magdalenka77
03.03.08, 23:31
Bardzo Was proszę drogie mamy o merytoryczną pomoc i radę:
Mam 2 dzieci. Synka karmiłam 1,5 roku i bardzo to lubiłam.
Córeczka ma teraz 10 miesięcy i jest mega-alergikiem. Dalej karmię,
choć od 7 miesięcy jestm na coraz bardziej rygorystycznej diecie.
Skóra małej nigdy nie wyglądała idealnie mimo wielu zabiegów
dietetyczno pielęgnacyjnych. Alergolog zalecał odstawienie od
piersi, bo "truję dziecko"!
Wszędzie piszą, że alergika najlepiej jest karmić piersią jak
najdłużej, po czym często dalej okazuje się, że to "jak najdłużej"
znaczy tylko pół roku. Czyli faktycznie z punktu widzenia alergii
mleko matki cudów już po tym pół roku nie zdziała?
Z jednej strony jestem już trochę zmęczona tą monotonną dietą, ale
jakoś tak wewnętrznie czuję, że przestawienie córeczki na mieszankę
mlekozastępczą, to tak jakbym jej zupkę instant podała (czyli same
sztuczności) zamiast naturalnej domowej zupy.
Jeżeli nie muszę odstawiać, to bardzo chciałabym jeszcze długie
miesiące karmić córeczkę, bo bardzo to lubię.
Proszę napiszcie mi, czy wiecie coś nt. pozytywnego oddziaływania
mleka matki na alergika starszego niż półroczniak.
Chyba po prostu potrzebuję merytorycznych argumentów, żeby to sobie
jakoś wszystko poukładać.