Karmienie 3 latka i dłuzej...

02.03.08, 10:44
Interesuje mnie jak 3 latek ewentualnie 4 latek idzie do przedszkola
i jeszcze ssie cycusia , czy nie wstydzi sie o tym mówic innym
dziecią w grupie ??
Znam matke ktora karmi dziecko w wieku 5 lat i niestety dowiedziały
sie o tym inne osoby i teraz dziecko jest wysmiewane przez swoich
rówiesników. Więc jak taka sprawa wyglada u was ??
    • anqa_77 Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 02.03.08, 11:05
      A czy ty karmisz? Jak długo? Mam nadzieję, że masz zamiar karmić przedszkolaka...

      Dziecko samo z siebie nie wstydzi się, bo i czego? Ale wolałam być przezorna,
      synek nie rozmawia o ssaniu z dziećmi, tak samo jak nie prosi o ssanie w ciągu
      dnia, jest to nasza i tylko nasza sprawa - związana z nocą, spaniem a nie z
      przedszkolem smile
      Wiele dzieci pije mleko z butli i też nikt w przedszkolu o tym nie wie, bo takie
      rzeczy nie mają miejsca w przedszkolu, to sie dzieje w ich domach. Tak samo
      wiele dzieci śpi ze smokiem, nikt tego nie komentuje, bo nie widzi.
    • kropkaa Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 02.03.08, 12:45
      Może i polecą na mnie gromy, ale... jeśli 5 latek jest na piersi, to
      świadczy to, o tym, że jest zaburzona jakaś relacja, przeważnie ze
      strony matki, która z jakiś powodów nie chce puścić dziecka. Długie
      karmienie piersią nie oznacza patologii. Nie wyśmiewałabym, bo to
      nie ładnie, ale nie pochwalałabym rekompensaty jakiś braków kosztem
      emocjonalnego uzależnienia dziecka. Jeśli z jakiś powodów dziecko
      się nie odstawiło samo pomiędzy 3 a 4 rokiem życia, krok należy do
      matki.
      • fizula Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 04.03.08, 02:25
        kropkaa napisała:

        > Może i polecą na mnie gromy, ale... jeśli 5 latek jest na piersi,
        to
        > świadczy to, o tym, że jest zaburzona jakaś relacja, przeważnie ze
        > strony matki, która z jakiś powodów nie chce puścić dziecka.

        A skąd to wiesz? Na podstawie jednego wskaźnika?: ssania piersi? Dla
        mnie jako dla psychologa ta jedna rzecz nie świadczy o zaburzonej
        więzi, o niepuszczaniu dziecka. Czasami może się tak dziać, ale
        składa się na to nie tylko ssanie, ale i inne rzeczy.
        Taką diagnozę, jaką Ty postawiłaś, to jest wystawienie dokładanej
        diagnozy bez zobaczenia pacjenta. Nie wykluczam i takiej sytuacji,
        ale tak z góry bez żadnych konkretów oceniać?
        Karmienie piersią to nie tylko emocje, to też pokarm. A
        zapotrzebowanie na pokarm bywa bardzo różne. Niedawno spotkałam się
        z 4-latką, która ma tak silną alergię na mleko krowie, że spuchnięta
        została odwieziona do szpitala.

        Jeśli z jakiś powodów dziecko
        > się nie odstawiło samo pomiędzy 3 a 4 rokiem życia, krok należy do
        > matki.

        Krok może należeć do matki, ale nie musi. Czasem matka czuje, że z
        jakiś powodów dziecko nie jest gotowe na ten krok i pozwala mu na
        ssanie wbrew sobie.
        Wydaje się, że większość takich starszych dzieci cztero
        pięcioletnich raczej zostawia to ssanie jako mniej świadomą swoją
        część ssąc w chwilach największego zmęczenia (wieczorem, rano-po
        obudzeniu, gdy się dobrze jeszcze nie obudziły, w nocy).
        Gdybym karmiła 5-letnie dziecko nie pozwoliłabym się z niego
        wyśmiewać. Przedszkolak nie ma świadomości, że robi coś
        niewłaściwego. Postępuje tak jak czuje, że będzie dobrze.
        Im więcej mam dzieci (obecnie trójkę), tym bardziej podziwiam jak
        bardzo różnie się rozwijają. W jednej dziedzinie 4-latek dorównuje
        naszej 8-latce, a w innych zapewne i za 6 lat nie będzie na tym
        poziomie co ona teraz. I nie ma sensu zmuszać ich, by dojrzewały w
        tym samym wieku do każdej rzeczy.
        Nie znam sytuacji, nie znam dziecka-matki, dlaczego tak z góry
        wyrokować. Nie wyrosło dziecko w wieku 5 lat, wyrośnie mając 6 lub 7
        zapewne.
        • kropkaa Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 05.03.08, 22:51
          Moje źródło to m.n. rozmowy z bardzo doświadczoną i mądrą
          doradczynią laktacyjną. I zdrowy rozsądek. Są w życiu różne etapy i
          każdy z nich kiedyś się kończy. Ssanie piersi jest jednym z nich.
          Tak samo jak uważam za dziwne picie butelki przez 5-latka, tak samo
          uważam za dziwne brak reakcji matki na ssanie przez takie dziecko
          piersi. Wszystko ma swój czas i swój koniec. Jeśli 5-latek
          potrzebuje bliskości mamy, a ona tylko potrafi mu ją dawać poprzez
          pierś, to znaczy, że zatrzymała się już dawno na jakimś etapie,
          który był kiedyś do jego wieku adekwatny, ale już nie jest.

