy czasowo spali z maluchem. Za jakiś czas nie będzie tego Tosia potrzebowała (pewnie jeszcze z 1,5 czy 2 lata), to przestanie z nami spać. A dlaczego niby spanie z dzieckiem miałoby świadczyć o tym, że ono jest najważniejsze? Równie dobrze świadczy o tym, że śpi samo w swoim pokoju, a mama >Zawsze reaguje na wolanie swojego dziecka. ;o) Bywajcie zdrowi! Odpowiedz Link
lehija_1 Re: lehija 11.01.08, 17:33 O tak, moge mowic za siebie. A mam meza, ktory dziecko nosil pierwsze miesiace do pierwszej, drugiej w nocy. I nie skarzyl sie. Ale ja uwazam, ze czlowiek ma prawo do intymnosci. No, chyba, ze ta intymnosc juz nie istnieje, lub, co gorsza, odbywa sie w tym samym lozku, w ktorym spi wasze dziecko To takie naturalne!!! Bzykajmy sie a potem obrocmy sie i dajmy dziudziusiowi pic. Albo zrezygnujmy, na 2-3 lata, az dziecko zdecyduje za nas, z zycia w ogole - wtedy bedzie bajka. W koncu dziecko i tak nas tyle kosztuje, jak kazda pare! Twoj post byl niemily. A ja zaznaczylam, ze Was podziwiam, ze probowalam spac z dzieckiem, karmic dlugo. Ale rzeczywistosc czesto okazuje sie inna niz nasze teorie rodzicielstwa. I ja uwazam, ze jezeli ktos ma przekonanie, ze tak i tak robi i dobrze mu z tym, to ja mu zycze zdrowia, ale autorka przewodniego postu uskarza sie na swoja katorge. I moze ktos jej moze powiedziec, ze nie musi sie katowac. Ze normalnym jest karmic dziecko np. warzywami, ktorymi jest z naturalnego powodu zainteresowane juz w 5 miesiacu zycia. I tak, wolalam spacerowac po domu: mialam lozko z dzieckiem do ktorego moglam sie polozyc w czasie karmienia, a potem szlam do swojego lozka. Inaczej nie mialabym szansy przespac nawet godziny. A wiem, co mowie, bo probowalam spac z dzieckiem przez dwa lub nawet trzy miesiace. Co zreszta tlumaczylam. Fizulu, Tobie i Twojego mezowi, z ktorym, bez wzgledu na poswiecenia; masz relacje podstawowa, zycze szczescia. Oby te poswiecenia nie kosztowaly was calego zycia. Rodzin wielodzietnych widzialam wiele, sama pochodze z rodziny w ktorej kilka modeli wyprobowano. Pozyjemy zobaczymy. Wiem, ze mojemu dziecku jest dobrze. Jest zdrowe i usmiechniete a ja nadal reaguje na kazde wolanie. Odpowiedz Link
gfizyk Re: lehija 11.01.08, 21:43 Witam Zacznijmy od tego, że temat, który poruszasz, to stary odsmażony schabowy. Poszukaj dobrze, a znajdziesz wypowiedzi Fizuli (pozdrawiam), moje i innych, którym już zapewne ręce opadły i nie mają ochoty Ci odpowiadać. Ale ja odpowiem. Nie byłbym sobą. Po pierwsze piszesz: "A ja zaznaczylam, ze Was podziwiam, ze probowalam spac z dzieckiem, karmic długo." Więc o co Ci chodzi? Gdzie konsekwencja? Z jednej strony podziwiasz, a z drugiej uważasz, że tak się robić nie powinno. A dlaczego nie powinno? Bo Tobie się nie udało!? Ja (reprezentuję tę brzydszą część świata) podobnie jak Fizula - śpię razem z żoną (własną )i dzieckiem. I nie mam nic przeciwko temu. Nawet mam wiele ZA! Być może moje dzieci miały coś przeciw, bo plotki głoszą, że okropnie chrapię. Więc o jakie katowanie chodzi?? Śpię już z kolejnym dzieckiem i nie widzę żadnych negatywnych skutków, które miały by się zdarzyć z tego powodu. A pierwszy krzyżyk małżeństwa mamy już za sobą. Czyli - najwyraźniej MOŻNA! I nie bardzo rozumiem - o jakim poświęceniu piszesz? Ja wyrazów miłości nie ograniczam do: - tylko do aktu płciowego (w Twojej terminologii - bzykania) , - tylko do łóżka w sypialni, - tylko do sypialni, - tylko do domu Wyrażać głęboką miłość można na rożne