gosiash
22.03.08, 14:49
Moze ktos tak mial i moze poradzic. Otoz, pierwszy raz mialam
zapalenie/zastoj jak karmilam coreczke, jakos tak na poczatku
karmienia. Wiadomo produkcja mleka jeszcze nie unormowana. Pomogly
domowe sposoby. Wiecej razy nie pamietam. Mala karmilam ponad dwa
lata.
Teraz, jak mi sie juz wydawalo, ze jestem specjalistka od
karmienia

, no to mnie pokaralo za zbytnia pewnosc siebie. Maly ma
15 miesiecy. No i moje pierwsze zapalenie bylo jak juz byl calkiem
duzy. Wiec zaskoczona bylam totalnie, bolesnosc piersi,
zaczerwienienie, grudki w piersi no i szybki wzrost temperatury. Na
szczescie cos przeciwgoraczkowego + czeste przystawianie + masaze
pod cieplym prysznicem + kapusta pomogly. Na drugi dzien czulam sie
juz dobrze, oczywiscie bolesnosc i grudki jeszcze troszke
mnie 'trzymaly'. I niby wszytko fajnie, a tu w polowie lutego to
samo. Z tym ze szybciej zidentyfikowalam objawy i zadzialalam
szybciej, wiec szybciej przeszlo itd. No ale teraz polowa marca, a
ja znowu cos w tym rodzaju. Bolesna piers, czerwona, grudki. Owszem
tym razem bez temperatury, ale moze dlatego, ze znowu zadzialalam
natychmiastowo, czyli intensywne przystawianie, masaze, kapusta.
Dodam, ze nie mam juz oczywiscie nawalow, karmienie ustabilizowane,
w malych ilosciach. W ciagu dnia to juz tylko od czasu do czasu do
drzemki, a raczej nocna pora karmienie sie odbywa. Wiec czy moze mi
ktos doradzic dlaczego?
Moje dwa wytlumaczenia: przewianie/zimne powietrze - ale ja b.
uwazam, no i w koncu wystawienie smieci przed dom, czy otwieranie
drzwi wejsciowych to nie powinno byc az takim zagrozeniem dla
piersi. W koncu nie jest tak zimno, temperatury dodatnie!
Drugi powod - przygniecenie przez dziecko w nocy.
No ale corka tez ze mna spala i jakos nie konczylo sie to zastojem.
Czy moga wiec byc jakies inne powody? Ogolnie obnizona odpornosc?
Dodam, ze prawie przez cala zime mam katar i od czasu do czasu
kaszel. Czy to moze miec jakis zwiazek?