          A co do alegrii.
          W wieku 4 lat można doskonale bilansować dietę dla alergików nie
          karmiąc piersią. A matka nie je nabiału 4 lata???

          > Nie wyrosło dziecko w wieku 5 lat, wyrośnie mając 6 lub 7 zapewne.
          Albo nie wyrośnie. I będzie ssało do lat 8, 9?


          • fizula Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 06.03.08, 10:18
            > Moje źródło to m.n. rozmowy z bardzo doświadczoną i mądrą
            > doradczynią laktacyjną.

            Wiesz, ja też jestem konsultantem laktacyjnym (tyle że zapewne mniej
            doświadczonym i głupszym, ale taki już mój urok ;o), acha i jeszcze
            psychologiem, ale to też zaburzenie ;o)) i na żadnym z
            kursów nie uczono mnie, że akurat w wieku 5 lat to już jest
            uzależnienie i zaburzenie. Oceniam każdą sytuację indywidualnie.
            Być może ta którą Ty przytaczasz świadczy już o zaburzeniu (może o
            tym świadczyć mówienie o tym przez dziecko, bo jak widzisz to raczej
            większość dzieci nie interesuje mówienie o tym, mają ciekawsze
            tematy do rozmowy).
            Uważam, że może być to zupełnie normalne i służące rozwojowi
            dziecka, ale też może być JEDNYM Z WIELU objawów zaburzenia.
            Zanim bym śmiała próbować oceniać, musiałabym znać odpowiedź na
            przynajmniej kilka pytań:
            • Czy karmisz typowo dla tego wieku czyli: w chwilach choroby,
            przed i po spaniu czy więcej?
            • Sama oceń czy to karmienie sprzyja rozwojowi Twojego
            dziecka: czy dziecko jest radosne, twórcze, chętne do zabawy z
            rówieśnikami?
            • Czy karmienie nie sprawia, że zamyka się na innych ludzi?
            Czy nie jest zbyt przywiązane do Ciebie? Czy chętnie zostaje z
            innymi, by np. bawić się z innymi dziećmi bądź z inną zaprzyjaźnioną
            osobą?
            • Czy nie stosujesz karmienia piersią jako kary i nagrody,
            żeby jeszcze bardziej przywiązać do siebie dziecko?
            • Czy próbowałaś dziecku proponować coś innego, co lubi w
            zamian za karmienie piersią, np. czytanie, przytulanie,
            połaskotanie, masaż, coś lubianego do jedzenia? Czy umiałabyś to
            zrobić? Nie miałabyś obaw przed zrobieniem tego?
            • Czy nie przekazujesz dziecku słowami czy swoimi emocjami,
            mową ciała sygnałów, że powinno jeszcze ssać, że dobrze, żeby
            jeszcze dłużej possało? Czy dajesz mu wolność w tym zakresie?
            *Czy dziecko ma jakieś schorzenia, zaburzenia rozwojowe?

            > A co do alegrii.
            > W wieku 4 lat można doskonale bilansować dietę dla alergików nie
            > karmiąc piersią.

            Zdaje się, że bagatelizujesz ten problem. Uważasz, że lepiej
            szprycować dziecko w tym wieku sterydami, stawać na głowie
            dobierając dietę nie karmiąc piersią niż np. karmić piersią i
            stosować dziecku swobodniejszą dietę? Są takie wybory nawet w tym
            wieku.

            >A matka nie je nabiału 4 lata???
            To już wybór matki. Zresztą nie wszystkie alergie są na białko
            krowie. Jedne z najbardziej dramatycznie kończących się alergii jest
            na orzeszki ziemne. Mleko matki działa osłonowo i daje większe
            szanse, że dziecko w końcu wyrośnie z alergii.

            > > Nie wyrosło dziecko w wieku 5 lat, wyrośnie mając 6 lub 7
            zapewne.
            > Albo nie wyrośnie.