sposoby, nie tylko we własnym łóżku czy też sypialni. A czym się różnimy - Ty piszcząc się ze swoim mężem w Waszej sypialni a w pokoju obok śpi Wasze dziecko, od pary pieszczącej się w sąsiednim pokoju (gdy warunki lokalowe na to pozwalają), a w ich sypialni śpi dziecko?? Ja tej różnicy nie łapię zupełnie! Wyjaśnij mi?! Cyt: "Fizulu, Tobie i Twojego mezowi, z ktorym, bez wzgledu na poswiecenia; masz relacje podstawowa, zycze szczescia." W imieniu wszystkich gości o zapatrywaniach podobnych do męża Fizuli - DZIĘKUJEMY! Dziękujemy za życzenia szczęścia (bo tego nigdy nie jest za wiele). Tobie również tego życzymy. Pomimo Twojego poświęcenia. A co do pieluch - to rzekłbym za słynnym polskim aktorze : Co Ty ... wiesz o pieluszkach!? Temat zresztą już był tu i nie tylko tu. Pozostawię bez komentarza. No prawie bez komentarza. Proponuję - nałóż sobie pampersa, (są takie dla dorosłych), prześpij w nim noc (nie zapomnij nasikać ze dwa razy jak to przeciętnie robi dziecko), a potem opowiedz o swoich odczuciach. Dziecko ma podobne. Ja nie będe eksperymentował. Wolę w miarę możliwości wcześniej uczyć dziecko gdzie jest miejsce na siku i kupę. pozdrawiam - wielki fan tegoż wątku PS Zbieżność nazwisk, nicków i faktów jest bardzooo przypadkowa. Odpowiedz Link
lehija_1 Re: lehija 12.01.08, 12:34 Mnie reka swedziala i odpowiedzialam dwa razy. Ale zezarlo mi ten post. Nie do wiary. Moze nie powinnam byla go pisac. Jeszcze raz: a. co Ty chlopie wiesz o karmieniu? Karmilam dluzej nizniejedna matka, b. jesli malzenstwo w zwiazku musi zrezygnowac z seksu, aby wyrazac inaczej swoja milosc, to takie malzenstwo jest do dupy, c. nasikaj w pampers a potem w szmate - ciekawe w ktorym przypadku bedzie ci przyjemniej, d. doswiadczenie mam odpowiednie, bo bylam matka bardzo karmiaca i jestem stara dosyc. Chcialam dziewczynie, co sobie nie radzi najwyrazniej, inaczej by nie pisala, dac rade, ktora moze przyniesie jej ulge, bo jest sterana i zworowana. Tyle moich zlych zamyslow. Odpowiedz Link
gfizyk Re: lehija 12.01.08, 17:27 Cyt.: Mnie reka swedziala i odpowiedzialam dwa razy. Ale zezarlo mi ten post. Nie do wiary. Moze nie powinnam byla go pisac. Dobrze, że napisałaś. To wolny kraj. Masz prawo mieć swoje zdanie. A teraz do rzeczy: Ad a Czt. "Ty chlopie wiesz o karmieniu? Karmilam dluzej nizniejedna matka," Że tak zapytam - A co ma piernik do wiatraka?! Czy to, że nie karmię (na szkole rodzenia stwierdzono, że mam mało-chwytne brodawki) już mnie dyskwalifikuje. A może moja wiedza jest taka, że mógłbym Cię w niejednym zaskoczyć? Zresztą ja nie podważam Twojej wiedzy o karmieniu - tylko o pieluchach. A to zupełni inna bajka. Ad b Cyt"jesli malzenstwo w zwiazku musi zrezygnowac z seksu, aby wyrazac inaczej swoja milosc, to takie malzenstwo jest do dupy," I tu niestety Twoja teoria bierze w łeb. Po pierwsze nigdzie nie napisałem, że z seksu zrezygnowaliśmy. Jedyne co, to nie zawsze "robimy to" w łóżku w naszej sypialni. A to jest zdecydowana różnica. Po drugie - czy uważasz, że kiedy jedno z małżonków jest chore i muszą na jakiś czas (czasem na bardzo długo) zrezygnować ze współżycia - to takie małżeństwo jest do dupy?! W takim razie radzę dbać o siebie, bo jak Ci się przydarzy, to będziecie do dupy (przecież to Twoja ocena ;P ).Ja natomiast nie uważam, że brak seksu powoduje że małżeństwo staje się "do d...". Aczkolwiek jestem szczęśliwy, że mogę w ten sposób wyrażać mą miłość do żony. Ad c Jak nasikam szmatę, to poczuję, że mam mokro i ją zmienię. A Ty będziesz spała w swoim zasikanym pampersie. Taka będzie różnica. ;P Ad d Ja Ci Twojego wieku nie wytykam, a doświadczenia w karmieniu nie podważam. Co do rady - masz rację. Udzieliłaś rady. Ale jednocześnie dyskontujesz rady innych. Rady które niosą takie same (a według innych nawet lepsze) skutki jak Twoje. Ot i cała historyja ;b Odpowiedz Link
