26 miesięcy - tydzień przerwy czy koniec?

15.04.08, 11:11
Po pierwsze chcę podziękować za to forum, dużo z niego skorzystałam, głównie
czytam.

Mam taki problem: zaplanowałam tygodniowe rozsatanie z moją 26-miesięczną
córką z powodu pracy. Do tej pory byłam pewna, że to będzie właśnie koniec
naszego karmienia (karmię rano i wieczorem). Ale teraz naszły mnie wątpliwości
po lekturze forum i patrząc na nas - mamy nasz rytuał, Iga spokojnie
zrezygonowała z karmienia w dzień, które było niecodziennie, ale z tym rannym
i wieczornym jest bardzo związana. Zastanawiam się czy jest możliwe zrobinie
tygodniowej przerwy w karmieniu w tym wieku, czy lepiej już całkiem zakończyć?
    • fizula Re: 26 miesięcy - tydzień przerwy czy koniec? 15.04.08, 11:37
      Słuchaj, wydaje mi się, że warto, żebyś zdała się na córcię. Po
      takiej długiej nieobecności może spokojnie zapomnieć o ssaniu,
      przyzwyczaić się do nowych form zasypiania/budzenia. Albo nie
      zapomnieć- wtedy może Cię wypróbować, czy dalej jesteś tą samą mamą,
      czy dalej chcesz być dla niej dostępna? Właśnie czasem dzieci chcą
      wypróbować mamę, żeby się upewnić czy mogą i wtedy upewnione dać
      sobie spokój ze ssaniem.
    • anqa_77 Re: 26 miesięcy - tydzień przerwy czy koniec? 15.04.08, 19:18
      Wg mnie, ta przerwa nie musi dla córeczki oznaczać końca karmienia. Zależy od
      tego, to jej powiesz przed wyjazdem, jak to dogadacie. No i czy będziesz
      konsekwentna w tym co jej powiesz. No i też ważne czy chcesz dalej karmić.
      Na moje oko, chyba jednak chcesz karmić dalej, o ile córeczka będzie chciała smile
      U nas była dłuższa przerwa, bo starszak nie mógł ssać z powodu mojej zagrożonej
      ciąży (brat sie śpieszył smile Definitywne stop od ssania miał chyba w wieku 27
      miesięcy.Na jego prośbę o ssaniu, mówiłam, że napije sie gdy urodzi się
      maluszek. No i jak sie urodził, i wróciłam do domu, z wahaniem poprosił o pierś.
      Początkowo nie umiał ssać, nic nie leciało, myślał, że nic tam nie ma. Dopiero
      jak zobaczył kapiące mleko, zrozumiał, że warto spróbować mocniej ssać. I tak
      zaczęłam karmić dwoje.
      Pamiętam, jak starszak wahał sie, był zaniepokojony, czy dotrzymam słowa i
      pozwolę mu na ssanie. Pamiętam tez jego ulgę, że się zgodziłam. I piękne obrazki
      dwojga przy piersi, trzymających się za rączki, bez zazdrości. Ale to już do
      innego wątku chyba smile
      • nisiabu Re: 26 miesięcy - tydzień przerwy czy koniec? 16.04.08, 22:27
        Bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi.

        No właśnie, żal mi się zrobiło, że zakłócę tę naszą harmonię. Że akurat od paru
        miesięcy mamy spokojny okres jeśli chodzi o karmienie, mam poczucie, że zrobiło
        się zupełnie bezwysiłkowe z mojej strony... No i poza tym Iga jest wegetarianką,
        nie podaję jej też żadnego innego mleka, ani nabiału i to dodatkowy powód, żeby
        karmić długo.
        Zobaczymy...
        • jagandra Re: 26 miesięcy - tydzień przerwy czy koniec? 17.04.08, 09:40
          Miałam tygodniową przerwę, gdy córka miała 2,5 roku, brałam leki. Wtedy była jeszcze namiętnym ssakiem. Wszystko jej wytłumaczyłam, tuliłam, ale ciężko znosiła tę przerwę. Próbowała np. ssać "na niby" przed spaniem, ale potem płakała, bo nic to nie dawało. Więc obiecałam jej, że jak tylko przestanę brać lekarstwa, dostanie znowu cyca. No i minął tydzień, ona na zgodę ssania zareagowała radością i zaskoczeniem, początkowo słabo jej szło to ssanie, ale szybko sobie przypomniała. I zadała pytanie: "a czemu się dostawa cyca?" big_grinDD Pół roku później sama się odstawiła smile
Pełna wersja