            A dużo znasz takich przypadków, że dziecko nie wyrosło? Bo ja
            żadnego, chociaż się interesuję tą kwestią, lubię wysłuchiwać takich
            sytuacji. Jedna ze z znanych sytuacji (tu: dość kontrowersyjne) z
            filmu, który był niedawno w TV o karmieniu 7-latki (niecałe 8)
            świadczyło, że dziewczynka dorosła do odstawienia. Bardziej się
            droczyła z matką niż nie była gotowa na odstawienie.
            • kropkaa Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 11.03.08, 01:26
              Fizula, przecież ja wiem, że jesteś konsultantką laktacyjną! I
              psychologiem.
              I jest to taki temat, w którym tak naprawdę trudno wyciągnąć jakąś
              średnią. Bo jak to zrobić? Ty powiesz, że wg Ciebie można karmić do
              7. r.ż., ja, że do 3 i wyciągniemy średnią 5? Bez sensu.
              Poza tym mnie tak naprawdę nie interesują inne dzieci. Tak samo jak
              nie interesują mnie opinie innych o moim dziecku i naszym sposobie
              jego wychowania. Oczywiście nie chodzi mi tu o to, że moje dziecko
              to moja własność, tylko że to ja decyduję jak je wychowuję. I
              kieruję się intuicją ale też zdrowym rozsądkiem.
              Co nie znaczy, że nie szukam inspiracji i rad. Ale po to, by je
              przemielić dla siebie. A w każdej książce, nawet najlepszej,
              zdarzają się bzdury (np. w "Psychicznym rozwoju dziecka" radzą
              poradzić sobie z głodem niemowlęcia pomiędzy (sic!) szóstym a ósmym
              tygodniem podając mu rozgniecionego banana...). I dla mnie bzdurą
              jest karmienie pięcio-, sześcio- czy siedmiolatka. Nie mówiąc już
              np. o ośmiolatku. Nie wątpię, że są książki, które takie procedery
              traktują jak normę, ale w wielu książkach normą jest nacinanie
              krocza podczas porodu czy twierdzenie, że powyżej np. 9. miesiąca
              mleko matki staje się bezwartościowe. Papier wszystko przyjmie.
              Ostatnio spędziłam dwa dni z dziewczynką, która chodzi do zerówki i
              obserwowałam ją pod kontem ewentualnego karmienia piersią.
              Przywołałam obraz chrześniaka męża, który w maju miał Komunię św. I
              nijak nie znalazłam potrzeby trzymania ich przy piersi. A nawet
              przeszło mi przez myśl, że takie karmienie tych dzieci to byłaby
              jakaś forma nadużycia seksualnego ze strony matki.
              Ze swego dzieciństwa pamiętam weekendy u dziadków, spanie u
              kuzynostwa - jakoś nie wyobrażam sobie, by pozbawić tego mojego
              dziecka trzymając je na piersi do podstawówki.
              Owszem, można karmić 7 lat, pytanie tylko po co.

              Ten beznadziejny filmik widziałam, a alergii nie bagatelizuję, bo
              wiem co to znaczysad Mam nadzieję, że minie - ma na orzechy laskowe i
              pistacje.
    • moofka Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 03.03.08, 14:22
      gorzej jest nawet
      one nie tylko nie wstydza sie mowic dzieciĄ takich rzeczy
      ale jeszcze paniĄ przedszkolankĄ dobierają sie do cycek
      moje wprawdzie do przedszkola zdazylo sie odstawic, ale z zlobku to go zamykali
      w specjalnym kojcu, zeby pan nie molestowal tongue_out
    • elka.net Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 03.03.08, 21:21
      Sadze ze dzieci nie rozmawiaja na takie tematy...mysle,ze wogole to ich uwagi
      nie zaprzata...Ja Pawla karmilam do prawie 4 lata i w przedszkolu nikt nigdy w
      zyciu mi nie zwrocil z tego powodu uwagi. Mysle ze nie powinnas sie bac o tego
      typu sprawy.
      A tak na marginesie to brakuje mi tego okresu heheh dzis Pawel ma 11 lat i nie
      ejst taki ulegly i chetny do przytulania-zawsze z cieplem na sercu bede
      wspominac okres karmienia piersia...Pozdrawiam
    • anaj75 Re: Karmienie 3 latka i dłuzej... 05.03.08, 15:28
      Moje dziecko poszło do przedszkola, nie będąc już karmione ale co
      najmniej dwójka innych dzieci, o których wiem, bo się zgadałam z
      matkami, jeszcze wtedy ssała. Żadnych problemów z tego tytułu nie
      było. Dzieci o tym nie rozmawiały. Więcej, niektóre osoby z
      personelu, też swego czasu były matkami długokarmiącymi, więc
      świetnie rozumiały sytuację.
      W ogóle ja chyba żyję w środowisku, gdzie typowe jest karmienie do
      roku, częste do 2 lat a spotykane do 3-4.
Pełna wersja