krystynacr Re: lehija 13.01.08, 12:52 Lehija, też mam wrażenie, że posty w tym duchu już tu czytałam.Co takiego jest w tym Forum, że tak drażni )) A na poważnie - też śpimy razem z dzieciem, karmię go w nocy na śpiocha. Mężowi to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie I z niczego nie musieliśmy w związku z tym zrezygnować )) Odpowiedz Link
lehija_1 Re: lehija 11.01.08, 18:12 Oj zapomnialam dodac: "Chyba mam tę żadką możliwość obserwowania, że dzieci też się budzą w nocy właśnie po zasiusianiu (używamy tetry i Popolinek), czego nie zauważą użytkownicy Pampersów i innych jednorazówek." No faktycznie, gdyby wiekszosc matek uzywala nieskutecznych pieluszek, nie bylaby Twoja mozliwosc obserwowania niczym rzadkim. A tak jest i ja to rozumiem, powniewaz... no wlasnie nie rozumiem, jak mozna uzywac pieluszek, w ktorych dziecku jest mokro? Zwlaszcza, ze sa owczesnie dostepne rowniez ekologicznie poprawne pieluszki jednorazowe. W porzadnej pielusi dziecko sie obudzi na sekunde, zakwili i zasnie, a w tetrze? Bedzie spalo az pielucha wystygnie, bedzie mu mokro i nieprzyjemnie i te de. Eko nie eko matka, ja nie rozumiem. Odpowiedz Link
fizula Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 12.01.08, 23:38 Nigdy nie > przedkladalam ponadto "bliskosci z dzieckiem" (i tak jest ogromna), nad > "bliskosc z ukochanym", choc sa wielkie pokusy, zeby dziecko bylo w rodzinie > "najwazniejsze". Nie doradzalabym tego rodzaju hierarchii. Też nie doradzam tego rodzaju hierarchii i nie stosuję jej. Bliskość z dzieckiem jest przemijająca, a z mężem bardziej trwała, więc wymaga o wiele więcej wysiłku nad nią. A ponieważ ta z dzieckiem jest tak przemijająca, to ani się obejrzymy, jak dzieci choćbyśmy chcieli, to nie będą chciały z nami spać. O jakim spaniu z dzieckiem do siódmego roku życia Ty mówisz? Bo ja przynajmniej nie zalecałabym aż tak długiego przedłużania tego wspólnego spania bez wyjątkowej potrzeby, zresztą zależy od małżeństwa, konkretnego dziecka. Nie jestem taka jednostronnie myśląca: że wszyscy muszą tak jak ja, bo inaczej to na pewno mają złą relację z mężem albo z dzieckiem. Z mojego potrójnego doświadczenia jednak widzę, że dzieci fajnie dorastają do wyprowadzenia się z rodzicielskiego łóżka. A jak same się wyprowadzą, to już tak na dobre i wówczas nie ma mowy o jakimś przychodzeniu w nocy. U wielu dzieci ten okres łatwości w wyprowadzeniu z łóżka rodziców bywa między 2,5 a 4 rokiem. A potem to już z górki i ani się obejrzymy i nam się dziecię z domu wyprowadzi ;o) To prawda, że pod względem siusiania dzieci są bardzo różne. Niektóre już w wieku 2 lat nie siusiają nocą, a inne jeszcze jako 5- latki biegają nocą do WC. Także trudno przewidzieć, jakie akurat dane dziecko będzie. > Podziwam was za wasze zamiary karmienia do bolu. Ale uwazam, ze nie warto sie > zarzynac, A kto zamierza karmić do bólu? Ja nie. Ani do swojego bólu, ani do bólu dziecka. Właśnie karmiąc tyle, ile będzie maluch potrzebował oszczędzę wiele bólu, rozpaczania, nerwów i sobie, i córci. I będę dumna z niej, gdy pięknie sama wyrośnie ze ssania. A na własnej skórze się przekonałam, że jest to możliwe, naturalne, tylko nie trzeba za bardzo dziecku przeszkadzać, licytować się z nim, toczyć bojów. Ty uważasz, że to dziecko powinno być dojrzałe (a rodzice mają prawo/obowiązek nauczyć je dojrzałych zachowań), ja uważam, że dziecko ma prawo być niedojrzałe w wielu swoich zachowaniach i samo jeszcze lepiej dojrzeje, gdy go nie będę popędzać, tylko towarzyszyć. I myślę, że jeszcze wiele razy Cię zaskoczy maluch właśnie tą swoją niedojrzałości, nieporadnością. >ale autorka przewodniego postu >uskarza sie na swoja katorge. >I moze ktos jej moze powiedziec, ze nie musi sie katowac. Owszem nie musi się katować, można tak się nauczyć nocnych karmień, że nie będą katowaniem się, tylko przewróceniem na drugi bok. I podałam konkretne rzeczy, jak można karmić bez katowania się. Ja to robię nie katując się (nie będąc przewrażliwiona każdym chrząknięciem dziecka), bo nie jestem masochistką. >Ze normalnym jest >karmic dziecko np. warzywami, ktorymi jest z naturalnego powodu >zainteresowane >juz w 5 miesiacu zycia. To akurat nie jest normalne: wprowadzanie żywności uzupełniającej w 5 miesiącu, tylko przedwczesne przynajmniej o dwa miesiące. >a. co Ty chlopie wiesz o karmieniu? Żebyś się nie zdziwiła. Niektórzy chłopi mają całkiem sporą wiedzę. Np. pan, który prowadzi tę stronę: www.karmienie-piersia.win.pl/index.htm Niektóre panie pomimo że karmią potrafią posiadać wiedzę na temat karmienia co najmniej sprzed trzydziestu lat. Także nie oceniałabym czyjejś wiedzy po kilku napisanych linijkach. >b. jesli malzenstwo w zwiazku musi zrezygnowac z seksu, aby wyrazac inaczej >swoja milosc, to takie malzenstwo jest do d... Ja zrozumiałam poprzedni post Gfizyka w ten sposób, że jedna sprawa nie wyklucza drugiej. To, że się jest małżeństwem nie oznacza, że nie można być dla siebie czułym, miłym, chodzić na randki. Wręcz przeciwnie. Jedno sprzyja drugiemu. Jeśli dla Ciebie najlepszym i jedynym miejscem na seks jest własna sypialnia, to nie znaczy, że inni też muszą się tak ograniczać. Jednym słowem: dla chcącego nic trudnego. >Chcialam dziewczynie, co sobie nie radzi najwyrazniej, inaczej by nie pisala, >dac rade, ktora moze przyniesie jej ulge, bo jest sterana i >zworowana. A może po prostu jest zmęczona, nie uważasz, że ma takie prawo po tak intensywnym okresie jak niemowlęctwo? I ma możliwość wyboru, bo Twój nie jest jedynie słuszny. Mój też nie :o), tylko że mój sprzyja zdrowiu moich dzieci :o) >No faktycznie, gdyby wiekszosc matek uzywala nieskutecznych pieluszek, nie >bylaby Twoja mozliwosc obserwowania niczym rzadkim. A tak jest i ja to rozumiem, >powniewaz... no wlasnie nie rozumiem, jak mozna uzywac pieluszek, w ktorych >dziecku jest mokro? Zwlaszcza, ze sa owczesnie dostepne rowniez ekologicznie >poprawne pieluszki jednorazowe. W porzadnej pielusi dziecko sie obudzi na >sekunde, zakwili i zasnie, a w tetrze? Bedzie spalo az pielucha wystygnie, >bedzie mu mokro i nieprzyjemnie i te de. No bo ja do głupich należę, hehe. Jak ja mogę to robić mojemu dziecku, olaboga ;o) Tyle że scenariusz jest zazwyczaj zgoła inny: Tosia sygnalizuje mi po swojemu, kiedy się zsiusia. Przewijam ją wtedy i śpi dalej w suchej. Od spania w mokrej, co się też niejednokrotnie jej zdarzyło, krzywda jej się nie stała. Zyje i ma się dobrze. Powiedziałabym: kwitnąco. Dlaczego używam tetry albo Popolini: www.zb.eco.pl/BZB/32/rozdz6.htm Ja to też trochę robię z lenistwa: nie lubię ciągle leczyć dziecka z drożdży, zapaleń dróg moczowych. Kieruję się też minimum empatii: sama też nie chciałabym chodzić w sztucznych majtkach ściśle owiniętych wokół nóg i brzucha (co by nie przeciekały) przez 2 lata 24 godziny na dobę, bo by się to dla mnie dobrze nie skończyło. Ja akurat nie mam dostępu do tych ekologicznych jednorazówek, może sobie zamówimy przez internet. Z tymże one są dosyć drogie z tego, co się orientowałam. >Sa dzieci nauczone "zastepczych" zachowan, jak ssanie > piersi czy smoczka. Takie dziecko przyzwyczaja sie do dzialan zastepczych w > miejsce radzenia sobie z wlasnymi emocjami. Tak, są takie dzieci. Akurat wszystkie dzieci są nauczone takich zastępczych zachowań. I to od urodzenia. Akurat dziecko np. roczne, półtoraroczne czy dwuletnie, nawet starsze dopiero zaczyna się uczyć radzenia sobie z emocjami, a ssanie piersi zazwyczaj sprzyja temu. >A z drugiej strony, a co z dziećmi, które zawsze spały osobno? >One takiej potrzeby nie mają? Mają taką potrzebę, ale skutecznie (bądź mniej skutecznie) wybito im to z głowy. Zresztą te, które śpią z rodzicami i są karmione piersią w nocy, lepiej przybierają na wadze, żadziej umierają z powodu śmierci łóżeczkowej. >Ale podobno dziecko do 5 roku ma potrzebę spania z rodzicami i >dlatego jak się w nocy obudzi to wędruje do łóżka rodziców i nie >powinno się mieć o to do dziecka pretensji. Ale właśnie na naszym forum mamy opisywały, że ten okres zwykle nie musi trwać aż tyle. Wiele 2,5, 3 czy 3,5-latków do tego spokojnie dorasta (oczywiście trzeba umieć pomóc w tym maluchowi). Mój Danielek właśnie jako 3-letni brzdąc zaczął zasypiać w swoim łóżku, po czytaniu, całusku, utuleniu. Od tego czasu sypia tam regularnie całą noc, nie mając żadnych ciągot z przychodzeniem do nas do łóżka. Kilka razy mu się zdarzyło zasnąć z nami z tymże jako wyraz zazdrości o siostrę, ale spokojnie przyjmował do wiadomości, że po zaśnięciu go na pewno przeniesiemy do jego wyrka. Gdzie wyczytałaś o tych 5 latach, jestem ciekawa? Odpowiedz Link
1aiwlys Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 11.01.08, 23:33 Moja nie przespała nigdy całej nocy , a ma 19 m-cy, ale to ponoc zależy od tego, czy dziecko potrafi samodzielnie zasnąć.... a moja nie potrafi, a ja nie potrafie jej "tresować" w tym temacie i teraz z innej beczki: nie zgadzam się ze wszystkim, co napisała lehija ALE..... Karmie moją córkę 19 m-cy i mam dość i jest to dla mnie poswiecenie, bo nie mieścimy się w 3 na łóżku, mąż musi spać osobno, a mi brakuje "przytulania w nocy" - nie piszę o seksie. I mam dość nocnych pobudek!!!A jak mała zawiśnie na pół godziny w nocy na cycuchu to delikatnie pisząc denerwuje sie. Odczucia jakie mi teraz towarzyszą przy karmieni znacznie sie różnią od tych na początku... Ale i tak ją uwielbiam Odpowiedz Link
1aiwlys Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 12.01.08, 14:24 gosia A co za łóżko macie???.... hmmm skoro do 5-tego roku życia dziecko ma potrzebę spania z rodzicami to może powinnam sobie kupić nowe... i miałabym 2 ukochane osoby koło siebie A z drugiej strony, a co z dziećmi, które zawsze spały osobno? One takiej potrzeby nie mają? I pisz śmiało - ulżyj sobie świeżbiącej ręce Odpowiedz Link
gosiash Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 12.01.08, 11:26 Aż mnie ręka świerzbi, żeby odpowiedzieć szerzej, ale wrócę do oryginalnego pytania Moja córeczka poszla do swojego lóżeczka jak miała ponad dwa latka. Owszem zasypiała, ale w nocy przychodziła do nas. Tak więc budziła się raz. Co do sikania w nocy to wg mnie bzdura, dzieci są różne. I jak przestała nosić pieluchy to w ogóle nie sika w nocy, a jak najbardziej daję jej pić wieczorem. Budzi się na sikanie bardzo rzadko. Zresztą nam dorosłym też się to zdarza. Więc teoria, ze dziecko budzi się ze dwa razy na sikanie w nocy i trzeba je będzie wysadzać na nocnik chyba nie do końca jest sprawdzona. Ale owszem dzieci są różne, nie można jednak pisać że wszystkie są takie. Co do spania grupowego to w tej chwili śpimy w czwórkę, czyli mąż, ja, 4 latka i roczniak. Przy czym mąż chrapie, córka zmienia pozycję o 360 stopni czasami, a roczniakowi wychodzą trzonowe, więc budzi się dość często . A, że śsie w nocy dużo, więc ze dwa razy zmieniam mu pieluszkę. Na szczęście mnie udało się opanować sztukę przebierania mu tej pieluszki, jak on wisi u piersi. Musiałam, bo inaczej drze się w niebogłosy Polecam w tym temacie takie pieluszki, które zakłada się jak majtki. Te na rzepy są trudne do zapięcia jedną ręką Tak, więc ja wysypiam się najgorzej i czasami też mam trochę dość. Ale podobno dziecko do 5 roku ma potrzebę spania z rodzicami i dlatego jak się w nocy obudzi to wędruje do łóżka rodziców i nie powinno się mieć o to do dziecka pretensji. Ale tu znowu uwaga dzieci są różne i może to dłużej potrwać Tak więc monjan chyba się jeszcze troszkę pomęczysz, zwłaszcza, że to chłopczyk No i roczniakowi, to pewnie właśnie trzonowe wychodzą, więc tym bardziej biedaczysko się budzi. Ale nie martw się powinno być coraz lepiej Odpowiedz Link
fiamma75 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 12.01.08, 16:15 Dziś przespała. Zdarza się jej tak od czasu do czasu Noce to ona przesypiała jak była malutka, ale jak skonczyła 4 mies. "promocja" się skończyła. Przyzwyczaiłam się, ze jest jedna pobudka ok. 4. Przy większej ilości marudzę (młoda usprawiedliwona jest jedynie przy ząbkowaniu) To, że wybrałam długie karmienie, nie oznacza, że wybrałam spanie z dzieckiem. Dla nas to niewygoda - śpi z nami jak ewidentnie coś jej jest a normalnie śpi w swoim łóżeczku w tym samym pokoju, co my, na cycanko jest przyniesiona do łóżka a potem odniesiona. Odpowiedz Link
1aiwlys Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 13.01.08, 23:52 zapytam jeszcze raz - Na jakich łóżkach śpicie razem z dziećmi - jaka szerokość? Odpowiedz Link
1aiwlys Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 14.01.08, 13:23 gfizyk... ja tylko o wymiary łózka ) Odpowiedz Link
abiela Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 16.01.08, 11:36 U nas niecałe 2 metry, chyba 1,80 o ile się nie mylę. Odpowiedz Link
gringo68 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 21.01.08, 11:01 Starszy ma prawie 6 lat, karmiony byl piersią do 1 roku, cała noc przesypiał mając 10-11 miesięcy... Młodszy ma 6 miesięcy, budzi się na karmienie raz w nocy ok. 3-4 nad ranem, potem do 7-7.30 śpi jak kamień, odstawiony też pewnie bedzie gdzieś latem i pewtnie tak samo jak starszy bedzie przesypial cala noc... Nasze dzieci nie śpią z nami poza wyjątkowymi wypadkami, najlepiej jest przyzwyczaiń do wlasnego lózeczka, ktore stoi w naszej sypialni, starszy poszedł spać do wlaswego pokoju jak mial 2,5 roku... Odpowiedz Link
kasiagarcia Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 23.01.08, 17:36 Tomek ma 15 miesięcy, jak miał mniej więcej 10-11 to miał taki ciąg, że budził sie co godzinę. Zaczęło mnie to męczyć więc poobserwowałam co robi w nocy jak sie obudzi jak szybko zasypia itp, a potem bardzo delikatnie zaczęłam mu ograniczać te pobudki, zamiast wyjmować go z łóżka i dawać pierś delikatnie głaskałam w łóżku, gadałam z nim itp. w ciągu miesiąca zeszliśmy do 1-2 pobudek w nocy. Teraz wygląda to następująco zasypia około 21 (przy piersi, je nawet godzinę), budzi się czasem około 3-4 i je przez 15-20 minut, śpi do mniej więcej 6 kiedy kładę sie razem z nim i dosypiamy do jakieś 8 (on ciamkając sobie od czasu do czasu). Ma własny pokój więc w nocy muszę sie czasem przejść, ale mam szanse wygodnie pospać w swoim łóżku. Czasem dziecko budzi sie z różnych powodów, warto sie temu przyjrzeć, ale nie warto nic robić na siłę. K. Odpowiedz Link
kadewu1 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 23.01.08, 23:48 Dziś skończył 23 miesiące, nie przespał nocy. Teraz zasypia już prawie sam - po ssaniu pełznie sobie po kołdrze w swoje miejsce i powoli odpływa. Ale budzi się bardzo często. Max. "porcja' snu to 3 godziny. Doświadczenie pokazuje, ze łóżko140/200cm jest za małe. Gdybym wiedziala! Kasia mama Jasia Odpowiedz Link
magdziak1 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 24.01.08, 08:58 mój synek zaczął przesypiać noce jak zaczął jeść mleko modyfikowane Sam odstawił się od piersi i zaczął normalnie spać Odpowiedz Link
joanb333 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 24.01.08, 10:58 Moja od początku ładnie spała, nawet już w drugim miesiącu zdarzało się jej spać do 5-6 rano. Były oczywiście wyjątki, czasem już o 23 chciała cyca, brałam ją do łóżka i spała z nami i wszyscy byli zadowoleni. Karmiłam przez 28 miesięcy. Większość wróżyła trudności z przeprowadzką do własnego łózka, ale jakoś się po odstawieniu udało i teraz śpi calutką noc. Odpowiedz Link
fizula Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 24.01.08, 11:24 Ile dzieci i rodziców, tyle opowieści. Ale przestawienie na sztuczne mleko, to nie jest dobry pomysł ze względu na zdrowie maluszka. Odpowiedz Link
alinaw1 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 24.01.08, 12:05 Mój Staś budził się kilkanaście razy w nocy, ryczał, histeryzował (strasznie długa historia, skracam). Pierwszą noc przespał gdy miał 2 lata 3 miesiące. To było tydzień po pożegnaniu z cycem (młody sam zdecydował kiedy przejść na "dorosłe" jedzenie). Córcia ma 2 i pół roku. W swoje drugie urodziny stała się dużym dzieckiem bez cyca ale budzi się w nocy parę razy do tej pory. Dlatego- wybaczcie- kiedy słyszę opowieści o cierpiętnicach mamach kilkumiesięcznych dzieci, co to 2-4 razy się budzą w nocy- to z chęcią zaprosiłabym je do przeszłości- np. na tydzień do mnie. Przestałyby narzekać... Odpowiedz Link
przelotnie Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 24.01.08, 14:59 Mój synek pierwszą przespaną w całości noc zaliczył następnej nocy po dniu, w którym przestaliśmy się karmić piersią, czyli po ponad 2 latach. Ale ja nie żałuję ani jednej nieprzespanej nocy. Teraz brakuje mi nocnego przytulania z synkiem. Odpowiedz Link
gosiash Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 24.01.08, 16:25 Zadano mi pytania to odpowiadam Co do tego 5 roku to nie potrafie podac konkretnych danych. Pare miesiecy temu czytalam artykul o kolejnej ksiazce uczacej rodzicow jak wychowywac dzieci i tam wlasnie pani pisala o tym, ze dzieci do 5 roku maja taka potrzebe. Ale nie chodzi o to, ze musza i beda sie budzic w nocy i przychodzic do lozka rodzicow. Jak zrozumialam z krotkiego opisu chodzilo raczej o to, zeby rodzice sie nie denerwowali i nie starali na sile cwiczyc takich dzieci, ze koniec nie wolno, jestes za duzy. A co do wielkosci mojego lozka , to tak corka ma juz 4 latka, wiec niedlugo pewnie zaprzestanie spania z nami, mam nadzieje. A synek wprawdzie dopiero roczek skonczyl, ale juz jest z niego niezly rozbojnik, wiec cos mi sie wydaje, ze jego potrzeba spania z rodzicami skonczy sie wraz z potrzeba ssania, czyli tak ok. 2 roku zycia. Aczkolwiek moge sie mylic zarowno co do potrzeby ssania jak i spania )) Odpowiedz Link
aga_sama Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 24.01.08, 22:23 Mój syn zaczął przesypiac noce w okolicy 10 m-ca. Mam wrażenie, że po pierwsze sam do tego dojrzał, a po drugie odmówił jedzenia z piersi na dobranoc. Jak sam zasypiał, to spał całą noc. Karmiłam go jeszcze 4 m-ce, odstawiłam, bo zauważyłam, że pierś traktuje tylko jako smoczka usypiacza na dzienne drzemki. Obyło się bez płaczu. Na każde dziecko i każdą mamę przychodzi odpowiedni moment Odpowiedz Link
jowitaiczterykoty Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 25.01.08, 12:54 Lilka przesypia cale noce od około 8 miesiąca. Zasypia między 19;00 a 20;00. Budzi się około 6:00 rano. Bierzemy ja wtedy do łóżka i mamy jeszcze około godziny drzemki przy cycusiu. Oczywiście zdarzają sie odstępstwa. Jak jest chora albo przy ząbkowaniu. Wtedy bywa, że i całą noc śpi z nami. Po prostu potrzebuje wtedy bliskości i przytulenia. Kilka dni i wraca do siebie No i chyba na tym to polega... nic na siłę Lilka sama decyduje Odpowiedz Link
marta.uparta Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 01.02.08, 08:49 może niezgodne jest to z ideą tego forum, ale mój syn zaczął przesypiać całe noce dopiero po odstawieniu od cyca (co nastąpiło gdy miał półtora roku). Do tego momentu nie miał też ani jednej nocy przespanej. Odpowiedz Link
bathilda Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 01.02.08, 10:36 Z góry zaznaczam, że nie przeczytałam wszystkich postów bo w większości są długie i emocjonalnie rozdygotane. Powiem jak było u nas: 1. Piotrek przestał się budzić jak miał 8,5 miesiąca, bez żadnych działań z mojej strony. Nadal karmię go w dzień. 2. Jak zaczęłam dawać mu nowości (kaszka przed snem a nawet zupka w południe) to budził się dużo częściej. Wiem na pewno, bo jak wracałam na parę dni do wyłącznego karmienia piersią to znowu spał lepiej. A po kolejnych nowościach gorzej. No ale wiadomo że do matury na cycu nie mogłam go trzymać więc wprowadzałam nowości zaciskając zęby. 3. Syn nie spędził w naszym łóżku ani jednej nocy. Jak miał 3,5 miesiąca wywędrował do swojego pokoju. A ja wstawałam i karmiłam, czasem kilka razy w nocy (minimum 2, czasem i 5). Było mi łatwiej bo nie pracowałam, ale dałam radę i nie odczuwam podstaw do uprawiania kultu własnej martyrologii. Słowem da się. 4. Karmię nadal, a moje życie małżeńskie w żaden sposób na tym nie ucierpiało. Odpowiedz Link
kleo881 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 05.02.08, 22:45 moj syn ma 19 i przespał może z 3 całe noce. ale nie jest to dla mnie męczące. już się przywyczailam. Odpowiedz Link
althea35 Re: Kiedy wasze dzieci zaczęły przesypiac noc?? 09.02.08, 13:41 Monjan, a moja roczna dziewczyna przesypia noce od niepamietnych czasow Sama sie tak ustawila. Odpowiedz Link